Gazeta Hasselandzka, Piotr Paweł I, 01.04.2019 r. o 11:03
Skomplikujmy ten wybór

Ogłoszone zostało referendum w sprawie opróżnienia sarmackiego tronu. To zaś oznacza, że może dojść do wolnej elekcji.
Będąc, z przerwą, wiele lat obecny w Sarmacji, widzę, jak trudno jest wybrać odpowiedniego Księcia. Odpowiedniego - czyli inteligentnego, z pomysłami, nastawionego koncyliacyjnie, znającego choć trochę prawo, mającego możliwie dużo czasu.
Widziałem, jak pojawiał się wielce oczekiwany Książę - i potem robił bardzo dziwne rzeczy. Widziałem, jak wybierany był kandydat dający nadzieję na dużą aktywność - i potem znikał. To znaczy - znikał z Sarmacji, ale aktywny był na Facebooku i wszędzie indziej.
Może więc należałoby skomplikować ten wybór? Niestety, nie mam gotowego pomysłu. Ale najprostsza rzecz do zrobienia to stworzenie kwestionariusza dla każdego z kandydatów - i zadanie pytań o wiedzę na temat mikronacji, na temat prawa, a wreszcie o możliwości czasowe. Nie - testów na inteligencję nie radzę organizować, bo jakie moglibyśmy przyjąć kryteria?
Naprawdę, męcząca jest sytuacja, gdy kolejny raz monarcha, który miał działać i organizować, zawodzi. Wiem doskonale, real jest ważniejszy od mikronacji, zdarzają się tez sytuacje szczególne. Byłem Kanclerzem i doskonale wiem, jak to pochłania czas - a co dopiero bycie Księciem (którym nie byłem i nie będę, bo nie zamierzam kandydować - żeby była jasność).
Zastanówmy się, co zrobić, by nasz wybór był choć nieco łatwiejszy i dzięki temu lepszy - poprzez jego skomplikowanie. Czyli dodanie kandydatom pewnych warunków do spełnienia. Choćby - rzetelnego wypełnienia ankiety z trudnymi pytaniami.
A może wymyślimy coś lepszego niż ankieta?...
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
3 796,00 lt
Ten artykuł lubią: Andronik, Januszek von Hippogriff-Pałasz, Adam Jerzy Piastowski, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Santiago Vilarte von Hippogriff, Januš Allan von Hippogriff.
Komentarze
Andronik
W najgorszym razie możemy zawsze zaimportować dreamlandzkiego monarchę!

A tak na poważnie. Możemy zrobić ankiety i postawić warunki; ale musimy wziąć poprawkę na to, że kadrowo Sarmacja nie wypada tak kolorowo. Jeżeli skreślimy sobie kandydatów zbyt pochopnie, całkiem możliwe, że nie zostanie nam do głosowania nikt.

Natomiast uważam, że jeżeli przyjdzie do elekcji, dziennikarstwo i społeczeństwo powinno być bardzo aktywne. Zarzucać kandydatów pytaniami, dokumentować ich posunięcia i badać historie. Może to zmotywuje wielu do poważnego przemyślenia swojej kandydatury i przyszłych działań.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
może czas na głębszą demokratyzację?
Odpowiedz Permalink
Piotr Paweł I
A co to jest "głębsza demokratyzacja"? I tak faktycznie mamy republikę z prezydentem noszącym tytuł "Książę" i bez określonej kadencji.
Ja nikogo nie chciałbym skreślać, ale to nie oznacza, że nie powinniśmy szukać najlepszych kandydatów..
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
głębsza demokratyzacja oznacza poszukiwanie modelu ustrojowego bardziej odpowiadającego naszym potrzebom i możliwościom. monarchia, niestety, więdnie.
Odpowiedz Permalink
Santiago Vilarte von Hippogriff
Przede wszystkim, prawo w razie nieoczekiwanej, a długiej nieobecności księcia powinno zapewniać możliwość przejęcia wszystkich jego kompetencji przez inne organy, tak żeby nie powstawały luki.
Sprawdzenie wiedzy kandydata to bardzo dobry pomysł. Sugerowałbym nawet przeprowadzenie przesłuchania ich przez komisję/posłów na Discordzie, w sesji szybkich pytań.
W kwestii twardej wiedzy- brakuje też nam jakościowych, kompletnych studiów z prawa. Słyszałem, że UB takie prowadził, natomiast widzę tu rolę np. HAN, aby takie stworzyć- i wtedy ukończenie takich studiów mogłoby być jakoś dodatkowo premiowane podczas wyborów księcia.
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Wiem!... niech kandydaci walczą na gołe klaty w kisielu! Zwycięzca bierze wszystko i przegranego.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
@leszcz Ja mysle, obserwujac stada sepow unoszace sie nad tronem, ze juz lepiej powrocic do zamordyzmu ad 2002. Byloby przynajmniej o co walczyc. Co jeszcze chcesz demokratyzowac? Ksiaze juz nie moze prawie nic.

I wlasnie daltego mowienie tu o demokratyzacji jest nieporozumieniem. Skoro tak pragniemy demokratyzacji, to dajmy sie wykazac demokratycznym wladzom - sejmowi, rzadowi, kanclerzowi. Naprawde, permanentna obecnosc Ksiecia nie jest konieczna, by te wladze mogly sobie dzialac.
Odpowiedz Permalink
Henryk Leszczyński
@defloriusz marnujemy zasoby ludzkie na koronę o dwór.

choć powrót zamordyzmu byłby ożywczy. lepszy, niż obecne półśrodki.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.