Expose kanclerza - Santiago Vilarte
Seria wydawnicza: Przemówienia programowe RM

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
kanclerz.png
Drodzy Sarmaci,
Formując po raz pierwszy swój rząd, chciałbym oczywiście, aby był on rządem przełomu. Jesteśmy jednak na takim etapie, że odwrócenie aktualnych trendów demograficznych wydaje się maksymalnie odległe. Wobec tego, mój cel jest z nieco niższej półki, ale w obecnych warunkach jest rozwojowy: będzie to RZĄD, KTÓRY DZIAŁA. Byłem członkiem rządu dwie kadencje temu i widziałem, jak ulega inercji ze względu na nieobecność kanclerza (nie jest to oczywiście żadne oskarżenie).
Teraz tego nie będzie. Fundamentem rządu będzie moja konsekwentna aktywność, wypełnianie swoich obowiązków i wysuwanie inicjatyw, tak jak to robię w KH. Jednocześnie będę regularnie monitorował pracę ministrów oraz służby dyplomatycznej. Wszystko po to, aby osoby, które widzicie w zakładce Władze, faktycznie działały na swoich urzędach.

Przechodząc do konkretów, zacznę od składu rządu. Lista, którą prześlę do pałacu książęcego, będzie krótka:
-Ministerstwo Spraw Wewnętrznych – Januszek von Hippogriff-Pałasz,
-Ministerstwo Spraw Zagranicznych – Piotr Paweł I.
Likwidując Min. Informacji, zachowam jako kanclerz jego obowiązki. Przy takiej liczbie aktywnych osób, jaką obecnie mamy, nie ma potrzeby bardziej rozbudowywać rządu. Nie wykluczam powołania osobnego ministra finansów podczas kadencji, gdyby planowana reforma finansów się rozszerzyła.

A więc plany:
1. Reforma służby dyplomatycznej – aktywność naszej dyplomacji jest bardzo niska, wspominałem już o tym podczas debaty. Jednocześnie, za granicą mieszka grupa osób, które kiedyś udzielały się w Sarmacji albo na Sarmację poświęcają mniejszość swojego czasu. Wobec tego, powołam konsulów honorowych w niektórych krajach, gdzie mieszkają osoby, które były kiedyś tu aktywne, a zdecydowały się na przeprowadzkę. Dzięki znajomości zarówno KS, jak i swojej obecnej ojczyzny będą dobrymi łącznikami i rzecznikami dobrych relacji.

2. Miękka dyplomacja – na tę kadencję nie planuję żadnych wielkich traktatów (chyba że coś się zmieni), a odzyskiwanie dobrej pozycji za granicą chcę prowadzić przez rozmaite inicjatywy: sport, kultura, finanse… W każdym kraju, który nas interesuje, będziemy wyszukiwać osoby, którym po prostu chce się działać, i dobierać propozycje współpracy.

2B. Rotria – mówiąc o dyplomacji, nie mogę nie wspomnieć o Rotrii. Jak wiadomo, całkiem niedawno rząd wycofał się z proponowanego konkordatu. Chcę taką umowę zawrzeć, natomiast jej treść powstanie w pełnej współpracy z Sejmem i Koroną. Skonfrontujmy swoje pomysły, ale nie odrzucajmy takiej umowy z góry. Nie możemy sobie obecnie pozwolić na takie „negatywne wyróżnianie” jednego z naszych potencjalnych partnerów.

3. Reforma finansowa – szedłem do wyborów z przekonaniem, że wysoka łatwość uzyskania liberta na swoje inicjatywy czy dla swojego organu może być szkodliwa. Mój rząd ograniczy ilość pieniądza w obiegu, ograniczając kwoty, które płyną z centrali. Drugi bowiem sposób – podniesienie podatków – byłby gorzej odebrany w społeczeństwie.
W pierwszej kolejności zlikwidujemy subwencje dla prowincji. Pozostawimy tego typu instrument tylko jako opcję awaryjną, gdyby prowincja wpadła w poważne kłopoty z budżetem czy wysokie zadłużenie.
Dodatkowo wprowadzimy jako stałą zasadę, że pieniądze na pensje posłów będą w całości przekazywane marszałkowi Sejmu, który będzie je bezpośrednio wypłacał. Pozwoli to na zachowanie jasności w rachunkach (na koncie Sejmu transakcji jest niewiele).

4. Informator rządowy – w miejsce istniejących ogłoszeń marszałkowskich utworzymy, w porozumieniu z marszałkami Sejmu i TK, regularny informator z działalności całej administracji centralnej. Obecne ogłoszenia mają dobry odbiór, więc taki szeroki informator będzie źródłem informacji zwłaszcza dla rzadziej zaglądających na KS.
Niezależnie od tego, przeprowadzimy badania wśród Sarmatów nt. korzystania przez nich z profili KS w mediach społecznościowych.

5. Instytut Edukacji Sarmackiej – jego aktualizacja pozostaje w cieniu, ale jest sprawą palącą. Nie będzie tu wielkiej filozofii: najzwyczajniej w świecie podzielimy się w rządzie działami do przeglądu, a jeśli nie damy radę wziąć się za wszystkie, ogłosimy przetarg na resztę. Gdy w marcu 2019 r. startowałem w Sarmacji, przeczytałem cały IES (serio) i nienajgorzej przygotowało mnie to wtedy do działania. Tym bardziej teraz, gdy dopływ nowych zmalał, każda nowa osoba musi na starcie dostawać zwięzłe, ale praktyczne i kompletne info o specyfice naszego kraju.

6. Namiestnicy prowincji – będąc zwolennikiem umiarkowanej centralizacji rządów, chcę jednocześnie mocniej włączyć namiestników w proces decyzyjny. W kwestii przepisów dot. nieobecności księcia, gdzie pojawiła się propozycja sformalizowanej rady namiestników, nie będzie jednej linii rządowej i każdy z ministrów może tu wystąpić z własnymi poglądami.

Natomiast obecny rząd będzie w najważniejszych sprawach zasięgał opinii namiestników jako nieformalnej rady doradczej na wspólnych zebraniach. Nie będziemy tworzyć żadnych przepisów w tym zakresie, bo poprawek byłoby tyle, że być może do końca kadencji byśmy się nie zebrali.
Nie wspominam o reformach ustrojowych, bo jeśli nawet jakieś będą (wspomniana kwestia nieobecności księcia), to znajdą się na drugim, jak nie na trzecim planie. One też mają swoje miejsce, ale priorytetem rządu będzie sarmacka aktywność i wartościowy libert.

Kończąc expose, dziękuję oczywiście wszystkim, którzy poparli moją kandydaturę w głosowaniu czy prywatnie. Kiedyś mieliśmy wg banerów na głównej rząd, który kocha. Teraz będzie rząd, który działa. A nóż nas ktoś za to pokocha.

Rejestr zmian

Dotacje
2 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Filip I Gryf, Gotfryd Slavik de Ruth, Julian Fer at Atera, Laurẽt Gedeon I, Piotr de Zaym.
Serduszka
9 580,00 lt
Ten artykuł lubią: Joahim von Ribertrop von Sarm, Albert Jan Maat von Hippogriff, Andrzej Fryderyk, Joanna Izabela, Michaś Elżbieta II, Filip I Gryf, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek, Piotr de Zaym, Adam Jerzy Piastowski, Gotfryd Slavik de Ruth, Julian Fer at Atera, Laurẽt Gedeon I.
Komentarze
Joahim von Ribertrop von Sarm
Gratuluję expose! Pomysły całkiem dobre i liczę, że dasz radę je zrealizować!
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Cytuję:
Dodatkowo wprowadzimy jako stałą zasadę, że pieniądze na pensje posłów będą w całości przekazywane marszałkowi Sejmu, który będzie je bezpośrednio wypłacał. Pozwoli to na zachowanie jasności w rachunkach (na koncie Sejmu transakcji jest niewiele).

Czy zostaną przyjęte jakieś kryteria np. od aktywności posłów, składanych ustaw, wypowiedzi w Sejmie itp.?
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Przepraszam, (nieważne co) ale musiałem poprawić i edytować po prostu musiałem ;)
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
@AJPiastowski chciałbym, ale to byłoby skomplikowane - ustawa ustawie nierówna, w zasadzie tylko wypowiedzi możnaby liczyć i porównywać takie dane ze sobą...Więc ew. możnaby przyjąć jeden próg minimalny aktywności i poniżej niego wypłacać np. 2/3 pensji
Odpowiedz Permalink
Joanna Izabela
Konkordat mi się zupełnie nie podoba, to nie kwestia negatywnego wydźwięku to tylko kwestia bycia neutralnym państwem, gdzie żadna religia (czy tam religijne państwo) nie powinna być wywyższona.
Odpowiedz Permalink
Filip I Gryf
Dobre exposé! Lepsze niż poprzednika. ;-)

Co do konkordatu to będę mieć zawsze takie podejście że jest to umowa międzypaństwowa - potrzebna do prowadzenia polityki zagr. Element religijny jest po prostu dodatkiem, który Sarmaci mogą, acz nie muszà przyjąć. Jest w końcu wolność religijna.
Odpowiedz Permalink
Pio Maria de Medici
Konkordat nigdy nie oznacza tego, że nagle Sarmacja stanie się państwem wyznaniowym. Jest to po prostu umowa międzypaństwowa na bazie traktatu (można poczytać) z elementami wolności działania Kościoła i ustanowieniem odpowiednich struktur Kościoła. Tyle. Nigdzie nie ma mowy, że Sarmacja nagle będzie rotryjska, albo że rotryzm jest jedynym i słusznym wyznaniem w Sarmacji.
Odpowiedz Permalink
Joanna Izabela
Nie napisalam, ze Sarmacja stanie sie panstwem wyznaniowym tylko ze bedzie wywzszala jedna religie nad drugą - ustanowienie prawnych zasad dzialania w panstwie wobec jednej religi jest takim wywyzszeniem.
Odpowiedz Permalink
Pio Maria de Medici
Tylko czy podpisanie umowy z Państwem Kościelnym, a zarazem Kościołem (który na jakieś umowie musi działać w Sarmacji) jest wywyższeniem jednej religii nad drugą? Kościół Diuczej Wiary też na jakiś podstawach działa i nie uważam, aby konkordat w jakikolwiek sposób miał wywyższyć Rotrię nad KDW. Szczerze, to i tak KDW będzie nad KR o wiele, wiele bardziej. To po prostu umowa o działaniu Prymasa jako ambasadora + jako duchownego i o utworzeniu diecezji.
Odpowiedz Permalink
Joanna Izabela
Powiem to tak jeżeli umowa/konkordat jak to sobie nazwiecie ma obejmować tylko świeckie elementy jak np. wymianę ambasadorów to okej, ale jeżeli mają zawierać elementy religijne to będę pierwszą osobą która będzie apelowała do posłów o odrzucenie takiej ustawy. 1) Żadna religia nie wymaga dodatkowych ustaw/umów czegokolwiek i wolałabym żeby tak pozostało, możecie działać tak jak każdy 2) Nie jestem za zbytnym formalizowaniem i papierkami szczególnie w kwestii nauki, kultury, tradycji czy właśnie religii
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Expose popieram w całej rozciągłości - i nie tylko dlatego, że mam zostać ministrem ;)
I dwie uwagi do dotychczasowej dyskusji. Wynagrodzenia dla posłów - jak je przyznawać, to powinna być kwestia Sejmu i Rząd (nawet jeśli w jego skład wchodzą posłowie) nie powinien tu ingerować. Konkordat nie oznacza wywyższenie jakiejkolwiek religii; w sumie każde wyznanie mające siedzibę zagranicą może dążyć do zawarcia konkordatu lub innej, podobnej umowy - a wyznanie "wewnątrzsarmackie", jeśli czuje taką potrzebę, może dążyć do zawarcia wewnątrzsarmackiej umowy z rządem. Jak na razie tylko Rotria zabiega o jakąkolwiek umowę (czyli konkretnie o konkordat), nikt inny tego nie czyni. Nie zawarcie umowy z Rotrią byłoby więc dyskryminujące Rotrię.
Odpowiedz Permalink
Pio Maria de Medici
Wasza Królewska Wysokość,
pozwolę sobie zacytować:
- Księstwo Sarmacji uznaje osobowość prawną Kościoła Rotryjskiego jako całości, a także wszystkich jego prowincji kościelnych na terytorium Księstwa.
- Inne organizacje i jednostki Kościoła Rotryjskiego mogą starać się o uzyskanie osobowości prawnej w myśl przepisów prawa Księstwa Sarmacji za pośrednictwem kompetentnej władzy kościelnej.


To tak naprawdę wszystko z Prawa takiego o. Reszta zobowiązań to tylko prawo Rotrii do osobowości prawnej wedle prawa sarmackiego; niezależność między władzą kościelną i państwową: nieingerowanie władz Sarmacji w wybór prymasa, jego działalność itd. No i informacja, że w Sarmacji wszelkie mienie nadaje władza Sarmacka według swej woli, może jej nie nadać - ewentualnie wydzierżawić, pozwolić kupić itd. (to według uznania sarmackiego).

Najważniejsza sprawa
Konkordat to nie jest akt spisany od a do z i tak musi być przyjęty przez oba kraje. Zawsze można go modułować według potrzeby państwa, nic nie jest zamknięte. Nietknięte zostają zapisy tylko o wzajemnym uznaniu, powoływaniu ambasadora oraz o nieingerowaniu władz Sarmacji w wybór Prymasa i działania władz kościelnych. Nic więcej.
Odpowiedz Permalink
Joanna Izabela
@PiotrdeZaym ja wiem, ze brać Hasselandzka ma to do siebie, że lubi pisać przepisy i ustawy, a potem zmieniać je co chwilę ale jednak nadmierna próba regulacji wszystkich aspektów życia się nie sprawdza. Religie obecnie maja to do siebie, że działają w pełni swojej wolności bez krępujących ją przepisów i tak powinno pozostać. Nie neguje Rotrii jako mikronacji i nie neguje tego że warto mieć na współprace miedzymikronacyjną papier, neguje jedynie próbę regulacji religii.

@CarlosdeMedici Wasza Ekscelencjo, a ja pozwolę nie komentować dopóki nie zobaczę całości tego co ma być zawarte. Po prostu nakreślam, że jeżeli konkordat ma mieć nacisk na kwestie religijne to będę temu przeciwna, zresztą nie sądzę ze tylko ja. Jestem otwarta na współprace z Rotrią jako mikronacja, nie mam nic przeciwko waszym duchownym działającym w Sarmacji. Mój sprzeciw nie jest wymierzony w was, tak samo bym zareagowała jakby KDW chciał zawrzeć umowę z rządem o której próbuje napomknąć Piotr Paweł I .
Odpowiedz Permalink
Joanna Izabela
No i tak posługując się przykładem raczej widzę tak jak traktat jaki ma Rotria z Dreamlandem niż jako konkordat z Republiką Bialeńską
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@PiotrdeZaym Nie jest elementem dobrego zachowania w społeczeństwie stosować argumentację z użyciem technik erystyki. To że odmawia się podpisania z kimś umowy nie jest dyskryminacją.

Poza tym – nie jest to prawda, że się nie ubiegali: fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=412&t=24415

@CarlosdeMedici
To co proponujecie to wywyższenie Kościoła Rotryjskiego nad inne instytucje w Księstwie Sarmacji. Chociażby pod tym względem, że instytucje w Sarmacji osobowości prawnej nie posiadają.
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Bardzo dobrze i konkretnie opisane Expose. Jest wszystko to co, uznał Kanclerz za swoje Priorytety. Gratuluje wyboru, i deklaruję wszelka pomoc. Jaką jako Hetman Wielki KS, mogę dać Rządowi w tych trudnych czasach.
Permalink
Prokrustes
Gratuluje i zycze powodzenia. Grunt to elastycznosc i adaptacja do warunkow dyktowanych przez real.
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
Cytuję:
brać Hasselandzka ma to do siebie, że lubi pisać przepisy i ustawy, a potem zmieniać je co chwilę
Będę wdzięczny za konkretny przykład takiego naszego działania.
Cytuję:
Religie obecnie maja to do siebie, że działają w pełni swojej wolności bez krępujących ją przepisów i tak powinno pozostać.
Jak rozumiem, konkordat ma jedynie regulować funkcjonowanie zagranicznej religii w Sarmacji. I ja jestem zdania, że ta regulacja powinna być minimalistyczna.
Cytuję:
To że odmawia się podpisania z kimś umowy nie jest dyskryminacją
To zależy od sytuacji i proponowanej treści umowy. I naprawdę, to nie jest chwyt erystyczny. A jeśli nawet, to co w tym złego?
Cytuję:
nie jest to prawda, że się nie ubiegali: fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=412&t=24415
Ponieważ nie mogę przeczytać proponowanej treści umowy, to nie wiem jaki był powód jej odrzucenia - choć z dyskusji nad nią domyślam się, że rozwiązania w niej proponowane były hmmmm nieco na wyrost.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Świadome stosowanie erystyki w dyskusji jest przejawem zachowania antyspołecznego.

Na wyrost są również propozycje naszego gościa z Rotrii.
Odpowiedz Permalink
Joanna Izabela
@PiotrdeZaym Chociażby ustawa o HAK, wzięliście się najpierw za ustawę, potem jej nowelizacje, chcieliście powołać prezesa, potem dołożyliście komisje a samo HAK gdzieś się rozmyło. Zamiast dać temu działać bez uregulowań prawnych i zobaczyć jak to się będzie rozwijało, najpierw stworzyliście prawo (napompowane) a później zaczęliście myśleć o instytucji. Dlatego nie lubię regulować każdego aspektu - TAM sobie działa na moich zasadach, nie zrobię nic to będzie sobie egzystowało. będę robiła to będzie istniało ale daje mi to dużą dowolność i ewentualne pole do rozwoju. TiH ma jakieś stare prawo które już nie jest aktualne ale nie będę Gotrydowi teraz narzucać czegokolwiek, żeby tworzyć uchwaly dla uchwaly skoro radzi sobie bardzo dobrze bez tego.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Życzę powodzenia i wytrwałości :)
Odpowiedz Permalink
Piotr de Zaym
@CarmenLaurent Hasseland ma Konstytucję i 9 (słownie dziewięć) ustaw. Nie każda była sukcesem od początku, to fakt - ale naprawdę, nie przesadzamy w aktywności ustawodawczej. Przykład HAK jest specyficzny i stanowi wyjątek, znaleziony jednak chyba na siłę. Można nie regulować niczego i uważać, że anarchia jest czymś najlepszym - ale wg. mnie to nie jest dobry pomysł. Minimum regulacji jest niezbędne. Przynajmniej ja tak uważam.
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Gratuluję i trzymam kciuki :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.