Jakiego wybrać Księcia?

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
Książę TIH okazał sie twardszym zawodnikiem, niż myślałem. W czasach toczącego mikronacje poważnego kryzysu demograficznego i tożsamościowego wytrwał na stanowisku niezwykle długo. Czas na rzeczową krytykę tego pontyfikatu (wiem, niewłaściwe słowo, ale tak rzadko mam okazję go użyć!) dopiero przyjdzie. Będzie to, jak się spodziewam, krytyka łagodna. Nie można będzie bowiem obciążać ustępującego księcia za atrofię koncepcji mikropaństwa, której przeciwdziałać mógł w stopniu ograniczonym, bo też prawie wcale ona do jego strefy władczej nie należy.

Książę w podziękowaniach określił mnie matką chrzestną swojej kandydatury w niegdysiejszej elekcji i w istocie trochę tak było. Dziś mogę przyznać, że w swoim czasie intensywnie namawiałem Księcia Khanda do wymiany kandydata na następcę, ze słabo w moim przekonaniu rokującego Mikołaja Jana na TIH-a właśnie. Że czas przyznał mi rację, poprzez rychłą abdykację MJ i długie, dobre panowanie TIH-a, mogę się tylko cieszyć.

Dlaczego wiedziałem, że będzie długie i dobre? Ano dlatego, że by stać się dobrym Księciem, należy spełniać jasno określone charakterologiczne kryteria. Dobry Książę musi być powszechnie lubiany, a nawet więcej - powszechnie szanowany, nawet jeśli incydentalnie zdarzało mu w czasach przedksiążęcych uczynic komuś polityczne kuku. TIH był bodaj pierwszym z naszego pocztu książąt, który w chwili wyboru nie budził niemal żadnych kontrowersji. Daniel był młody i niedoświadczony, ja byłem tricksterem o niewyparzonej gębie, Khand bywał ostry i wyższościowy, Mikołaj Jan dzielił politycznie, jeden TIH kojarzył się jedynie ze sprawiedliwymi wyrokami, kulturą osobistą i umiarkowaniem w korzystaniu z radykalnych uroków polszczyzny.

Takiego właśnie kandydata trzeba szukać i dzisiaj. To poszukiwanie nie powinno być zbyt rychłe. Obowiązujące prawo zakreśla pewne terminy rozpisania i przeprowadzenia elekcji, z których warto skorzystać, by doprowadzić do poważnego społecznego namysłu nad kandydatem na przyszłego Księcia. Ten namysł powinien nastąpić zamiast gorącej kampanii wyborczej. Elekcja w moim przekonaniu nie powinna być wyborczą walką, a technicznym procesem wskazania kandydata, którego wybór nastąpi de facto wcześniej - w wewnątrzspołecznej, merytorycznej dyskusji.

Nowy Książę powinien zostać wybrany w drodze konsensusu.

Mamy bowiem kryzys, i nie możemy sobie pozwolić na utratę kolejnych osób potencjalnie zniechęconych efektami walki na szczycie. A Księcia wybiera się na lata.

Mogę tu podsunąć swoją poradę - gdzie należałoby szukać. A gdzie w żadnym razie. W tym roku obchodzę swoją piętnastą sarmatnicę. Żyją pewnie Sarmaci, którzy urodzili się później. I mam pewien jasny pogląd: Książę nie powinien wywodzić się z "Pokolenia 15 sarmatnicy". To jest pokolenie które ma niewiele czasu, które obciążone jest realiozą w szczególnym stopniu, a wreszcie - jest to pokolenie, któremu brak świeżych pomysłów i zakorzenienia w najświeższych prądach internetowej rozrywki. Moim zdaniem potrzeba kogoś relatywnie młodego, kto Sarmację już trochę zna, ale wciąż nie zabraknie mu czasu, energii i pomysłów, kogoś sympatycznego i mądrego, pokoleniowo zbliżonego raczej do sarmatnicy piątej. Te liczby są oczywiście orientacyjne; myślę po prostu, że czas na pokoleniową zmianę warty. Bez niej kryzysu raczej nie pokonamy.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Tomasz Ivo Hugo.
Serduszka
19 942,00 lt
Ten artykuł lubią: Daniel Chojnacki, Markus Arped, Patryk Vindsor, Andrzej Fryderyk, Gauleiter Kakulski, Mikołaj Torped, Robert Fryderyk, Viktor Toghon at Atera, Gniewosz Sforski, Paulus Buddus, Henryk Wespucci, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Timan Demollari, Król Patryk I Labacki, Ignacy Urban de Ruth, Tytus Aureliusz-Chojnacki, Tomasz Ivo Hugo, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Adam Jerzy Piastowski, Henryk Leszczyński, Tomasz Habsburg.
Komentarze
Daniel Chojnacki
Zgadzam sie co do profilu osoby, nie zgadzam sie co do 'konsensusu'. :)
Odpowiedz Permalink
Patryk Vindsor
Zgadzam się z autorem artykułu. Niestety sam nie będę kandydować, uważam że za krótko mieszkam w Księstwie na to.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Nie zgodzę się z WKW. Uważam, że tu i teraz, uwzględniając stan państwa, potrzebujemy raczej księcia w typie WKW P2G niż WKW TIH.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
@MAP @chojnas Jestem otwarty na dyskusje - i co do jednego i co do drugiego. Na poczatek zdefiniujmy moze typ o ktorym pisze diuk Torped. Czy chodzi o wiek, doswiadczenie?
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Tak na szybko patrząc, kandydatów realnych na następnego monarchę jest 4: Roland, RCA, Andrzej Fryderyk, ktoś z NIA (diuk Czuguł lub diuk Avril - ze wskazaniem na tego pierwszego). Byłoby 5 gdyby Karolina nie wybrała KD.

Andrzej Fryderyk jest raczej za spokojny, chyba jednak za mało aktywny, poza tym - jest potrzebny Teutonii.

Diukowie z NIA - opierając się na kryteriach JKW Wandera - za starzy i nieruchawi.

RCA - ma nie kandydować, tak obiecywał.

Zostaje Roland - spełnia wszystkie w/w kryteria.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Obiecałem zaznaczając, że mam swego kandydata. I o ile ów kandydat wystartuje. Bądźmy dokładni drogi kolego @Vanderlei
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
Poza tym, zgadzam się z @MAP - potrzebujemy osoby charyzmatycznej i budzącej emocje. Kolejny spokojny i koncyliacyjny książę to jeden z ostatnich już chyba gwoździ do sarmackiej trumny.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@RCA czyli jednak startujesz wbrew PIERWOTNYM obietnicom? :D
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@anglov odsyłam do komentarza wyżej Wasza Królewska Wysokość.
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
@RCA nie mam zamiaru dzielić włosa na czworo i analizować słówek. Akurat ja uważam, że byłbyś dobrym Księciem. Masz jeden minus - nie znasz się na programowaniu. Reszta to plusy. Jesteś kontrowersyjny i aktywny, wzbudzasz emocje. To dobrze. Poza tym byłbyś dobry z punktu widzenia Teutonii. Ja bym Cię poparł.

A drogiego kolegę sobie odpuść. Pozdrawiam.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Ja to akurat nie mam zielonego pojecia kto jest "realnym" kandydatem - za dlugo mnie nie bylo, a i jak bylem, nie bywalem za bardzo na salonach. Pisze raczej abstrakcyjnie. Jesli mowicie Ronald, no to jest przyklad takiej osoby, ktora w moim przekonaniu moglaby byc kandydatem dobrym. Bo podejrzewam ze trzeba bedzie w pewnym momencie bedac ksieciem zdobyc sie na jakies WOW - zaskoczyc posunieciem, ktore zmieni paradygmat tej rozrywki zeby wyprowadzic Sarmacje z marazmu. Nadziei na taki ruch u przedstawicieli "pokolenia 15" nie widze. Pewne schematy myslenia jednak w ludziach tkwia.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@Vanderlei no drogi kolega było bo obaj jesteśmy ATK ;) tak po koleżeńsku chciałem. Wybacz jeśli uraziłem. Programowanie faktycznie u mnie leży. Niestety. Żałuję tego mocno, choć staram się coś tam ogarniać. Idzie opornie, zbyt opornie. Ale jestem za to całkiem ładny :D
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@RCA toteż podkreśliłem „pierwotnym”. Uwarunkowanie kandydatem przyszło z czasem :) Kopać się po archiwalnych wypowiedziach nie zamierzam, wierzę w swoją pamięć. Ale że mi się nie chce – nie zamierzam też przekonywać innych.

Niemniej. Ja się zgadzam z Księciem Defloriuszem. Z tym, że wiek w sarmatnicach traktowałbym mocno umownie. Są wśród nas osoby, które i ponad 10 sarmatnic przeżyły, a kandydatami na Księcia byliby dobrymi.
Odpowiedz Permalink
Otto von Spee-Asketil
@RCA Po co programowanie, gdy umiesz w OneNote. :P
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@OvS ludzie często się z OneNote śmieją, a to mega potężne narzędzie jest! Mało kto je zna na tyle by docenić co ono potrafi :)
Odpowiedz Permalink
Otto von Spee-Asketil
@RCA Docenię gdy zacznie prasować koszule i robić loda.
Odpowiedz Permalink
Viktor Toghon at Atera
Czy tylko ja się nie spodziewałem?
Permalink
Mikołaj Torped
Chodzi o trzy kwestie, wiek i powiązane z nim doświadczenie(kompetencje), i wizję panowania, rozumianą jako wizja: tego, czym powinna być Sarmacja, jak to osiągnąć i jakich środków w tym celu użyć, ale także - sprawowania urzędu (w sensie wykonywania książęcych obowiązków).

Wiek nie powinien być przeszkodą, a doświadczenie ma pomóc w zrealizowaniu wizji.

Uważam, że JKW P2G był właśnie takim Księciem. Złota Wolność - majstersztyk pod względem wywoływania interakcji społecznych i generowania aktywności. Do tego to Wspaniałe Bizancjum - Dwór. Klasa. Oczywiście - nie postrzegam panowania JKW P2G bezkrytycznie. Nie chciałbym, żeby Książę ingerował w takim stopniu w życie polityczne KS (rozumiane jako funkcjonowanie Rządu, Sejmu i partii politycznych).

Wiele aspektów życia społecznego wymaga odbudowy, dlatego trzeba na wszystko spojrzeć z góry, podejść do problemów całościowo - tak, jak JKW P2G.

Nie zgodzę się też z tym, że łona pokolenia nastej sarmatnicy są jałowe. Ci, którzy nie mają pomysłów dawno się wykruszyli. Myślę, że ci którzy zostali nadal mają pomysły i wizje. Brakuje tylko impulsu i narzędzi, żeby je realizować. (Przywołując już wyświechtany przykład Baridasu - gdyby nie narzędzia, które dostałem w ramach ZW, nie zorganizowałbym samorządu).

Należy też pamiętać o tym, że sama zmiana Księcia, nawet na takiego z wizją, entuzjazmem i samozaparciem, nie wystarczy.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Jak dla mnie ważne jest też to, by Książę nie był bucem.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
@MAP Ja sie zgadzam, ze PIIG byl Ksieciem znakomitym i dokladnie takich kompetencji od osoby piastujacej to stanowisko oczekuje. "Zmiana paradygmatu" o ktorej pisze, w kontekscie panowania PIIG byla wlasnie wprowadzeniem ZLotej Wolnosci. Sposob, w jaki dzialala mikronacja, rodzaj rozrywki, ktorej dostarczala, ulegl dzieki "ZW" calkowitemu zrewolucjonizowaniu. Dostalismy poteznego kopa.

No ale PIIG raczej Ksieciem znow nie zostanie, o rewolucyjnych pomyslach starej gwardii nie slyszalem (a jesli slyszalem to byly one z przyczyn niezaleznych nie do zrealizowania; ludzie po prostu mieli swoje zycia). Dlatego odruch kieruje mnie ku mlodziezy.

Mysle ze wsrod osob max 20 letnich a z paroletnim stazem da sie kogos wyselekcjonowac.
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Bardzo szybko debatujemy :D za szybko ;)
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
@Rihanna Im dluzsza debata, tym wiecej efektow przyniesie.

Spieszyc sie nie nalezy z formalnosciami, zakresy terminow wskazane przez prawo obowiazujace sa szerokie.

Natomiast wylonienie kandydatury ktora mi sie marzy, czyli ponad podzialami, wymaga jednak dluzszej rozmowy i argumentow.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Teraz sytuacja jest trochę inna - mamy już DSG, mamy kilka innych systemów, które są trochę konkurencyjne. Teraz Książę nie musi zapewniać "infrastruktury" od początku - mamy już kilka systemów. Trzeba je wszystkie zebrać i zorganizować tak, żeby wszystkie ze sobą zagrały, również pod kątem społecznym. Bez klamry spinającej działania w obszarze systemowym - nasze wysiłki są nieefektywne.

Uważam, że problem nie leży (tylko, przede wszystkim) w nieatrakcyjności naszego kontentu na stronie, tym, że to jest nieśmieszne i niewarte uwagi. Problem polega na tym, że Sarmacja jest nieatrakcyjna na metapoziomie (jako byt funkcjonujący w internecie, nie jesteśmy w żaden sposób konkurencyjni w stosunku do portali zaspokajających podobne potrzeby). Księciem powinien zostać ktoś, kto jest świadomy takich kwestii. Od dłuższego czasu zaniedbujemy też legalne kwestie realowe, np. prawnoautorskie, niedługo wejdzie w życie Rozporządzenie UE o ochronie danych osobowych, nie sądzę, żeby 20-latek podołał takim zadaniom.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Byłem na prelekcji dotyczącej RODO... to masakra będzie. Tu trzeba z całą pewnością kogoś kto sprawnie zepnie przygotowania do takich kwestii. Czas jest do 18 maja.
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
*25 maja '18 r.
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
@MAP z realnym prawem bym nie przesadzał o tyle, że ten 20-latek ma tu armie osob kompetentnych do pomocy : )
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Więc jak to się stało, że nikt nie zasygnalizował tematu? ;)
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Sorry, 25.05.18 :D Się pospieszyłem o tydzień. Fakt jest, że temat gruby. Na pewno będzie warto skorzystać z wiedzy naszych kolegów kompetentnych w temacie. Ale to wciąż nie oznacza, że to bułka z masłem. O wiele większe organizacje przygotowują się do tego już teraz. Trzeba kogoś, kto to umiejętnie zepnie - nie sam wdroży. Zresztą nie oczekujmy od przyszłego Księcia tego by wszystko sam robił. Ma być sprawnym organizatorem, ogarniaczem, który wie gdzie coś sprawdzić, kogo o coś zapytać, jak coś zacząć, rozliczyć i skończyć. Tak już najprościej mówiąc.

Oczywiście pozostałe przymioty, o których mowa wyżej - pomysł, wizja, determinacja, doświadczenie - to tylko pomaga.
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
@MAP być może dlatego, że nie jesteśmy korpo i jak dostaniemy kartę 2%/4% globalnego obrotu to, ekhm.

(Tak, wiem, sankcja karna) :)
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
No spoko, problemy można też bagatelizować :)
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
No dobra. W jaki sposob wybor osoby starej lub wystarczy, ze doswiadczonej, ma wdrozyc rodo i rozwiazac kwestie prawnoautorskie? nie wybieramy ksiecia do 25 maja 2018 tylko prawdopodobnie na dluzej. Nie sadze aby kwestia legalnego prawa byla w jakiejkolwiek mierze decydujaca dla wyboru ksiecia mikronacji, nie popadajmy w paranoje. to ze przetwarzamy mase danych osobowych i mamy zupelnie nieuregulowana sytuacje prawna to drugie, a wybor politycznego stanowiska to przeciez zupelnie inna rzecz.

W obecnej sytuacji najbardziej chyba pod katem odpowiedzialnosci realnej ma Michas :)
Odpowiedz Permalink
Vanderlei Bouboulina-à-la-Triste
No dobra, już nie przesadzajmy z tym RODO. Temat na pewno jest, ale jest do ogarnięcia i Książę nie musi się na tym znać - tak samo jak nie musiał się znać na prawie autorskim, prawie znaków towarowych, prawie cywilnym, karnym i wszystkich innych aspektach prawnych związanych z funkcjonowaniem KS, które KS od zawsze niemalże olewała.

Ogarnie to każdy w miarę rozgarnięty człowiek. Sarmacja to nie biznes, tylko zabawa - zabawa dla 'dzieci', a więc w dobie, gdy każdy może sobie założyć forum internetowe i je prowadzić, straszenie RODO jest trochę na wyrost. Już widzę jak gimbaza tworząca swoje projekty w necie i skupiająca wokół tego znajomych ogarnie RODO.

Natomiast zgodzę się, że Księciem nie powinna być osoba zbyt młoda. Przede wszystkim dlatego, że szkoda życia takiej młodej osoby na użeranie się z projektem, który jest już jedną nogą w grobie i nie rokuje zbyt dobrze. Młodzi niech się zajmują realnym życiem i realnymi uciechami a nie nolifowaniem (a bycie Księciem to siłą rzeczy nolifowanie lvl hard). W związku z powyższym, Księciem powinna być osoba w miarę dojrzała (co najmniej po studiach), która ma już jakąś stabilną sytuację życiową, umiarkowane perspektywy i już za wiele nie straci przez to, że lwią część życia poświęci na Sarmację.

Już jeden kandydat się w tej dyskusji objawił ;)
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Ale macie absolutnie rację - nie każdy to musi ogarniać, i przyszły Książę też nie musi. Ale przynajmniej powinien umieć ogarnąć zorganizowanie tego - wiedzieć gdzie coś sprawdzić, kogo o pomoc poprosić, itd. Just sayin'.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Co do wybory księcia nie tylko w sprawie RODO, jasne zgadzam się. To był przykład.

Nie jest moją intencją straszenie nikogo kwestiami związanymi z realowym prawem. Chodzi mi tylko o to, że jeśli impuls nie wyjdzie od Księcia, nie wyjdzie znikąd. Jest więcej takich spraw wymagających uporządkowania i to tyle. Coś, czym trzeba się w końcu zająć.
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
Cytuję:
...jeden TIH kojarzył się jedynie ze sprawiedliwymi wyrokami, kulturą osobistą i umiarkowaniem w korzystaniu z radykalnych uroków polszczyzny.

Takiego właśnie kandydata trzeba szukać i dzisiaj. To poszukiwanie nie powinno być zbyt rychłe. Obowiązujące prawo zakreśla pewne terminy rozpisania i przeprowadzenia elekcji, z których warto skorzystać, by doprowadzić do poważnego społecznego namysłu nad kandydatem na przyszłego Księcia. Ten namysł powinien nastąpić zamiast gorącej kampanii wyborczej. Elekcja w moim przekonaniu nie powinna być wyborczą walką, a technicznym procesem wskazania kandydata, którego wybór nastąpi de facto wcześniej - w wewnątrzspołecznej, merytorycznej dyskusji.

Jak dla mnie ten cytat będzie wykładnią ;)
Odpowiedz Permalink
Daniel Chojnacki
@MAP Podsumowujac nasza krotka dyskusje potrzebny nam ktos z ikrą. W tym zakresie wiek ma znaczenie juz drugorzedne IMO...
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
Wiek akurat moze wplywac na czasowe mozliwosci. Wazniejszy jest chyba pewien horyzont narzucony przez lata funkcjonowania w okreslonych realiach sarmackich. Czy jest ktos, to bedzie umial je zmienic i wymyslic cos nowego. Sytuacja jest, w kazdym razie, ciekawa.
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
Cytuję:
Wiek akurat moze wplywac na czasowe mozliwosci.
To prawda i dlatego każdemu Księciu potrzebne jest sprawnie działające wsparcie tj. Dwór. Książe nie musi przecież być obecny 24/24.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Mam swoisty dysonans poznawczy, kiedy czytam, że co najmniej 4 osoby powyżej wiedzą o owej rewolucji w przepisach o ODO, a jedna z tych osób stawia śmiałe pytanie dlaczego nikt w Sarmacji nie zainicjował tej kwestii. To całkiem jakby wrzucić granat do muszli klozetowej, siąść na niej i mieć pretensje, że nikt o granacie nie wspomniał.

Poza tym pragnę zaznaczyć, że oczekiwanie w takich sytuacjach na błyskawiczną reakcję Księcia (jako koordynatora) i NIA (jako wykonawcy implementacji) w warunkach, kiedy Sarmacja jest niekomercyjna i nikt nią nie kieruje "na etacie" jest zwyczajnie nie fair.

Skoro panowie wiedzieli o zmianach (bo siedzą w korpo, albo bo siedzą w prawie irl), to naturalnym było po prostu poinformować o konieczności wprowadzenia pewnych zmian w ramach KS i możliwie szeroko pomóc w ich wdrażaniu.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
O przepraszam bardzo, ja o te kwestie w rozmowach prywatnych podnosiłem. Rozmawiałem na ten temat też z WKW TIHem, także wypraszam sobie.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
JKW*
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Czy myślisz, że jestem na tyle durny żeby wrzucić granat do muszli, na którą siadam? :D
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
No to w takim razie szacun, ale też i komć, że nikt nie zainicjował w takim razie z końca pleców. A co do pytania... ja tam nie wnikam w cudze fetysze :P
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Ten komć z końca pleców - chodziło mi o to, że skoro nie ma problemu, bo książę zawsze może liczyć na wsparcie osób uczonych w piśmie, to dlaczego pewnych kwestii po prostu nie załatwiono? Bo to po prostu tak nie działa :)
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
A to już pytanie do Księcia.
Odpowiedz Permalink
John Rasmusen
Był Sejm Walny, to może czas na Księcia Walnego? :D
Odpowiedz Permalink
Jahn Dagobard ik Thórn-Mákovski
@JohnRasmusen Twoje słowa stanowią ziarenko, z którego mógłby wykiełkować dobry komiks. :D
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
Krótko ode mnie. Jako, że często przepełnia mnie bezkrytyczne przekonanie, że mam rację to z pewnością mogę powiedzieć, że powinniśmy skreślić osoby posiadające tę cechę :)

Sarmacja jest, a przynajmniej była, poligonem do nauki. Książę nie musi być programistą ani prawnikiem. Musi za to rozumieć wagę tych elementów (jak i wielu innych) i musi się ich uczyć i mając jakąś wiedzę połączoną ze zdrowym rozsądkiem musi potrafić zadawać pytania. Nie może bezwolnie zdawać się na ekspertów - jakby nie byli godni zaufania.

Dwa - Księstwo walczy o przetrwanie. Książę musi otoczyć się jak najszerszym kręgiem doradców i współpracowników. Każdy kto ma choć odrobinę czasu i kompetencje w którejś z kluczowych dziedzin powinien być zaproszony na dwór. Jak odmówi - jego sprawa.

Trzy - powinny zostać zdefiniowane konkretne projekty mające pchnąć Księstwo do przodu albo przynajmniej pozwolić umrzeć z mieczem w ręku. Wokół tych projektów można próbować zmaterializować zaangażowanie Sarmatów. Najgorzej jak się ma te 15 minut dziennie ale, albo nie wie się jak to spożytkować, albo ma się za dużo wątków. Książę powinien na wyższym poziomie tymi projektami koordynować i dbać o to żeby nie zamierały.

Mówię o projektach pomyślanych na efekt a nie takich jak 50-ta nowa konstytucja. Ja np. nie doceniam wagi tego elementu.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
@Zombiakov Dokladnie tak. To "trzy" to wlasnie cos o czym mowie jako zmianie paradygmatu. Nie rozumiem dlaczego tyle energii poswieca sie planom wprowadzania kolejnych zmian Konstytucji czy ordynacji wyborczych.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@defloriusz Jak dla mnie dlatego, że są osoby, które lubią się bawić w takie rzeczy.
Odpowiedz Permalink
Defloriusz Dyman Wander
No tak, tyle ze nie jest to srodek do osiagniecia celu, jakim jest, powiedzmy, rozwoj :)
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
I tu się zgadzam :) Ważne jest żeby pamiętać, żeby jednak skupiać się na rozwoju.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Sarmacja mogłaby równie dobrze istnieć bez spisanej Konstytucji, bez stron internetowych, systemu publikacji i dopływu nowych mieszkańców - już niekoniecznie.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
Nie zgadzam się.

Obecnie Sarmacja nie miałaby racji bytu bez Konstytucji (mając tu na myśli – systemu prawnego).
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
Ano. To nie korpo i nikogo się na dywanik nie weźmie i nie zmusi. Jedyna nadzieja w zrozumieniu i dostrzeżeniu prawdziwych priorytetów (prawdziwych czyli tych które według mnie są priorytetami ;) i zaangażowanie się w ich realizację.

Tutaj też rola Księcia, żeby bez lęku mówił o tym jak ciężko jest i z pełnym przekonaniem budował świadomość wokół najpilniejszych prac.

Oczywiście, zostaje kwestią otwartą co jesteśmy jako Księstwo w stanie zrobić i gdzie nas to zaprowadzi.

A wracając do meritum... to nie należy się zamykać na jedną opcję. Czemu Książę ? Może triumwirat ? A może para panująca ? Więcej niż 3 to już tłum.
Odpowiedz Permalink
Yennefer von Witcher
Odpowiedź jest prosta, takiego który nie zniszczy KS a będzie dążył ku chwale. Takiego, który nie zamknął żadnej innej mikronacji, bo nie poszło przez charakter przywódcy, takiego, który będzie umiał dogadać się z ludźmi, nawet w najgorszych momentach.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
@anglov - prawo może być zwyczajowe, działać na zasadzie "rutyny". Nie twierdzę, że nie potrzebujemy ustalonego porządku prawnego - twierdzę tylko, że nie musiałby być spisany.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
@MAP Prawo obecnie stanowi podstawę narracyjną wszystkiego. Nie masz systemu, który robi to za Ciebie. Jak dla mnie – prawo jest obecnie podstawą do tego, że Sarmacja jest jeszcze mikropaństwem, a nie społecznością skupioną wobec samej siebie.
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
Prawo jest super. Tylko każdy musi zrozumieć i to na prawdę MUSI, że zmiana konstytucji nie zmieni Księstwa. Nawet najlepsza konstytucja nie ma mocy sprawczej.

Jest przejawem naszej twórczości, jest naszym dorobkiem kulturowym ale wojny nie wygra. Czołgi ! Dawać czołgi ! :)
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
No tu już wkraczamy na pole do dyskusji czysto akademickiej. Bo ja np. uważam, że mikronacja jest społecznością skupioną na sobie, a prawo jest jednym ze środków podtrzymywania tego skupienia :)
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
No tu już wkraczamy na pole do dyskusji czysto akademickiej. Bo ja np. uważam, że mikronacja jest społecznością skupioną na sobie, a prawo jest jednym ze środków podtrzymywania tego skupienia :)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.