Umarł król, niech żyje republika

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
GBGIaaxB.png


Król

Czy musiało dojść do abdykacji? Oczywiście, że nie. Czy musiało zakończyć się to ostrym bólem dupy? Oczywiście, że nie. Czy trzeba zakłamywać rzeczywistość, zarzucając brak propozycji i chęci współpracy? Oczywiście, że nie. Czy można było utrzymać się u władzy i dalej być królem, zarządcą z despotycznymi uprawieniami? Oczywiście, że tak. Już tłumaczę, ostrzegam jednak, że ten artykuł to zbiór luźnych myśli.

Jaśnie nam już nieaktualnie panujący, przez okres "moich" rządów stał w opozycji do reform. Nie ma w tym nic złego, nie miałem przecież większego poparcia wśród aktywnych obywateli. To normalne, że ludzie mają różne zdania i wizje. Z racji braku społecznego poparcia - abdykowałem. Wydawało mi się to słuszne i pozwoliłem toczyć się polityce Baridasu własnymi torami, bez mojej "toksycznej" ingerencji. Po paru miesiącach postanowiłem wrócić, ot tak pogadać z paroma osobami. Trafiłem jednak na środowisko, które aż paliło się do zmian. Fundament, którego nie miałem wcześniej. Wróciłem do swoich republikańskich agitacji. Pisząc szczerze niezbyt wierzyłem na początku w powodzenie tej inicjatywy. Zebrała się grupa osób, które nie tylko wyraziła poparcie dla idei republikańskich ale również faktycznie zaczęła brać udział w, pozwolę sobie to nazwać, Rewolucji Marcowej.

Bredniami jest wypisywanie, że nie chcieliśmy rozmów, kompromisów, ugód. Propozycja nowej ustawy zasadniczej(do dyskusji oczywiście), propozycje reform: kadencyjność tronu/stanowiska głowy państwa, zmiany w zapisach praw kardynalnych odnośnie suwerenności narodu, przekształcenie monarchii absolutystycznej na parlamentarną za pomocą zmiany despotycznych praw. Wołaliśmy nawet o referendum. No właśnie referendum, które prawdopodobnie wygrałoby stronnictwo monarchistyczne. Wydaje mi się, że to jest właśnie punkt zwrotny, to po prostu był strzał w stopę monarchii. Zaborczość i despotyzm(zamknięcie dyskusji odnośnie konstytucji chociażby), nic więcej. Kolejnym momentem zapalnym i jak później się okazało gwoździem do trumny, było powołanie Wicekróla. Do dziś nie otrzymałem odpowiedzi w jakim celu. No własnie, tego chyba sam do końca nie wiedział nawet były Wicekról. Zakończyło się to kolejnym konfliktem i abdykacją. Sytuacją do której sami doprowadzili monarchiści, do której doprowadził sam król.

Martwią mnie również ostatnie słowa Króla:
Cytuję:
Licząc na roztropność JKM Filip I Gryf powierzam mu organizację wyboru nowego Króla, a wraz z jego wyborem liczę też na refleksję w sprawie zwrotu tej korony jeśli uzna to za stosowne.
No do jasnej anielki bożej kochanej. Myślałem, że jednak nie mamy już monarchii dziedzicznej, w której korona należy do rodu czy jednostki. Władza niby od narodu pochodzi i do niego należy korona. W teorii, w praktyce widzimy jednostkowy absolutyzm. Państwo to król, niestety tak właśnie jest w Baridasie. Należy to zmienić i zmieni się. Bo rewolucja jest jak wiatr!

9365bhDt.png
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
7 399,00 lt
Ten artykuł lubią: Grzegorz von Hippogriff-Czartoryski, Filip I Gryf, Felix Polon von Sarm, Joanna Izabela, Bartłomiej Urlich von Sarm, Wojciech Hergemon, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Albert Jan Maat von Hippogriff, Michaś Elżbieta II, Joahim von Ribertrop von Sarm, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, Severin von Verwaltung.
Komentarze
Eugeniusz Maat von Hippogriff
No to w takim razie życzę powodzenia Republice Baridasu. Niech wam się tam szczęści.


Hmmm... jeśli chodzi o Sarmację to narazie jest to jedyna republika?
Odpowiedz Permalink
Ola K. I. Chojnacka von Hippogriff
@EugeniuszMaat * Republice Baridas.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Cytuję:
Czy musiało dojść do abdykacji? Oczywiście, że nie. Czy musiało zakończyć się to ostrym bólem dupy? Oczywiście, że nie. Czy trzeba zakłamywać rzeczywistość, zarzucając brak propozycji i chęci współpracy?

Żadnych propozycji współpracy z Waszej strony nie było. Były tylko deklaracje współpracy i na pytanie na czmy WKW zależy, a z czego chciał by zrezygnować nie doczekałem się odpowiedzi.

I jeszcze to zdziwienie związane z przekazaniem korony. Niby komu ją miałem przekazać? Wam osobie, która nawet nie ma obywatelstwa?

Z jednym mogę się zgodzić, że rewolucja to wiatr. Dzisiaj wieje, ale w końcu przestanie i wtedy wyjdzie słońce.

Nadal kręcicie się wokół bólu dupy i ciekawy jestem co na tym fundamencie zbudujecie - klocka?

Nie lepiej wziąć się do pracy i zrobić coś pożytecznego zamiast brnąć w to co się skończyło?
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Cytuję:
Nie lepiej wziąć się do pracy i zrobić coś pożytecznego zamiast brnąć w to co się skończyło?


W dzisiejszym dniu oficjalnie możemy już pożegnać się z baridajską monarchią. To właśnie dzisiaj nastąpił przełom, w którym przestaniemy w końcu brnąć w to, co się skończyło. Bo doszliśmy do końca.
Odpowiedz Permalink
Albert Jan Maat von Hippogriff
W imieniu Tropicańskiej Republiki Ludowej ogromnie gratuluję i życzę Wam dalszych sukcesów. ¡Viva la república!
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Cytuję:
Żadnych propozycji współpracy z Waszej strony nie było. Były tylko deklaracje współpracy i na pytanie na czmy WKW zależy, a z czego chciał by zrezygnować nie doczekałem się odpowiedzi.

No ja nie wiem, może popadłem w jakąś chorobę, która mi ocenę rzeczywistości przesłania. Mam cytować multum postów, ćwirków itp. czy zrzuty ekranu wrzucać?
Cytuję:
I jeszcze to zdziwienie związane z przekazaniem korony. Niby komu ją miałem przekazać? Wam osobie, która nawet nie ma obywatelstwa?

To tylko dowodzi o braku czytania ze zrozumieniem. Przecież cytat odnosi się do "zwrotu" korony.
Cytuję:
Z jednym mogę się zgodzić, że rewolucja to wiatr. Dzisiaj wieje, ale w końcu przestanie i wtedy wyjdzie słońce.

No cóż piosenka klasyk.
Cytuję:
Nadal kręcicie się wokół bólu dupy i ciekawy jestem co na tym fundamencie zbudujecie - klocka?

Podniosłe. To nie ja akurat mam ból dupy. :)
Cytuję:
Nie lepiej wziąć się do pracy i zrobić coś pożytecznego zamiast brnąć w to co się skończyło?

To tylko dowodzi braku zrozumienia całego problemu i o co się rozchodzi. Jeszcze nic się nie skończyło bo nic się nie zmieniło. A przecież o zmiany się rozchodzi, jednak niekoniecznie o te, które oznaczają zmianę osoby "panującej". Nikt przecież nie nawoływał do abdykacji.
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
@EugeniuszMaat w sumie to jeszcze nie republika. :)
Odpowiedz Permalink
Joahim von Ribertrop von Sarm
@AdekJozef ale w tej sytuacji wprowadzenie republiki jest proste.
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
To teraz tylko tego nie skopać a będzie git.
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
@joahimvonribertrop jest, to prawda.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Z Wami można rozmawiać tylko Waszymi słowami:
zX1jSLfd.png
No to żebyście się wypierdolili w kosmos
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
@JulianF xD ale wy jesteście zjebani xD
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
@AdekJozef xD o Was nawet nie wspomnę, bo słów brak by to kulturalnie wyrazić i oddać to co by się chciało powiedzieć xD
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Uaaaaaaaa, mocne
Odpowiedz Permalink
Severin von Verwaltung
Ja mam cichą nadzieję, że się ta rewolucja nie skończy, gdyż bardzo lubię te wszystkie inby aktywności oparte na ciągłym, rzeczowym prowadzeniu sporu.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.