O przyszłości Giełdy Papierów Wartościowych

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Minęły już prawie 4 lata od pierwszych notowań na Giełdzie Papierów Wartościowych w Srebrnym Rogu. Sam jestem zaskoczony, że nadal jest to kluczowa instytucja gospodarcza w Sarmacji.

Przez ten czas konto maklerskie założyły 133 osoby, z czego co najmniej 105 aktywnie inwestowało swoje środki. Giełda nie ma szczegółowej statystyki co do sumy libertów zarobionych przez inwestorów, jednakże szacuję, że jest to kwota rzędu 1.200.000,00 – 2.000.000,00 libertów. Myślę, że w naszych warunkach robi to wrażenie.

Minęło już sporo czasu, więc przypomnę krótko, że wszystkie transakcje zawierane są bezpośrednio z Giełdą. Jeżeli więc ktoś stracił, to Giełda zarobiła, a jeśli ktoś zarobił, to Giełda straciła. System od początku był statystycznie nastawiony na zysk inwestorów. Skoro inwestorzy zarobili 1,2 do 2 milionów libertów, to znaczy, że Giełda tyle rozdała. Giełda czerpie także dochody z dodatkowej działalności, jak chociażby tantiemy od artykułów, opłaty za założenie konta i wprowadzenie spółki na parkiet.

Wczoraj dokonałem okresowego podsumowania działalności, można zapoznać się z raportem w tym miejscu. Pozycja „pozostałych środków” powinna mieć wartość dodatnią. Mimo dokonania odpisu w wysokości 500.000 libertów nadal ma wartość ujemną. Przypomnę, że rzeczone pół miliona pochodziło z dotacji Rady Ministrów, uzyskanej na początku projektu. Oznacza to, że dotacja sfinansowała około 3 lata działalności Giełdy. W warunkach mikronacji to chyba dużo.

Ujemna wartość „pozostałych środków” oznacza w dużym uproszczeniu, że wartość kont maklerskich jest o 182.879,71 libertów wyższa od środków wpłaconych przez inwestorów. Tym samym, w chwili obecnej, możliwość wypłaty środków jest gwarantowana wyłącznie przez środki prywatne. Czyli w praktyce – przeze mnie.

Nie mam ochoty zmieniać konfiguracji Giełdy (co to by była za zabawa, jakby prawie wszyscy tracili?), ale też średnio uśmiecha mi się dokładanie do interesu. Logika podpowiada, że skoro angażuję w ten projekt własny czas, a jakaś liczba osób z tego korzysta, to raczej jak już powinienem na tym zarabiać (przez cała historię Giełdy nigdy nie wypłaciłem sobie żadnych zysków).

Zapewne więc w najbliższym czasie zostanie złożony do Rady Ministrów wniosek o ponowne dofinansowanie Giełdy, tak aby mogła działać na tej samej zasadzie przez kolejne lata. Jeśli Rada Ministrów natomiast odmówi wsparcia – nie pozostanie mi nic innego jak obniżenie limitu wykorzystywanych środków do skrajnie niskich wartości (rzędu 10.000 lt) i dokonanie przymusowych sprzedaży zgodnie z regulaminem Giełdy.

Jeśli ktoś jest ciekawy jak rozwijała się Giełda przez minione lata - raporty dostępne są na podforum Giełdy, tutaj chyba najbardziej przydatny raport 2/2016 - pierwszy od czasu rozpoczęcia notowań. Wartość środków zgromadzonych na kontach maklerskich wzrosła z 253.978,67 do 1.744.891.39 libertów (czyli prawie siedmiokrotnie).
Dotacje
2 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Piotr vel Bocian, Timan Demollari, Guedes de Lima, Filip I Gryf, Adam Jerzy Piastowski.
Serduszka
11 737,00 lt
Ten artykuł lubią: Siergiusz Asketil, Albert Felimi-Liderski, Joahim von Ribertrop von Sarm, Guedes de Lima, Alexander Rose, Piotr vel Bocian, Timan Demollari, Piotr II Grzegorz, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, Filip I Gryf, Andrzej Fryderyk, Santiago Vilarte von Hippogriff, Laurẽt Gedeon I, Grzegorz Tomasz Jakub Czartoryski, Adam Jerzy Piastowski.
Komentarze
Wojciech Hergemon
Uprzejmie informuję, że wniosek o dotację został złożony.

Zwracam się do wszystkich, którzy doceniają działalność Giełdy o sercowanie również tego wniosku. Będzie to swego rodzaju publiczna lista poparcia dla dalszej działalności na niezmienionych zasadach.
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Ambitne projekty należy wspierać. :)
Odpowiedz Permalink
Kuba Hogh-Sedrovski
Oddam wszystkie liberty na giełdę. Są mi niepotrzebne.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.