Archethyck, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, 29.08.2018 r. o 13:05
Heuwejla - patronka lasów, sadów, orzechów, kawy oraz Wedli

t9QN5yA7.png

Heuwejla to bogini, która jak już wspomniałem jest patronką lasów i sadów, a w szczególności sadów - a raczej gajów orzechowych. Jest ona również patronką kawy, który to trunek pili już nasi starożytni przodkowie, nazywając ją diabelskim dobrem.

Legendy głoszą, że ziarno, z którego powstaje ten zacny trunek zostało zesłane przez boginkę z samego nieboskłonu, gdzie swój pałac posiada. Posłużyła się przy tym ptakiem, którego nazwy w tych czasach nikt nie znał - teraz wiemy, że był to Osrak Czarnopióry - podobny do wrony, jednak z różnymi ciekawymi odmianami, jak biały dziób oraz żółte, a czasami zielone piórka w skrzydłach.

Jednocześnie jest ona również patronką Wedli, której to krzewy kawowe oraz orzechy włoskie są główną oporą gospodarki. Dla bogini w ramach dziękczynienia rokrocznie odprawiane są uroczystości. Składa się ona z 3 etapów, wpisana w tradycje została 17 października, po którym to spadają z drzew orzechowych i kawowych wszystkie owoce, gnijąc na ziemi natychmiast.

Pierwszym etapem uroczystości jest złożenie ofiary całopalnej z drzewa najstarszego w gaju orzechowym. Należy je ściąć w połowie pnia i przenieść na główny plac miasta. Następnie należy umieścić je w specjalnym żelaznym słupie, który mieści cały pień drzewa. Należy pamiętać, że drzewo musi stać idealnie pionowo, a korona być w powietrzu. Nie można również pozwolić, aby cokolwiek spadło z korony drzewa na ziemię - ani jeden listek nie może upaść. Dlatego wokół drzewa zwykle tańczy korowód młodych dziewcząt i chłopców, którzy łapią każdą spadającą z drzewa rzecz.

Drzewo podpala się od dołu - pod prętem zawsze ułożone są rozżarzone węgle, którym wystarczy iskra, aby zapłonęły. Szybko całe drzewo rozpoczynają zjadać płomienie, natomiast popiół zgromadzony w żelaznym słupie zbiera się.

Drugi etap to rytualne parzenie kawy. Z jednego drzewa zbiera się jak najwięcej dojrzałych ziaren kawy, po czym do gotującej się w kotle wody wrzuca się je. (Jest to najlepszy sposób również parzenia kawy przez mieszkańców Wedli, który stosują oni na mniejszą skalę). Następnie gotuje się wodę razem z ziarnami jeszcze pół godziny, pozwalając unosić się parze w górę. Powstają przy tym przepiękne smugi, które w połączeniu z grą świateł tworzą wspaniałe widowisko. To właśnie aby je zobaczyć przybywają na uroczystości wszyscy ludzie z Królestwa Baridasu, a często nawet goście z innych prowincji i mikronacji.

Na koniec do kawy wrzuca się popiół z ofiary całopalnej i wypełnia się nim pozostałość z pnia. Oczywiście, aby go wypełnić najpierw trzeba wydrążyć w nim dziurę. Jest to zadanie, które wykonuje osoba, która przegrała zawody - odbywające się na 3 dni przed uroczystościami - w zbieraniu orzechów włoskich. Jest to jednocześnie jedyny dzień, gdzie wszyscy mieszkańcy muszą pracować przy zbiorach - jednocześnie tego dnia każdy może wejść na działkę innego mieszkańca - jednak nie do jego domu.

Pozostałości po ugotowanej kawie z popiołem wykorzystuje się do nawiezienia drzewa, które będzie ścięte za rok.

Atrybutami bogini są korale z orzechów włoskich, jeden z korali, który spadł z jej szyi podobno jest pierwszym zasadzonym drzewem orzechowym w Wedli, które podlega ochronie religijnej oraz kubek z kawą, którą boginka ubóstwiała.

P.S. Okazało się, że teraz nie mam uprawnień do publikacji w Heroldzie... Szkoda, w przyszłości przeniosę - może się uda :)
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
4 124,00 lt
Ten artykuł lubią: Eustachy Playstation, Michaił von Hippogriff-Vovkulak, Artur Kardacz von Hohenburg , Laurẽt Gedeon I, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Konrad Jakub Arped-Friedman, Gerald Klemens.
Komentarze
Michaił von Hippogriff-Vovkulak
A *ćwir ćwir* kukułów tropicańskich *ćwir ćwir* też?
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
Cytuję:
Okazało się, że teraz nie mam uprawnień do publikacji w
Heroldzie... Szkoda, w przyszłości przeniosę - może się uda :)
Trza pisać osobiście do Króla Baridasu, bo zaiste sam nie wiem jako to może być, że Piaarz swą podległość ma u mego boku, a Premier, któremu "Herold" podlega nie ma tam żadnej władzy. Po prostu przykra sprawa.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
@MaHi Oj tam :D pewnie wszystko przez rezygnację z funkcji Pisarza, którą składałem w ostatnich dniach :) W każdym razie wniosek do NIA złoże, koszty pokryję :)
Odpowiedz Permalink
Laurẽt Gedeon I
@AFvTD Zapisz się do "Herolda", a koszty Baridas pokryje. Skoro piszesz pod zamówienie Króla to inaczej być nie może. Obiecuję w imieniu Rządu Baridasu, bo teraz to już tylko obiecywać mogę.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Krzewy wedli - jak wyglądają?
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
A są takie? :D bo mi się wydaje, że w Wedli to są tylko kawowe @Rihanna
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.