Ville de L'amour, Yennefer von Witcher, 25.06.2019 r. o 19:07
O wydarzeniach dnia ostatniego wewnętrzna rozterka

24 czerwca br na forum centralnym doszło do złamania prawa. Nie było to złamanie byle jakie czy też umyślne, doszło do niego nie do końca z winy osoby, która tego prawa nadużyła. Mamy tu do czynienia ze sprawą grubszą, rozłożoną na szerszą skalę. Nasz młody poseł, burmistrz Książęcego Miasta Grodziska chcąc zapewne uporządkować forum centralne KM, dopuścił się usunięcia kilku starych, ale wartościowych wątków. Doszło do tego, ponieważ tak samo jak inni funkcjonariusze publiczni, dostał uprawnienia moderatora działu na fc. To tak w przybliżeniu, jednakże nie biję tu piany względem kawalera Filipa von Sarma, co to, to nie. Ten artykuł jest spojrzeniem krytycznym na całą machinę biurokracyjną, z jaką spotykamy się na codzień. Z góry uprzedzam, nie będę tu wymieniała nazwisk innych niż samego Filipa, bo do końca nie wiadomo, kto dopuścił się do tak skandalicznego, swoją drogą, uproszczenia przy nadawaniu uprawnień dla funkcjonariuszy publicznych.


W7qsIc4s.jpg



Ktoś pojechał bardzo po bandzie dając wszystkim takie same uprawnienia co samo w sobie jest już skandalem, ale gorsze jest to, że nikt nowemu funkcjonariuszowi nie wyjaśnił co wchodzi dokładnie w jego zakres obowiązków. I tu przechodzimy dalej, bo Wando, gdzie rozum jest kiedy nowy narybek zostaje urzędnikiem a starzy, ustępujący ze stołka mają głęboko w nosie obowiązek przekazania odpowiednich informacji względem swojego następcy? "Łap klucze i radź sobie" nie jest najlepszym rozwiązaniem w momencie, gdy ktoś ambitny, kto chce dokonać większych rzeczy, nagle i na szybko dostaje swoje pierwsze dostępy. Cieszyć się należy, że nie doszło do poważniejszych uszczerbków niż te, które zaszły, które z trudem ale może uda się przywrócić dzięki pomocy naszych wspaniałych Radców. Zastanowić się tu należy nad kilkoma kwestiami, bo są tu nowi, młodzi których trzeba przyuczyć do Sarmacji. Może dobrze byłoby byśmy my wszyscy, starzy wyjadacze, ustalili jakieś progi, które stopniowo będą przyznawane po wykazywaniu się przez nowych przy uprawnieniach, a może powinniśmy organizować tygodniowe szkolenia, które pomogą nowym odnaleźć się w obowiązkach i sytuacji? A może w ogóle nie powinniśmy dopuszczać nowego narybku do władzy? Kwestia do przemyślenia i przegadania. Jedno jest pewne, Filip prawdopodobnie za nieumyślne działanie na szkodę Księstwa poniesie karę, ale czy sprawiedliwie? Czy kary nie powinien ponieść ten osobnik, który ustalił, że wszystkim funkcjonariuszom przysługiwać będą całkowite uprawnienia? A może ten, który nie przekazał młodemu, że usuwanie wątków to nie archiwizacja i tym sposobem zamiast zakopać wątki w archiwum wyrzuci je do kosza kompletnie? A może my wszyscy powinniśmy ponieść karę za zbyt małe przykładanie się do wprowadzenia nowego w życie KS?


o03wOL79.jpg




Jako osoba, która chciała zostać asesorem TK powiedzieć mogę, że nie do końca sprawiedliwym jest sądzenie samego Filipa jeśli do takiej sprawy miałoby dojść. Tu pogrzebać trzeba głębiej i odszukać winnego takiego stanu rzeczy. Bo inaczej młody będzie ponosił konsekwencje za to, że komuś się czegoś nie chciało i poszedł na łatwiznę. Tuszę, że Prefektura Generalna zagłębi się w tą sprawę bardziej i nie postawi przed Trybunał samego kaw. von Sarma ale także osobę, która za ten stan rzeczy odpowiada przez swój niechcemisięmizm.

Jeśli ktokolwiek z Was ma pomysły co do tego, jak rozwiązać kwestię nie wdrażania nowych w życie zapraszam do komentowania. Dyskutujmy, nie powinniśmy wszak narzucać milczenia na tą sprawę, gdyż na dobrą metę to od niej po części zależy przyszłe być albo nie być dla Sarmacji.


Pozdrawiam Wszystkich gorąco. Pozostawiam Wam moje przemyślenia, niech igrzyska idei się rozpoczną!
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
6 542,00 lt
Ten artykuł lubią: Albert Jan Maat von Hippogriff, Gustaw Fryderyk von Hippogriff, Helwetyk Romański, Roland Heach-Romański, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Januszek von Hippogriff-Pałasz, Severin von Verwaltung, Gotfryd Slavik de Ruth, Baszar Svensson at Atera, Natalia (były mieszkaniec).
Komentarze
Arsacjusz Arped
Z uwagi na toczące się postępowanie przygotowawcze nie mogę udzielać szczegółowych informacji, jednakże wczorajsza sprawa jest bardziej złożona niż mogłoby się wydawać na pierwszy rzut oka. Prefektura prowadzi śledztwo na wielu polach i nie wykluczam, że pojawią się nowe wątki.
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
@Arsacjusz dziękuję za odpowiedź, w takim razie życzę prefekturze sukcesu na polu tejże sprawy.
Odpowiedz Permalink
Filip von Sarm
Czy to jest obraza?
Odpowiedz Permalink
Filip von Sarm
Przepraszam, nie doczytałem
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
@Powietrzny to nie obraza, to moje wewnętrzne rozterki na temat tego co zrobiłeś wczoraj.
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
Nie zgodzę się ze stwierdzeniem użytym w artykule, że coś wydarzyło się "nie do końca z winy". Jeśli Poważany Kawaler von Sarm usunął te wątki, to jest bezpośrednim sprawcą, wina usunięcia leży po jego stronie. Od razu zaznaczę, że mówię tu o winie w rozumieniu potocznym, nie zaś w rozumieniu prawnym, co pewnie zostałoby mi wytknięte przez osoby lepiej znające się na tych sprawach.

Nie zmienia to faktu, że częściową odpowiedzialnością, abstrahując od przepisów prawa, można obarczyć więcej osób, niż tylko Poważanego Kawalera. O ile ten artykuł wydaje mi się napisany nieco nad wyraz, trochę burza w szklance wody, o tyle po dzisiejszych dyskusjach na Discordzie i chwili otrzeźwienia myślę, że winni jesteśmy wszyscy (no, prawie, każdy chyba wie czy chodzi o jego czy ją). Ogólna atmosfera wokół Poważanego Kawalera mogła przyczynić się do nieprzemyślenia potencjalnych konsekwencji nadania mu uprawnień, jako osobie niedoświadczonej. Moje kliknięcia w klawiaturę również należy tu wliczyć.

Nie chcę też jednak nikogo oskarżać, bo jednak każdy z nas wie jak to jest - nikomu się nie chce zajmować nowymi mieszkańcami, którzy stawiają opór. Szkoda nam czasu. Trzeba więc wyciągnąć wnioski, stworzyć jakąś "przestrzeń", gdzie taki mieszkaniec może sobie działać tak jak mu się podoba, ale gdzie nie zrobi szkody.

Za JKW Wojciechem Hergemonem wyrażam wiarę, że Kawaler von Sarm też wyciągnie wnioski i będzie po prostu lepszym Sarmatą. Bo tak jak wiele osób było zirytowanych jego zachowaniem, tak wydaje mi się, że nikt nie odmówi Kawalerowi potencjału.

No, dość tej pompy, generalnie to trzeba przemyśleć jak ta lipa wynikła i unikać na przyszłość. A pomyśleć, że po 17 latach już coś wiemy o zarządzaniu ludnością i uprawnieniami...
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
@Leszke bzdura. Pan Powietrzny zna kodeks sprawiedliwości. Ubiegał się o funkcje asesora i regularnie składa zawiadomienia do Prefektury. Tu nie ma mowy o nieświadomości karalności czynu.
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
@ZdrajcaNarodu na pewno do mnie ten komentarz? Ja gdzieś pisałem o nieświadomości?
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
@ZdrajcaNarodu wiesz, czasem próba wyjścia z twarzą z danej sytuacji to mogła być
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
@Leszke missclick przy sercu
Odpowiedz Permalink
Adam Aleksander
witam
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Bardzo trafnie i konkretnie napisane. Padają tu, trafne pytania i słusznie, stawiane znaki zapytania. Cieszy mnie, takie podsumowanie- pozwoli to na pewno, uporządkować kilka kwestii.
Permalink
Yennefer von Witcher
@Gotfryd moim zadaniem, które powzielam na swe barki było pokazanie, że mimo wszystko wiele przed nami i nie mamy prawa wymagać od młodych sarmatów wielkiego doświadczenia i szerokiej wiedzy. No i musimy się nastawić na to, że my, starzy powinniśmy wziąć na siebie odpowiedzialność za przyuczenie nowego pokolenia.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Można było się spodziewać tego, że kiedyś coś takiego się wydarzy. Dostęp do narzędzi moderatora daje wiele możliwości. Niestety i takich, które miały okazję się wydarzyć.
Odpowiedz Permalink
Natalia (były mieszkaniec)
Ta historia jest z pewnością nauczką dla obu stron.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.