Ferment, Piotr vel Bocian, 06.06.2019 r. o 13:42
Powracają skutki katastrofy sprzed lat

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
28fM3V2E.png

2 listopada 2014r. w wybrzeże w pobliżu miasta Fer uderzyło tsunami. Wydawałoby się, że sprawa została daleko za nami – przecież już dwa dni później ogłoszono zakończenie prac i nastała ogólna radość. Jednak okazuje się, że mimo iż upłynęło ponad 4 i pół roku to dla znaczącej części lokalnego społeczeństwa wydarzenie nie uległo zapomnieniu, a wręcz dla niektórych skutki odczuwalne są do dziś.

Ówczesna fala tsunami o wysokości kilkunastu metrów spowodowała zniszczenia na wybrzeżu jednak, najbardziej poszkodowane było miasto Fer. Do dziś nieznana jest dokładna liczba ofiar, ale oceniając skalę zjawiska należy zwrócić uwagę, na szybkorosnącą ówcześnie liczbę poszkodowanych. Początkowo mówiono o setkach ofiar, by niespełna godzinę później ich liczba była już określana w tysiącach. Świadczy to zarówno o skali katastrofy, jak również o problemach nad zapanowaniem nad klęską żywiołową i problemami w systemie zarządzania przepływem informacji. Faktem jest, że wiele tysięcy osób straciło swoje mieszkania wraz z dobytkiem.

CgGFj3bq.jpg
W 2014 r. po cofnięciu się fali całe osiedla znajdowały się jeszcze długo pod wodą

Wielka woda spowodowała ogromne straty w infrastrukturze ale też w rolnictwie, przemyśle i systemie energetycznym. O ile w tym ostatnim przypadku w większości doprowadzono do stanu pierwotnego, to utrata wielu miejsc pracy w miejscowych zakładach stanowi do dziś wielki problem.

Zniszczeniu uległy drogi, linie kolejowe, budynki. Zniszczone mienie, gruz z zawalonych budynków, zalane samochody, słupy energetyczne czy tysiące połamanych drzew zostały rozrzucone po całym mieście tworząc gdzieniegdzie wysokie tamy. Wszystko zostało pokryte wodą ze szlamem. Cofająca się fala tsunami zabrała ze sobą napotkane wszelkiego rodzaju zanieczyszczenia (zarówno fizyczne jak i chemiczne i biologiczne) zanieczyszczając przybrzeżne łowiska. Skutki katastrofy odczuł cały przemysł powiązany z rybołówstwem, który był do tej pory istotną gałęzią gospodarki.

3visfPet.png

Tragedia uwidoczniła niestety niedoskonałości systemu bezpieczeństwa i problemy z jakimi się borykamy. Zawiódł czynnik ludzki (instytuty badawcze nie ogłosiły stanu alarmowego), ale też sprzęt techniczny (system satelitów meteorologicznych nie zadziałał odpowiednio). Co do akcji ratunkowej, to przyznać należy, że w obliczu tak wielkiej tragedii lokalne władze Fer stanęły na wysokości zadania i wielkim nakładem ludzkim, ale i co za tym idzie finansowym, postarano się doprowadzić miasto do stanu sprzed katastrofy. Praktycznie od razu po ustąpieniu fali tsunami przystąpiono do usuwania jej skutków skupiając się na ratowaniu i poszukiwaniu ludzi oraz organizowania doraźnej pomocy poszkodowanym. W akcję zaangażowane były wszystkie możliwe służby, a na wezwanie ruszyli także mieszkańcy, którzy starali się – często nieodpłatnie- dorzucić swoją cegiełkę w odbudowywaniu oraz niesieniu pomocy poszkodowanym. Czy jednak można zniwelować straty w tak krótkim czasie?

tV5jV2J2.jpg
Malowanie zniszczonych trawników było jednym z naprędce podjętych działań,
aby szybko poprawić wizualnie stan miasta

Usuwanie zniszczeń wymagało przede wszystkim usuwania gruzów, odbudowy sieci energetycznych, ciągów gazociągowych, sieci komunikacyjnych, a następnie odbudowy domów mieszkalnych i zakładów przemysłowych. Faktycznie naprawa szła błyskawicznie, ale skupiono się na centralnych częściach miasta, można rzec reprezentacyjnych. Tysiące libertów poszło na odnawianie budynków, jednak w wielu przypadkach kończyło się to na odmalowaniu i zagospodarowaniu najbliższej zielonej okolicy. Odmalowane domy ładnie wyglądające wśród świeżej zieleni wprawdzie były wyczyszczone z wody i szlamu, ale nie były osuszone (co w tak krótkim czasie nawet nie jest możliwe do wykonania), przez co po pewnym czasie wilgoć i pojawiający się grzyb uniemożliwiały użytkowanie pomieszczeń.

G66Vlnk8.jpg
Jeden z wielu domów, który w wyniku zaniedbań obrósł niezidentyfikowaną roślinnością

Problem w szczególności dotyczy domków jednorodzinnych leżących na przedmieściach miasta, które szybko zaczęły obrastać niezliczonymi i nieokreślonymi dotychczas gatunkami flory (m.in. mikobioty oraz chwastów), nad którymi nie sposób było zapanować. Ich mieszkańcy zmuszeni byli opuścić domy, które kilka lat temu tak pięknie i kolorowo przedstawiane były w mediach jako dowód szybkiej odbudowy miasta. Po pierwszej fali huraoptymizmu i ogłoszeniu „wygranej” ze skutkami tsunami, nikt nie był już zainteresowany sprawdzaniem, czy faktycznie wszyscy poszkodowani otrzymali potrzebną pomoc. W końcu ogłoszony został sukces, którego nikt w żaden sposób nie chciał przyćmić.

Istotnym dla władz Feru jest przygotowanie „mapy drogowej” na najbliższy okres wraz z podziałem na kolejne etapy prac takie jak analiza stanu infrastruktury komunalnej, stworzenie planu działania odbudowy zniszczeń oraz koordynacja nad faktycznym wykonaniem prac.

7tsQvBTA.png
Serduszka
14 609,00 lt
Ten artykuł lubią: Leszek de Ruth, Artur Kardacz von Hohenburg , Januszek von Hippogriff-Pałasz, Piotr III Łukasz, Timan Demollari, Helwetyk Romański, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Tadeusz von Hippogriff-Brus, Albert Jan Maat von Hippogriff, Joanna Izabela, Roland Heach-Romański, Julian Fer at Atera, Tomasz Ivo Hugo, Adam Jerzy Piastowski, Krzysztof Czuguł-Chan.
Komentarze
Leszek de Ruth
Tak jest, tak wygląda sytuacja. Z jednej strony jest stabilnie, ale jeszcze wiele pracy przed nami. Kilka ważnych miejsc na mapie Feru trzeba doprowadzić do dawnej świetności.

Jeszcze dodam, że jesteśmy bardzo wdzięczni za pomoc wszystkim bratnim narodom, Baridajczykom, Sclavińczykom i wszystkim innym ochotnikom, którzy wzięli udział w akcji ratunkowej i w likwidacji szkód już po pierwszych interwencjach. Na jednym ze zdjęć w artykule widać ochotników z Ciuad de Bravo, którzy pomagali na stadionie MKS Sailor Fer.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Świetny artykuł, podobnie zresztą jak poprzedni tekst o embargo, solidna dziennikarska robota. Bardzo mi się podoba zgrabne łączenie rzeczywistych wydarzeń z elementami narracyjnymi.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Sądziłem, że ta obrośnięta chatka to najnowszy przejaw luksusu u naszych przyjaciół w Gelloni ;)
Odpowiedz Permalink
Piotr vel Bocian
Możliwe że da się to jakoś wykorzystać, może nawet do celów spożywczych, ale do tego jest potrzebny zespół ekspertów.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.