Herold, Laurẽt Gedeon I, 22.03.2020 r. o 14:28
Dobra zmiana w Baridasie - czy to naprawdę możliwe?

Szanowni Sarmaci!
Bracia i Siostry Baridajczycy!



BARIDAJSKA ALOKUCJA
547VZc6g.png
GNoBrqRh.png

Zaczynając w zasadzie można dodać coś więcej, ale przecież każdy prawdziwy Baridajczyk wie, że te słowa są tak wymowne, iż nie ma sensu dodawać ich więcej. Dla pozostałych Sarmatów oraz innych gości dodam tylko tyle, że każdy Baridajczyk wie, że powinien w pierwszej kolejności kierować się dobrem całego kraju, bo to sprawa najważniejsza dla każdego obywatela, który winien wywiązywać się ze swoich podstawowych obowiązków obywatelskich.

MONARCHOFASZYSTOWSKA PROLEGOMENA

Rozpoczynając swe rozważania dotyczące obecnego stanu rzeczy nie mógł bym pominąć kilka faktów. Baridas jest państwem, które powstało 25 czerwca 2002 roku. Jego pierwotną Stolicą była Cracoffia, a prezydentem Republiki Baridas został Christoffo — formalny założyciel kraju. Pierwszym Królem Baridasu został w czerwcu 2006 roku Jego Królewska Wysokość Mikołaj Aleksander Piotr. Republika przetrwała cztery lata, a królestwo istnieje lat czternaście.

Czy te czternaście lat było takie ciekawe, twórcze, bezproblemowe i zaje fajne? Z mojej analizy wynika, że nie, ale z całą odpowiedzialnością osoby, która zawsze starała się znać historię kraju, który jest mu bliski mogę napisać, że biorąc pod uwagę wszystkie wzloty i upadki było całkiem przyzwoicie do czasu gdy z tronu sarmackiego w grudniu 2017 roku abdykował JKM Tomasz Ivo Hugo.

WJfxsk4D.png

Był to okres, w którym sarmacką wspólnotę zamieszkiwała dość spora grupa ludzi, więc dla lepszego zobrazowania w tym miejscu przypomnę trzy artykuły z tego okresu: : "Żegnam Was i do zobaczenia", "Dziękuję", "Hucpa, kindersztuba i abdykacja — wywiad z JKW Tomaszem Ivo Hugonem".

Abdykację TIH-a wspominam też z tego powodu, że to był przełomowy okres, który rozpoczął całkiem nowy i trudny okres dla całego Baridasu. Śmiem twierdzić, że po jednym wspólnym zrywie Narodu Baridajskiego ten stan trwa do dzisiaj. Po JKM Tomaszu Ivo Hugo na sarmackim tronie zasiadł Robert Fryderyk, który obecnie zwany jest cudzoziemcem, a w Królestwie Baridasu zasłużył sobie na miano słupa, które zostało mu oficjalnie nadane.

Co się zmieniło? Otóż w Baridasie tak bardzo zmienił się styl sprawowania książęcej władzy, że Naród Baridajski Księciu chyba po raz pierwszy w historii powiedział – NIE. Ingerencja Księcia w życie w Królestwie Baridasu była tak duża, że zjednoczony Naród Baridajski doprowadził do tego, że panujący od 9 I 2018 r. do 1 VIII 2018 r. Robert Fryderyk abdykował. Panujący po nim w okresie od 19 VIII 2018 r. do 1 VI 2019 r. Jego Królewska Mość Konrad Jakub na początku wzbudził nadzieje, że Baridas będzie krajem dla każdego Baridajczyka.

W tym momencie wypada mi przerwać ciąg dalszego przekazania władzy, bo to jest jedna z najbardziej istotnych spraw dla których piszę te słowa.

Wierzcie mi, że nie chce popełnić tego samego błędu i myśleć, że obrałem jedyną właściwą drogę do sprawowania władzy, która umożliwia mi sprawowanie władzy bez Was, bo bez Was nie ma prawdziwego Baridasu.

Pisząc Was mam na myśli osoby o różnych poglądach politycznych, umiejętnościach, różnego rodzaju wenie twórczej oraz pasjach i tym wszystkim co zapewnia nam różnorodność. Ta różnorodność potrzebna jest nam do dalszej egzystencji w tych ciężkich czasach, w których mikronacje przestają kojarzyć się z czymś interesującym, czyli miejscem gdzie wspólnie każdego dnia, tygodnia, miesiąca …itd. można ciekawie spędzić chwilę swojego wolnego czasu wyrwanego ze szponów realiozy, w której tkwimy czasem po uszy. Uważąm, że to już najwyższy czas na wyjście z tego impasu.
Cytuję:
Jego Królewska Mość Konrad Jakub doprowadził do tego rozłamu mimo, że jako Król miał wiele innych prawnych możliwości wyjścia z "błędnego koła, które wtedy toczyło się przez Baridas", a ja mając te same możliwości nie chcę popełniać tego błędu i będę szukał i proponował różne pomysły dzięki którym może uda mi się jakoś zjednoczyć was wszystkich, bo to dla mnie cel nadrzędny.
Po Jego Królewskiej Mości Konradzie Jakubie od 16 VI 2019 r. do 25 IX 2019 r. na tronie zasiadł Jego Królewska Mość Adrian Maksymilian Józef Alatriste, który po nieudanej próbie zmiany ustroju królestwa w republikę abdykował i zniknął, a obecnie w bardzo silnym republikańskim nastawieniu powrócił do Baridasu. Tu wypada mi dodać, że jego ciągoty republikańskie pojawiły się jeszcze za panowania TIH-a, w czasie gdy byłem wicekrólem. Wtedy próbował zrobić republikańską rewolucję na terenie swojego lenna. Gdyby robił to z głową tj. bez stawiania księcia i wicekróla przed faktami dokonanymi to pewnie by mu się udało, bo początki trójstronnych tajemnych rozmów zapowiadały się obiecująco. Szkoda, że ostatecznie wyszło inaczej.

Obecnie Jego Królewska Wysokość Adrian Maksymilian Józef Alatriste, znany baridajski językoznawca w bardzo pokojowy sposób przedstawiając własne argumenty oraz korzystając z poparcia części społeczeństwa znów dąży do zmiany ustroju na republikański. Tu ze względu na potrzebę chwili oraz fakt, że Baridas potrzebuje nas wszystkich wypada mi się posłużyć jednym minimalnie zmodyfikowanym, filmowy cytatem”
Cytuję:
„…Sęk w tym, że my potrzebujemy wszystkich. I tych co chcą, i tych co się wahają. Bo inaczej mogłoby dojść do tego, że któregoś dnia tylko my dwaj musielibyśmy koniom grzywy pleść. Ja wiem, republikanie nas nie kochają. Ale my ich tak długo będziemy kochać, aż oni nas wreszcie pokochają…”
Tak właśnie tak. Potrzebni są zarówno gwardziści jak i językoznawcy, menadżerowie klubów piłkarskich, malarze i graficy oraz biurokracji i wszelkiej maści urzędnicy, bo czasy są takie, że każdy z nas wraz z jego większą lub mniejszą aktywnością jest bezcenny.

Tu wypada przedstawić mi głównych uczestników sporu, bo są i inni, a także i tacy, którzy tak naprawdę nie chcą się w ten spór angażować i przyglądają się tylko z boku.

5M4wE33S.png
Główni republikanie od lewej: Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Alfred Fabian von Tehen-Dżek i Ola K. I. Chojnacka von Hippogriff
l7vZjga2.png
Główni monarchiści od lewej: Julian Fer at Atera, Tomasz Liberi i Ramael

KRÓLEWSKA DELIBERACJA

W tej części będę szukał rozwiązania na współistnienie monarchistów i republikanów. Czy nadal jest możliwe by tak jak do tej pory w Królestwie Baridasu dla naszego wspólnego dobra i dobra naszego kraju aktywnie uczestniczyli w życiu społecznym i politycznym osoby o różnych poglądach ustrojowych? Według mnie tak. W związku z tym chciałbym przedstawić kilka propozycji, które mogą być wstępem do wypracowania innych kompromisów zapewniających współistnienie oraz utrzymanie wszystkich Baridajczyków w naszym pięknym kraju. Każdy z nas w miarę posiadanych możliwości czasowych jest w stanie tworzyć różne ciekawe rzeczy, a każda strata mieszkańca. czy obywatela to strata, na którą nas nie stać. W gronie osób, które obecnie udzielają się w Baridasie są:

  1. doświadczeni politycy, którzy powinni skupić się na stworzeniu formalnych podstaw do regulacji naszego statusu w Sarmacji;
  2. współtwórca języka baridajskiego;
  3. grafik o wielu ciekawych pomysłach i pokaźnym dorobku, którego nie wolno nam zmarnować;
  4. wprawieni w boju wojskowi i gwardziści, którzy są potrzebni do zapewnienia ochrony naszych granic;
  5. wytrawni znawcy naszej historii i korzeni, o czym nigdy nie wolno nam zapomnieć;
  6. urzędnicy, którzy formalnie realizują obowiązki wynikające z prawa (a kilku nam brakuje);
  7. menadżerowie klubów piłkarskich;
  8. muzycy;
  9. i inni, których możliwości nie wymieniłem z kilku powodów.

Czy stać nas na to by kogoś z tej grupy osób o różnej orientacji ustrojowej nam zabrakło? Według mnie odpowiedź jest jedna - NIE. Wszyscy jesteśmy potrzebni naszemu krajowi, bo każdy z nas wnosi coś innego, coś niepowtarzalnego i ciekawego. Uparci mogą stwierdzić, że każdego da się zastąpić. Być może, ale czasy są takie, że przez Baridas nie przewija się tłum jak kiedyś kiedy na każde stanowisko trzeba było sobie solidnie zapracować. Dzisiaj w zasadzie wystarczy się zgłosić by otrzymać posadę w każdym z samorządów, a mimo to zbyt wielu chętnych nie ma.

Moja propozycja na ten czas to pomysł by wspólnie działać dla Baridasu z zachowaniem obecnego ustroju, który jest spójny z ustrojem panującym w całej Sarmacji. Ustrojem, który opiera się na unikatowej baridajskiej tytulaturze, nadaniach wsi lennych i ziemi dla osób, które przez swą pracę zostały tymi nadaniami wyróżnione, a nie po republikańsku zrównanie wszystkich do jednego poziomu obywatela, który w zasadzie nie powinien mieć nic, ani tytułu, ani ziemi. Dla mnie to nic innego jak twór ktory można określić mianem - komuna tj. wszystko jest wszystkich i w zasadzie nikt nie odpowiada za nic. Czy tak się da żyć? Nie da się, bo ktoś musi np. sprawować władzę. Czy republikanie po tym jak wcześniej, czy później przejmą ster władzy liczą się z tym, że tak jak teraz piszą: Czy monarchia się obaliła? to będą zadowoleni z tego gdy inni pisać będą: Czy republika się obaliła? Krytykować zawsze jest łatwiej niż rządzić, dlatego apeluję do Was wszystkich: dogadajmy się.

gaROYAqM.png

Co proponuję. Myślę o tym, że sam mogę zaproponować jedynie zarys zmian, zmian, które mam nadzieję wypracować z Wami wszystkimi, zmian będących jakąś formą kompromisu, zmian, które być może trafią i zostaną zaakceptowane przez zdecydowaną większość społeczeństwa. Czy wszystkich? Obawiam się że nie, choć wolałbym by było inaczej.

Wcześniej padały propozycję by w Baridasie system rządów w Radzie Królestwa oprzeć na familiach, a ja myślę, że ten system obecnie można oprzeć na np.: stronnictwie republikańskim i stronnictwie konserwatywno-monarchistycznym (można dodać też inne gdyby jakiś nurt polityczny się nam uaktywnił). Słowo stronnictwo można w łatwo zastąpić innym np. kastą, federacją, zjednoczeniem, frakcją, bractwem itp.

Problem w tym by te stronnictwa działały, bo według mnie nie da się pracować w Radzie Królestwa, Senacie, czy innym organie władzy ustawodawczej był taki zapis, który proponował JO Fryderyk diuk von Hohenzollern tj. by obywatel zasiadał w RK kiedy mu pasuje. Tak się nie da, bo albo obywatele biorą współodpowiedzialność za to co się dzieje w państwie, albo nie. Jeśli nie to ktoś musi. Obecnie ten ciężar spoczywa na moich barkach.

Czy obecnie w Baridasie ograniczane są prawa, wolności,czy inne uprawnienia obywateli do samostanowienia? Myślę, że nie. Jedynym formalnym ograniczeniem jest PROND, które trzeba zlikwidować by zapewnić powrót tradycyjnej dla naszego kraju władzy ustawodawczej.

Terytorialnie Baridas odkąd pamiętam był i jest podzielony na terytorium królewskie i terytorium republikańskie, a ja nie widzę problemu by część republikańską powiększyć przyjmując np. wyznacznik lenna. tj. gdy lennik ma poglądy republikańskie to na terenie lenna prawo lokalne tworzone jest po republikańsku (już dzisiaj w Baridasie jest to możliwe).

Nie uważam by dobrym rozwiązaniem było powierzenie całej władzy Królowi, czy Prezydentowi, bo jedna osoba w dzisiejszych czasach to zbyt mało by sprawnie można było kierować krajem i prowadzić ciekawą politykę wewnątrz i na zewnątrz. To że obecnie w Baridasie władzę pełni Król i Wicekról z założenia powinno być wentylem bezpieczeństwa, który miał zagwarantować wypełnianie wszystkich ciążących obowiązków w obrębie realnego zasobu czasu, który na ten cel można było by poświęcić.
Gdy ktoś z Was pełnił obowiązki urzędnicze to wie, że rzetelne podejście do pełnionego urzędu wymaga dość dużego zasobu czasu i dlatego władzą warto się dzielić. Jak brak tego podziału jest odczuwalny widać na pierwszy rzut oka jak się spojrzy na realizację zadań przez Rząd Sarmacji, gdzie ministrów oraz ich działań prawie nie widać, a ten stan rzeczy utrzymuje się od dłuższego czasu. Ponadto jak się doda to, że wielu z nas działa w wielu miejscach to jak widać czas, który możemy poświęcić dla Baridasu się kurczy.

Poglądowo wygląda to tak jak przedstawiono poniżej i wystarczy spojrzeć jak wiele osób pracuje na wielu posadach. Czy to dobre wyjście? Według mnie nie. To konieczność, na którą nas stać w tych trudnych czasach. Jeśli ktoś myśli, że w Baridasie można rządzić bez dotychczasowej integracji z władzami sarmackimi to według mnie popełnia błąd. Propozycja Alfred Fabian von Tehen-Dżek zapisana w projekcie Konstytucji Republiki Baridasu i przedstawiona poniżej zmierza do oderwania się od Księstwa Sarmacji. Bez Sarmacji Baridas w obecnych czasach nie jest w stanie istnieć, co nie znaczy, że stosunków państwowych nie należy uregulować.
Cytuję:
Art. 55. Prezydent ratyfikuje i wypowiada umowy międzynarodowe.
Art. 56. Prezydent mianuje i odwołuje pełnomocnych przedstawicieli Republiki Baridas w innych państwach oraz przy organizacjach międzynarodowych.
Art. 57. Prezydent przyjmuje listy uwierzytelniające od przedstawicieli innych państw.

0Ne1XyPG.png0x7ov5ht.png

Mam nadzieję, że powyższa propozycja to już tylko statystyka archiwalna i efekt aktywności, której nikt nikomu nie zabrania (jedyny powód archiwizacji to naruszenie obecnie obowiązującego porządku prawnego).

Czy nie lepiej zamiast forsowania republiki jest skupić się na próbie regulacji współistnienia z Sarmacja oraz wspólnego zastanowienia się nad tym ile władzy centralnej Baridas jest dla wspólnego dobra pozostawić jak dotychczas w Sarmacji, a ile tej władzy powinno być dostępne dla władz Baridasu. Czy dobrą dla nas opcją jest to by uznać za reprezentantów naszego kraju w niżej wymienionych organach:

  1. Rada Ministrów wraz ze wspólnym prowadzeniem polityki zagranicznej (czy z zachowaniem odrębności);
  2. Sejm (czy dążymy do tego by zagwarantować sobie obligaroryjne miejsce dla przedstawiciela Baridasu jako Kraju Korony tj. oddzielnego lecz stowarzyszonego państwa);
  3. Trybunał Koronny (czy w pełni podporządkowujemy się prawu sarmackiemu, czy walczymy o pewne wyjątki wynikające z własnej odrębności);
  4. Prefektura Generalna (jak powyżej przy TK);
  5. Służba Dyplomatyczna Jego Książęcej Mości (komentarz jak w RM);
  6. Naczelna Izba Architektury (tu raczej chyba nie bardzo jest co negocjować ;).

Liczę na to, że przynajmniej część społeczeństwa baridajskiego zastanowi się nad tym co tak naprawdę jest ważne dla nas wszystkich i będzie dążyć do tego by wypracować kompromis, który nie zaowocuje kolejnymi odejściami z kraju, a powrotem innych osób do Baridasu, bo dużo osób do nas zagląda, ale nie przejawia żadnej formy aktywności. Liczę też na to, że mieszkańcy, którzy w Baridasie nie mają praw do stanowienia prawa pochylą się nad złożeniem wniosków o obywatelstwo baridajskie i zaczną korzystać z tych praw oraz wywiązywać się z obowiązków obywatelskich.

W zwiazku z powyższym zdecydowałem się odbyć swą pierwszą podróż morską statkiem rządowym i odwiedzić Árnovike — czyli Port Orła, który jest największym miastem wyspy Eislar, a zarazem lennem JKW Adriana Maksymiliana Józefa markiza Alatriste by rozpocząć rozmowy jak Baridajczyk z Baridajczykiem.

Jn380XQn.png


PS: z negocjacji wyłączone jest miasto Ciuad de Bravo, którym zarządzam w imieniu JKM Piotra II Grzegorza gdyż jest to jego prywatne miasto, a tą utrwaloną przez lata prywatność należy uszanować.


Baridas sáno alta!

Laurẽt Gedeon I
Król
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Filip I Gryf, Julian Fer at Atera.
Serduszka
4 909,00 lt
Ten artykuł lubią: Filip I Gryf, Adrian Maksymilian Józef Alatriste, Alexander Rose, Joahim von Ribertrop von Sarm, Julian Fer at Atera, Albert Jan Maat von Hippogriff.
Komentarze
Filip I Gryf
Rozmowy zawsze dają efektywniejsze wyniki niż bezsensowny spór - dlatego cieszę się, że do negocjacji może dojść. ;-)
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Cytuję:
Propozycja Alfred Fabian von Tehen-Dżek zapisana w projekcie Konstytucji Republiki Baridasu i przedstawiona poniżej zmierza do oderwania się od Księstwa Sarmacji. Bez Sarmacji Baridas w obecnych czasach nie jest w stanie istnieć, co nie znaczy, że stosunków państwowych nie należy uregulować.

Ogromny missunderstaning, który od razu prostuję. Oddzielenie polityki zagranicznej Baridasu od Rady Ministrów nie jest zabiegiem mającym na celu rozstanie się z Sarmacją. Przede wszystkim podkreślić należy, że Korona Baridasu już jest w Baridasie. Posiadanie własnej polityki zagranicznej jest naszą prerogatywą, którą możemy posiadać bez żadnego problemu. Jesteśmy oddzielnym państwem na arenie międzynarodowej i mamy prawo do prowadzenia własnej polityki. Nie musimy się przyjaźnić z przyjaciółmi Sarmacji, nie musimy być w negatywnych relacjach z państwami, które są negatywnie nastawione do Sarmacji. I chociaż stosunek sojuszu tego wymaga (negacja powyższego stwierdzenia na temat przyjaciół i wrogów), to jednak widziałbym relację pomiędzy KS, a KB nie jako podległe lenno Sarmacji, ale jako równoważny partner dyplomatyczny Księstwa.

Mówił również WKM, że zostaną zaproponowane konkrety, których niestety nie widzę. Jeżeli dogadywanie się od strony WKM oznacza postawienie stronnictwa republikańskiego w sytuacji: "Nic więcej wam nie dam, o republice to sobie możecie pomarzyć", to raczej nie będę chciał z Waszą Królewską Mością siadać do jednego stołu. Osobiście - jestem gotowy na ustępstwa, jeżeli również WKM ustąpi. Innego wyjścia nie widzę.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
@AFvTD
Cytuję:
Mówił również WKM, że zostaną zaproponowane konkrety, których niestety nie widzę. Jeżeli dogadywanie się od strony WKM oznacza postawienie stronnictwa republikańskiego w sytuacji: "Nic więcej wam nie dam, o republice to sobie możecie pomarzyć", to raczej nie będę chciał z Waszą Królewską Mością siadać do jednego stołu. Osobiście - jestem gotowy na ustępstwa, jeżeli również WKM ustąpi. Innego wyjścia nie widzę.
"...NIc więcej wam nie dam..." to dość du że nadużycie. Zaproponowałem drogę, ale nie na zasadzie, że Wam coś znów narzucę, bo to nie można było uznać ani za kompromis, ani z chęć dogadania. Mam nadzieję, że ostateczny kompromis wypracujemy wspólnie i tyle. Cieszy mnie zaś gotowość do ustępstw. Sam jestem gotowy i czytając te słowa, które pozwolę sobie znów zacytować"...Osobiście - jestem gotowy na ustępstwa, jeżeli również WKM ustąpi. Innego wyjścia nie widzę..." ciekaw jestem co druga stoma zaproponuje
Odpowiedz Permalink
Joanna Izabela
@AFvTD ja chce tylko powiedzieć, że jeżeli chcecie być "osobnym państwem" to musicie liczyć się z tym, że centrala czy sądownictwo sarmackie nie będzie dla "was". Generalnie jestem za wolnością waszego wyboru ale zaczyna pachnieć Bialenią, która chciała mieć wszystko.
Odpowiedz Permalink
Ola K. I. Chojnacka von Hippogriff
Ja tylko przypominam, że lenna - jakkolwiek ich nie nazwać - moga byc w jakiś sposób zrealizowane i w Republice.
Ponad to, republika Baridas miała tytuły szlacheckie - sama jednego do dziś używam ;)
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
@CarmenLaurent WKM wszystkiego nie można mieć, ale to trzeba zrozumieć. W związku z tym, że nie musimy trzymać się realowych ram ustrojowych, czy prawnych myślę, że kompromis da się wypracować dla dobra nas wszystkich :)
Odpowiedz Permalink
Joanna Izabela
@MaHi Nie o to mi chodzi, mowie tylko republice że jak chce ingerować w więcej praw niż "prowincje" to są 3 drogi: albo Teutonia (w domyśle inne prowincje które by tego chciały) dostają te same prawa, Baridas się dostosowuje jednak do tego co jest obecnie, Baridas sobie idzie gdzie indziej. W sumie w sprawie nr 1 ja i @kaxiu w swoich programach mówiliśmy że to dobra droga - zrobić Federacje ale, że większość wybrała inaczej to teraz mamy problem, w sumie bardziej wy niż my. Ja po prostu będę się domagała równości.
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Mówicie o propozycjach, ja niestety nie widzę innych niż poza tym, że my mamy ustąpić. Król również popełnia wielki błąd w rozumowaniu. W republikańskim państwie jest miejsce dla każdego, czy to komunista czy to monarchista. Każdy ma prawo do działania i forsowania swoich poglądów. Tutaj jednak mamy po prostu do czynienia z gaszeniem każdej opozycji w stosunku do monarchii. Nikt przecież nie będzie wyrzucał z państwa swoich obywateli.

Nic nie stoi żeby w Republice uznawać tytuły nadane przez Księcia Sarmacji. Wszystko kwestia rozmów. Wydaje mi się, że padały ważniejsze postulaty z naszej strony.

Co do niezależności względem Księstwa, jestem zwolennikiem rozwiązania federacyjnego. Wszystkie państwa, o ile wyrażają taką wole, powinny być wolnymi państwami związanymi w federacji Sarmackiej. Kwestie regulacji prawnych i zależności to temat na inną dyskusje. Nikt nie chce odchodzić ze wspólnoty sarmackiej.

Mówicie o kompromisie, a nie padły żadne konkretne propozycje. Odrzucacie możliwość referendum i zmian ustawy zasadniczej. Jesteście chętni do rozmów - zapraszam. Jeśli rozmowy na ten temat mają być tajne to wystarczy do mnie napisać listem prywatnym, ustalimy wtedy skład i platformę rozmów.
Odpowiedz Permalink
Ola K. I. Chojnacka von Hippogriff
W ogóle @MaHi mógł do mnie zagadać i poprosić o jakiś obrazek - wie, że jestem futrzakiem, a futrzaki zazwyczaj mają obrazki z sobą. Mój avatar w KS to nie jestem ja ;)
Odpowiedz Permalink
Joahim von Ribertrop von Sarm
To jaki w Baridasie jest porządek prawny?
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Po co rozmowy gdy ktoś proponuję ustawę zasadniczą o zmianie ustroju. To Wy republikanie próbujecie reszcie narzucić swoją mimo iż gołym okiem widać, że są przeciwnicy tej propozycji. Nie przedstawiacie nic poza samą zmianą ustroju. Niby jak chcecie się dogadać? Bzdura.
Odpowiedz Permalink
Piotr II Grzegorz
Jeszcze co do Ciuad de Bravo. Faktycznie miasto stanowi moją własność prywatną, co jest takim ciekawym smaczkiem, który mógłby pozostać, trochę jak San Marino czy Andora w dobie nowoczesnych państw narodowych.

Kiedy byłem królem Baridasu, jako książę Sarmacji, w ramach unii personalnej, doszło do podobnego konfliktu na linii monarchistów i republikanów. Ci drudzy osiedlili się w Ciuad. Strony konfliktu zwróciły się do mnie jako swego rodzaju arbitra (nie byłem zaangażowany w konflikt, ponieważ moje panowanie w Baridasie sprowadzało się do czysto ceremonialnych i rzadkich obowiązków - a ogół spraw załatwiała lokalna administracja, bardzo zresztą aktywna). Wówczas istniał system gospodarczy i miasta tworzyło się inwestując systemowe liberty. Chyba w grę wchodziły pokaźne sumy. Ciuad został założony systemowo jako stolica Republiki Południowego Baridasu - a jego fundacja z kasy własnej monarchy a nie ze skarbu kraju koronnego była dla (a) monarchistów - gwarancją, że RPB i Ciuad będą ciągle baridajskie a dla (b) republikanów - gwarancją tego, że nie będą podlegały tak bardzo pod zwierzchność władz centrali prowincji, która wszakże nie była fundatorem Ciuad.

No i lata minęły. Ominęły mnie w zakresie własności Ciuad wszelkie przepady i rewolucje. I tak sobie ten stan prawny istnieje. I dobrze.

Przyjąłem zasadę taką, że ustrój Ciuad jako stolicy RPB jest wewnętrzną sprawą jego mieszkańców i nawiązuje do bananizmu-iwoizmu. I dobrze. Nigdy nie był sformalizowany. Od czasu do czasu pojawia się południowobaridajska inicjatywa zrodzona bez podstaw prawnych - ktoś tam funkcjonuje jako El Presidente - czemu nigdy jako właściciel miasta się nie sprzeciwiam.

Na to nakłada się administracja miastem w ramach obecnego systemu informatycznego KS - która z kolei od początku przypada Jego Królewskiej Wysokości.

Skoro - to działa - to dobrze.

Czasem działa. Najczęściej nie działa - w tym sensie, że nie ma aktywności. Ale nigdy nie było tak, żeby nie działało - w tym sensie, że model się nie sprawdza.

***

Nie znam kulis obecnej sytuacji w Baridasie - ale jakby Ciuad miało się po coś przydać - to od zarania służyło to miasto rozwiązywaniu konfliktów - i jak coś posłużyć może znowu.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
@CarmenLaurent Wszystko jest kwestią dogadania się, każdy kompromis jest możliwy, a że rozmowy jeszcze nie rozpoczęły się (mam na myśli władzę Baridasu oraz Sarmacji - chyba że JKM siadł do stołu w zaciszu salonów, jak to zwykle bywać powinno), toteż o większych konkretach lepiej na razie nawet nie rozmawiać, bo nie ma o czym. Dodatkowo, już idąc od źródła, czyli cytowanych przepisów - dyskusja byłaby, nikt nie mówi, że ostateczne brzmienie byłoby inne.

Natomiast co do reszty spraw, do których WKM się odniosła - zgadzam się, że w sytuacji nieefektywnej i bezkompromisowej musielibyśmy sobie poradzić sami. Sądzę jednak, że zarówno my (Baridajczycy), jak i JKM Filip I Gryf bylibyśmy się w stanie dogadać w tej kwestii.

No i nic nie stoi na przeszkodzie, aby również Teutonia otrzymała to, co otrzyma Baridas. Wszystko zależy od skuteczności podjętych działań i pertraktacji.
Cytuję:
"...NIc więcej wam nie dam..." to dość du że nadużycie. Zaproponowałem drogę, ale nie na zasadzie, że Wam coś znów narzucę, bo to nie można było uznać ani za kompromis, ani z chęć dogadania. Mam nadzieję, że ostateczny kompromis wypracujemy wspólnie i tyle. Cieszy mnie zaś gotowość do ustępstw. Sam jestem gotowy i czytając te słowa, które pozwolę sobie znów zacytować"...Osobiście - jestem gotowy na ustępstwa, jeżeli również WKM ustąpi. Innego wyjścia nie widzę..." ciekaw jestem co druga stoma zaproponuje

@MaHi Możliwe, że jestem trochę ślepy, wzrok już nie ten i w ogóle, ale cieszyłbym się, gdyby swoje propozycje WKM przedstawił w konkretnej liście. Może to kwestia domysłu, czytania między wierszami, może to jest napisane wprost, ale nie zauważyłem żadnych konkretów. Ze strony republikańskiej - proponuję, i mam nadzieję, że pozostali również się ze mną zgodzą - sporządzić konkretną listę konkretnych postulatów. Będzie łatwiej kolejno wybierać wspólne punkty obu list oraz konsekwentnie ustępować z jednej i drugiej strony.

Oczywiście, możemy też skakać sobie do gardeł z karabinami maszynowymi, aż zostanie jeden Baridajczyk na placu boju (najprawdopodobniej z krwotokiem wewnętrznym)

@JulianF Nie narzuciliśmy jeszcze niczego, zaproponowaliśmy zmiany, które próbujemy zaprowadzić już od dłuższego czasu. Skoro stronnictwo republikańskie ma prawo do wyrażania własnych opinii i projektów - takie własne wyłożyliśmy. Natomiast stronnictwo monarchistyczne definitywnie zdecydowało się zamknąć nasze usta, zamykając wątek. Dlaczego nie mogliśmy rozmawiać? Tak jak już słusznie zauważono, zmiana ustroju jest wtedy, kiedy wcześniej był inny. Natomiast bez zgody większości niczego nie podejmiemy. Czy wprowadzanie zmian, które pasują większości jest narzucaniem im czegoś, czy może jednak to ta większość dobrowolnie i zgodnie podejmuje zmiany? Nie musi się wam podobać, że będzie Republika, ale to nie znaczy, że wszystkim się to nie podoba. Nie wiem czy Jaśnie Wielmożny zauważył, ale jest spora grupa obywateli popierających zmiany i jeżeli okazałoby się, że jest to większość - dlaczego nie mielibyśmy się wprowadzić zmian, za którymi jest większość? Jak na razie, jak mówiłem - jest tutaj definitywne traktowanie króla nad lud, tworzenie z Baridasu prywatnego folwarku Króla... JKM mówi o uniknięciu drogi, którą szedł Konrad Jakub, a jednak jak w zaparte właśnie tą drogą idzie. Tylko teraz macie innych at Aterów w opozycji.
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
@JulianF Nawet nie wiem czy warto na tak zakłamany post odpowiadać. Proponowaliśmy również szereg zmian wewnątrz ustrojowych z których najważniejsza to kadencyjność króla oraz zmiana ustawy zasadniczej itp itd. Miały to być również dwa z trzech pytań odnośnie referendum. Nie chce mi się po raz kolejny wypisywać i rozpisywać tego samego. Dopiszę jeszcze, że zgadzam się z towarzyszem wyżej co do jego komentarza. Wyraziłem chęć rozmów ale na jasnych warunkach.
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
A co do zarzucania mi złej woli albo republikańskiego despotyzmu to pragnę jedynie podkreślić, że gdy jako Król Baridasu mogłem sam, bez niczyjej zgody(stan ten jest taki sam aktualnie), wprowadzić zmiany w prawach kardynalnych, a nawet powołać nową ustawę zasadniczą czy zmienić ustrój - nie zrobiłem tego. Nie było takiej odezwy i poparcia, teraz to się zmieniło dlatego czuję się zobowiązany do walki o reformy.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
@AdekJozef
Cytuję:
Proponowaliśmy również szereg zmian wewnątrz ustrojowych z których najważniejsza to kadencyjność króla oraz zmiana ustawy zasadniczej itp itd.
No nie bardzo to widać. Dostanę jakiś link, bo oprócz konstytucji republiki dzieła @AFvTD to ciężko mi coś znaleźć od WKM
Cytuję:
Nie było takiej odezwy i poparcia, teraz to się zmieniło dlatego czuję się zobowiązany do walki o reformy.
O jakie reformy WKW widzi tylko jedną dobrą zmianę z monarchii na republikę.

@AFvTD
Cytuję:
Nie wiem czy Jaśnie Wielmożny zauważył, ale jest spora grupa obywateli popierających zmiany i jeżeli okazałoby się, że jest to większość - dlaczego nie mielibyśmy się wprowadzić zmian, za którymi jest większość? Jak na razie, jak mówiłem - jest tutaj definitywne traktowanie króla nad lud, tworzenie z Baridasu prywatnego folwarku Króla.

Spis obywateli przedstawiam poniżej, bo nie wszystkich stać na to by się po obywatelstwo zgłosić :(
AF039, Tomasz Liberi,
AG308, Baszar Svensson at Atera,
AG541, Alfred Fabian von Tehen-Dżek,
AG866, Januszek von Hippogriff-Pałasz,
AF766, Laurencjusz Ma Hi at Atera,
AF827, Julian Fer at Atera,
AG972, ramael,
AG864, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini,
AG232, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza.
A0004, Piotr III Łukasz - obywatel honorowy Królestwa Baridasu.
AG889, Szymon Grański - obywatel honorowy Królestwa Baridasu.

Frakcję republikańską proszę o konkrety w sprawie dogadania się, bo gotowości do ustępstw nie zauwżyłem :)
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Nie no błagam XD
Odpowiedz Permalink
Adrian Maksymilian Józef Alatriste
Przecież nawet tutaj w komentarzach już podałem parę propozycji. Nie ma sensu z wami rozmawiać jednak, bo to paranoja. Do wspólnych rozmów też się nie odnieśliście, trudno.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.