Archethyck, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, 15.01.2018 r. o 20:36
Jihymed Niezyd - program kanclerski

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Szanowni Sarmaci

Niedawno złożyłem deklarację udziału w wyborach kanclerskich V-tej kadencji. Z początku nic nie wskazywało, że podejmę się tego zadania - z początku może tak, ale gdy powiedziano, żebym startował zakryłem się brakiem osób do obsadzenia w Radzie Ministrów. Jednak chętnych znaleźć mi się udało - dlatego pora teraz zaprezentować program wyborczy - program, który nie będzie fenomenem na skalę mikronacyjną. Nie zamierzam katować was esejami więc już nie przedłużając.

Porządek w Dzienniku Praw
Od dawna obiecywany, od dawna czynione są w tym kierunku kroki. Jednak całkowity ład w prawie sarmackim jest niemożliwy i trzeba nad nim ciągle panować (ze względu na coraz dalej postępujące zmiany legislacyjne). Mi nie pozostaje nic innego jak obiecać to, że będę nad nim panował, a także spróbuję chociaż skrobnąć porządków w DP. Na tyle, żeby niczego nie zepsuć.

Reforma Edukacji
Wiele więcej mogę powiedzieć w kwestii zmiany w poradnikach. Obiecywana od kilku kadencji aktualizacja poradników za tej kadencji Rady Ministrów definitywnie wejdzie w życie. I nie będzie to miejsce przyjazne jedynie dla nowych mieszkańców - chociaż to głównie do nich będą one skierowane - ale powstaną również poradniki dla tych starszych stażem, a także do wszystkiego co nowe w Księstwie. Poza wartością edukacyjną w postaci poradników, pochyłe się również nad tematem powstania tutoriala pokazującego nowemu mieszkańcowi wszystkie interesujące zakątki Księstwa. Kolejnym pomysłem, który już padł jest system quoestow. System ten deseń facto już istnieje - pod postacią orderu wschodzącej gwiazdy. Uwazam, że listę zadań trzeba wyeksponować - np. na profilu nowego mieszkańca. Poza tym, do orderu tego dodałbym nagrody w postaci libertow, ponieważ młodzieży bardzo ciężko zebrać finanse na realizację swojego pomysłu.

Zwiększenie wydatków i dochodów
Nowi mieszkańcy narzekają często na niską podaż liberta, starsi, z pewnością bogatsi - na zbyt niski popyt. Dlatego chciałbym zwiększyć jedno i drugie. A, raczej spopularyzować to, co już mamy. Bo możliwości na wydanie, jak i zarobienie libertów jest mnóstwo. Są jednak poukrywane po całej Sarmacji. Za swój cel stawiam zebranie tego w jednym miejscu i wyeksponowanie w systemie DSG. Dodatkowo, chciałbym, aby kilka z nich pojawiało się szczególnie bezpośrednio na stronie głównej. Coś w stylu rotatora aplikacji systemu aplikacji.

Punkty Zasług
Przewijało się to w trakcie wolnej elekcji, jednak również proszę ten temat. “Rewolucja” jest potrzebna w systemie Punktów Zasług. Obecne premie są rzadko przydatne, jak również niekuszace. (Poza darmowymi ćwirkami) Należy pochylić się nad tym problemem. Punkty zasług powinny być wykorzystywane w systemie częściej niż obecnie.
W tym celu będę prowadził rozmowy z JKM Robertem Fryderykiem by zwiększyć ich wartość w Księstwie.

Aktywność
Jednocześnie obiecuje aktywność na urzędzie oraz próby rozruszania towarzystwa. Tutaj nie trzeba wierzyć, że Sarmaci ruszą z impetem na każdą inicjatywę, ani tym bardziej, że sami z nią wyjdą. Ale jeżeli zabawę rozpocznie kilka osób, w końcu zaczną się bawić wszyscy. Bardzo wartościowe są systemy które juz powstały - mam na myśli system, klikania na kielnie i rzucania w smoka cegiełkami, a później również odbudowę pałacu. Pomimo tego, że większość Sarmatów tylko klikała wchodząc na Sarmację, pobudziło to sporą otoczkę narracyjną. Planuję wykorzystać ten system, ale jednocześnie go wzbogacić, aby Sarmaci “zmusili" się do napisania czegoś. Bo to właśnie jest aktywność. Nawet jeżeli jest płytka, jest aktywnością. Jeżeli jednak jest ktoś, kto umie i robi coś, dla dobra wszystkich i robi to dobrze - to trzeba to wspierać. Wiec kiedy będzie potrzebne wsparcie, a inicjatywa podniesie porwie całe towarzystwo, to takie wsparcie z pewnością przez RM zostanie udzielone.


Nie zamierzam również zmieniać zarządzenia poprzedniego kanclerza ws. Organizacji Rady Ministrów. Nie ma sensu uchylać czegoś, co jest dobre.

Starczy już tego pisania o planach i zamierzeniach. Trzeba jeszcze poprosić o głosy. Powinna być tu jakas motywująca grafika, jednak na grafice się nie znam. Jednak w wyborach hasłem przewodnim, a także towarzyszącym mi w przypadku zwycięstwa to:
Po maraźmie - pora na impet.

I pamiętajcie, głosujące zgodnie ze swoim sumieniem, niekoniecznie na mnie, kazdy kandydat jest dobry.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Tomasz Ivo Hugo.
Serduszka
9 226,00 lt
Ten artykuł lubią: Guedes de Lima, Daniel Szekeres, Cudzoziemiec, Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste, Jan Magov-Zaorski, Laurẽt Gedeon I, Michaś Elżbieta II, Yennefer von Witcher, Tomasz Ivo Hugo, Konrad Jakub Arped-Friedman, Michał Pséftis, Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener, David de Hoenhaim.
Komentarze
Cudzoziemiec
Zdradzi Kandydat z kim chce budować RM?
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
Zdradzę :) ale jeszcze nie teraz. Wstrzymam się z tym do końca rejestracji kandydatów.
Odpowiedz Permalink
Peter West
Poradniki wyszły chyba z mody...
Ja proponuję pomoc nowym mieszkańcom przez już doświadczonych. Żaden poradnik nie zastąpi doświadczonego Sarmaty.

Czy zmuszanie Sarmatów zwiększy aktywność... szczerze wątpię ale każdy powinien odpowiedzieć na to sam.
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
Zaden poradnik ani zaden doswiadczony Sarmata nie majacy czasu.... nie zastapi elearningu i osiagniec widocznych w systemie po kazdym kroku - logowaniu, kupnie w kantynie, pracy spolecznej, napisaniu pierwszego posta, zamieszkaniu, wstapieniu do partii, zdobyciu obywatelstwa, zaglosowaniu w wyborach ....
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
@Zombiakov

Jakby się wczytac, to elearning również proponuje.

@peterwest
No tak, doświadczonego Sarmaty nie zastapi nikt. Ale kto jak nie Sarmata te poradniki pisze? Poza tym, nie mówię o zmuszaniu Sarmatów do aktywności przez władze, a przed zmuszeniu siebie samego. Jeżeli trójka dzieci bawi się na placu zabaw, to czwarte i piąte zapyta się, czy może się pobawić, a nie będzie stać bezczynnie obok
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
Ja konsekwentnie nie mogą zrozumieć fetyszu rotacji libertów. Realnie przeciętna osoba fizyczna, która ma jakieś pieniądze trzyma je cały czas na koncie i co najwyżej "rotuje" między różnymi lokatami. Szybkość krążenia pieniądza nie jest jedynym wskaźnikiem sprawności gospodarki.

Daleko nie szukając - niewątpliwie w Polsce początku lat 90 pieniądz krążył szybciej. Wynikało to z dużej inflacji i niestabilności - pieniądza nie było po co za długo trzymać, bo mógł wyparować.

Warunki niepewności zawsze sprawiają, że szczególnym zainteresowaniem cieszą się inwestycje szybkie, ryzykowne i o znacznej stopie zwrotu. I mamy wtedy wielki obrót pieniądza - tylko co z tego?
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
W warunkach realnych owszem, obieg pieniądza jest nieopłacalny. Jednak to są mikronacje. Obieg pieniądza jest zjawiskiem pozytywnym. Wtedy libert ma jakąś wartość. Nie realną, bo takiej się zdobyć w warunkach mikronacji nie da, ale wtedy coś sie z nim dzieje, jest sens je zarabiać. Bo po co gromadzić liberty, jak nie ma ich na co wydawać? (Lub nie wiemy jak je spożytkować)@kaxiu
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
Jest taka zależność zwana prawem Greshama (a w Polsce patriotycznie -
Kopernika-Greshama), z której wynika że jeżeli coś ma wartość to właśnie się to zbiera, a nie jak najszybciej wydaje ;).
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
W warunkach mikronacyjnych jednak jest odwrotnie. Liberty nie mają obecnie wartości. Jakiejkolwiek poza mentalną. Aby zapobiec użyciu argumentu - jeżeli liberty nie mają wartości, to oddaj mi ich 100 tysięcy. Ale jeżeli zaczniemy tworzyć rynek zbytu, ludzie będą mieli powody aby liberty wydawać, a także gromadzić. Wtedy będą miały wartość i prawo Kopernika-Greshama bedzie miało miejsce.
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
@kaxiu w realu ma sens i wydawanie, i trzymanie, pożyczanie, zastawianie czy handel walutą, ba, nawet kradzież ma ten sens. W mikronacji te twierdzenia o pieniądzu nie mają zbytniego przełożenia, bo cokolwiek z tej listy nie przynosi większego pożytku.

I jeżeli już mamy nadać libertowi jakiś głębszy sens, to w moim mniemaniu najciekawszą z tych opcji jest obrót pieniądzem. A już na pewno jest to ciekawsze niż jego trzymanie na koncie.

Tak jest z każdą inną rzeczą w mikronacji. Przykładowo wojny czy pucze polityczne
— w realu niepożądane, u nas - czemu nie? W realu fajnie się obserwuje jak pieniądze na koncie leżą, podatki i opłaty są symboliczne, a za pół roku widzimy jak mamy już drugie tyle co wkład początkowy. Fajne jest mieć na wszystko i praktycznie nie znać pojęcia biedy.

Tutaj się to nie sprawdza.
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
@Jihymed - ah... to czy jest odwrotnie jest bardzo subiektywne. Gospodarka w państwie wirtualnym to gra. A w grze się zbiera.... punkty, złoto itp. O ile gromadzenie libertów motywuje do.... dalszego gromadzenia i pozycjonowania się w rankingu najbogatszych - to gromadzenie jest dobre.

Dobre jest to co daje szczęście końcowym użytkownikom. Oczywiście w dobrej grze bogactwo lidera nie utrudnia bogacenia się nowym - ewentualnie może utrudniać osobom o podobnym poziomie.

W dobrej grze również wydaje się... żeby zarabiać więcej i szybciej. Co jednak sprowadza nas znowu do celu - bogacenia się. Zainwestuję - ale spodziewam się zwrotu inwestycji (zwłaszcza w wirtualu - szybkiego). I będę pomnażał po to żeby mieć więcej.... pieniędzy, punktów w rankingu.

Na dłuższą metę, będąc przeciętnym użytkownikiem, nie będę wydawał tylko po to żeby wzbogacić narrację.
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
@KonradFriedman @Jihymed Błędem jest zakładanie, że rolą państwa jest wywoływanie tego obrotu. Przykładowo inwazyjny system podatkowy, który wszyscy w ciemno popierają. Niby generuje jakiś obrót (sztuczny z państwem i państwem z urzędnikami), ale w praktyce zabija obrót naturalny. Bo nikt normalny nie chce zapłaty w libertach, skoro za karę, że ma więcej, płaci większy podatek. Żadne inicjatywy z cyklu zrobimy obrót liberta nie poprawiają jakości gry, co najwyżej kanclerzowi, który poczuje się spełniony, że w jakieś tabeli ma obrót polegający na przelewaniu z pustego w dziurawe.
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
@Zombiakov owszem, tylko jest jeden szkopuł — to że JO traktuje liberty jako punkty w grze, nie chce ich wydawać i cieszy go samo miejsce w rankingu dusigroszy, to jedynie subiektywny pogląd, a nie prawda objawiona i rzecz powszechnie wyznawana. Nie jest to dowód na rzecz niczego.

Istnieje też grupa tych, których jednak absolutnie nie bawią cyferki w profilu, z którymi nie można robić nic. Idąc tą logiką, to dla kogoś innego samo posiadanie urzędu Kanclerza to właśnie acziwment w grze i na tym jego cel się kończy. Nie będzie robił zupełnie niczego jako Kanclerz "tylko po to, żeby wzbogacić narrację".

Każdy ma swój sposób gry, a stawianie jednego nad drugim, lekceważąc resztę, to nie jest żadne rozwiązanie. Bo tym sposobem, to wszystko możemy sprowadzić do roli punktów i osiągnięć, gdzie nie liczy się cokolwiek innego, a jedynie możliwość wpisania sobie fajnego urzędu w profil.
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
@kaxiu a gdzieś pisałem, że to państwo powinno stymulować obrót? I to nie daj Boże, systemem fiskalnym?

Podstawowym błędem jest przykładanie instrumentów polityki finansowej z reala, do Sarmacji. Wymuszenie obrotu, wcale nie musi być stricte wymuszeniem, ani nie musi odbywać się poprzez politykę pieniężną banku centralnego, systemem podatkowym czy inwestycjami/skupami interwencyjnymi rządu.

GPW to przecież mały element i krok ku temu, żeby właśnie można było coś zrobić z libertem, podobnie zdrapka, zakup zupy, tantiemy i dotacje et cetera. I nie jest to realizowane ani przez rząd/państwo, ani tym bardziej przy użyciu mechanizmów polityki gospodarczej z reala — rozumianych w ten sposób, że przykłada się pewne twierdzenia i prawidła.

Nie chodzi o to, że ktoś postuluje więcej rządu w gospodarce — a jedynie zwraca uwagę, że nie mamy tej gospodarki i pasowałoby co jakiś czas dodawać nowe zrębki SG czy dodatkowe funkcjonalności.
Odpowiedz Permalink
Wojciech Hergemon
@KonradFriedman Nie wiem co i gdzie pisałeś, ale jako Kanclerzowi ci system fiskalny odpowiadał ;). Ciągle jest polityczny postulat, żeby powstawały SG, ale jak ktoś powie, że rząd to utrudnia, to wszyscy narzekają, że rząd musi utrudniać, żeby było lepiej.
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Ja chociaż w wirtualu chcę zostać milionerem. W życiu mi się już nie uda więc nie odzierajcie mnie z szansy zarobienia miliona w Sarmacji. Brakuje mi 50k.
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
@kaxiu 1) nawet zakładając, ze system fiskalny mi odpowiadał — brak z mojej strony zmian na lepsze w podatkach, to nie jest argument na rzecz twierdzenia, że postulowałem zmiany na gorsze ;)

Że nie obniżyłem podatków nie musi przekładać się na to, że chciałem je zwiększyć. Idąc dalej — przecież gdybym chciał wymuszać obrót podatkami i opłatami, to… przecież bym to zrobił. IMO brak wykonania działania negatywnego jest najlepszym argumentem na rzecz niechęci do wykonania tego negatywnego działania, a niewykonanie działania pozytywnego to przy tym słaby argument ku temu, że jednak chciałem inaczej.

2) wyżej założyłem hipotetycznie, że system mi odpowiadał. Tyle że to też nie jest prawdą, bo na tyle ile mi wystarczyło sił i chęci, opłaty obniżałem i ułatwiałem. Na przykład kwestia rejestracja instytucji.

I jaką tendencję obrałem powinieneś wiedzieć stąd, że pisałem że szykuję zmiany w ustawie o IUS, bo Złotej Wolności zjada kasę która nie jest przeznaczona do obrotu, a jedynie jest sposobem wymiany waluty wewnętrznej systemu, na liberta. Jednocześnie wspomniałem i chyba nawet konsultowałem wstępne zmiany w ustawie, żeby odciążyć Giełdę.

To, że nie wyszło bo ostatecznie odstawiłem Sarmację w kąt a później w ogóle zrezygnowałem, nie może oznaczać że nie zrobiłem porządku w podatkach bo nie wpisywało się to w mój punkt widzenia.

Bądź co bądź, chociażby odkopując wątki giełdy na FC, widać moje podejście do tego typu spraw, więc nie za bardzo rozumiem skąd zarzuty, że mam ciągoty do większego fiskalizmu.
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
@KonradFriedman - no to sie chyba zgadzamy. Wlasnie napisalem, ze opcja przeciwna to subiektywny poglad. Opcja groszoduszenia tez. Nie napisałem, że jestem jednoznacznym zwolennikiem ktorejś opcji bo zależnie jaki system i jaki kontekst... inny może być cel zabawy. Złota Wolność wybitnie mnie motywowała do gromadzenia. W Syriuszu zarabiałem dla Prowincji ... czyli de facto na rozdawnictwo.

W wymiarze politycznym i dyskusyjnym jak najbardziej trzeba pamietac o wszystkich punktach widzenia - az do bólu (jak pogodzenie racji zwolenników i przeciwników szczepionek ;).

W wymiarze w którym powstaje określony system dysponujacy ograniczonymi zasobami ... trzeba dokonywać wyborów. Wszyscy nigdy nie będa szczesliwi wiec nie przesadzajmy z konsyliacyjnym i swietobliwym tonem.
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
@Zombiakov no i dlatego ja, jako mimo wszystko głównie polityk, patrzę na to z szerszej perspektywy i staram się pogodzić kilka, czasami sprzecznych poglądów i wizji.

Każdy ma swoją wizję idealnej Sarmacji, dlatego ciężko jest finalnie dojść do konkretnych ustaleń, ale akurat na płaszczyźnie SG jest konsensus w postaci fakultatywnej rozgrywki. Kto chce, ten powinien mieć możliwość obrotu pieniędzmi i pobawienia się trochę w gospodarkę, jeżeli jednak ktoś to zupełnie zlewa - dalej powinien mieć co robić.
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.