Archethyck, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, 26.02.2018 r. o 16:11
[O tytuł ciężko] Poparcie pomysłów

Ostatnio opublikowałem dość niefajny artykuł na temat nudy. Na temat spadającej aktywności i baridajskiego marazmu. Jak narazie wszystko idzie w odpowiednim kierunku oddalania się od tej sytuacji. Jednak artykuł ani nie spotkał pozytywnego odzewu, ani nie zebrał zbyt dużej ilości pochwał - bo pomimo nawet całkiem niezłej treści, w szczególności, że jest mój, a jak wiadomo talentu to ja nie mam, to jego treść była na tyle negatywnie oceniająca, że po prostu nie spodobała się reszcie.

Tak samo feralny pomysł zmiany ustroju z monarchii w Baridasie na republikę. Pomimo tego, że pomysł był tylko fake'm to spotkał się z początkowo negatywnym odbiorem. Jednak ten niezbyt trafny pomysł, z którym się nie do końca zgadzam (obecnie marzy mi się jakiś nietypowy, wyjątkowy, niezwykły ustrój odstający kompletnie od tych,które teraz są), był bolcem do dość ciekawej dyskusji, dzięki niemu padło kilka ciekawych propozycji, a ja sam z dyskusji uciekłem. Niezbyt dobrze to świadczy o mnie, jednak nie spodziewałem się, że ktoś poza mną widzi sens tego pomysłu.

Teraz zajmuję się Wedlą, trochę bez żadnych uzgodnień, ale jednak. Mam nadzieję, że starania zostaną docenione. Kolejna wystawa w muzeum, tym razem już będzie przedstawiona w wątku na forum, ale póki co jest w stanie projektowania. Ale to inny temat.

Bardzo ważną osobą w takich sprawach są młode osoby. Nowicjusze w Sarmacji też często mają całkiem szalone pomysły, które wywróciłyby do góry nogami cały system, zmieniły by ten świat i dodały smaczku. Jednak są gaszeni przez starszych, bardziej doświadczonych, którym się to nie podoba, którzy wolą zachować status quo. A to jest właśnie największa zmora naszego żywota. Nie powinniśmy zachowywać równowagi, a dążyć do efektu huśtawki, gdzie co chwila coś się zmienia. Do przechylania się równoważni raz w jedną raz w drugą stronę. Bo jak narazie to jedziemy po równi pochyłej.

W szczególności mam tu na myśli takie osoby jak Peter West, lub Salvadore van der Saar. Tylko tych dwóch panów utkwiło mi w pamięci. I to oni byli tymi, którzy próbowali swoimi pomysłami wyprowadzić Sarmację z równowagi, zrzucić ją w przepaść. Ale w przepaść małą, przepaść, z której możnaby wyjść bez problemu. W dołek w zasadzie. My jednak oparliśmy się i stanęliśmy niczym ściana pomiędzy dołkiem, a spychającym. Nie pozwoliliśmy się nacieszyć efektami wysiłku.

Mimo to efekty kolejnych pomysłów już widać. Zawsze, raz na jakiś czas ktoś na dobry pomysł wpadnie. Chociażby pomysł orderu radości to strzał w dziewiątkę. Wszystko jest przygotowane bardzo dobrze, jedyne czego brakuje to ... szczypta organizacji. Nie brakuje temu poparcia, ale pomysł, pomimo dobrego startu poczeka jeszcze dosyć długo na realizacje.

Mamy ogromny potencjał w kształtowaniu naszej przyszłości. Niestety rezygnujemy z nieciekawych naszym zdaniem rozwiązań na rzecz sprawdzonych i działających. Z jednej strony jest to działanie rozważne. Z drugiej strony nie chcemy podjąć ryzyka. Nawet tego wyważonego, które charakteryzuje osobę przedsiębiorczą. Najgorsze jest w tym wszystkim to, że odrzucaniem pomysłów zniechęcamy nowych. Nie mówię, że powinniśmy popierać głupie pomysły niezgodne z prawem i w ogóle. Ale są takie pomysły, które przemawiają same za siebie, które są gotowe do realizacji i brakuje jedynie chętnych. Chociażby biathlon Petera (wybacz, że ciebie się tak dzisiaj uczepiłem) - też był dobrym pomysłem, a zabrakło chętnych do udziału. Tak samo było w zeszłorocznym lipcu i sierpniu, kiedy do olimpiady mikronacyjnej Baridas&Garapenia zgłosiły się 2 reprezentacje - Teutonii i Przedrusi. To był ogromny zawód dla mnie jako organizatora, a także dla pozostałych zaangażowanych w organizację. Nadal gdzieś trzymam niektóre materiały - ale większość już przepadła.

Z drugiej strony jednak czasem inicjatywy nowych obywateli również często są popierane. W końcu mamy Akademię Sclavińską, wspaniałą inicjatywę, stworzoną przez naprawdę młodego Sarmatę. Inicjatywę, która otworzyła Sarmacji nowe drzwi, drzwi do nauki, edukacji, do rozwoju. Do współpracy międzynarodowej z innymi mikronacjami. Każdy kij ma dwa końce. My powinniśmy łapać za ten szerszy. Przyjmować więcej inicjatyw, wspierać je i pilnować nowinek. Aby nikogo nie zignorować i nikomu nie pozwolić odejść bez próby realizacji pomysłu. Żeby dążyć do rozwoju, a nie cofania się, zagłębiania w to co już jest i szukania dziury w całym. Z tym chciałbym was zostawić.
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
3 664,00 lt
Ten artykuł lubią: Marceli z Ossolińskich Bordoński, Albert Jan Maat von Hippogriff, Prokrust Zombiakov, Bartłomiej Czapka, Cudzoziemiec 1, David de Hoenhaim.
Komentarze
Marceli z Ossolińskich Bordoński
Jednak są gaszeni przez starszych, bardziej doświadczonych, którym się to nie podoba, którzy wolą zachować status quo. A to jest właśnie największa zmora naszego żywota. Nie powinniśmy zachowywać równowagi, a dążyć do efektu huśtawki, gdzie co chwila coś się zmienia. Do przechylania się równoważni raz w jedną raz w drugą stronę. Bo jak narazie to jedziemy po równi pochyłej.

<3
Odpowiedz Permalink
Yupeng Beijin-Zhao
Cytuję:
Jednak są gaszeni przez starszych, bardziej doświadczonych, którym się to nie podoba, którzy wolą zachować status quo. A to jest właśnie największa zmora naszego żywota. Nie powinniśmy zachowywać równowagi, a dążyć do efektu huśtawki, gdzie co chwila coś się zmienia. Do przechylania się równoważni raz w jedną raz w drugą stronę. Bo jak narazie to jedziemy po równi pochyłej.

Za parę lat się Sławetny Baronet przyzwyczai :D.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
@Zhao pierwszy rok już mam za sobą c:
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
i tak wszyscy umrzemy
Odpowiedz Permalink
Michaś Elżbieta II
To nie jest feralny pomysl z ta Republika. Ja go popieram od dawna. Baridas zaczynal jako Republika i sie tym wtedy (jeszcze przed narodzinami Szanownego Autora, jak mniemam ;) ) wyroznial. Czemu by nie przywrocic tego, co tradycyjne?
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.