Herold, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, 20.01.2019 r. o 21:20
Historia Wedli w latach 1351-1366 - złota dekada

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Powołany w 1351 roku Albert panował kilka lat, decydując się na rozwój gospodarki. Chociaż starał się jak mógł, nie potrafił połączyć tego, co wszystek chłopów lubi, czyli gorzałki z bogactwem Wedli – orzechami. Nijak dało się z orzechów stworzyć alkohol, ani włączyć go w skład jakiegokolwiek. Nie sposób było również owoce Wedli sprzedawać hurtowo w granicach Królestwa Baridasu, ani też pozbyć się za granicę. Nastały lata kryzysu gospodarczego. Ludność była niezadowolona, kilkukrotnie przybywała do burmistrza, aby ten zaczął działać. W 1353 przybyli nawet pod drzwi Wedlańskiego zamku z pochodniami oraz widłami, jednakże straż szybko rozgoniła nieopieszałe towarzystwo.

k4aOavv8.png

Niestety, powoli pieniądze w skarbcu się kończyły, a Albert nie był w stanie zapewnić swoim poddanym godnych warunków do życia. Wedla zaczęła pustoszeć, wykwalifikowana kadra robotnicza wyjechała do stolicy – Miasta Alma, a także do rozwijającej się prężnie Gideny, gdzie widzieli wielkie szanse na wzbogacenie się. Większością z tych, którzy pozostali byli młodzieńcy oraz kobiety. Gdy Albert zobaczył, że liczba ludności w roku 1355 spadła dwukrotnie, utopił swoje zmartwienia w alkoholu. Niebawem, w styczniu 1356 znaleziono go na linie.

W tym czasie liczba ludności Wedli była znikoma. Niewielu chciało podjąć się zadania odnowienia gospodarki miasta, tak samo większość ludzi szukała ratunku jedynie w osobie Króla. Wolne miasto wiedziało, że nie jest w stanie się nawet obronić, gdyż większość armii dezerterowała. Kobiety zamykały się w swoich domach i przędły. Widły i topory jako jedyne bronie mieszkańców miasta, w obliczu artylerii, która rozpoczynała podbijać scenę wojenną ówczesnego Królestwa, były znikomą siłą. Na szczęście, ani Baridas, ani inne Królestewka sąsiadujące z wolnym miastem zajęte były walką między sobą, więc Wedla była względnie bezpieczna. W lipcu zwołano Wielką Radę Ziemską, która miała zadecydować, kto będzie kolejnym burmistrzem miasta. Ten okres nazywany jest jednak okresem włóczkowych obrad. Większość z obradujących była w podeszłym wieku i płci żeńskiej. Powiada się, że decyzja o tym, kto zostanie burmistrzem została podjęta w zawodach na najdłuższy uszyty na drutach szalik. Decyzja nie była łatwa, jak podają źródła historyczne, ostatecznie pojawił się młodzieniec, który wyrwał kobiecinom druty z dłoni, a szaliki podarł na strzępy. Jedynie jeden pozostawił, który to szyła jego matka. Był to Piotr at Atera, który zamieszkiwał Wedle od roku, a przybył z Gideny. Powiada się o nim, że wyrzekł się ojca, który odebrał mu pierworództwo, a matkę zabrał ze sobą, gdyż popierając roszczenia syna przyjęła klątwę męża i zesłała na siebie gniew Urusa, który za niewierność małżonkowi odebrał jej wzrok. Piotr nie miał problemu, aby objąć zatem władzę w mieście, jednak jego porywczy charakter i młody wiek – liczył 19 lat wydawał się być przeszkodą. Nie okazał się jednak, okres panowania Piotra, nazywany jest złotą dekadą. W tym czasie Piotr zdołał uczynić wiele dobrego.

CLQ5uS0y.jpg
Portret Piotra at Atery

Przeprowadził spis powszechny mieszkańców Wedli, w którym zapisali się wszyscy mieszkańcy miasta. Dzięki temu wiedział, na kim mógł oprzeć swoje dalsze działania. W archiwach udało odnaleźć się zapisy dotyczące mieszkańców z tamtego okresu. Miasto liczyło w tym czasie 578 osób, 133 mężczyzn i 445 kobiet oraz 67 dzieci – 54 chłopców oraz 13 dziewcząt. Dodatkowo wiadomo, że miasto tworzyło 29 rodów, w większości jednak nieznany był ich senior, lub seniorem była kobieta. Na szczęście nie przeszkodziło to Piotrowi w dalszych działaniach. W 1356 roku, poza spisem powszechnym uchwalił nowe prawa kardynalne, które zmieniły oblicze Wedli. Bez żadnego problemu umocnił królewską swą władzę, a miasto stało się kolejnym Królestewkiem Baridajskim.

W 1357 r Piotr at Atera dalej działał w kierunku rozwoju miasta. Od końcówki 1356 r rozwijał dalej działalność rolniczą, natomiast orzechy sprzedawał do Księstwa Sarmacji, gdzie pozytywne relacje łączyły go z najsilniejszym rodem sarmackim ówczesnego okresu – rodem de Ruth. W zamian za olbrzymie ilości bakalii otrzymywał dosyć niewielką ilość złota, jednak wystarczało to, aby rozwinąć miasto. Za złoto otrzymane z Sarmacji udało się zbudować tłocznie, w których z orzechów rozpoczął Piotr tłoczyć olej. Okazało się, że bakalie te mają w sobie olbrzymie ilości oleju, który pali się lepiej, aniżeli nafta bądź oliwa. Rozpoczęto sprzedawać go, jako tańszą naftę, na czym zarobiono krocie.

fP8eZJZ4.jpg
Takimi narzędziami tłoczono olej z orzechów w Wedli

Dzięki temu w 1358 r Piotr mógł odbudować zniszczoną Wedlę. Dzięki pomocy sprowadzonych zza granicy architektów, między innymi słynnego Ryszarda Torpeda, udało się odrestaurować kaplicę oraz zamek, który przetrwały wiele lat. Działania Piotra at Atery zostały również dostrzeżone przez hrabstwo Els, które zaprosiło Piotra w gościnę na swój dwór. Wybrał się tam Piotr w sierpniu 1358 r, gdzie udało się nawiązać szczególne relacje dyplomatyczne. Pierwszy raz od wieków zapewniono Wedli ochronę i nienaruszalność granic. Panujący tam hrabia Buddus zaoferował Piotrowi bardzo ważne dla niego wojsko, z którym wrócił do miasta. Liczący 700 żołnierzy oraz 5 armat oddział stał się podwaliną dla armii wedlańskiej, która jeszcze wiele miała namieszać w historii Baridasu. Nie za darmo jednak Piotr wszystkie te bogactwa otrzymał. Musiał poświęcić spore części obszarów rolniczych na północy oddać w opiekę hrabiemu Buddusowi, gdzie zbudował on swoją rezydencję. Nie uśmiechało się Piotrowi oddawanie ziem, jednak nie były one tak urodzajne, jak południowe, dzięki czemu nie było mu ich aż tak szkoda. Jednocześnie utraciła Wedla granicę z Królestwem Południa Baridasu, który zdawał się mieć plany ataku na miasto. Olbrzymia armia Buddusów zapewniała bezpieczeństwo granicy południowej. W 1359 r Piotr skupił się na administracji. Utworzył z miasta dwa okręgi, orzechowy oraz olejowy. W okręg orzechowy zamieszkiwali rolnicy, którzy z płodów ziemi utrzymywali swe rodziny i uprawiali orzechy oraz inne rośliny, natomiast w okręgu olejowym budowane były tłocznie, w których zamieniano orzechy na olej. Nie dość tego, wprowadził również Piotr kodeks karny, w którym stały jasne sankcje za dane przestępstwa. Był to zreformowany kodeks Christophera Arpeda, który jednak zakładał zdecydowanie mniej surowe kary, zniósł karę śmierci i wprowadził karę chłosty publicznej oraz rewolucyjnej jak na te czasy grzywny. W tym samym czasie wyniósł majestat monarchy. Król, pomimo tego, że wybierany jest przez lud miasto zamieszkujący, staje się nietykalny. Władca jest wybrańcem, a wybór ludu jest głosem Urusa, który oświecił mieszkańców miasta i wskazał im prawidłową decyzję. Dzięki temu ludność Wedli uwierzyła w to, że Piotr jest władcą idealnym.

Wszystko skończyło się jednak w 1361 r. Po leniwym 1360 r, gdzie gromadził jedynie Piotr złoto na handlu i negocjowaniu jak najwygodniejszych cen przybył czas na rewolucję. Miasto przez te 5 lat zdecydowanie urosło, wielu ludzi przeniosło się lub wróciło. Złoto, które zarobił na handlu Piotr było ogromnym bogactwem, którym poszczycić się nie mógł nawet ród Arped-Muzyków. W lutym 1361, król Wedli zrekrutował ogromną ilość najemników z Księstwa Sarmacji, których sprowadził do Wedli. Razem z wojskami hrabiego z Els utworzyły armię liczącą 2600 żołnierzy. Niepowstrzymana armia ruszyła na południe, gdzie bez żadnego oporu podbiła obszary wiejskie i włączyła je do miasta. Narzucił im Piotr kulturę i prawo Wedli, które najwyraźniej odpowiadało mieszkańcom. Następnie podbił Kalisz, drugie miasto portowe, gdzie stacjonowała wielka ilość marynarki wojennej. Wiele okrętów w tym czasie wpadło w ręce Piotra, który nakazał przenieść je do portu w Wedli. Sam natomiast splądrował miasto jak tylko potrafił.

5rxowAa9.jpg
Armia pod Kaliszem - rycina

Bogaty Kalisz w jednym momencie stał się ruiną. Piotr natomiast wrócił razem z armią do swojego domu. Dodatkowo wielu rekrutów w Kaliszu wladca przekonał, że walka jest bezcelowa. Ponad 300 żołnierz w jednym momencie zmieniło front walki. Niedobitki jedynie oraz osoby walczące za Kalisz do ostatniej kropli krwi zostały zmiażdżone przez prawie 3000 armię wedlańską. W 1362 r Piotr zapatrywał się na kolejne cele. Wiedząc, że sam jest w stanie wiele zrobić, ale jedynie w jednym miejscu musiał zabezpieczyć swoje Królestwo. Zawarł pakt z Kartolą, która zapewniła nienaruszalność granicy, a w 1363 r, Piotr ruszył z całą swoją armią na Markonę. Armia w przeciągu roku jeszcze urosła – Piotr zwerbował nowych najemników, a także otrzymał wsparcie od hrabiego Buddusa. Ponad 5000 armia ruszyła zdobyć miasto, którego murów jeszcze nie udało się przekroczyć żadnej armii. Wierzył jednak Piotr w siłę swojego wojska i ta wiara go zgubiła. Przez 2 lata męczył się z przebiciem się do miasta, nieskutecznie jednak. Próbował wszelkich sposobów, zarówno ostrzału armatami, jednak nie udało mu się zniszczyć murów, wgniecenia były natomiast ledwo widoczne. Tak samo nie poskutkował grad strzał, który spadł na miasto niczym plaga. Nie udało się zabić żołnierzy, a ich pociski miotane przez żołnierzy nie miały szans z pancerzami żołnierzy. Próbowano również mieczami wrota zniszczyć, lecz zanim udało się podejść pod mury, połowa oddziału wystrzelana była przez strażników, a reszta tonęła w gorącej smole. Gdy w 1365 r armia Piotra była już zdziesiątkowana zrezygnował on z dalszej walki o miasto i się wycofał. Niestety, los chciał, że panujący w Markonie władca był mściwy. Po cichu ruszył za armią Piotra i w 1366 r, gdy dotarł król pod wrota Wedli celnie strzelił mu w głowę. Ostatnim tchnieniem Piotr przekazał władzę hrabiemu Buddusowi, który jednak nie chciał przyjąć korony Wedli. Nad Wedlą pojawiło się widmo kolejnego kryzysu.

Kalendarium
1351-1356 – panowanie Alberta Widla
1356 – Śmierć Alberta Widla
1356 – Babciny kongres
1356 – objęcie władzy przez Piotra at Aterę
1356 – spis powszechny
1357-1358 – odbudowa pokryzysowa Wedli
1358 – wizyta Piotra at Atery u dziedzica Els
1359 – podział Wedli na okręg orzechowy (rolniczy) oraz olejowy (przemysłowy)
1361 – splądrowanie Kalisza
1363-1365 – walki pod Markoną
1366 – śmierć Piotra at Atery z ręki władcy Markony
Serduszka
10 303,00 lt
Ten artykuł lubią: Laurencjusz Ma Hi at Atera, Antoni Kacper Burbon-Conti, Marceli z Ossolińskich Bordoński, Sorcha Raven, Andrzej Swarzewski, Konrad Jakub Arped-Friedman, Król Patryk I Labacki, Januszek von Hippogriff-Pałasz, Adam Jerzy Piastowski, Tomasz Ivo Hugo, Fryderyk von Hohenzollern, Julian Fer at Atera, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Januš Allan von Hippogriff, Severin von Verwaltung.
Komentarze
Laurencjusz Ma Hi at Atera
Wedlowski upór i zamiłowanie do tej ziemi naprawdę godne jest pochwały i ziemi - tej ziemi, której z całego serca życzę :)
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Na pierwszy rzut oka byłem pewien, że ta wytłaczarka to jakaś maszyna tortur do zadawania bólu, a to tylko zwykła maszyna do robienia oleju. Szkoda ;)
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
@AJCartonwhisky Myślę, że do tortur, gdy zajdzie taka potrzeba to też się nada :)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Lubię takie historyce wywody, sprawiają mi przyjemność. Po proszę o więcej,informacji z burzliwych losów.
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.