Sarmacka Liga Piłkarska, Leszek de Ruth, 27.08.2019 r. o 10:50
Podsumowanie 34. sezonu SLP
Seria wydawnicza: 34 sezon

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
n43KAfFo.png

34. sezon SLP za nami, mistrza znamy już niemal od miesiąca, a więc najwyższa pora podsumować zmagania najlepszej ligi mikroświata. Podobnie jak w podsumowaniu półmetkowym lecimy zespołami.

13nMvLih.png

RVT Hrabia Ruhnhoff:
Powrót Króla. Na ten sukces czekaliśmy wszyscy, chyba nawet rywale Telewizorków w bezpośrednim wyścigu po mistrzostwo trzymali za nich kciuki. Jak przypomniał sam trener Demollari, na ten moment przyszło nam czekać 9 lat, 23 sezony rozgrywkowe - niezwykły comeback, a do tego w jakim stylu. Drużyna Hrabiów nie przegrała ani jednego spotkania, strzelając 25 goli (najwięcej w lidze) i tracą zaledwie 4 (również ligowy top). Chwilowy nadmiar czasu pozwolił mi również sprawdzić bardziej szczegółowe statystyki - ekipa z Ruhnhoff w żadnym spotkaniu nie straciła więcej niż 1 bramkę, a wynik goniła tylko dwa razy. Faktem jest, że od kilku sezonów kibice sarmackiej piłki kopanej uważali mistrzostwo Telewizorków za kwestię czasu, ale czy ktoś spodziewał się aż tak oszałamiającego stylu? Wątpię. Gratuluję i czekamy na kolejne spektakularne sezony.

FKK Rantiochskie Krasnoludy:
Ach, wieczny wicemistrz. Czy wiecie, że w niektórych rejonach Księstwa bukmacherzy nie przyjmują zakładów na miejsce Krasnoludów w tabeli, bo szansa na to, że będą drudzy, jest tak wysoka? No, możemy śmieszkować, ale też należy pamiętać, że mówimy o drużynie niezniszczalnej. Nigdy nie spaść z ligi i do tego dokładać regularne medale? Szacunek się należy. W zasadzie trudno wskazać przyczyny wicemistrzostwa inne niż kosmiczny sezon Hrabiów, bo zarówno zawodnicy Krasnoludów znajdują się wysoko w indywidualnych klasyfikacjach, jak też statystyki całego zespołu nie są złe - więcej od nich strzelili jedynie mistrzostwie, a i defensywa na tle całej stawki nie wypada źle. Może to brak szczęścia, a może jednak ta defensywa musi się uszczelnić?

FC Czarnolas:
Druga połowa sezonu lepsza od pierwszej, to pewne. Udało się ustabilizować formę, defensywa dalej pozostawała mocna, a ofensywa wytężała się w pogoni za golami. Przez chwilę wydawało się, że obrońcy tytułu mogą powalczyć nawet o wicemistrzostwo, ale nawet wyjazdowa wygrana w spotkaniu z Krasnoludami nie pomogła. Od mistrza zawsze oczekuje się bardzo wiele i może się wydawać, że to “ledwie” brązowy medal, ale kto z nas nie chciałby wejść na podium pięć razy w ciągu sześciu sezonów (w tym 4 razy triumfując)? Do srebra zabrakło jednego punktu, ale zapewne wyciśnięcie tego oczka utrudniły boje pucharowe. Na szczęście na tym polu udało się osiągnąć upragnione trofeum - pierwsze w historii klubu.

Cocodrilos de Punta:
No, no, Rybka dobrze pływa w ekstraklasowej wodzie! Niby tak się podawał za cieniasa, a tu o, drugi raz z rzędu ląduje tuż za podium, a i w Pucharze otarł się o finał. Należy jednak dostrzec ewidentne problemy zespołu. W poprzednim sezonie Krokodylki były najskuteczniejszą drużyną, a i defensywa radziła sobie dobrze, dzięki czemu kończyli z bilansem +20 (!). W tych rozgrywkach zjechali na gołej dupie po nieoheblowanej desce do wanny spirytusu i zaliczyli bilans -2. Jest to wynik wstydliwy, szczególnie, że ligowi analitycy ocenili siłę zespołu z Punty na równą tej Hrabiów, a samego trenera Gastrocebulo na najlepszego w lidze (serio X11, serio?). Tak czy siak sezon porządny. Mamy kolejnego twardego ligowca w stawce.

Synowie Wandy:
Wygrani drugiej części sezonu. Przez niektórych skazywani na spadek i spędzenie okresu przebudowy składu na zapleczu Ekstraklasy, na półmetku mieli tylko punkt przewagi nad spadkowiczami, ale dzięki doświadczeniu i poprawie gry defensywnej udało się pozostać w lidze. Prawda, był moment mocnego zwątpienia, gdy po kilku nieudanych spotkaniach na początku rundy rewanżowej pocałowali strefę spadkową, jednak twarda gra (Świeccy są w czołówce kartkujących tego sezonu) i nadal dobra postawa liderów, takich jak Pżepżechowicz, nie pozwoliły rywalom wykorzystać momentu słabości drużyny Michaelusa.

Lotos Trizopolis:
Postawa Lotosu w rundzie rewanżowej to trochę zaskoczenie, a troszkę jednak nie. Z jednej strony na półmetku przewidywałem, że raczej spokojnie utrzymają się w lidze i tak też się stało. Z drugiej natomiast przegrali 6 spotkań w drugiej połowie sezonu i nie spadli (w porównaniu z zaledwie jedną porażką w pierwszej rundzie). Poza tym sezon w zasadzie bez historii i niewyróżniające statystyki. Gratuluję jednak pozostania w stawce i wykorzystania potknięć Vienna FC.

Vienna FC:
Przegrany sezonu? Chyba tak. W pierwszej połówce Ekstraklasy zahaczyli o podium i spokojnie przechodzili kolejne etapy Pucharu, a w drugiej najwyraźniej postawili na właśnie te drugie rozgrywki i o mały włos się to nie zemściło. Choć dotarcia do finału Pucharu należy pogratulować, to prawie całą rundę rewanżową ligi spędzili w strefie spadkowej, ratując się w ostatniej kolejce, kosztem FC Bullace. Wyniki w Pucharze i niezły start sezonu ligowego dają jednak nadzieję na pozytywne rezultaty w przyszłości. Ciekawostka: ich Alasdair McEwan został królem strzelców.

FC Bullace:
No wstyd. Wszyscy czekamy na ich dobre wyniki, a wciąż (_!_). Szczególnie szkoda, że po rozpoczęciu rundy rewanżowej wskoczyli nawet na 5. miejsce i była nadzieja, że się poprawią na dłużej, a na przekór wszystkim postanowili zjechać na sankach do Pierwszej Klasy. Najwyraźniej trener Felimi-Liderski chciał iść w ślady ikon i walczyć o spadek. Poniżej karny Franz Niezadowolenia.


1OM9Gm5g.jpg

CKS Grabarnia Grodzisk:
No cóż, ciężko było się wygrzebać z dna tabeli i nie ma co się dziwić po fatalnej pierwszej części sezonu. Trener wrócił do aktywności, ale gdy pierwszy mecz w sezonie wygrywa się w 13. kolejce, to nie można liczyć na wiele. Promyczkiem radości może być to, na co zwrócił uwagę sam trener Zombiakov, czyli ostatni sezon kariery spędzony przez Czesława Lesiaka, legendę klubu i SLP, właśnie w Ekstraklasie, a nie na niższym poziomie. Co więcej, Lesiak był najczęstszym kapitanem jedenastki kolejki spośród wszystkich zawodników wyróżnianych w tym sezonie. Słodko-gorzkie zakończenie wielkiej kariery.

Pasterze Eldorat:
No cóż, sytuacja podobna do tej Grabarni. Fatalna defensywa, jeszcze gorsza ofensywa, w rezultacie po powrocie do Ekstraklasy po latach mamy szybki powrót do Pierwszej Klasy. Ekstraklasowy poziom okazał się zbyt wysoki dla Pasterzy, ale nie zdziwi nas zupełnie, gdy przefruną przez następny sezon i wrócą do najwyższej klasy rozgrywek.

---

Wyróżnienia indywidualne:

Król strzelców: Alasdair McEwan (Vienna FC) - 7 bramek
Król asyst: Czeslaw Pinda (RVT Hrabia Ruhnhoff) - 5 asyst
Zwycięzca klasyfikacji kanadyjskiej: Czeslaw Pinda (RVT Hrabia Ruhnhoff) - 8 punktów
Najwięcej razy w Jedenastce Kolejki: Leigh Mosley (Synowie Wandy) - 14 razy
Najwięcej razy jako kapitan Jedenastki Kolejki: Czesław Lesiak (CKS Grabarnia Grodzisk) - 6 razy.
Najwięcej czystych kont: Sylvain Gallou (RVT Hrabia Ruhnhoff) i Ralf Schulte (FKK Rantiochskie Krasnoludy) - 10 spotkań

---

Diagramy pozycji w poszczególnych kolejkach:

Zespoły z utrzymaniem:

qjlD062D.png

Spadkowicze:

wyx5q1C2.png

---

Wkrótce kolejny sezon i nowe relacje, a być może też mała niespodzianka ;)
Serduszka
13 036,00 lt
Ten artykuł lubią: Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Gustaw Fryderyk von Hippogriff, Piotr vel Bocian, Januszek von Hippogriff-Pałasz, Albert Felimi-Liderski, Henryk Leszczyński, Timan Demollari, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Leszek Roskohard, Tomasz Ivo Hugo, Severin von Verwaltung, Piotr III Łukasz, Marek von Thorn-Chojnacki, Michał Michaelus, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Krzysztof Czuguł-Chan.
Komentarze
Henryk Leszczyński
a gdzież tam. w fcc nie działało w tym sezonie nic. kulawy behrmann, dziurawy bailey, do tego te kontuzje i wykrwawianie w pucharze. przynajmniej nie na darmo i chyba trzeba jeszcze podsumować sezon z naszej perspektywy, zwłaszcza pucharowej.
Odpowiedz Permalink
Timan Demollari
No, co tu dużo mówić, po półmetku ten sezon nie był zbyt pasjonujący. Tylko chwilowa czkawka Hrabiów z dwoma remisami (Bullace, Synowie) sprawiła, że kibice i rywale zastrzygli uszami, ale prędko okazało się, że to fałszywy alarm.

Ze swojej strony tylko (ponownie) dodam, że to nie był "cud" albo jakiś niesamowity wyczyn trenerski (takim by było mistrzostwo 2 sezony temu, no ale...) po prostu sporo zainwestowaliśmy (aż dwa transfery w trakcie sezonu, żeby łatać dziury po kontuzjach), mieliśmy trochę szczęścia w momentach, gdy tego potrzebowaliśmy i skorzystaliśmy z licznych wpadek przeciwników. Fajnie, że bez porażki i fajnie, że nauka nie poszła w las.
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
Bardzo ciekawe podsumowanie :)
Odpowiedz Permalink
Piotr III Łukasz
Jak zwykle świetna sportowa prasa. W realu nie czytam (bo nie istnieje) a w KS zawsze :)
Odpowiedz Permalink
Zbigniew Pięćsetnoga
Ciekawe podsumowanie 34 Sezonu SLP, oby takich więcej.
Permalink
Marek von Thorn-Chojnacki
Jak zawsze rzetelna prasa.
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
Podziękowania dla wszystkich menadżerów za pasjonujący sezon.
Odpowiedz Permalink
Natalia Helena von Lichtenstein-Hergemon
Skandaliczna sprawa, że Strong Ladies Auterra nie może rozpocząć od razu w lidze Sarmackiej. Dyskryminacja!
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
@NvLH Ale o co chodzi? Jest wolne miejsce w SLP. Napisałem tylko prośbę o przejęcie klubu, a nie tworzenie nowego. Wynika to li tylko ze względów archiwizacji danych przez X11. Nazwę i całą otoczkę wokół klubu można potem zmienić.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.