Wedla, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, 28.05.2019 r. o 17:02
Niepokój w Wedli

Baronia Wedla
y1G37KpX.png
W Baridasie zapanował względny niepokój. Zapowiedź abdykacji JKM Konrada Jakuba dotarła do mnie już kilka dni temu – w trakcie uroczystości rocznicowych. Cóż jednak można poradzić, kiedy strach ciągle siedzi w oczach, a rezygnacji, ani widu, ani słychu. Nawet nie czuciu. Trzymanie w niepokoju mieszkańców Baridasu, swoich podwładnych z pewnością nie godzi w wzór władcy, któremu posłuszeństwo ślubowali Baridajczycy, którzy każdym tchem pragnęli dobra dla swojego kraju, jak również dążyli do tego, aby mieszkało im się jak najlepiej. Jednak ciągłe kłótnie nie pozwoliły na rozwój. Nachalne spory, niedomówienia i pomówienia, nadinterpretacje oraz docinki doprowadziły kraj na skraj i tylko czekamy, aż zostaniemy rzuceni w przepaść. Czy taka właśnie przyszłość ma oczekiwać Królestwo Baridasu, którego wieloletnia - prawie że 17 letnia tradycja – ma w ostateczności przepaść i zaniknąć w odmętach ogromnej sieci internetowej, której nikt w stanie zmierzyć nie jest?

Czy pragniemy takiego władcy? To jest bardzo dobre pytanie. JKM Konrad Jakub z pewnością wiele zrobił dla Baridasu i Baridajczyków, jednak większość działo się za kurtyną. Nigdy nie ujrzało światła dziennego. Od momentu abdykacji JKW Roberta Fryderyka z tronu baridajskiego już przeszło rok temu nadal nie są znane relacje na linii KS-KB. Nadal nie wiadomo, jaka jest przyszłość Baridasu w Księstwie Sarmacji i czy w ogóle jest nam ona pisana. Mamy koronę i berło, mamy suwerenność, mamy własnego władcę. Dlaczego nie mamy zatem pewności co do tego, jak nasze drogi się dalej potoczą? Unia Baridasu z Sarmacją byłą wyjątkowa – ale to już przeszłość. Przywracanie statusu poprzedniego mija się z celem. Został on przywrócony ze względu na osobę i skąd możemy mieć pewność, że po JKM Piotrze III Łukaszu ponownie nie zasiądzie król pokroju JKW Roberta Fryderyka? Czy możemy mieć pewność, że nie będzie to ktoś, komu na pewno zależeć na interesie Baridasu nie będzie?

W Wedli mieszkańcy wyglądają na niepewnych przyszłości, niespokojni, niektórzy nawet przerażeni. Po niepokojach w Almerze również w baronii Wedla zawrzało. Niczym w kotle z gotującą się wodą. Na maszt przy pałacu Alkirala w Wedli wciągnięto flagę Wedli – trzy poziome pasy o równej szerokości, kolejno w barwach czarnej, granatowej oraz zielonej. Powiewający w południowym wietrze proporzec pokazywał potęgę włókiennictwa wedlowskiego.

Zawrzało jednak jeszcze bardziej, gdy na dziedziniec zamkowy wyszedł Talnek Dworski – Ozyrys Nieupadły, który obwieścił, że 30 maja Alkiral Wedli Alfred Fabian von Tehen-Dżek zamierza wyjść z zamku oraz wygłosić przemówienie na dziedzińcu zamkowym. Od razu rozpoczęto przygotowania do tego ważnego wydarzenia, rozpoczęto wyściełać ziemię barwioną na czerwono kojrą, jak również rozpoczęto oświetlanie nieco ciemnego z powodu grubych i wysokich murów dziedzińca. Mównicę podniesiono na prawie 3 metry ponad ziemię, ażeby każdy mógł zobaczyć władcę baronii.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Januszek von Hippogriff-Pałasz.
Serduszka
5 158,00 lt
Ten artykuł lubią: Januszek von Hippogriff-Pałasz, Albert Jan Maat von Hippogriff, Piotr vel Bocian, Helwetyk Romański, Adam Jerzy Piastowski, Januš Allan von Hippogriff, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, Tutmozis Grenlandzki.
Komentarze
Januszek von Hippogriff-Pałasz
Niepokój, niepokojem, zobaczymy i tak co dalej. Wszystko, jak wspomniał autor, odbędzie się za kurtyną. My poznamy tylko efekt, oby dobry
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Co nam pozostaje to czekać na rozwój wypadków, ale bez chęci do współpracy to dalej może być kiepsko, więc chyba czas jakoś się dogadać dla pobudzenia aktywności.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
Przywrócenie status quo ante zdecydowanie nie mija się z celem.

Z powodu jednego monarchy na ośmiu przekreślono unikalny charakter unii, który funkcjonował z powodzeniem od listopada 2006 roku, przez jedenaście i trzy czwarte roku. (Nawiasem pisząc, jest więcej niż prawdopodobne, że JKW Robert Fryderyk został wybrany głosami także Baridajczyków; abstrahuję w tym miejscu całkowicie od tego, kto miał rację podczas konfliktu).

W tym momencie Królestwo staje przed koniecznością rozwiązania problemu, który nie powinien istnieć w pierwszej kolejności. Unię — przywrócić, Wicekróla — wybrać, tych samych błędów — nie popełniać. Unia polsko-litewska też miewała gorsze chwile.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.