Park Stołeczny, Orjon von Thorn-Surma, 23.06.2019 r. o 23:08
Dzień z życia pewnego obywatela

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
sBhETXax.jpg
Nastaje ranek. Kolejny pełny rozżarzonego do czerwoności, piekącego swym gorącem w twarz słońca poranek w Grodzisku wydaje się być zwykłym, powtarzającym się cyklem. Wielu mieszkańców miasta z niechęcią do samych siebie i do samej konieczności wstania do roboty opornie i powoli, lecz w końcu wychodzi z domu i stawia się do swoich stanowisk pracy. Apatia i beznadzieja opanowały miasto i wydaje się, że nikt i nic nie może na ten stan rzeczy w ogóle poradzić. Okazuje się jednak, że się mylę. Istnieją bowiem tacy ludzie, dla których praca, szczególnie na odpowiedzialnych i eksponowanych stanowiskach, to olbrzymia radość i przyjemność. Z takimi ludźmi aż chce się pracować, rozwijać swoje plany, rozmawiać o swojej - i ich - przyszłości, o tym, co robią teraz. To właśnie oni motywują nas wszystkich do tego, aby powiedzieć apatii: dość!, to oni postanowili wziąć się do roboty i uratować nasz kraj od zapaści, która niewątpliwie wydarzyłaby się, gdyby ich tu nie było. A jednak tu są i działają. I chwała im za to! Przyjrzyjmy się zatem planowi dnia zwykłego, jak mogłoby się wydawać, szeregowego posła i jednocześnie burmistrza Książęcego Miasta Grodziska - Filipa kawalera Powietrznego, który swoją postawą i aktywnością niewątpliwie może służyć za przykład człowieka godnego pełnionych stanowisk, odpowiedzialnego i rozsądnego, a ten artykuł - taką mam nadzieję - jedynie Państwa w tym przekonaniu utwierdzi.

Swoją codzienną posługę nasz punkt odniesień rozpoczyna od przyjmowania strudzonych codziennym życiem mieszkańców miasta, których przyjmuje on w swoim dość skromnym, jak na stołeczne warunki, gabinecie zarządcy miasta, który właściwie tylko po drobnych okazach burżuazji w postaci kilku małych obrazów wywieszonych na ścianach wskazuje na swój reprezentacyjny charakter. Sam zainteresowany podkreśla, że “każda opinia, z jaką przychodzą do mnie obywatele Grodziska, jest dla mnie bardzo istotna i pomaga mi bardzo skutecznie nakreślić przyszłe plany rozwoju nie tylko miasta jako całości, ale też przede wszystkim mojej skromnej osoby. Uważam, że każdy z nas, jako mieszkańców Księstwa, powinien być otwarty nie tylko na pochwały i komplementy pod swoim adresem, ale również na te opinie, które wskazują na to, że coś w naszych działaniach jest nieprawidłowe, że coś wymaga poprawy”. Oczywiście wszystkie te recenzje nie idą w las - każdego dnia obiekt tego reportażu daje po sobie poznać, że istotnie wsłuchuje się w głos mieszkańców i z dnia na dzień skupia swoją działalność na coraz to innych obszarach sarmackiego życia, dając przy tym przykład niewyobrażalnej wręcz skromności.
G1KzJM8K.jpg
Po przyjęciu wszystkich interesantów nasz bardzo zajęty burmistrz musi się prędko śpieszyć do gmachu Sejmu, albowiem już za kilkadziesiąt minut, jako reprezentant swojego własnego komitetu wyborczego KW Powietrzny, który to osiągnął bardzo dobry wynik w wyborach (a zwłaszcza, gdy dodamy, że był to jego debiut!), musi wziąć udział w obradach parlamentu. Oczywiście nie można jego osobie odmówić niezwykłej wręcz konsekwencji i żelaznej logiki w swym postępowaniu - każda decyzja podjęta w głosowaniu jest odpowiednio uargumentowana i przemyślana, a plany kandydata, które to przedstawiał nam wszystkim w trakcie swojej kampanii wyborczej, są stopniowo, krok po kroku, realizowane. Brawo, Poważany Kawalerze! Inni mogliby się od Ciebie uczyć tak jasnego i bezpardonowego realizowania swoich przedwyborczych obietnic!
fxLW1zO9.jpg
Ale, oczywiście, Sejm to nie tylko obrady i głosowania. To również spotkania z znanymi (i mniej znanymi) osobistościami, a także z posłami i politykami wywodzącymi się z innych komitetów wyborczych i partii politycznych. Nasz poseł i na tym polu jest bardzo aktywny. Znane są przecież powszechnie jego niezwykłe wręcz zdolności przekonywania o pełnieniu funkcji, które nie mają prawnego umocowania (ale na pewno będzie je pełnić, niech się o to Państwo nie martwią!), a także genialny instynkt polityczny, który jednak czasem go zawodzi - ale, ale! Proszę Państwa! Kto powiedział, że taki człowiek jak On nie może się nigdy pomylić, niech rzuci teraz kamień albo zamilknie na wieki! Kto wie bowiem, czy kiedyś (niech go Wanda ma w swojej opiece!) nie zostanie on jednak szefem Rządu? Być może ten nieszczęsny wynik 3:2 był tylko przypadkiem, zrządzeniem losu, który niechybnie musiał się zdarzyć młodemu, obiecującemu politykowi, wkraczającemu przebojem na sarmackie salony? Także nie przesądzajmy jeszcze przebiegu wypadków, albowiem, jak powiedział kiedyś znany w pewnej dziedzinie człowiek, “gramy, dopóki piłka w grze”! A na pewno nikt nie ma wątpliwości, że przed tym ambitnym człowiekiem jeszcze długa kariera!

No dobrze, a co nasz kawaler ma do zaoferowania poza polityką? W tym miejscu powinienem zakrzyknąć “No chyba sobie ze mnie kpisz!”. Kto nie wierzy w ogromne umiejętności pana Filipa, ten niech lepiej szybko nadrobi zaległości, a potem powróci do rzeczowej i merytorycznej dyskusji. Ten człowiek, jak zresztą sam siebie nazwał, jest po prostu “człowiekiem-wszystko”. Grafikę - zrobi! Wskazać odpowiednie miejsce dla wątku czy wniosku? Nie ma problemu! Objaśni skomplikowane i zawiłe dla wielu meandry przepisów prawa? Oczywiście, przecież zna się na prawie jak mało kto, nawet Prefekt Generalny go popiera!!! No jak mu nie ufać?! No jak?!
0s56YJao.jpg
Dzień pełen aktywności kawalera Powietrznego powoli zbliża się do końca. Wyczerpany i zmęczony, ale zadowolony i mający przeczucie, że jego praca jest doceniana i przynosi szczęście i dobrobyt, wraca szlachcic do swojego niewielkiego domku na obrzeżach miasta. Jeszcze tylko przejrzenie najnowszych wiadomości, kilka kontaktów z Jego Książęcą Mością (a jak! mają nawet bezpośrednią linię, a to w dzisiejszych czasach naprawdę prawdziwy luksus - nawet Kanclerz takiej nie ma!) czy miejskimi urzędnikami, wieczorna toaleta i już nasz wspaniały i cudowny kawaler zasypia w miękkim łóżku, już wyobrażając sobie, co zrobić następnego dnia, aby zapewnić mieszkańcom nie tylko Grodziska, ale i całego kraju, szczęście, miłość i dobrobyt.

I tak kończy się nasza podróż po dniu pełnym wyłącznie pozytywnych wrażeń. Dniu z życia pewnego obywatela, który - co widać - bardzo stara się, nawet jeśli czasem mu nie wychodzi, działać na rzecz Księstwa i jego mieszkańców. Takie działania należy wspierać i szanować! Vivat Powietrzny!

Artykuł jest w 100% poważny. Autor nie miał halucynacji, nie jadł grzybków, nie pił alkoholu i nie zażywał narkotyków. Opinia jest całkowicie autentyczna i potwierdzona odpowiednimi certyfikatami, co do których niestety ze względu na brak linków nikt nie może się odnieść. Za utrudnienia przepraszamy.
Dotacje
5 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Januszek von Hippogriff-Pałasz, Filip von Sarm.
Serduszka
6 960,00 lt
Ten artykuł lubią: Santiago Vilarte von Hippogriff, Artur Kardacz von Hohenburg , Januszek von Hippogriff-Pałasz, Erik Otton von Hohenburg, Filip von Sarm, Defloriusz Dyman Wander, Wojciech Hergemon, Severin von Verwaltung, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, Helwetyk Romański, Laurẽt Gedeon I, Piotr vel Bocian.
Komentarze
Januszek von Hippogriff-Pałasz
Kolejne dzisiejsze cudo! :-)
Odpowiedz Permalink
Erik Otton von Hohenburg
Tak się ciekawie składa, że zostałem poproszony przez lokalną telewizję o komentarz ws. działań kawalera Powietrznego. Niestety jako prosty, szeregowy obywatel nie mogący obciąć rozumem jego geniuszu ograniczyłem się jedynie do jednozdaniowej odpowiedzi.
Odpowiedz Permalink
Erik Otton von Hohenburg
* objąć rozumem [...]
Odpowiedz Permalink
Filip von Sarm
Najlepszy artykuł o mnie
Odpowiedz Permalink
Joahim von Ribertrop von Sarm
He he he... no, @Powietrzny o tobie tu jest dużo.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.