Glosa do wyroku Trybunału Koronnego w sprawie Filipa von Sarm

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Nie miałem w zwyczaju odnosić się do konkretnych wyroków Trybunału, ale skoro karierę asesora postanowiłem na dłuższy czas zarzucić nic nie stoi na przeszkodzie, aby zabawić się w glosatora. Interesuje mnie wyrok z dnia 25 lipca 2019 roku, wydany w głośnej sprawie Filipa von Sarm, o sygn. akt K 11/19.

Sprawa jest szczególnie interesująca z uwagi na wątpliwości prawne, które zdawały się pozostawać poza refleksją składu orzekającego. Filip von Sarm został oskarżony o umieszczenie kilu postów w dziale KSZ w trakcie odbywania kary, więc raczej o czyn mało szkodliwy i błahy. Trybunał wymierzył karę banicji, którą uzasadnił ledwie jednym akapitem. Kolokwialnie rzecz ujmując, von Sarm czyny swoje popełniał raczej z głupoty, a nie z zamiłowania do działalności przestępczej, trudno więc mi z uzasadnieniem Trybunału się zgodzić.

Natomiast, ad rem, pora na zapowiadane wątpliwości natury prawnej. Stosownie do art. 36 ust. 6 k.s. kto w warunkach recydywy popełnia czyn zabroniony zagrożony karą więzienia sześciu miesięcy albo karą banicji, podlega karze banicji. Powyższy przepis, zastosowany w mojej ocenie bez większej refleksji przez Trybunał, stał się podstawą wymierzenia kary banicji. Czytając uzasadnienie, wręcz można odnieść wrażenie, że Trybunał dostosowuje pewne fakty do kary, tak aby nie wydawała się ona rażąco wysoka (a taka w mojej ocenie jest).

Warto jednak pochylić się nad samym przepisem, który de facto sprowadza rolę składu orzekającego do grupy urzędników, którzy mają stwierdzić, czy przestępstwo popełniono, a jeśli tak – orzec banicję. Nie ma tutaj miejsca na badanie i analizę skali szkodliwości czynu, osoby sprawcy, celu kary etc. (pewną niekonsekwencją jest fakt, że Trybunał i tak to czyni).

Powyższe nieuchronnie prowadzi do pytania – czy przepis taki zgodny jest z konstytucyjną rolą Trybunału Koronnego? Art. 32b Konstytucji enigmatycznie przewiduje, że Trybunał Koronny wymierza kary, chyba, że przepis szczególny stanowi wyraźnie inaczej. W mojej ocenie jednakże proces wymierzenia kary jest wieloetapowy i nie sprowadza się jedynie do zbadania i określenia czy przestępstwo zostało popełnione. Każdorazowo konieczna jest analiza wszystkich istotnych czynników, tak aby kara dostosowana została do winy.

Recydywa z art. 36 ust. 6 k.s. jest jedynym przypadkiem, kiedy to ustawodawca nie przewiduje widełek, w ramach których winien działać Trybunał. Tym samym, w mojej ocenie, pozbawiając Trybunał możności badania skali szkodliwości czynu oraz osoby sprawcy, karę de facto wymierza ustawodawca, bowiem to on narzucił jedyną możliwą karę. To, że doprowadziło to do absurdu widać gołym okiem, starczy porównać akt oskarżenia oraz wyrok w poprzedniej sprawie (gdzie orzeczono tydzień pozbawienia wolności!) z karą banicji.

W mojej ocenie Trybunał wyrokował w niniejszej sprawie przedwcześnie. Przewodniczący składu winien najpierw wystąpić z wnioskiem o zbadanie konstytucyjności art. 36 ust. 6, a dopiero bo dokonaniu przez Trybunał takiej oceny – orzekać w niniejszej sprawie.

Niewątpliwie wymierzenie kary banicji młodemu i aktywnemu mieszkańcowi (pomijam jakość tej aktywności, ale sięgnijmy pamięcią wstecz ile to razy ktoś tak zaczynał) za przypadkowe czyny (będące zresztą przejawem jego prób aktywności) ani kształtuje odpowiednio postaw w społeczeństwie, ani nie wpływa na pozytywną ocenę demokracji w Księstwie, ani wreszcie nie stano remedium na niż demograficzny w Księstwie.
Dotacje
1 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Natalia Helena von Lichtenstein-Hergemon, Filip von Sarm.
Serduszka
8 794,00 lt
Ten artykuł lubią: Joahim von Ribertrop von Sarm, Torkan Ingawaar, Natalia Helena von Lichtenstein-Hergemon, Adam Jerzy Piastowski, Andrzej Fryderyk, Michael Wolferine, Tomasz Ivo Hugo, Defloriusz Dyman Wander, Filip von Sarm, Yennefer von Witcher, Piotr Paweł I, Laurencjusz Ma Hi at Atera.
Komentarze
Natalia Helena von Lichtenstein-Hergemon
Zgadzam się całkowicie. Ładnie uzasadniłeś. Rzeczowo i sprawiedliwie. Inaczej niż moja emocjonalna reakcja z wczoraj. :D Czy Pan Filip może się odwołać?
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
@NvLH Może, ale to jeszcze by musiał z sensem coś napisać ;).
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Bardzo ciekawa glosa.
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
Pozostaje mu jeszcze furtka w postaci prawa łaski, ale powtórzę co pisałem na ćwirku - łatwo jest napisać pojedynczy post czy artykuł w jego obronie, a trudniej jest użerać się z nim na co dzień. Czy ktokolwiek z bardziej doświadczonych obywateli zechce poświęcić swój czas, aby nadzorować Filipa i być gwarantem jego zgodnego z prawem zachowania, plus uczyć go takowego?

Jeśli nie, to uważam wyrok za słuszny i w pełni realizujący funkcję odstraszającą kary, bez uszczerbku dla innych jej funkcji.
Odpowiedz Permalink
Albert Jan Maat von Hippogriff
Mimo że uważam, że kara banicji jest tu za wysoka, sądzę, że zastosowanie prawa łaski mija się tu z celem. Liczę, że Książę mógłby wymóc na Poważanym Panu von Sarm obietnicę, że przez następny miesiąc nie będzie odzywał się w Księstwie Sarmacji. Zdaje się, że to jest jedyna furtka, która może wyprowadzić nas z tej patowej sytuacji.
Odpowiedz Permalink
Joahim von Ribertrop von Sarm
Popieram.
Odpowiedz Permalink
Filip von Sarm
@AlbertJanMaat To by było uniemożliwienie wypowiadania się
Odpowiedz Permalink
Joahim von Ribertrop von Sarm
Ale i tak lepsze od banicji.
Odpowiedz Permalink
Albert Jan Maat von Hippogriff
@Powietrzny to by była obustronnie zawarta umowa, która uratowałaby Cię od banicji. Przysiągłbyś, a Książę dałby Ci ułaskawienie. Oczywiście nie muszę dodawać, że do dotrzymania obietnicy zobowiązywałby Cię honor, prawda?
Odpowiedz Permalink
Natalia Helena von Lichtenstein-Hergemon
Wybaczy Pan, @AlbertJanMaat , ale brzmi to jak odesłanie do kąta :) Nie sądzę, by Książę zdecydował się na coś takiego.
Odpowiedz Permalink
Albert Jan Maat von Hippogriff
@NvLH sądzę, że to dobry zamiennik kary więzienia, która się w tym przypadku definitywnie należy. Sądzi Pani, że JKM będzie wolał go ułaskawić?
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
A moje pytanie jest jedno, skoro pisał w działach niejawnych w trakcie odbywania kary to czemu miał do tego dostępy? Teoretycznie powinien móc pisać tylko w dziale książęcego więzienia, a w praktyce jak to się ma?
Odpowiedz Permalink
Arsacjusz Arped
Drobne sprostowanie: dwa posty zamieszczono w dziale jawnym. Wynikało to zapewne z błędu w systemie. Nie zmienia to jednak sprawy, ponieważ i tak popełnił przestępstwo.
Odpowiedz Permalink
Natalia Helena von Lichtenstein-Hergemon
@Yenn Dokładnie, mówimy tu też o pewnym zaniedbaniu. @AlbertJanMaat nie, sądzę, że Książę nawet nie zauważy, że kogoś brakło. Ale liczę na to, że się mylę.
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
@Arsacjusz jeśli miał dostęp to czemu ma zostać skazany za błąd? Fakt jest faktem, popełnił przestępstwo ale tak na dobrą sprawę błahe jeśli chodzi o tą sprawę.
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
A pytam, bo pamiętam, że nie dalej jak 2 lata temu z hakiem był podobny błąd w systemie, ktoś był skazany i wypowiadał się w trakcie kary w nowym dziale, ale jakoś później nie było słychać o tej osobie żeby miała mieć drugi proces, za to najzwyczajniej w świecie naprawiono błąd.
Odpowiedz Permalink
Arsacjusz Arped
@Arsacjusz, ponieważ podejmowanie czynności technicznie możliwych nie oznacza, że jest to prawnie dozwolone. Gdyby skazany nie był świadomy, że nie można pisać postów w trakcie odbywania kary więzienia, sprawa byłaby zupełnie inna. Materiał dowodowy zebrany w trakcie postępowania przygotowawczego jednoznacznie jednak wskazuje, że Filip von Sarm miał świadomość, że jest to zabronione.
Odpowiedz Permalink
Arsacjusz Arped
Poprawka: @Yenn
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
@Arsacjusz no i ok, ale to nie wystarczyło nałożyć na niego kary finansowej, zmusić do odrobku czy chociażby przedłużyć mu okres odbywania kary o kolejny tydzień na wniosek do TK? Wgl powinno być to w KS żeby zaraz banicją nie karać
Odpowiedz Permalink
Arsacjusz Arped
@Yenn, przestępstwo popełniono w warunkach recydywy, a Kodeks Sprawiedliwości przewiduje w takim przypadku banicję. Wymierzenie tylko kary dodatkowej grzywny byłoby bezcelowe, ponieważ skazany nie ma wystarczających środków na rachunkach bankowych. Co do drugiej propozycji, tylko kara więzienia może być zamieniona na obowiązek wykonania pracy społecznej.
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
@Arsacjusz wiem o tym, co nie oznacza, że zgadzam się z przepisami w tej kwestii, zaznaczając że mimo wszystko w związku z moją kandydaturą na atk swojego zdania w tej sprawie nie wyrażam, a jedynie obiekcje jakie mam
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
Szanowni czytelnicy, ileż to komentarzy wywołałem, co mnie cieszy i dowodzi, że coś na rzeczy jest.

@Arsacjusz Trybunał w uzasadnieniu wskazał, że umieszczono jedynie w działach niejawnych ;). Oczywiście pojawia się pytanie, czy w przypadku ew. apelacji oskarżonego, należy wtedy rozpatrywać również posty, o których Trybunał zapomniał, czy też stosownie do reguły ne peius (która chyba za moją sprawą trafiła do k.p.t.k.) od tych postów już oskarżonego uniewinniono.

@AlbertJanMaat Moim zdaniem prawo łaski polega na tym, że albo się przewinę puszcza w niepamięć, albo nie. Trochę jak z ciążą, nie da się być w połowie ;). Natomiast zawsze można zrobić po kilku miesiącach abolicję.

@Yenn I o tym też jest cała glosa - ustawodawca tak się zagalopował w zasadach recydywy, że (zakładając oczywiście, że przepis jest zgodny z konstytucją - co moim zdaniem jest wątpliwe) można orzec wyłącznie karę banicji. I to nas prowadzi właśnie prosto do absurdu, że za usunięcie archiwalnych postów (za sprawą głupoty) i zameldowanie się na ćwiczeniach KSZ w trakcie odsiadki dostaje się banicję ;).
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Była od początku, już nie odpływajcie w tej zajebistości ;-)
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
@Hugo Faktycznie, sprawdziłem. Ne peius był, ale ciut inaczej sformułowany debata.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.