Roland Heach - podsumowanie kampanii. Sarmacjo musisz!

TFsCIZP1.png

J
uż jutro otwarte zostaną lokale wyborcze i rozpocznie się głosowanie w sprawie elekcji następcy Jego Książęcej Wysokości Tomasza Ivona Hugona. Oznacza to, że kampania wyborcza zmierza nieubłaganie ku końcowi. Co prawda nie będzie miała zastosowania w tych wyborach instytucja ciszy wyborczej, niemniej stoję na stanowisku, że należy przede wszystkim dać nam wszystkim – elektorom – czas na zadumę i przemyślenie ofert przedstawionych przez pretendentów do tronu książęcego.

K
ampania wyborcza okazała się dla nas wszystkich niezwykle owocna. Poznaliśmy co najmniej kilka propozycji długofalowych celów i zadań dla Sarmacji. Obyło się bez ekscesów i hucp (modne słówko warto podrzucić). Mimo to w otoczeniu elekcji pojawia się cień wątpliwości – mówię tu o procedowanej w Trybunale Koronnym sprawie o kontrolę działalności JKW Regenta. Z wiadomych względów nie mogę odnosić się do toczącego się postępowania. Chcę jednak zaapelować powagą urzędu Marszałka Trybunału Koronnego o respektowanie orzeczeń sądu, nawet jeśli się z nimi nie zgadzamy i by swych praw dochodzić właśnie przed sądem, a nie na wojenkach bardziej lub mniej prywatnych.

mID0rFe6.png

C
hcę też wyjaśnić jedną kwestię. Różnymi kanałami komunikacji dochodzą do mnie głosy, że w tym konkretnym postępowaniu odsuwam od siebie „niewygodną rolę” asesora orzekającego w sprawie. Spotkałem się też z opiniami, że być może mam jakiś plan związany z elekcją by trzymać się na uboczu. Chcę temu stanowczo położyć kres. Po abdykacji JKW Tomasza Ivona Hugona z mocy prawa obowiązki książęce w Trybunale Koronnym sprawuje JKW Regent. Jak powszechnie wiadomo jestem asesorem, ale również jestem Marszałkiem Trybunału Koronnego. W sytuacji, kiedy JKW Regent jest stroną w sprawie (dokładnie – reprezentantem strony) to właśnie urząd Marszałka pozostaje jedynym uprawnionym organem Trybunału by rozpatrywać skargi, zażalenia, odwołania i wnioski stron. Gdybym powołał siebie jako asesora orzekającego w sprawie skutecznie uniemożliwiłbym stronom możliwość korzystania z przewidzianych prawem środków odwoławczych i jeszcze bardziej skomplikował sytuację. Mam nadzieję, że teraz sprawa ta jest jasna.

P
rowadzenie kampanii wyborczej w czasie świątecznym nie było łatwe. Nie będę ukrywał, jednego punktu mojego planu na zabieganie o wasze głosy nie udało mi się zrealizować. W tym artykule chciałbym skondensować wszystkie elementy mojej oferty dla Sarmacji. Chciałbym podsumować moje dotychczasowe starania o wasze poparcie, a tym którzy jeszcze nie mieli okazji zapoznać się z moją propozycją – przemyślaną, dobrą i potrzebną Sarmacji ofertą – taką okazję dać.

O
powodach dla których startuję w tej elekcji pisałem w stosownym oświadczeniu. Nie widzę sensu by się powtarzać, bo to sprowadzi się do znacznego uproszczenia. Chciałbym jednak w tym miejscu serdecznie podziękować wszystkim tym, którzy dobrym słowem i szczerą opinią utwierdzili mnie w przekonaniu, że warto stanąć w szranki z tak znamienitym gronem obywateli sarmackich i walczyć niczym lew o wasze poparcie. Chciałbym też podziękować wszystkim tym, którzy wspierali mnie w ciągu ostatnich dni, nie odmawiali pomocy i udzielili recenzji moim postulatom. Dziękuję!

46jY8MNF.png
O
tym jakim chcę być monarchą, jeśli siłą waszych głosów dostąpię zaszczytu dzierżenia na swych skroniach mitry książęcej obszernie wyjaśniałem w publikacji zatytułowanej „Roland Heach - moja wizja monarchy”. Artykuł ten powstał na podstawie moich rozmów z książętami-seniorami, także na podstawie obserwacji waszych oczekiwań co do osoby księcia. Dzięki temu do swojej kandydatury podchodzę bardzo poważnie i w pełnej świadomości z czym wiąże się bycie głową Księstwa Sarmacji i Królestwa Baridasu.

T
ym co świadomego elektora powinno interesować najbardziej powinien być program wyborczy. Swoiste zobowiązanie kandydata na podstawie którego ocenia się czy warto mu zaufać i oddać na niego swój głos pierwszej preferencji. Moje propozycje przedstawiłem w serii trzech artykułów (#1, #2 i #3). Przedstawiłem w niej ideę ponadpolitycznych projektów dla Sarmacji; ofertę dla nowych mieszkańców naszej wirtualnej ojczyzny; propozycje na promocję Księstwa; ofertę dla samorządów, Rodów oraz szlachty i arystokracji; pomysły i koncepcje pomocniczości wobec NIA oraz cele i pomysły na rozwój kultury i budowę narracji w Księstwie. To przemyślane i ciekawe propozycje. Moim zdaniem bardzo dobre i warte uwagi. I mam nadzieję, że waszym zdaniem również.

W7H5d5t6.png

C
hcąc być otwartym również na wasze pomysły i oczekiwania umożliwiłem anonimowe podzielenie się nimi za pomocą specjalnego formularza. Owe pomysły miały stanowić swoiste „Pacta conventa”, które chciałem uroczyście podpisać w czasie mojej koronacji, jeśli tylko zechcecie oddać na mnie swój głos pierwszej preferencji – do czego gorąco każdego zachęcam! Na chwilę pisania tego artykułu nie było jednak żadnych wpisów, niemniej mam nadzieję, że po jego publikacji ten trend się odmieni :). Nie ma się czego obawiać!

A
le to co przedstawiłem powyżej to nie wszystko. Udałem się bowiem w podróż po wszystkich regionach Sarmacji. Odwiedziłem Sclavinię, Starosarmację, Baridas i Teutonię. Chciałem w ten sposób być bliżej elektorów i poznać ich troski i potrzeby w małych ojczyznach. Starałem się również możliwie najsprawniej udzielać odpowiedzi na pytania społeczeństwa.

222pGzwd.png

K
ończącą się kampanię wyborczą oceniam jako udaną. Uważam, że moja kandydatura jest najlepszą z dotychczas przedstawionych. Mój program i wizja sprawowania godności książęcej jest bardzo dobry, konsultowany z szeregiem osób. Racjonalne podejście, zdroworozsądkowe działanie i ściśle sprecyzowane cele to gwarancja owocnych rządów i możliwość uczynienia wspólnymi siłami wiele dobrego w Sarmacji. Dlatego chciałbym was prosić o poparcie. O to byście oddali na mnie przy urnie wyborczej głos pierwszej preferencji. Sarmacja i Baridas mogą na tym tylko zyskać.

W
ybierzmy mądrze, wybierzmy świadomie, wybierzmy najlepszą ofertę dla Sarmacji. Niechaj nadchodzące głosowanie wieńczące elekcję książęcą będzie przełomowe dla nas wszystkich! Moja kandydatura to gwarancja realizacji postulatów, obietnica ciekawego pontyfikatu i swoisty powiew świeżości. Zaufajcie mi, proszę. Uwierzcie, że warto!

#RolandHeach #Elekcja2017/2018 #GłosPierwszejPreferencji #SarmacjoMusisz!
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
5 542,00 lt
Ten artykuł lubią: Julian Fer at Atera, Prokrust Zombiakov, Guedes de Lima, Yennefer von Witcher, Michaś Elżbieta II, Tomasz Ivo Hugo, Vladimir ik Lihtenštán, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Adam Jerzy Piastowski, Helwetyk Romański.
Komentarze
Prokrust Zombiakov
Ładny artykuł. Kolorowe obrazki :)
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
To prawda: #SarmacjoMusisz!
Odpowiedz Permalink
Michaś Elżbieta II
W kwestii technicznej: wystarczy wyznaczyc na przewodniczacego skladu innego asesora, a samemu niezaleznie orzekac w sprawie ewentualnych zazalen.

W kwestii merytorycznej: powodzenia, niech zwyciezy lepszy oraz w uczciwych wyborach.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
@defloriusz W kwestii technicznej nie jest tak łatwo. Doświadczenie wskazuje, że w przypadku rozpatrywania wniosków stron PSO podejmuje decyzję w oparciu o opinie całości składu orzekającego. Innymi słowy, względem przepisów: można; względem doświadczenia asesorskiego: taka opcja znacząco ogranicza obiektywność. Ciężko obiektywnie rozpatrywać zażalenia i odwołania od decyzji, które się głosowało.
Odpowiedz Permalink
Michaś Elżbieta II
@ZdrajcaNarodu
Owszem, ale jestesmy w sytuacji absolutnie nietypowej, w ktorej wlasciwie kazdy z asesorow jest jakostam osobiscie zainteresowany w sprawie; pozostaje liczyc na ich profesjonalim.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Gratuluję kampanii, z pewnością jedna z ciekawszych jakie widziałem. Powodzenia!
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.