33. sezon SLP za nami. FCC broni tytułu, Krasnoludy Pucharu [KOMENTARZE]

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
n43KAfFo.png

FC Czarnolas obronił tytuł mistrzowski, na podium znalazły się RVT Hrabia Ruhnhoff i Synowie Wandy. Puchar po raz kolejny trafił do FKK Rantiochskich Krasnoludów. Za nami 33. sezon Sarmackiej Ligi Piłkarskiej. Czas na garść podsumowań.

Zakończony sezon komentują sławy i znakomitości, czyli Timan Demollari, trener Hrabiów Ruhnhoff i do niedawna selekcjoner mistrzowskiego Baridasu, Leszek Karakachanow, wieloletni trener, a dziś prezes Rantiochskich Krasnoludów, oraz Michał Michaelus, trener Synów Wandy i długoletni prezes ligi.

FC Czarnolas
1. miejsce. Trener: Henryk Leszczyński
Demollari: Okrzepły i wąski niczym ogon szkolandzkiej baletnicy skład FC Czarnolas po prostu ogolił ligę, doznając raptem jednokrotnie goryczy porażki. Siłą Mleczarzy jest kolektyw, i to w specyficznej odsłonie, bo nawet jego najsłabsze ogniwo miałoby miejsce w niemal każdym zespole SLP. Od lat rozstawiają po kątach rywali pomocnicy Mann i Cangemark, ale hat-tricka może wsadzić też napastnik Behrmann, a jak nie, to pozostaje piątka wybornych obrońców. Do pełni szczęścia brakło tylko zwycięstwa w finale Pucharu.
Michaelus: Zakończony sezon nie przyniósł aż tylu emocji co poprzedni, w którym losy mistrzostwa ważyły się do samego końca. Tym razem przez większość sezonu stawce przewodzili prowadzeni przez Henryka Leszczyńskiego czarnolesianie, którzy ostatecznie zakończyli sezon z zaledwie jedną porażką.
Karakachanow: Nabiałowi obronili mistrza i potwierdzili swoją dominację w lidze (czwarty tytuł w w ostatnich pięciu sezonach), ale brakuje jednego trofeum na mleczarskim regale - nigdy nie wznieśli w swoich maślanych łapkach Kubka Sarmacji. Tylko tyle brakuje im do naprawdę wielkich, i niewątpliwie w kefirowych kadziach kierownictwo klubu miesza z niedosytem - dokupili 33 latka, co o czymś świadczy. Indywidualnie brylował Oscar Cangemark, zwycięzca klasyfikacji brugijskiej i najlepszy playmaker pewnie od czasów Moczygęby.

RVT Hrabia Ruhnhoff

2. miejsce. Trener: Timan Demollari
Michaelus: Jedyna ekipa, która do samego końca dotrzymywała kroku mistrzom. Ostatecznie drużyna z Ruhnhoff skończyła sezon tracąc cztery punkty do mistrzów, ale szkoleniowiec RVT z pewnością czuje niedosyt - ponowne drugie miejsce i szybkie pożegnanie się z Pucharem po trafieniu już w 1/8 na FCC nie przyniosły nowych trofeów do klubowej gabloty.
Karakachanow: Telewizorki przodowali w wydatkach transferowych (ponad 6 mln engelsów transferowych na Rubima Garaffę, który może nie zmiótł ligi, ale swoje dołożył) i tym razem spodziewanie dokulali drugie miejsce. Najlepsza obrona ligi, Sylvain Gallou 13 razy zachowywał czyste konto. W Enderasji mają powody do zadowolenia.
Demollari: O sobie nie będę pisał, zaznaczę tylko, że Gallou zrobił 13 czystych kont, co jest najlepszym wynikiem przynajmniej od 21 sezonu.

Synowie Wandy
3. miejsce. Trener: Michał Michaelus
Demollari: Sosnowiczanie obronili trzecie miejsce, ale był to ich najgorszy sezon od lat. Strata do wicemistrzostwa wyniosła osiem punktów, w Pucharze udało się dobrnąć do półfinału. Starzejący się skład nie wytrzymał tempa narzuconego przez inne drużyny i Synów czeka wymiana pokoleniowa. Jedną z pierwszych ofiar będzie legendarny Leigh Mosley, MVP rozgrywek, który udaje się po sezonie na emeryturę. W składzie jest jeszcze kilku silnych zawodników po trzydziestce, czy będzie ich stać na jeszcze jedną szarżę?
Karakachanow: Po spadku Sierot wraz z genialnym Lesiakiem Leigh Mosley był niekwestionowanym indywidualnym królem boiska sezonu 33. 18 razy w jedenastce kolejki, 11 razy kapitan - tytan i legenda. 3 miejsce zdobyte z peletonu, słabsza postawa w ofensywie, drugi sezon bez trofeum - najlepsze sezony Wandusów są już za nimi, pewnie bardziej cieszą się z 11 cegieł Stefana Zecevica czy 8 cegieł Vladimira Vukowica niż z pudła. Niemniej - solidny sezon.
Michaelus: Trzecie miejsce w lidze i półfinał Pucharu byłyby powodem do świętowania w wielu klubach. Ale to drugi sezon z rzędu bez jakiegokolwiek trofeum po tłustych siedmiu sezonach z rzędu. Różnicę między aktualnymi i byłymi mistrzami było widać choćby w przegranym w meczu w Czarnolesie przegranym przez Świeckich aż 0:3.

Cocodrilos de Punta
4. miejsce. Trener: Paviel Gustolúpulo
Michaelus: Podopieczni Paviela Gustolúpulo zapracowali sobie na miano rewelacji sezonu kończąc rozgrywki z dorobkiem aż 33 goli, największym w Ekstraklasie. Krokodyle, dla których był to debiutancki sezon na najwyższym szczeblu, nie czuły respektu przed wyżej notowanymi rywalami. W starciach z mistrzami z Czarnolasu Tropicanie zdobyli aż cztery punkty.
Demollari: Krokodyle były prawdziwą rewelacją Ekstraklasy. Beniaminkowi do podium zabrakło ledwie jednego punktu. Piłkarze Rybczaka byli też najskuteczniejszą drużyną Ekstraklasy, nikt tak zapamiętale nie łoił drużyn strefy spadkowej (11 bramek z FCG, 8 z Powagą), na czele z najlepszym asystującym ligi Marcelino Pirralhą. Wreszcie, jako jedyni pokonali mistrzów z Czarnolasu. To był znakomity sezon i nie będzie go łatwo powtórzyć, ale tropicańska banda z pewnością będzie chciała pójść za ciosem.
Karakachanow: Krokodylki weszły z buta w Ekstraklasę (pierwszy sezon kiedykolwiek przecież) i zrobiły z ligi plaże Tropicany. 33 gole (1,83 na mecz) to najlepszy wynik w lidze. W Puncie polewają pewnie jeszcze lepsze drineczki niż zwykle, bo nikt tak dobrego wyniku się nie spodziewał.

FKK Rantiochskie Krasnoludy
5. miejsce. Trener: Hannu Ullemark
Michaelus: Piąte miejsce dla Krasnoludów to z pewnością rozczarowanie. Ale główny Helmuta Walterycza cel na sezon, czyli zdobycie trofeum, został zrealizowany. Ekipa z Rantiochii po raz drugi z rzędu sięgnęła po Puchar SLP i tym samym klubowa gablota wiecznie ekstraklasowego FKK powoli zapełnia się trofeami. Sukces tym większy, że Krasnoludy w drodze po trofeum w półfinale wyeliminowały Synów, a w finale okazały się lepsze od dominującego w Ekstraklasie FC Czarnolas.
Demollari: Ledwie piąte miejsce w lidze za beniaminkiem i słabującymi Synami to z pewnością wynik poniżej oczekiwań dla ciągle mocnej kadry Krasnoludów. Nie był to jednak sezon zupełnie stracony, FKK obroniło Puchar Sarmacji, pokonując w finale FC Czarnolas, a to może pozytywnie nastrajać kibiców przed kolejnymi rozgrywkami. Tym niemniej, lepiej skorzystać z okazji czym prędzej, bo cała potężna linia napadu FKK przekroczyła już trzydziestkę.
Karakachanow: Cóż, zdobyliśmy dwa trofea. Obroniliśmy Kubek Sarmacji po najcudowniejszym dwumeczu z Nabiałowymi i najwięcej wygraliśmy u bukmacherów (950k engelsów transferowych). Ligę przemilczmy, poniżej możliwości.

Lotos Trizopolis

6. miejsce. Trener: Robert Dąbski-Hans
Michaelus: Dla Trizondalczyków to druga przygoda z Ekstraklasą. Poprzednia zakończyła się spadkiem po zaledwie jednym sezonie. Jednak tym razem Lotos dość pewnie utrzymał się na najwyższym szczeblu.
Demollari: Trizopolitański miks bardzo utalentowanej młodzieży (Shino!) z przeciętnymi weteranami dał w końcu Lotosowi upragnione utrzymanie. Złośliwi powiedzą, że to wyłącznie dzięki jeszcze słabszym drużynom ze strefy spadkowej, ale prawda jest taka, że i mocniejsze ekipy nie cieszyły się na starcie z remisującym na potęgę Lotosem (10 remisów, w tym z FCC, Hrabiami czy Synami). Deficyt zwycięstw nie przeszkodził jednak sięgnąć Masashiro Yanagidzie po koronę króla strzelców.
Karakachanow: Manashiro Yanagida królem strzelców w wieku zaledwie 24 lat. Turkmeni nie mogą narzekać, może nie byli specjalnie widowiskowi, ale utrzymali się w lidze za drugim podejściem. Z ciekawostek - po jednym spadku i jednym utrzymaniu mają pozytywny bilans w tabeli wszechczasów.

FC Bullace
7. miejsce. Trener: Albert Felimi-Liderski
Demollari: Miejsce tuż nad kreską obroniły Śliwki Felimi-Liderskiego. Nie sposób jednak oprzeć się wrażeniu, że to wynik rozczarowujący, Bullace ma kadrę na poziomie drużyn bijących się o podium, a strefę spadkową wyprzedziły raptem dwoma punktami. Jedyny ligowy pozytyw to zwycięstwo przed własną publicznością z FKK, do tego jeszcze pierwszy w historii półfinał Pucharu. Tym niemniej w Starosarmacji zabrzmiał klakson ostrzegawczy — do Ekstraklasy awansowały mocne drużyny z Wiednia i Grodziska, brak postępu w kolejnym sezonie będzie oznaczał spadek.
Karakachanow: Śliweczki zgarnęły 10 mln engelsów transferowych ze sprzedaży zawodników. No ale tak to jest, jak się sprzedaje 4-cegłowego 16-latka. Poza tym - utrzymanie po kiepskiej końcówce (pięć meczów bez wygranej, przegrana z Grodziskiem) nie zachwyca, po Albercie wszyscy spodziewamy się więcej.
Michaelus: Bullace niczym swoich kibiców nie zaskoczyło. Śliwki z Albertem Felimi-Liderskim na ławce trenerskiej stabilnie po raz trzeci z rzędu kończą rozgrywki Ekstraklasy na siódmym miejscu - ostatnim bezpiecznym, z przewagą dwóch punktów nad strefą spadkową. Chyba tylko reorganizacja rozgrywek i zmniejszenie liczby ekstraklasowym zespołów może być zagrożeniem dla przyszłości Bullace.

Republikanie Melena
8. miejsce. Trener: Gauleiter Kakulski (w pierwszej części sezonu jako Republikanie Scholandia), Julian Fer at Atera
Michaelus: Na pierwszym spadkowym miejscu znaleźli się Republikanie. Jednak jest to w głównej mierze wina zawirowań wewnątrz klubu. Niespodziewanie zniknął założyciel i twórca sukcesów Gauleiter Kakulski i przez długi czas zespół pozostawał bez szkoleniowca. Na cztery kolejki przed końcem sezonu stery w klubie przejął Julian Fer at Atera przenosząc klub do Meleny. W ostatnich trzech spotkaniach Republikanie ugrali aż siedem punktów. Do utrzymania zabrakło zaledwie dwóch oczek.
Demollari: Porzuceni tuż po (bardzo dobrym!) starcie sezonu Republikanie Scholandia mieli mocno pod górkę — nie dość, że bez trenera, to jeszcze ich piłkarze łącznie musieli pauzować z powodu kontuzji przez 76 dni. W końcówce sezonu drużynę przejął Julian at Atera i zaliczył zupełnie udane wejście. Zwycięstwa z Krokodylami i Powagą oraz remis na wyjeździe z FKK do utrzymania nie wystarczyły, ale z pewnością wskazały, że dla idei republikańskiej jest jeszcze nadzieja. W Melenie.
Karakachanow: Upadły menedżer, upadły klub, do tego najdłuższy czas kontuzji (76 dni, w tym 34 Morrisona). W zasięgu było znacznie więcej, po 11 sezonach Szkolandzi spadają z SLP.

Powaga Czarnolas
9. miejsce. Trener: Krzysztof Czuguł-Chan
Karakachanow: Diuczy pomiot z optymizmem podszedł do Ekstraklasy po raz drugi, skończyło się na ćwiczeniu młodzieży. Tu też nie ma spektakularnych - Penis Tangens ma tylko osiem cegieł, Vladmir Kołocki sześć. Marność nad marnościami i olej z Lolmotów. Czas przemyśleć filozofię, a nie patrzeć na Powolną Śmierć Leben City. Co ciekawe, w całym sezonie Powaga oddała jedynie 25 strzałów na bramkę przeciwników - i osiągnęła najwyższą skuteczność 40%.
Demollari: To był traumatyczny sezon dla Senatorów. 47 bramek straconych, 15 porażek... Ekstraklasa po raz drugi już wypluła Czuguł-Chana do Pierwszej Klasy. Ten jednak wydaje się być zupełnie niewzruszony, z charakterystyczną sobie swadą perorował, że jego zawodnicy zdobyli w Ekstraklasie bezcenne doświadczenie i umiejętności, które zaprocentują w przyszłości. Najwyższą klasę rozgrywkową Senatorowie pożegnali godnie, wygrywając na wyjeździe z Synami. Do trzech razy sztuka?
Michaelus: Dla podopiecznych Krzysztofa Czuguł-Chana było to drugie bolesne zderzenie z Ekstraklasą. Dwa sezony temu Powaga zdobyła na najwyższym szczeblu 12 punktów. Tym razem licznik zatrzymał się na 9 punktach. Czyżby czarnolesianie wpadli w pułapkę za silnych na Pierwszą Klasę i za słabych na Ekstraklasę?

FC Grodzisk
10. miejsce. Trener: Viktor Toghon at Atera (jako Unione Sportiva Triest), Michał Kowalewski
Karakachanow: Wyprowadzka do Triestu i zmiana nazwy na US Triest przysłużyła się klubowi jak legitymacja Związku Pszczelarskiego Svenovi de Yremy podczas wizyty GAR. Dno, trzy metry mułu i jeden gol Zelio Mirandy - na meczach w Austro-Węgrzech zgrzytały zęby a nóż się otwierał w kieszeni. Nigdy więcej! Skuteczność 26,3% przy 19 strzałach - straszności.
Demollari: FCG jeszcze jako US Triest znakomicie zaczął sezon, urywając punkty mistrzom z Czarnolasu. Na tym jednak się skończyło, trener przepadł, a pozostawiona samopas drużyna przegrywała wysoko mecz za meczem. Pod koniec sezonu niespodziewanie na białym koniu w klubie pojawił się Mateusz Kozłowski, wieloletni pierwszy trener FC Grodzisk (zdobywca Pucharu w sezonie 25.). Czeka go wiele pracy, ale Delfiny mają szansę niczym Hrabiowie odrodzić się z niebytu pod wodzą swojego dawnego menadżera.
Michaelus: Podobnie jak w przypadku Republikanów tu także doszło do poważnych zawirowań na ławce trenerskiej. Zaginionego Viktora Toghona at Atera zastąpił powracający do klubu po 6 sezonach przerwy Michał Kowalewski. W ostatnich czterech meczach sezonu nowy stary menadżer nie zanotował żadnej porażki zdobywając ponad połowę punktowego dorobku FCG w całym sezonie, ale na utrzymanie było to byt mało.


W przyszłym sezonie miejsce Republikanów, Powagi i FC Grodzisk w Ekstraklasie zajmą Vienna FC, CKS Grabarnia Grodzisk i Pasterze Eldorat. Dwa pierwsze zespoły wracają na najwyższy szczebel po zaledwie sezonie przerwy. Z kolei dla Pasterzy to pierwszy awans pod sterami nowego menadżera i nowym szyldem (wcześniej FAN Shepherds).

Tabela 33. sezonu Sarmackiej Ligi Piłkarskiej
[kolejno mecze, punkty, strzelone i stracone bramki]

1.

2.
3.
4.
5.
6.
7.
8.
9.
10.

FC Czarnolas

RVT Hrabia Ruhnhoff
Synowie Wandy
Cocodrilos de Punta
FKK Rantiochskie Krasnoludy
Lotos Trizopolis
FC Bullace
Republikanie Melena
Powaga Czarnolas
FC Grodzisk

18

18
18
18
18
18
18
18
18
18

41

37
29
28
26
22
22
20
9
9

32:7

27:6
22:15
33:13
23:16
23:13
16:18
16:25
10:47
5:47
Serduszka
22 242,00 lt
Ten artykuł lubią: Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Januszek von Hippogriff-Pałasz, Michał Michaelus, Piotr III Łukasz, Thomas von Lisendorff, Andronik, Laurẽt Gedeon I, Krzysztof Czuguł-Chan, Król Patryk I Labacki, Ignacy Urban de Ruth, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, Albert Felimi-Liderski, Zbyszko Gustolúpulo, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Julian Fer at Atera, Timan Demollari, Santiago Vilarte von Hippogriff, Kamil von Lotnik.
Komentarze
Ludwik Tomović
Czekam na opisanie kolejnych klas rozgrywkowych ;)
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
@LudwikTommo zapraszam do tworzenia!
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Różne ciekawe teorie mają komentatorzy, a prawda jest taka, że my po prostu strasznie lubimy brać w dupę ;)
Odpowiedz Permalink
Piotr III Łukasz
Pierwszy awans, strach się bać co nas czeka!
Odpowiedz Permalink
Albert Felimi-Liderski
Świetne podsumowanie!
Odpowiedz Permalink
Michelangelo Piccolomini
A ja zaniedbałem swoją drużynę, ale i tak Unia Bordonia awansowała do 2 Klasy.
Odpowiedz Permalink
Zbyszko Gustolúpulo
Az sie zalogowalem, zeby dac serduszko!
Odpowiedz Permalink
Piotr III Łukasz
Bardzo słuszna idea, jeżeli ma to być SLP, niech coś nas trzyma
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Bardzo zacny pomysł na zebranie i prezentację opinii ekspertów, godzien bez wątpienia kontynuacji w następnych sezonach!
Cytuję:
W starciach z mistrzami z Czarnolasu Tropicanie zdobyli aż cztery punkty.
Chyba jednak Tropicańczycy ;)
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
@RemigiuszL słuszna errata, niestety już za późno na poprawki [a baboli z pewnością jest więcej, nad czym ubolewam i za co PT czytelników przepraszam].
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
@piotr3lukasz po 2013 wróciłem do sarmacji właśnie dzięki slp.
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Nawet nie bardzo zdążyłem pograć i już spadłem do niższej klasy :(
Odpowiedz Permalink
Timan Demollari
Trochę rozczar, że bez głosu z Czarnolasu.
Odpowiedz Permalink
Piotr III Łukasz
@leszcz a widzisz, znaczy się - to działa! :)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
To był dobry i ciekawy sezon. Cieszy mnie II miejsce Hrabiów, niewiele zabrakło do podium. Kolejny na pewno, będzie równie ciekawy i owocny w emocje :)
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.