Kilka słów o mojej kandydaturze

Już wkrótce ponownie udamy się do urn, tym razem oddając jedynie głos w ramach wyborów uzupełniających. W rzeczonych wyborach ubiegam się o Wasz głos startując z listy Narodowego Odrodzenia Teutonii - Teutonia Sercem Sarmacji. Oczywiste jest, że pojedynczy poseł rzadko kiedy ma szanse nadać kierunek ogólnej polityce, ale niewątpliwie w realiach mikroświata ma realny wpływ na kształt poszczególnych ustaw wychodzących z Sejmu. Dlatego też niżej kilka słów, o wartościach, którymi chciałbym się kierować jako poseł.

Aktywność
Obecny system liczenia punktów jest moim zdaniem totalnie do kitu. Znamy przypadki osób systemowo nieaktywnych, które robią gdzieś kawał dobrej roboty, a także osób systemowo aktywnych, które wprawdzie spamują całe forum, ale ze swoich obowiązków się nie wywiązują. Pytanie więc po co to wszystko? Po nic. W mojej ocenie obowiązujący system należy znieść, a w jego miejsce wprowadzić rozwiązania umożliwiające odwoływanie funkcjonariuszy nie wykonujących swoich obowiązków - niezależnie od ich zaangażowania w inne aspekty życia.

Trybunał Koronny
Wszyscy czują wielką potrzebę przebudowy Trybunału więc i ja przypomnę moje zdanie. W sprawach cywilnych i karnych I instancja powinna trafić do tzw. prowincji, przy czym to jak to sobie zorganizują, to już powinna być ich sprawa (wyroki może wydawać Król, Lord, własny Sąd lub inny fantazyjny organ). Odwołanie do Trybunału Koronnego, ale rozpoznawane wyłącznie od strony formalnej (zatem albo są uchybienia, albo ich nie ma, a nie powtarzanie od nowa). Rozwiąże to jednocześnie problem bezsensownego odwołania w obecnej ustawie, tj. zazwyczaj rozpoznawanego przez tych samych asesorów.

Kultura
Kultura szczęśliwie jest w stanie samodzielnie działać niezależnie od stopnia kretynizmu ustawodawcy. Wskazane jednak wydaje się stworzenie programów finansujących tzw. wyższą kulturą, czyli ambitne inicjatywy, wymagające dużego zaangażowania twórcy. Środki takie stanowić będą nie tylko jego wynagrodzenie, ale i zachętę dla innych do udziału (nagrody itd.).

Piniondz i gospodraka
Za sprawą trwającej od kilku lat polityki nie mamy ani prawdziwego pieniądza, ani gospodarki (stąd takie, a nie inne nazewnictwo punktu). Chory system stałego obiegu liberta niczego nam nie daje, a tylko zniechęca, bo pieniędzy nie ma na co wydać teraz, a zbieranie ich na przyszłość jest niemożliwe, bo zjedzą to podatki. Nie wiadomo też co za tym głupkowatym pomysłem stoi, skoro realnie takie rozwiązania nie istnieją. Być może pobieżna lektura artykułu o inflacji na Wikipedii?
Dodatkowo Państwo jak może zniechęca do tworzenia własnych inicjatyw gospodarczych. Jako właściciel Giełdy w Srebrnym Rogu niewątpliwie wiem o tym sporo. Po pierwsze, opisywane wyżej rozwiązania podatkowe de facto blokują możliwość zintegrowania grywalnego systemu, a ustawa o IUS stanowi wyłącznie marny półśrodek, na który stać tylko bogatych. Po drugie stały obieg sprawia, że żeby cokolwiek było grywalne właściciel musi do tego dołożyć z własnych pieniędzy. Inaczej bowiem mamy grę o sumie zerowej, przez co interesują się nią tylko nieliczni.
Rozwiązanie to oczywiście odejście od stałego obiegu i całkowita przebudowa systemu fiskalnego.

Zachęcam Was jednocześnie do zadawania pytań o inne, interesujące Was aspekty - co umożliwi mi dokładniejsze przedstawienie Wam mojej kandydatury.
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Filip von Sarm, Timan Demollari, Januszek von Hippogriff-Pałasz.
Serduszka
5 209,00 lt
Ten artykuł lubią: Filip von Sarm, Michael Wolferine, Joanna Izabela, Timan Demollari, Januszek von Hippogriff-Pałasz, Andrzej Fryderyk, Adam Jerzy Piastowski, Natalia Helena von Lichtenstein-Hergemon, ramael.
Komentarze
Filip von Sarm
Bardzo podoba mi się to z Trybunałem Koronnym. A może nawet miasta, a nie prowincje.
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
Jeśli I instancję ulokujemy w prowincjach, to jest taki problem:
-wymiar sprawiedliwości będzie sprawowała szersza grupa osób = częściej będą się zdarzały wyłączenia ze sprawy. Zapewne prowincje będą miały porządek, kto wtedy wstępuje w miejsce wyłączonego ale wtedy jest większe ryzyko, że za sędziowanie weźmie się ktoś, kto nawet ma dobre chęci, ale prawo zna tylko punktowo,
Zatem poparłbym taką dwustopniową strukturę, ale tylko wtedy, gdyby TK mógł rozpatrywać odwołania zarówno co do procedury, jak i co do meritum.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Aha, czyli likwidacja niezaleznego sadownictwa. Superpomysl, różo! :))
Odpowiedz Permalink
Natalia Helena von Lichtenstein-Hergemon
Popieram jak najbardziej ideę większych dotacji na kulturę i chętnie pobudziłabym aktywności kulturalne w Sarmacji, krzewiąc kulturę teutońską. Vivat Teutonia! Vivat Ostatni Bastion Teutonizmu!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.