Komentarz do Kodeksu postępowania przed Trybunałem Koronnym

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Z zamiarem stworzenia kompleksowego komentarza do k.p.t.k. nosiłem się już od dawna. W ten weekend znalazłem w sobie dość czasu i chęci, aby pomysł ten zrealizować. Komentarz będzie stanowić zapewne pomoc dla większości podmiotów działających w ramach Trybunału.


Zwracam się także do decydentów, czy komentarza tego nie przykleić gdzieś w dziale Trybunału Koronnego.

Wyrazy uznania można wręczać w formie serduszek, dotacji, komentarzy lub przelewów.

Zwracam się także o umieszczanie merytorycznych uwag w wydzielonym dziale Zamku Zielnyborskiego, co umożliwi w przyszłości udoskonalenie komentarza.
Serduszka
7 919,00 lt
Ten artykuł lubią: Januszek von Hippogriff-Pałasz, Yennefer von Witcher, Artur Kardacz von Hohenburg , Santiago Vilarte von Hippogriff, Andrzej Fryderyk, Gustaw Fryderyk von Hippogriff, Albert Felimi-Liderski, Roland Heach-Romański, Severin von Verwaltung, Adam Jerzy Piastowski, Tomasz Ivo Hugo, Helwetyk Romański.
Komentarze
Filip von Sarm
Proszę prefekturę o ukrycie artykułu. Powód: Zbyt krótki tekst
Odpowiedz Permalink
Januszek von Hippogriff-Pałasz
Twoje zdrowie! :-) Jak na to czekałem xd
Odpowiedz Permalink
Januszek von Hippogriff-Pałasz
@Powietrzny ty wiesz jaką to ma wartość? Szczególnie dla ciebie jeśli chcesz być ATK xd
Odpowiedz Permalink
Filip von Sarm
Czytałem to już
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
@Powietrzny 43 strony w 6 minut. Robi to wrażenie.
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
@Powietrzny tak, łącznie z tymi 43 stronami zalinkowanymi? No to orłem już jesteś? :D
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
@kaxiu sądzę, że to nie tyle może co powinno znajdować się w dziale TK.
Odpowiedz Permalink
Januszek von Hippogriff-Pałasz
Potwierdzam heh
Odpowiedz Permalink
Arsacjusz Arped
@Powietrzny, natomiast Prefektura prosi o chwilę refleksji nad swoim zachowaniem.
@kaxiu, coś świetnego, moja dotacja to za mało, by w pełni wyrazić uznanie. :-)
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
Z wad póki co jest niewiele orzecznictwa powołanego. Docelowo, jak będę znowu czuł potrzebę tego typu twórczości, zamierza przejrzeć archiwa Trybunalskie i zrobić update.
Odpowiedz Permalink
Leszek de Ruth
Piękne! Przeczytam, gdy już znajdę dodatkowy miesiąc wolnego czasu ;) A jeszcze "Przepad" diuka Leszczyńskiego czeka...
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
To jest doskonałe opracowanie pod kątem prac ustawodawczych. Doskonałe.
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
@Helwetyk Nawet nie myślcie o wydawaniu teraz nowego k.p.t.k.!
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
No cóż… Myślałem o USTAWIE. ;-)
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
@Helwetyk A tak już całkiem na serio to jest kilka zmian, które powinno się zrobić nowelką od ręki, np dodatnie podmiotów z art. 7 par 2 do art. 3, uchylenie art. 3a i 16a, rzucenie okiem na artykuły gdzie pisze o superfluum i bublach ;). Te drobiazgi wprawdzie położyłyby część moich wysublimowanych koncepcji, ale jednocześnie wykluczyły wątpliwości.

Można by też ujednolicić wszędzie kwestie przewodniczącego Trybunału i jego innych alter ego.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
@kaxiu Co do ujednolicenia z akapitu drugiego, oczywiście. Co do akapitu pierwszego głośno myślę, czy jest sens. Najchętniej za punkt wyjścia przyjąłbym pierwotną ustawę o TK oraz niniejsze opracowanie (gdzie wskazuje na niejasności i usterki, które mogą zniknąć razem z kodeksem…), kodeks jako taki omijając w miarę możliwości szerokim łukiem.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Wy tu gadu, gadu, a niedługo 25. miesiąc stuknie kodeksowi. Zresztą JKW już tyle razy zapowiadał jego "wysadzenie w powietrze", że chyba nie zliczę.

Co do osób przystępujących do sprawy ustrojowej, to chodziło z jednej strony o to, żeby każdy z uprawnionych podmiotów (organów) mógł się wypowiedzieć w sprawie, w której mógłby przecież być wnioskodawcą, ale ktoś innych "zablokował" jemu tę możliwość. A z drugiej, przy całym szacunku do organów, podmiotów czy osób pełniących ich funkcję, ciężko było je nazwać biegłymi. Zresztą w sprawach ustrojowych inne podmioty poza asesorami niewiele uprawnień i roboty mają.

Co do art. art. 3a i 16a, to były co prawda za mojego panowania uchwalane, ale już nie miałem cierpliwości - czekałem na nowy akt.

Warto też zauważyć, że Autor Komentarza był bardzo aktywnym uczestnikiem debaty nad kodeksem; ciekawostka - debata trwała tak długo, że musiały być dwie ze względów proceduralnych.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Co do wzorowania się na poprzednich ustawach, to mam nadzieję, że Autorzy nowych rozwiązań wezmą pod uwagę to, co napisałem rozpoczynając debatę nad wzmiankowanym aktem prawnym
Cytuję:
Poprzednia ustawa o Trybunale Koronnym miała tę niewątpliwą zaletę, że była krótka, bardzo krótka. Jednak wiele rzeczy było "na czuja", zgodnie ze zwyczajem, czasem w odniesieniu do reala. Nie musiała to być wcale jej wada i dopóki sądownictwem zajmowały się osoby obeznane i okrzepnięte w sarmackim ustawodawstwie, prawnicy realni. Ale to powodowało hermetyzacje sarmackiego sądownictwa, a wraz z odejściem kolejnych osób, to środowisko dodatkowo się kurczyło. A nowe osoby miały ten problem, że mogły nie znać zwyczajów, nie "czuć" niektórych spraw. To w oczach niektórych osób dyskwalifikowało ich jako asesorów. Ale czy o to chodzi, żeby środowisko było elitarne, bo jest w nim mało osób, czy dlatego, że są fachowcami? Bo nawet jeśli te wspomniane nowe osoby zostawały asesorami, to ulegały naciskom - a kiedyś to pamiętam, że tę kwestię tak rozwiązywano, a ja jako asesor zawsze tak robiłem. Ale dlaczego? Bo ja tak mówię. Wiem, że to przerysowany "dialog", ale zbyt duża swoboda ustawy o TK mogła nastręczać wielu trudności. Chociaż muszę zaznaczyć, że i z jej rozwiązań korzystałem
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
@Hugo Oczywiście, jestem w pewnym stopniu współwinny defektów znajdujących się w obowiązującej regulacji (choć też i za moją sprawą pojawiły się w niej pożądane rozwiązania). Części z nich w toku debaty nie zauważyłem, co do części nikogo nie przekonałem, część odkryć mogłem dopiero po jakimś czasie stosowania.

Komentarz biorąc pod uwagę liczbę krytycznych uwag może wywoływać wrażenie, że k.p.t.k. jest moim zdaniem do dupy. Tak jednak nie jest. Po prostu rola komentarza jest taka, a nie inna - ma omawiać wątpliwości, wskazywać niekonsekwencje, próbować znaleźć ich rozwiązanie.

@Helwetyk Ogólnie jestem jednak za ewolucją k.p.t.k., a nie zaoraniem. Po pierwsze ogólnie to to działa - są jedynie pewne mankamenty, które można próbować naprawić. Po drugie istniejąca regulacja stopniem złożenia zapewnia moim zdaniem dobry kompromis pomiędzy prostotą, a swego rodzaju zabawą w sąd. Jednak istotna część społeczeństwa w rzeczony sąd chce się bawić, więc trzeba im zapewnić jakiś kodeks ;).

Ewentualnie można się jeszcze zastanawiać nad kwestiami redakcyjnymi. Wadą obecnej regulacji - z punktu widzenia dostępnego czasu - jest rozrzucenie często używanych przepisów po całym kodeksie i wymieszanie ich z przepisami, o których istnieniu dowiedziałem się pisząc rzeczony komentarz. Ta złożoność zresztą jest zapewne przyczyną niejasnych relacji, m.in. jak np. między art. 7 a art. 18.

Poza tym - złożona i nieco zbyt kauzistyczna regulacja stanowi pewne zabezpieczenie systemu na wypadek powoływania asesorów, którzy nie mają o swojej robocie chociażby intuicyjnego pojęcia. Czytać chyba jednak każdy w KS potrafi.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
@kaxiu Co do zasady (też nie wykluczam tego, że koniec końców regulacja nie będzie tak krótka, jak sobie to wyobrażam) wolałbym jednak zdawać się na rzeczoną intuicję. Mnie już parę razy do białości doprowadził Regulamin Sejmu, a w porównaniu z kodeksem to jest ulotka pizzerii.
Odpowiedz Permalink
Arsacjusz Arped
@Helwetyk, zostawcie tylko Kodeks Sprawiedliwości, bo od dwóch tygodni trwają prace nad komentarzem... :-)
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
@Arsacjusz Chyba złą ustawę obstawiłem :D
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@Arsacjusz nad wywróceniem do góry nogami Kodeksu Sprawiedliwości to myślę ja od dłuższego już czasu.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
@Arsacjusz @anglov Kodeks Sprawiedliwości jakoś funkcjonuje od 2010 roku…
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.