W przededniu wyborów - Alternatywa

W ostatnim dniu krótkiej kampanii wyborczej chciałbym przedstawić najważniejsze tematy, jakie chcę podjąć w Sejmie. Większość Czytelników kojarzy mnie być może z turniejami szachowymi, które organizuję. Dzięki temu udało się postawić z powrotem na nogi ten sport w Sarmacji. Myślę, że to samo mogę zrobić i z innymi sferami v-życia.
Co nam doskwiera w codziennym wirtualnym życiu? Takich kwestii jest sporo, ale te kilka, które postawiłem sobie za cel, to:
-brak promocji Księstwa na zewnątrz
-niska aktywność naszej dyplomacji
-prawo – nie zawsze spójne i przejrzyste
-brak nowych idei.


0oY82wH4.jpg

W pierwszej kwestii: powinniśmy promować KS po pierwsze w „realnym” świecie, po drugie wśród innych mikronacji. W tym drugim przypadku myślę przede wszystkim o „miękkiej” promocji, realizowanej przez inicjatywy takie jak wspomniany turniej szachowy. Chodzi o to, aby pokazać zagranicy Sarmację jako kraj aktywnych ludzi.
Z kolei w „realu” uważam, że potrzeba nam osobnej komórki, która by się tym zajęła. Oczywiście, promocja realizowana przez zwykłych obywateli jest ważna, i rozważyłbym nawet opcję niewielkich bonusów dla tych, którzy zachęciliby nowe osoby do osiedlenia się tu i brania aktywnego udziału w życiu kraju. Natomiast taka osobna komórka może promować kraj przez wpisy na forach, zwł. historycznych, artykuł na portalu hist., opisujący mikronacje i przy okazji „przemycający” info o Sarmacji jako najaktywniejszej z nich, czy ustawienie sobie linku w podpisie profilu na innych forach „realnych”, gdzie są aktywni.
Druga sprawa: nasza dyplomacja. Brakuje nam przede wszystkim stałego źródła informacji o zmianach w innych v-nacjach. Ostatnio pisałem na forum nt. listy państw, które oficjalnie uznajemy, a która od jakiegoś czasu nie była aktualizowana. Chciałbym sprawdzić system częstszej rotacji ambasadorów i ustanowić (na nowo) stały serwis informacyjny dot. zagranicy na użytek posłów i rządu.
Trzecia kwestia – prawo. W dyskusjach na Discordzie pojawiały się głosy, że w naszym prawie, łącznie z Konstytucją jest trochę luk, jak i przepisów, które nie współgrają ze sobą. Dlatego też będę się starał działać na rzecz powołania niewielkiej komisji, powiedzmy dwuosobowej, która będzie mieć za zadanie przejrzeć najważniejsze akty prawne i złożyć Sejmowi propozycje zmian tam, gdzie to konieczne. Sam mogę chętnie włączyć się w jej prace, jeśli powstanie.
Jednocześnie chcę starać się o wydzielenie pewnych środków na utworzenie jednostki w ramach którejś z uczelni, zajmującej się prawem. Może ona po pierwsze wydawać poradniki dot. podstawowych kwestii prawnych, które wpływają na życie każdego obywatela, po drugie – opracowania dot. już istniejącego prawa i propozycje zmian.
I czwarta rzecz: nowe idee. Nie wiem, czy Czytelnikowi w tej chwili nie przyszedł na myśl zamach stanu czy inne tropicańskie atrakcje, ale spokojnie, nie o tym myślę. Chciałem zaproponować przetestowanie tego, o czym kiedyś pisałem na forum w dziale Offtopu, a mianowicie nowego sposobu głosowania.
Polega on na tym, że każdy głosujący dostaje pulę punktów, które może rozdzielić między poszczególne pytania, żeby wskazać, które kwestie są dla niego najważniejsze. Obecnie mamy głosowanie ważone, z głosem o wadze 3 dla aktywnych obywateli, i to chcę zachować, przyznając im np. 3x więcej pkt. Przykładowo: na pytanie A głosujący odpowiada Tak i przydziela na to 10 pkt., ponieważ ta sprawa jest dla niego ważna. W pytaniu B odpowiada Nie, ale przydziela 2-3 pkt., bo ten temat niespecjalnie go dotyczy. Z takiego systemu wynika, że można go zastosować przede wszystkim podczas referendum oraz głosowań wiązanych, nad kilkoma tematami. Inspirację czerpię z tego artykułu:

https://klubjagiellonski.pl/2019/02/01/demokracja-do-kwadratu-nowa-metoda-podejmowania-kolektywnych-decyzji/

Kończąc, mogę tylko życzyć wszystkim kandydatom powodzenia. Mam nadzieję, że moje pomysły znajdą drogę do serc, klawiatur i myszek wyborców (:
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
5 573,00 lt
Ten artykuł lubią: Szymon Grański, Januszek von Hippogriff-Pałasz, Adam Jerzy Piastowski, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Januš Allan von Hippogriff, Albert Jan Maat von Hippogriff, Antoni Kacper Burbon-Conti, Ivan Darvish, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini.
Komentarze
Szymon Grański
Interesujący postulat z tą nową metodą głosowania. Co do uproszczania prawa, organizacji szerokich inicjatyw sportowych i odnowienia dyplomacji, stanowczo się zgadzam.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Brak nowych idei łączę poniekąd z pierwszym postulatem. Ideę tworzą ludzie, ludzie w KS to zazwyczaj starzy wyjadacze, brak nowej krwi = brak nowych idei. Dlatego nie skupiałbym się na ideach, bo one się potrafią pojawić w najmniej oczekiwanym momencie. Skupiłbym się trochę bardziej na przyciągnięciu tu ludzi... Ale to problem nad którym już główkowano nie raz, nie dwa. Moja teutońska natura każe mi wątpić w powodzenie tego postulatu, to proces długofalowy i trzeba go dobrze rozpisać, a śmietankę o ile się uda będzie spijał jakiś nowy rząd za rok, dwa lub więcej ;) Dlatego najbardziej na Twoim miejscu popracowałbym na dwóch środkowych koncepcjach: niska aktywność dyplomacji i prawo. Ale to tylko moje skromne zdanie.
Odpowiedz Permalink
Helwetyk Romański
(Zastrzeżenie: z uwagi na sprawowaną funkcję powstrzymuję się od polubień jakichkolwiek materiałów wyborczych).

„Głosowanie kwadratowe” to ciekawa koncepcja, choć sprofilowana raczej pod kątem głosowań w zbiorczych referendach, nad kilkoma zagadnieniami jednocześnie — których nie organizujemy, a i w warunkach samego Sejmu trudno byłoby w praktyce wdrożyć takie głosowanie. Na pewno jednak można sobie wyobrazić scenariusz, w którym obywatel, zamiast oddając — w zależności od przypadku — jeden lub trzy głosy na tylko jedną partię, może podzielić swój głos, co w jakiś sposób odzwierciedlałoby stopień wskazania najważniejszych, jego zdaniem, kwestii (domniemywając, że partie posiadają stanowiska…).

Czy coś by to zmieniło w praktyce? Ani myślę nakreślać jakichkolwiek scenariuszy, ale głosowanie byłoby na pewno ciekawsze. ;-)
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
Chciałbym sprawdzić system częstszej rotacji ambasadorów
Czemu miałaby służyć częsta rotacja? I skąd zamierza kandydat wziąć tylu ambasadorów?
Odpowiedz Permalink
Albert Jan Maat von Hippogriff
Te głosy ważone mają spory potencjał, podobnie zresztą jak taktyka "miękkiej" promocji KS. Co do dyplomacji, sądzę, że potrzeba nam nie biuletynu (spróbować może ktoś ze sfery prywatnej), lecz większej współpracy międzynarodowej - to sugeruję rozważyć w swojej kampanii. A prawo... Właśnie czymś takim powinien zajmować się dobry poseł. Mamy w KS niewielu obywateli i musimy unikać niepotrzebnych posad.
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
@RemigiuszL

Przyznam, nie liczyłem, ilu ich obecnie mamy, ale chodziło mi w pierwszej kolejności o rotację ambasadorów między placówkami. Tzn. żeby ktoś w ciągu swojej kariery dypl. popracował w wielu v-nacjach. Cel: zdobyć szerszą wiedzę, nawiązać więcej kontaktów i zdopingować ambasadorów do pracy.

Co do prawa, taką komisję widziałbym złożoną właśnie z posłów.

Współpraca międzynarodowa- to się przenika z kwestią dyplomacji. Oczywiście, jak najbardziej chcę ją rozwijać, jak chyba wszyscy tutaj. Myślę, że nie przeszkadza to pomysłowi biuletynu, bo dałby on konkretną wiedzę, pomocną przy podejmowaniu decyzji.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
@SantiVilarte Mamy obecnie całe zero.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.