Ferment, Piotr vel Bocian, 03.12.2019 r. o 10:21
Bezcenne dzieło wróciło do Feru

28fM3V2E.png

Po długim okresie poszukiwań odnaleziono bezcenną księgę, nad której stworzeniem przez lata pracowali zakonnicy "Semnoteam".

Wiekowe dzieło zawierające mapy odkrytych dotychczas ziem wraz z dokładnymi opisami terenów i kultury ich mieszkańców przypadkowo odnalezione w jednej wsi leżącej pod Fer. Dokonali tego Harold Guzman oraz Daniel Ukszenko - pracownicy firmy przewozowej Trans-Fer. Zostali oni wynajęci do dostarczenia nowego materaca do Henryka Rajsa. Podczas prac okazało się, że pod kapą, na stelażu łóżka leży zaginiony atlas.

– Ja chciałem tylko wymienić materac, bo ten był dla mnie za twardy. Nie wiem skąd się tam wzięła ta księga – oznajmił oszołomiony Rajs.

Nie był on w stanie wyjaśnić w jaki sposób dzieło trafiło do domu, który niedawno zakupił. Równie zdziwieni byli obydwaj pracownicy firm Trans-Fer, którzy próbowali podnieść księgę.

– Weszłem, podnoszę materac, a on nieco ciężki, nie? No to my go siup razem próbujemy i rady nie dalim – relacjonował Guzman. – Jakżeśmy zdjęli ten koc, co to był na wierzchu to dopiero żeśmy zobaczyli, że to coś innego jest, a nie materac.
– Noo, książka jak książka. Troszkę większa niż inne, ale ja tam się nie znam. Mam inne zainteresowania – przyznał szczerze Ukszenko.

3visfPet.png

Dzieło ma wymiary 1,8 m. na 2,75 m. i oprócz tego, że jest największym, to dodatkowo jest uznawana za jeden z najstarszych atlasów w historii. Powstawał przez wiele lat, dlatego trudno jest określić datę rozpoczęcia tworzenia i zakończenia dzieła. Legenda głosi, że prace nad księgą rozpoczęły się w okresie tworzenia Zakonu Semnoteam i pracowały nad nią kolejne pokolenia ręcznie rysując mapy. Aby nie pobrudzić stron, zakonnicy wykonywali swoją pracę wisząc tuż nad atlasem, na podwieszanej pod sufitem platformie.

nI3Cu1Ez.jpg
Księga, mimo upływu lat, jest w bardzo dobrym stanie. Obchodzić się jednak z nią trzeba delikatnie.

Nieznane są dokładne losy księgi. Wiadomo, że została stworzona i przechowywana w zakonie Semnoteam, a po przejęciu zakonnej biblioteki przez władze Fer, została przeniesiona do nowej siedziby. Stamtąd została wypożyczona, niestety nie wiadomo dokładnie kiedy i gdzie trafiła, bo wszelka dokumentacja zginęła w pożarze biblioteki, który wybuchł wkrótce po wywiezieniu dzieła. Wiadomo jednak, że do docelowego miejsca nigdy nie dotarła i na długo zaginęła. Nie wiadomo także skąd wzięła na się w łóżku Henryka Rajsy.

809Mm5xx.jpg
Księga, największe znane dzieło na świecie, jest wynikiem wielkiej cierpliwości i staranności zakonników.

Lokalne władze są bardzo szczęśliwe z powodu odnalezienia księgi. Być może dzięki odręcznie namalowanym mapom uda się stworzyć dokładne odwzorowanie map w wersji cyfrowej wszystkich znanych obecnie ziem, których tak w Księstwie Sarmacji brakuje. Wydaje się to być o tyle łatwe, że plany wykonane z taką dokładnością, że wyglądają jak dobrej jakości wykonane zdjęcia.


3visfPet.png


Nie wiadomo gdzie trafi księga. Trwają dyskusje nad lokalizacją jej miejsca przechowania. Spierają się ze sobą dwie wizje – wystawienie jej w miejscu znanym i uczęszczanym, by jak najwięcej osób mogło się jej przyjrzeć, i druga, optująca za bardziej kameralnym miejscem (by wręcz nie powiedzieć coraz bardziej zapomnianym), tak aby przyciągnąć w ten sposób rzeszę odwiedzających i ożywić wybraną lokalizację. W grę wchodzi kilka miejsc w Starosarmacji. Pojawiły się głosy, by Namiestnik Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser dodał dzieło do Biblioteki Pałacu Namiestnikowskiego lub by trafiła do Biblioteki Sarmackiej (lub Biblioteki Sarmackiej w Ferze ). Mogłaby też trafić do Galerii Książęcej lub do biblioteki w niewielkiej Nadzei. Padła nawet też propozycja aby księgę wywieźć i przekazać do Biblioteki Narodowej, jednak na to rozwiązanie nie zgadzają się władze Feru.

To, gdzie trafi księga z pewnością nie będzie ustalone jeszcze przez długi czas, tym bardziej, że księga wymaga renowacji. Swoje usługi w tej kwestii zaoferowała znana w Fer kontrowersyjna malarka M'aam vel Onn, której dzieła podziwiane są przez wielu znawców sztuki całego Księstwa Sarmacji. Zaproponowała, że mogłaby się zająć tą sprawą nie pobierając żadnej opłaty, a jedynie za możliwość lekkiego zmodyfikowania niektórych graficznych elementów.

jOnG6v75.jpg
Jedna z najbardziej znanych i zarazem kontrowersyjnych prac renowatorskich M'aam vel Onn.

Po sprzeciwie lokalnej społeczności, renowacji podjęli się sami autorzy dzieła - Zakon Semnoteam. Zapewne będzie to żmudna i długotrwała praca, a jeśli praca będzie trwała tak długo jak tworzenie samej księgi, to zobaczyć na własne oczy będą ją mogły dopiero nasze prawnuki. Z pewnością jednak warto będzie czekać na końcowy efekt.

Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Januszek von Hippogriff-Pałasz.
Serduszka
5 732,00 lt
Ten artykuł lubią: Bartosz von Thorn-Janiczek, Guedes de Lima, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Piotr III Łukasz, Januszek von Hippogriff-Pałasz, Joanna Izabela, Joahim von Ribertrop von Sarm, Laurẽt Gedeon I, Marek von Thorn-Chojnacki.
Komentarze
Guedes de Lima
Cudownie, kolejna perła sarmackiej kultury ujrzała światło dzienne.
Odpowiedz Permalink
Piotr III Łukasz
Można wypożyczyć, człowiek nocami nie ma co czytać... ;)
Odpowiedz Permalink
Januszek von Hippogriff-Pałasz
Brak słów... cudowne! ;-)
Odpowiedz Permalink
Joahim von Ribertrop von Sarm
Przebudowane!
Odpowiedz Permalink
Joahim von Ribertrop von Sarm
Miało być przecudowne, głupi telefon...
Odpowiedz Permalink
Piotr vel Bocian
@joahimvonribertrop Przez chwilę byłem nawet przestraszony, że nie rozumiem lokalnego slangu :)
Odpowiedz Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
zaiste cudowne
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.