Obserwator Sarmacki, Robert Fryderyk, 04.09.2017 r. o 16:32
Dreamlandzkie społeczeństwo chce wojny z Sarmacją!
Seria wydawnicza: Felietony Obserwatora

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
31 sierpnia 2017 roku Daniel von Witt uruchomił forumową sondę wielkrotnego wyboru, w której zadał pytanie o to, w jakim kierunku powinny zmierzać stosunki Dreamlandu z Sarmacją. Sonda kończy się jutro po godzinie 13, ale już dziś można z całą pewnością powiedzieć, że generalnie społeczeństwo dreamlandzkie opowiedziało się za wojną! Oczywiście chodzi o Awarę Południową.

m738875I.png

Geneza kwestii awarskiej sięga grudnia 2014 roku, kiedy to doszło do wzrostu napięcia na linii Ekkore-Grodzisk. Kiedy ostatecznie Sarmacja zajęła Awarę Południową, a następnie Dreamland zrzekł się tego terytorium w zamian za uznanie wchłonięcia przez ten kraj Scholandii, sprawa wydawała się być zamkniętą. Nic jednak z tego. Od tej pory co jakiś czas dochodzi do podnoszenia nacjonalistycznych haseł, które zmierzają do rewizji podjętych wówczas zobowiązań wyrażonych w traktacie o uznaniu Unii Dreamlandu i Scholandii oraz przekazaniu Awary Południowej.

Warto w tym miejscu się na chwilę zatrzymać i wykazać, że zarówno poprzedni dreamlandzki Król, JKW Alfred, jak i obecna Królowa, JKM Karolina Aleksandra, wyraźnie odcinają się od rewizjonistycznych żądań i haseł. Ale czy nadal tak będzie? Wydaje się bowiem, że zdecydowana większość aktywnych obywateli Królestwa Dreamlandu chce konfrontacji.

Zabawnym w tym wszystkim wydaje się fakt, że wyłoniony niedawno nowy dreamlandzki konserwatywny rząd, w tym i rzeczony Daniel von Witt, opowiedzieli się w czasie kampanii wyborczej, i w późniejszym expose przeciwko dążeniu do odzyskania Awary Południowej deklarując wprost "do sprawy Awary Południowej nie wracamy".

mapa_awary.png

O tym, że Daniel von Witt jest koniunkturalistą wiadomo nie od dziś. Wyczuwając zmianę wiatru i wzmagający się rewizjonizm niby od niechcenia pyta co z tym zrobi Królowa, "czy Królowa byłaby w stanie prowadzić wojnę przeciw swojej ojczyźnie?", oraz, oczywiście w myśl "do sprawy nie wracamy" rzuca twardo "traktat powinien być już dawno wypowiedzony". Chwilę później podążają za nim inni, i np. dążący do konfrontacji już od dawna Gaston de Senancour stawia tożsame pytanie: "Jakie wnioski z sondy wyciągnie Jej Królewska Mość?" Królowa zdaje się zmierzać wprost w zastawianą umiejętnie przez Witta pułapkę. Z jednej strony podsycany rewizjonizm i sonda, która ma dać wrażenie, że właśnie wojny chcą Dreamlandczycy, a z drugiej strony fakt, że Królowa pochodzi właśnie z Sarmacji, choć przy koronacji zastrzegła zerwanie związków z naszym krajem. Smaczku całej sprawie dodaje też fakt, że ówczesny Minister Spraw Zagranicznych Księstwa Sarmacji, Siergiusz Asketil, dziś pełni funkcję Marszałka Dworu dreamlandzkiej Królowej.

Póki co o sprawie milczy sarmacka dyplomacja. Pełniący funkcję ambasadora JKM przy JKM Karolinie Aleksandrze Kanclerz Arped-Friedman nie wypowiedział się w wątku ani jednym słowem. Podobnie milczy Pałac Książęcy. Wydaje się, że to dobra taktyka. Działania obliczone na przemilczenie rewizjonizmu znudzonych własnym towarzystwem Dreamlandczyków mają doprowadzić do wygaszenia tematu. Jednak trzeba powiedzieć również inną rzecz. Ta sprawa nie zniknie tylko dlatego, że sarmackie władze będą na jej temat milczeć. Książęce Siły Zbrojne powinny być postawione w pewien stopień gotowości. Musimy być gotowi do obrony przed dreamlandzką agresją i napędzanym rewizjonizmem nacjonalizmem. Warto też przypomnieć sarmackim mieszkańcom genezę konfliktu i jego przebieg. Spora część dzisiejszej młodzieży nie zna tematu i nie musi się czuć związana sentymentalnie z Awarą Południową i obroną Sarmackiej Racji Stanu.
Dotacje
500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Mikołaj Torped.
Serduszka
13 224,00 lt
Ten artykuł lubią: Xavery Kłopocki, Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser, Alfred Fabian von Tehen-Dżek, Sławomir von Hohenzollern-Wikidajło, Henryk Wespucci, Jan Magov-Zaorski, Mikołaj Torped, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Otto von Spee-Asketil, Erik Otton von Hohenburg, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Viktor Toghon at Atera, David de Hoenhaim, Malcher Estery Naw.
Komentarze
Jahn Dagobard ik Thórn-Mákovski
Ja proponuje w takim razie przerwać milczenie na temat Nowszej Teutonii. Każdy złotogrodzki przedszkolak wie, że Grodenau jest rdzennie teutońskim miastem.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Jako że obecna królowa sama była w szeregach KSZ gdy wyzwalało Awarę (choć nie wiem czy należała do sił inwazyjnych), zdziwiłbym się gdyby poparła rewizjonistów.
Ale niech nas najeżdżają, to przyłączymy do Awary Scholandię :D
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Należy jednak zauważyć, że było sześć głosów za unią personalną, więc (o ile nie były to głosy Sarmatów) jest materiał na lobby prosarmackie w Dreamlandzie. Problem w tym, że SRS już nie istnieje i nie mamy służb, które mogłyby się tym zająć.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Nie zakładałbym się o to, że Sarmaci chcieliby unii personalnej z KD :)
Odpowiedz Permalink
Jan Magov-Zaorski
Dla mnie to zajawka dla pobudzenie aktywność. Co nie jest złe.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Scholandia taka duża, a Samorządy cierpio na niedobór pikseli na mapie :/
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
Zgadzam się z lordem Radzieckim. Sarmacja przez krótki czas okupowała terytorium dreamlandzkie. Traktat powinien być już dawno wypowiedzony.
von Witt, złote myśli
Odpowiedz Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Najprostsze rozwiązania są najlepsze. W końcu nic nie jednoczy i nie nakręca ludzi bardziej niż wspólny wróg.
Odpowiedz Permalink
Laurencjusz Ma Hi at Atera
No Scholandia całkiem spora ;)
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Senator Karolino i psie Cwaniaku! Nie idźcie tą drogą!
Odpowiedz Permalink
Patryk Vindsor
Nie chce mi się wierzyć w wojnę między naszym krajem a Dreamlandem. Szczególnie biorąc pod uwagę kto zasiadł na tronie tegoż pięknego państwa.
Odpowiedz Permalink
Otto von Spee-Asketil
Dajcie mi przeciwnika.
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
no ale ten... wojna na memy śmieszniejsza.
Odpowiedz Permalink
Carlos Lorenzo de Medici y Zep
Matko i córko, @RCA, spójrz nawet na trollkomentarze chcące gównoburzy, a potem rób politykę.
Odpowiedz Permalink
David de Hoenhaim
Znowu Dreamland dostanie atomowy łomot. Armia Dreamlandu praktycznie nie istnieje, natomiast wątpię by JKM Aleksandra do tego doprowadziła... Społeczeństwo dreamlandzkie potrzebuje pigułek uspokajających i psychotropów.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Zarówno wy, jak i Dreamlandczycy, stawiacie Karolinę w bardzo nieprzyjemnej sytuacji swoimi komentarzami.
Odpowiedz Permalink
Michał Pséftis
trudno się dziwić
Odpowiedz Permalink
Torkan Ingawaar
@Hoenhaim No tak, bo Sarmacja to ma faktycznie potężną armię. Kilka działów służących głównie do nabijania sobie aktywności postami o "meldowaniu się w dyżurce" plus stosik - zazwyczaj wątpliwej jakości - artykułów o kolejnych manewrach. Cały mikroświat drży przed taką siłą!
Odpowiedz Permalink
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Chcą wojny to będą ją mieli. Wyciągnę swoje największe pociski ^^
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
@Torkan A czyja jest Awara?
Odpowiedz Permalink
Torkan Ingawaar
Awara Południowa jest scholandzka. Proszę robić screeny i zgłaszać do Prefektury, jeśli o to Panu chodziło.
Odpowiedz Permalink
Mikołaj Torped
Halo, Prefektura? proszę przyjechać na Awarę, von Witt wynosi piasek z plaży.

Tak, Awara jest szkolińska w tym sensie, że Jedyny Prawdziwy Legalny Dziedzic Dorobku Armina @Gauleiter osiądzie w opuszczonej twierdzy w Armin..., tfu Nikolaopolu, i ruszy stawić czoła siłom ciemności. Mur, śnieżne scenerie, skrzydlate flammenwerfery. Azor Qi'Hui.

Well, co do dyskomfortu Karoliny:
1/ nikt nie powiedział, że będzie łatwo
2/ została monarchą wrogo nastawionego wobec KS kraju,
3/ Dreamlandczycy jednoznacznie opowiedzieli się za wojną (lol),
4/ mimo że Dreamland dosłownie zrzekł się wszelkich praw do Awary, w zamian za uznanie przejęcia terenów po upadłym, niespełniającym standardów uznania i nieuznawanym kraju w Wirtuazji,
5/ deal zawarty przez umocowane do tego strony;
6/ no ale spoko, sorry for inconvenience.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
1) Wojna w mikroświecie jest nierozstrzygalna.
2) Obowiazuje traktat. Jednostronne wypowiedzenie traktatu to za mało by Awara ponownie trafiła pod okupację scholandzką.
3) Dreamland to państwo teoretyczne i dzikie. Tam tylko napływowi agenci i miłośnicy barbecue wykazują oznaki egzystencji. Więc u nas to się olewa, całkiem słusznie. Bo jeśli jest inaczej, dlaczego królowie-seniorzy muszą szukać następców poza granicami ich ojczyzny? Znamienne.
4) Choć autor artykułu troche pomieszał traktaty, o których pisał Witt, nie stanowi tajemnicy że Witt jest Wittem.
5) Awara (cała) jest sarmacka. Dowody na to są jasne i formalne.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@ZdrajcaNarodu @Torkan @Andro @Vladimir @Hoenhaim @Eradl minister przypomina że komciowanie bez serduszkowania znacznie zwiększa szansę na zapadniecie na ciężką odmianę realiozy :-P

A na poważnie to wielkie dzięki za dyskusję!

Co do traktatów owszem pinglo mi się, niemniej tym gorzej dla Witta bo faktycznie chciałby on by stosunki między KD a KS zostały zerwane całkiem.

Wojny w mikro nakrecaja aktywność i narrację. Jako takie mogą być pożądane.
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
Wojny w mikro? Mój obrazek trzech samolotów na twoje pięć czołgów? ;)
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Wszyscy, którzy chcą wojny w mikroświecie, wykazują się infantylnością. Piszesz @RCA o aktywności. Co to niby za aktywność? Będziemy się wzajemnie przerzucać artykułami o tym, czyja armia zajęła większe terytorium? Oczywiście Sarmacja nie uzna triumfów Dreamlandu i odwrotnie. Będziemy się tak bawić, aż komuś się znudzi? Jestem naprawdę ciekaw, jak Ty lub dr Witt wyobrażacie sobie v-wojnę.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
@Torkan Moje pytanie być może nie jest jasne, chodziło mi o to, że to tak przez pana pogardzane KSZ nadal kontroluje Awarę.
@rybczak @ZdrajcaNarodu @Vladimir Jak komuś się bardzo będzie chciało prowadzić wojnę wystarczy stworzyć mapę Mikroświata w Warlighcie ;) Zresztą i bez tego Kugarom jakoś się udało i nakręcało to aktywność (choć faktem jest, że w jej skutek stracili kilku obywateli).
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
Ale ja nie nawołuję do wojny Misiu. Mylisz moje role. Pisząc o tym, że wojna napędza w mikro aktywność mówię o nowych postach i szeroko pojętej narracji. Co z tego, że wojna nie da się rozstrzygnąć? Narracja to wszystko w mikronacjach. Złoty Graal wielu krajów i stronnictw.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Cytuję:
Ta sprawa nie zniknie tylko dlatego, że sarmackie władze będą na jej temat milczeć.
Z drugiej strony - od mówienia o niej też ;) Mamy podpisany traktat w tej sprawie, a jego respektowanie potwierdził każdy kolejny Monarcha Dreamlandu, włączając w to JKM Karolinę Aleksandrę.
Cytuję:
Książęce Siły Zbrojne powinny być postawione w pewien stopień gotowości.
Słuszna uwaga, ale też szkoda, że nie zauważył, czy też może raczej nie wspomniał o tym Pan Redaktor w artykule - o manewrach po poprzednich wyborach w KD.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@RemigiuszL na wojnie są ofiary :-)
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
@RCA Tak, ale w sumie w naszym przypadku nie byłoby takiego ryzyka (no chyba, że mamy jakichś zdrajców), bo tam to była wojna domowa, więc przegrani musieli opuścić kraj.
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@Hugo ale jeśli mówić prasa o takich sprawach mówic nie będzie, to o czym ma mówić? Czy nie jest rola prasy komentować i opisywać? Czy prasa w tym układzie nie wpisuje się w rolę narratora prologu danej sytuacji?

Proszę tez zauważyć, że akurat milczenie władz pochwaliłem :-)

Co się tyczy manewrów... Z czystym sumieniem przyznaje, że ich nie pamiętam, nie zanotowalem w pamięci że w ogóle były.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
@RCA ale ja się odniosłem do konkretnego komentarza. Nie twierdzę, że trzeba milczeć - miałem na myśli władze: czy będą milczeć, czy nie, nic w tym przypadku nie zmieni. A prasa nawet powinna pisać o tym, o wszystkim... przecież :)
Odpowiedz Permalink
Julian Fer at Atera
Cytuję:
Awara Południowa jest scholandzka.
I kto to pisze! To nawet trudno nazwać żartem, bo za bardzo jedzie zdechłą rybą oraz uzębieniem z rtęci.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
@RCA Czyli ogólnie cenisz spór dla samego sporu?
Odpowiedz Permalink
Robert Fryderyk
@Vladimir cały czas nadinterpretujesz moje słowa. Stwierdziłem pewną oczywistość, nigdzie jej nie wartosciujac. Skąd zatem przekonanie, że to cenię?
Odpowiedz Permalink
Daniel January von Tauer-Krak
@Vladimir możliwości prowadzenia wojny są spore. Od spamataków, wprowadzanie szpiegów i inne takie.
Odpowiedz Permalink
Andrzej Fryderyk
I hackerzy. Nie zapominajcie o hackerach.
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
Hakier rzecz święta.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
Jakby chciało się komuś wojować to też powinna być opcja w profilu w stylu - "Zginął na polu chwały" i losowo wśród uczestników wytypować kilka kont do zamknięcia po jednej i drugiej stronie konfliktu. To by była wojna, a nie jakaś tam popierdułka.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
@AJCartonwhisky dawno dawno temu miałem okazję toczyć wojnę domową na kurniku po przez partyjki szachów.
Odpowiedz Permalink
Adam Jerzy Piastowski
@ZdrajcaNarodu - Kurnik był spoko... to co może jakaś partyjka?
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.