Ferska wyprawa cz. 3

Dzień 4, godzina 23:38, pustkowia Gellonii.

Sporadyczne ślady obozowania. Tożsamość obozujących nieustalona, sugerowana wzmożona czujność. Pobliska cysterna wodna pełna czystej wody (zbiornik sugeruje zapas dla jednostki medycznej). Fauny niezmiennie brak w zasięgu wzroku, nie licząc robactwa i drobnych gryzoni (nie noszą śladów mutacji czy chorób zewnętrznych). Cel: rejony portowe. Stan zapasów: dobry. Stan zdrowia: dobry. Stan sprzętu: dobry.

cd4qFbo8.jpg

Zamykając małego laptopa mężczyzna westchnął, przesuwając dłonią po twarzy. Siedząc na podkulonych nogach na karimacie rozejrzał się jeszcze raz wokół. To kiedyś musiał być całkiem przytulny pub. Boazerie na ścianach, wytarta dziesiątkami stóp drewniana podłoga, resztki kandelabrów na ścianach. Tu i ówdzie jakiś plakat filmowy, nawet zakurzony portret Piotra Mikołaja świadczył o sarmackim duchu tego miejsca. Tylko za kontuarem, pokrytym resztkami szkła, warstwą kurzu i resztkami tynku straszyła pustka. Pobite butelki, wywrócone kufle, dziurawy keg w którym zabrakło nawet wspomnienia po złocistym piwie. I do tego postapokaliptycznego klimatu pasował nawet pożółkły szkielet, leżący na podłodze i szczerzący uśmiech. Spomiędzy jego żeber wystawała rękojeść pordzewiałego noża myśliwskiego. Zdecydowanie ten człowiek nie umarł śmiercią naturalną.- Pieprzona zagłada…- mruknął von Thorn-Janiczek, upijając łyk wody z butelki. Wody pochodzącej z podziemnej cysterny stojącej obok wypalonej skorupy budynku, który wydawał się kiedyś szpitalem. Woda była nieco stęchła, ale czysta. - Da się żyć… - burknął żołnierz i wziął się do czyszczenia swojego styranego, ale niezmiennie niezawodnego Colta M1911. Trzeba być gotowym, wczoraj wyczuł w powietrzu lekki zapach dymu. A to znaczy, że gdzieś tu jest ktoś jeszcze - wrogi? Przyjazny? To się okaże. - Jutro port, pojutrze może budynki administracji. A potem przyjdzie czas na bazę… - westchnął, sprawdzając mechanizmy broni. W ciszy budynku głucho trzasnęła przeładowywana broń.

ZPEd1C2G.jpg

Część narracyjna z możliwością uczestnictwa: http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=1036&t=29218
Poprzednia część: https://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/11876/7
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Januszek von Hippogriff-Pałasz.
Serduszka
4 405,00 lt
Ten artykuł lubią: Guedes de Lima, Gustaw Fryderyk von Hippogriff, Piotr vel Bocian, Joahim von Ribertrop von Sarm, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Januszek von Hippogriff-Pałasz, Julian Fer at Atera, Adam Jerzy Piastowski.
Komentarze
Joahim von Ribertrop von Sarm
Dobry artykuł.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Trochę przeczytałem od tyłu, bo najpierw cz. IV, a potem III ale wszystko ładnie trzyma się kupy ;)
Odpowiedz Permalink
Bartosz von Thorn-Janiczek
@AJPiastowski A staram się. ;)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.