Szpilką w tyłek 2/2018: v-reinkarnacja Tadeusza Krasnodębskiego?
Seria wydawnicza: Szpilką w tyłek

2P1L5.png

N
ieden z czytelników będzie zaskoczony, że tak szybko ukazał się kolejny artykuł z serii "Szpilką w tyłek". Bacząc na niemały sukces pierwszego z nich oraz powzięte przez Redaktora Naczelnego z ukrytych źródeł niezwykle ciekawe wiadomości, Gazeta postanowiła nie czekać, a od razu publikować następny tekst. Dzisiejsza, nieco krótsza "szpilka" zostanie wbita we Franza Langera.

Franz Langer - reinkarnacja Tadeusza Krasnodębskiego?

2P5f4.jpg
Tadeusz Krasnodębski/Franz Langer
Źródło

Z
dobrze poinformowanych źródeł otrzymałem wiadomość, że Franz Langer, który przybył do Księstwa Sarmacji 27 listopada 2018 r. i od razu rozpoczął działalność w Republice Bialeńskiej, może być nikim innym jak Tadeuszem Krasnodębskim - znanym, kontrowersyjnym bialeńskim politykiem i byłym prezydentem Republiki. Co może na to wskazywać? Wymieńmy w punktach:

1. Zainteresowania: prawo i polityka. Franz przedstawił się, że jest studentem prawa i politologii. Z tego, co wiem, Tadeusz miał zamiar studiować prawo.

2. Podobny styl wypowiedzi - tego nie da się ukryć (mnie samemu nie chciało się ukrywać go zbyt długo).

3. Bliska współpraca z Antonim Kacprem Burbonem-Contim - Franz bardzo szybko został zastępcą przewodniczącego Wspólnej Przyszłości, a więc Antoniego. Popiera prowadzoną przez niego politykę. Wszyscy powinni pamiętać, że Tadeusz i Antoni współpracowali bardzo intensywnie ze sobą w dawnej Republice, tworząc duet prezydenta i wiceprezydenta w obu konfiguracjach.

4. Avatar - Frank Underwood. Choć fakt ten może jednocześnie stanowić argument przeciwko stawianej hipotezie. Czyżby Tadeusz był tak nieostrożny, a może wręcz chciał się ujawnić? Tego nie wiadomo.

W
każdym razie, bardzo prawdopodobnym jest, że Antoni ściągnął Tadeusza do nowej Republiki w ramach Księstwa Sarmacji. Zdaniem wielu ich współpraca doprowadziła starą Republikę do upadku. Może dlatego Tadeusz bał się wrócić pod starą tożsamością i wybrał drogę v-reinkarnacji (o niej wkrótce napiszę w liście Katolikosa Andrzeja)? Jeśli tak jest, to dobrze. Republika potrzebuje dobrych polityków i aktywnych obywateli. A co Wy, drodzy czytelnicy, o tym sądzicie?

Michelangelo Piccolomini
Redaktor Naczelny
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
6 650,00 lt
Ten artykuł lubią: Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Januszek von Hippogriff-Pałasz, Thomas von Lisendorff, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Jakub Norbert Führlitz, Severin von Verwaltung, Józef Sowiński, Andrzej Swarzewski, Taddeo von Hippogriff-Piccolomini, Alfred Paczewicz, Defloriusz Dyman Wander.
Komentarze
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Polityką i prawem interesuje się conajmni j 50% społeczności mikronacji, więc argument całkowicie zbity. Równie dobrze takim zainteresowaniem moze się pochwalić większa część społeczności.

Co do stylu wypowiedzi też nie ma ich zbyt wielu więc zbieżność może być przypadkiem.

W kryzysach demograficznych osoby wykazujące się aktywnością, zazwyczaj szybko osiągają wysokie zaszczyty. Dlaczego więc Franz wykazując duże zaangażowanie i aktywność, dlaczego miałby nie zostać wiceprezesem?

Tak samo, awatar też może być przypadkiem. Prawda, że tutaj przypadek może być mniej prawdopodobny, ale nadal można podejrzewać, że nim jest.

Poza tym, wydaje mi się, że Tadeusz Krasnodębski już gościł w Księstwie Sarmacji, za czasów niepodległości Bialenii. Dlaczego więc miałby zakładać nowe konto? Wtedy podciągałoby się to do kloningu w celu osiągnięcia korzyści majątkowej - wtedy trzebaby było zaangażować prefekta...
Odpowiedz Permalink
Michelangelo Piccolomini
@AFvTD Gazeta w żadnym wypadku nie sugeruje, że Franz działa w celach przestępnych.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Ja również tego nie sugeruję@Piccolomini
Odpowiedz Permalink
Franz Langer
Dzięki artykułowi przynajmniej dowiedziałem się z jakim Tadeuszem jestem kojarzony przez te "dobrze poinformowane źródła", a raczej źródło i to źle poinformowane bo w listach do mnie nie raczył tego ujawnić.

Z racji, że w tytule jest pytanie i odnosi się ono do mnie odpowiem: Nie jestem Tadeuszem Krasnodębskim.

Jeśli chodzi o zainteresowania to dobrze ujął tutaj @AFvTD - nie są one jakoś szczególnie wyszukane, zwłaszcza w mikronacjach, więc zbieżności są nieuniknione.

Podobny styl wypowiedzi - mój styl również nie jest jakiś wyszukany, może się nim posługiwać wiele osób.

Bliska współpraca z Antonim Kacprem Burbonem-Contim - to prawda, dołączyłem do jego partii i zostałem jego zastępcą (notabene wybranym przez Zarząd a nie przez niego samego) i brałem udział w tworzeniu konstytucji. Przez nikogo nie zostałem "ściągnięty" do Sarmacji, sam postanowiłem tu zamieszkać i się angażować, a że na miejsce swojego zamieszkania wybrałem Republikę Bialeńską miało wpływ, że akurat trwały prace nad konstytucją no i jest republiką (co już chyba też zaznaczyłem w jednym z postów, że jest to dość atrakcyjny ustrój).

Argument z avatarem jest fajny, ale też chybiony. Kto nie zna Francisa Underwooda? Postać ta pojawiała się nawet swego czasu w reklamie znanej marki samochodów. Chciałem nawet początkowo nazwać się tak samo, ale nie chciałem być później utożsamiany z mordami polityków i dziennikarzy.

Nie mniej jednak artykuł dość ciekawy, choć tezy w nim postawione nie są prawdziwe. Nie spodziewałem się tak szybko przeczytać czegoś na swój temat, tym większe zaskoczenie.
Odpowiedz Permalink
Michelangelo Piccolomini
@Langer Mam nadzieję Franz - kolego z partii - że nie masz mi za złe tego artykułu. Taką mam wizję swojego dziennikarstwa i "Gazety Niepokornej". ;) Informatorzy mogą się mylić, a prawdy dojść trudno.
Odpowiedz Permalink
Franz Langer
@Piccolomini - absolutnie nie ;) Doskonale rozumiem rolę dziennikarstwa. Po prostu musiałem się do tego odnieść i podkreślić, że nie mam nic wspólnego z żadnym Tadeuszem
Odpowiedz Permalink
Antoni Kacper Burbon-Conti
A czy Pan Redaktor opublikuje artykuł o sobie? ;)
Odpowiedz Permalink
Michelangelo Piccolomini
@Antoni A po to komu, skoro każdy myślący wie. :) Jeżeli w mikronacjach jest sporo mikronautów prawników, to prawnik-duchowny był tylko jeden.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Swarzewski
Abstrahując od meritum artykułu, które zostało już wyjaśnione, chciałbym odnieść się do pobocznej tezy, iż "Zdaniem wielu ich [Antoniego i Tadeusza] współpraca doprowadziła starą Republikę do upadku". Nawet jeżeli rzeczywiście wielu tak uważa (tego nie wiem), to bardzo mocno się mylą. Zarówno Antoni, jak i Tadeusz dobrze służyli Republice od początku swojej w niej bytności.
Tak naprawdę, to od początku zastanawialiśmy się, czy rzeczywiście byli oni nowymi mikronautami w chwili osiedlenia się w Bialenii. Do dziś nie jestem tego pewien, gdyż wykazywali się oni już na starcie dużym ogarnięciem w temacie. Ale nawet jeśli ktoś z nich miał już swoje inkarnacje w innych krajach, to nie widzę w tym problemu. Obaj pokazali, że są bialeńskimi patriotami i to jest najważniejsze. :)
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Mamy w każdym razie dzięki temu artykułowi nową ksywę dla Pana Langera. "Tadzio" :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.