Ferment, Piotr vel Bocian, 24.06.2019 r. o 16:56
Święto Płonącego Feniksa

28fM3V2E.png


Mieszkańcy Feru z rodzinami i zaproszonymi gośćmi spędzili dzień i noc na wspólnej zabawie, podczas Święta Płonącego Feniksa przypadającego 23 czerwca. Była radosna zabawa, tajemnicze spotkanie z zakonnikiem z zamkniętego od lat Zakonu Semnoteam oraz pokaz ognia (wraz z niekontrolowanym pożarem) – warto było we wszystkim uczestniczyć!

Święto zaczęło się zaprezentowaniem Flotylli Gellońskiej , która w tym roku obchodzi swoje 15-lecie istnienia. Chętni mogli udać się na nabrzeże, gdzie na otwartym morzu prezentowane były jednostki wojskowe, a dla pozostających na miejscu festynu odbyła się demonstracja sprzętu wojskowego, a także pokaz działania żołnierzy w akcji.

W tym samym czasie nad głowami uczestników odbywał się pokaz lotniczy 9 Dywizjonu Szturmowego "Skrzydło Fenixa". Pilocie pokazali swoje umiejętności, a wolny lot myśliwca A10 Thunderbolt z eskadry szturmowej wykonany tuż nad głowami zebranych zapierał dech w piersiach.

It7wJfeL.jpg
Wyścigi łodzi podwodnych Flotylli Gellońskiej wywołały sporo emocji wśród zebranych


Podczas festynu nie zabrakło także rywalizacji sportowej. Na przygotowanym boisku zaprezentowali swoje możliwości piłkarze z niedawno reaktywowanego klubu MKS Sailor Fer, którzy starali się spopularyzować piłkę nożną wśród dzieci oraz zachęcić do spędzania w ten sposób wolnego czasu wraz z rodziną. Dzieci brały udział w następujących konkurencjach: skok w dal z miejsca, żonglerka piłką, strzały z połowy boiska do pustej bramki oraz strzały z odległości do celu. Zorganizowane zostały mecze, podczas których wystąpiły ekipy rodziców, młodzieżówki, do których dołączyli także reprezentanci MKS Sailor Fer.

Rywalizację wygrała drużyna rodziców rocznika 2002, w którym grali także dwaj zawodowi piłkarze MKS Sailor Fer. W czasie trwania imprezy chętni mogli zapisać swoje dzieci do szkółki piłkarskiej.

qjFLO638.jpg
Zawody zorganizowane przez klub MKS Sailor Fer wciągnęły do gry całe rodziny.



Było też coś dla pasjonatów strzelectwa i osób, które dopiero rozpoczynają przygodę z bronią palną. Dla nich ze swoją ofertą wyszła Strzelnica Miejska. Wśród atrakcji organizatorzy przeprowadzili turniej strzelecki przy użyciu karabinku sportowego oraz stoiska, na których można było obejrzeć broń kolekcjonerską.

Na wyznaczonym terenie wszystkie chętne osoby mogły wziąć udział w organizowanych zawodach: dla najmłodszych były między innymi zorganizowane konkursy takie jak strzelanie orzeszkami do wiewiórek czy odbijaniu kul armatnich, a osoby pełnoletnie (lub młodsze za zgodą i w obecności prawnych opiekunów) mogły wypróbować działanie różnych rodzajów broni strzelając do królików, rzucając siekierami do kur lub strzelając do ruchomego celu. Zabawa dla całej rodziny.

Chętni emocji mogli skorzystać z najnowszej atrakcji Strzelnicy polegającej na strzelaniu śrutem do żywych celów. Jako „ofiary” wyznaczeni zostali osadzeni w zakładach karnych. Wszyscy dobrze się bawili, a jedyną wpadką było postrzelenie w nogę jednego z uczestników festynu– Maksa Thurda, skazanego dawniej za liczne kradzieże mieszkańca Feru. Na szczęście obyło się bez większych problemów, bo - jak sam Maks stwierdził:
– Śrut mnie tylko drasnął, a w ogóle czucia w tej nodze i tak nie miałem odkąd na jednym włamie z takim Władkiem z Murowanej Wsi przełaziliśmy przez siatkę fabryki butów, a tam był taki murek, na który on spadł, znaczy się Władek, a potem podbiegliśmy szybko na tramwaj i zwialiśmy. Z nogą było w porządku, aż dopiero na za tydzień przewróciłem się i ją złamałem, jak sięgałem po pilota.



3visfPet.png


Jedną z największych atrakcji, szczególnie dla najmłodszych, zostawiono prawie na sam koniec. Po zapowiedzi konferansjera wszyscy zwrócili oczy w stronę siedziby Zakonu Semnoteam, z kierunku którego na festyn zbliżał się ubrany skromnie mężczyzna. Uczestnicy ustawili się po obu stronach drogi tworząc przejście tajemniczemu przybyszowi. Był on ubrany w czarny, wełniany habit, a na głowie kaptur zakrywający prawie całkowicie twarz. Gość przedstawił się jako zakonnik Semnoteam i po otrzymaniu mikrofonu odpowiadał na pytania uczestników festynu.

Poruszanymi tematami, oprócz przyczyn tajemniczego zamknięcia się na lata zakonników (tłumaczonego potrzebą wyciszenia) były sposoby pisania ksiąg, życie codzienne w zakonie oraz wyrażenie chęci częstszego spotykania się z mieszkańcami Feru. Po pół godzinie zakonnik podziękował za powitanie i życząc udanej zabawy ruszył w stronę siedziby swojego zakonu.

Spotkanie było wciągające i gdyby nie fakt, iż jeszcze podczas trwania festynu część dzieci rozpoznała zakonnika, gdy w normalnym stroju pił miejscowy drink Oddech Feniksa, to większość osób uwierzyłaby, że przedstawiciel Zakonu przybył do mieszkańców.

3visfPet.png


Po zapadnięciu zmroku rozpoczęto ostatnią część Święta Płonącego Feniksa, jaką był pokaz pirotechniczny. Przy pomocy ognia sugestywnie przedstawiono spotkanie Gelona i jego pięciu rycerzy z legendarnym Feniksem, który spłonął ukazując miejsce, w którym powstać ma miasto i Zakon Semnoteam.

Pirotechniczny pokaz i zabawy ogniem trwały do późna w nocy, a oprócz drobnego incydentu, skutkującym spaleniem się części wyposażenia, ale który szybko został opanowany dzięki strażakom z Remizy w Krezie, wszystko odbyło się w spokojnej, rodzinnej atmosferze.

ICzkQFgV.jpg
Pirotechniczny pokaz legendy o płomiennym Feniksie i jego udziale w powstaniu Feru

Lokalne władze zapowiedziały, że przyszłoroczne Święto będzie jeszcze bardziej huczne i już teraz zapraszają na nie wszystkich, nie tylko mieszkańców Feru.
Dotacje
6 000,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Albert Jan Maat von Hippogriff, Leszek de Ruth.
Serduszka
6 177,00 lt
Ten artykuł lubią: Albert Jan Maat von Hippogriff, Leszek de Ruth, Helwetyk Romański, Artur Kardacz von Hohenburg , Yennefer von Witcher, Laurẽt Gedeon I, Roland Heach-Romański, Piotr III Łukasz, Krzysztof Czuguł-Chan, Severin von Verwaltung.
Komentarze
Leszek de Ruth
Wyścigi łódzi podwodnych <3
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
Jako założyciel Flotylli Gellońskiej uprzejmie informuję, że Flotylla miała w swym składzie jeden okręt podwodny (nie łódź...) OFG "Feniks" - i nie sądzę, by cokolwiek się zmieniło. http://gellonia.sarmacja.org/izg/flotylla/okrety.html Oczywiście OFG "Słońce Gellonii" to pierwotnie i obecnie OKH "Hasseland".
Tym niemniej jako były Namiestnik Gellonii, zamieszkały w Ferze, mam wielki sentyment do tego miasta! Oby się rozwijało, zachowując swoje wspaniałe tradycje!
Odpowiedz Permalink
Piotr vel Bocian
Oczywiście mój błąd. Chodziło o okręt a nie łódź - wpadka redaktorska. Natomiast druga jednostka została wypożyczona i pomalowana na potrzeby festynu.
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
@PiotrdeZaym WKW, ta strona Flotylli jest o wiele starsza niż Przepad, a ten niedługo będzie obchodził swoje dziesięciolecie. Myślę, że od tamtej pory Flotylla jednak szarpnęła się na poszerzenie floty podwodnej, nawet bez udziału któregokolwiek Sarmaty ;)
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
W ogóle, jakby ktoś był ciekawy, na stronie Strzelnicy Ferskiej są gierki, które tam są w paczkach zip - wszystko powinno w miarę dobrze działać, chociaż nikt tego nie ruszał i nie sprawdzał od dawna, pewnie od ponad dekady :D
Odpowiedz Permalink
Piotr vel Bocian
Ja sprawdzałem i grałem - bez tego nie pozwoliłbym na otworzenie stanowiska podczas Festynu :)
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Abstrahując od tego, że to kolejny świetny stylistycznie i estetycznie artykuł w Pana wykonaniu, to gdy przeczytałem o Święcie Płonącego Feniksa, to pierwsze co przyszło mi do głowy, że Fer, jako miasto typowo portowe, celebruje setki egzotycznych odmian trypra, które przez lata przywozili ze sobą marynarze odwiedzający port. Późno już.
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
@piwniczak aż mi się przypomniało czyszczenie książęcego gronostaja, piękne wspomnienia <3
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.