Kreator Boga
Seria wydawnicza: Komiksy

ZJ11mz6Y.png
Od wieków uczeni teologowie rotryjscy szukali odpowiedzi na pytania, kim jest Bóg; skąd się wziął; czy w ogóle miał początek? Już niedługo filozofowie w Sarmacji będą mogli pożegnać się ze swoim zajęciem. Sarmacka nauka znalazła źródło Boga! No, przynajmniej tego w Sarmacji.

Ostrzegam, że pomysł przyszedł mi do głowy podczas zmywania naczyń, może więc być kiepski. Wiadomo, nikt nie lubi zmywać.
SYjp856o.jpg
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
7 974,00 lt
Ten artykuł lubią: Sławomir von Hohenzollern-Wikidajło, Konrad Jakub Arped-Friedman, Patryk Vindsor, Arcadio Norbert dal Deliart-Wissener, John Rasmusen, Roland Heach-Romański, Joanna Izabela, Niegosław Sarewicz, Erik Otton von Hohenburg.
Komentarze
Jacek Gmoh
:-) Źle Pan trafił, nie zależy mi na takiej funkcji.
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
Lepiej powołać na Kreatora Systemu Gospodarczego.
Odpowiedz Permalink
Sławomir von Hohenzollern-Wikidajło
Ludzie broniący się przed nowościami, większym zaangażowaniem i zwiększoną pracą zawsze ironizują na te tematy. Jednak pomysł dobry na rysunek:) Jak widać nie ma pan problemu z wyobraźnią:)

Duże przyzwyczajenie do flaków z olejem, bo tak teraz ciągnie się Sarmacja. Jednak bez reformacji to żadna reklama nam nie pomoże.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
@Wiki Proszę nie rozumiem tego niewinnego obrazka jako krytykanctwa. Po prostu dla mnie taka idea jest aberracją. To może w ogóle zmieńmy Sarmację w grę narracyjną i powołajmy mistrza gry, który rzucając kośćmi, będzie decydował o naszym losie.
Odpowiedz Permalink
Dominik Vulpis
mi pasuje tak jak jest, tylko niech systemy gospodarcze się rozwiną i co jakiś czas event jak ten ze smokiem
Odpowiedz Permalink
John Rasmusen
@Wiki Reformację to niech pan zostawi Lutrowi i Kalwinowi...
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
@KonradFriedman być może nie jest tak czysty jak Kamiński w realu, ale żeby o razu do Gułagu?

@Vulpis taka smutna sprawa, że systemy gospodarcze to penisy i jakoś niechętnie się same rozwijają. Całkiem jakby wiecznie siedziały jajami na kostkach lodu.
Odpowiedz Permalink
Jacek Gmoh
@Wiki

Zgadzam się ze Sławkiem. Mamy do czynienia z takim syndromem, żeby nie ruszać tego co jest. Niech będzie jak będzie ale niech sobie tam będzie i leci do przodu.

Nikt Państwu nie narzuca żadnych rozwiązań, dajemy jakieś przykłady, tak na prawdę na początku były to zmiany testowe, na próbę i bardzo kosmetyczne.

Zapytam się Państwa, a dlaczego nie spróbować? Gdzie leży problem? Bo ja chętnie bym go poznał. Nikt tutaj nie mówi o tym aby rezygnować z tego co mamy i całkowicie przerabiać w Sarmację w jakąś grę z mistrzem gry i klikaniem.
Nie, nie. Właśnie wręcz przeciwnie. Sarmacja musi poznać w takiej formie jaka jest, a my proponujemy coś co mogło by być jakimś ciekawym rozwiązaniem.


@KonradFriedman

Mam jeszcze pytanie do Pana Kanclerza i bardzo prosiłbym o odpowiedź.

Dlaczego Sarmacja nie posiada Ministra Spraw Zagranicznych( chyba że gdzieś przeoczyłem co jest niestety możliwe, o czym już wspominałem kiedyś) i czy planujemy Pan powołanie do rządu takiego Ministra?
Odpowiedz Permalink
Sławomir von Hohenzollern-Wikidajło
Sprawami zagranicznymi zajmuje się Książe@Gmoh
Odpowiedz Permalink
Jacek Gmoh
@Wiki

Ok, dzięki.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
@Gmoh Każde aktywność, zwłaszcza nowych osób, cieszy. To dobrze, że macie własne obserwacje i rwiecie się do działania. Znak to, że Sarmacja, wbrew moim pesymistycznymi założeniom, jeszcze długo będzie trwać. Ja mam jednak dla Was - nowych - propozycję, żebyście trochę lepiej poznali mikronacje, jej specyficzność. Mówicie, że to gra. Tak, to rzeczywiście gra, ale gra, która wymaga niekiedy większego zaangażowania, również emocjonalnego; która wiąże się niekiedy z realnymi spotkaniami i przyjaźniami. Sprowadzając to tylko do zwyczajniej gry, bardzo spłycacie ideę.
Odpowiedz Permalink
Jacek Gmoh
@Vladimir

Problemem jaki zauważam jest również to, że jesteśmy postrzegani, jako osoby, które najlepiej by zrobiły z Sarmacji zwykłą grę, a jest to złe zrozumienie naszych intencji.

Już podkreślałem w niejednym komentarzu, że nikt nie chce zmieniać Sarmacji w grę. Sarmacja ma swój styl i w mojej ocenie bardzo pozytywny. Nikomu nie zależy na żadnej rewolucji, a raczej o kosmetycznych zmianach, które wprowadziły by coś nowego do naszego życia. Nikt nie mówi, że nagle Sarmacja ma przejść jakieś wielkie przeobrażanie, wręcz przeciwnie. Powtarzam, jak dla mnie podstawy i dorobek Sarmacji jest kwestią niepodważalna.

Dlatego bardzo bym prosił o spokojną, merytoryczną dyskusje, co możemy poprawić, czym sobie umilić tutaj pobyt.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
@Gmoh Czy coś stoi na przeszkodzie, byście publikowali narracyjne artkuły choćby teraz? Nie. By wykrzesać z siebie iskrę kreatywności potrzebujecie mistrza gry? Wątpię. Jedynie, o co proszę, miejcie baczenie na formatowanie tekstu i ortografię.
Odpowiedz Permalink
Jacek Gmoh
@Vladimir

Nie oczywiście, nic nie stoi na przeszkodzie, tylko wie Pan, ja mogę napisać, że wybuchła bomba atomowa w Sarmacji i niech Pan mi powie, jakie decyzje w związku z tym podejmą władze? Czy oprócz komentarzy z przymrużeniem oka będą inne, które odniosą się do sytuacji.

Możemy kreować sami rzeczywistość, ale pewne odgórne kreowanie, też ma swoje zalety, przynajmniej oczywiście moim zdaniem.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
@Gmoh Od razu bomba atomowa! Tak, ma Pan rację, pewnie taki artykuł nie pociągnąłby za sobą żadnych większych reakcji. Postawię tezę, że zależy to od autorytetu autora. Dawniej, już nie pamiętam dokładnie kiedy, czy w 2014, czy 2015, diuk Kwazi ogłosił atak zimy w Teutonii, która nie odpuszczała do maja lub sierpnia i raczej wszyscy przyjęli taką konwencję. Mikronacje wymagają aktywności i pracy. To też ich specyfika.
Odpowiedz Permalink
Jacek Gmoh
@Vladimir

A no właśnie autorytetu, dokładnie Pan określił moc danej wiadomości. Jak ktoś ma autorytet, to takie zdarzenie będzie brane na poważnie, a jak ktoś nie ma to niech nic nie pisze lepiej. To nie przysłuży się promocji gry wśród nowych osób, które i tak mają problem z odnalezieniem się w tym co się aktualnie dzieje w Państwie.

Czy takie kreator miałby autorytet? W mojej ocenie jak najbardziej. Jeśli było by to stanowisko stworzone w Sarmacji. Takie 2-3 informacje na np. 3 dni, które wcale nie muszą być zawsze złe i oznaczać same jakieś kataklizmy, nie na tym rzecz polega. Mogą być również informacyjne, opisujące odbiór decyzji władz przez obywateli itd.

Dam tylko taki mały przykład. Zaatakował Sarmację smok i jaki mamy odzew? Bardzo pozytywny, powstają artykuły na ten temat, są toczone dyskusje, sytuacja dynamicznie się zmienia. To jest właśnie najlepszy przykład tego, jak taki kreator mógłby fajnie wpisać się w nasze spędzanie czasu w Sarmacji.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Tehen-Dżek
@Gmoh

Hmmm...bez autorytetu sądzi pan, że nic się nie weźmie na poważnie? No cóż, ja mam odmienne zdanie. Chociażby dlatego że sam rzuciłem trzęsienie w Ferze, i ludzie podchwycili pomysł. A warto wspomnieć że byłem wtedy żółtodziobem w Sarmacji (zresztą nadal jestem) mieszkałem nie wiem... Może z 2-3 miesiące. No i co najważniejsze. Poza artykułem nie wziąłem udziału w tej narracji... XD
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
@Gmoh Nie.widzę powodu, dla którego Pan i inni nowi nie mogliby podjąć pracy do zbudowania sobie uznania w oczach innych; do wyrobienia sobie marki.

Inicjatywy, takie, jak obecna z atakiem smoka, najczęściej pochodzą z dołu. Zamiast tworzyć stanowisko kreatora, zachęcam do podejmowania własnych działań, które pozwolą nam poznać waszą kreatywność, a Wam umożliwią wyrobienie nazwiska. Oczywiście, nie każda inicjatywa spotka się z uznaniem, ale wszyscy tak zaczynali.
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Niedawno mieliśmy trzęsienie ziemi w Ferze. Narracja nakreślona przez Namiestnika. No jest to przedstawiciel Władzy, nie ma co ukrywać, ale do narracji nie jest aż tak potrzebny autorytet ogólnie pojętej władzy, tylko pomysł, który porwie ludzi.

Nic nie stoi też na przeszkodzie, jeśli obawia Pan, że pomysł jest dobry, ale ze względu na to, że nie jest Pan osobą znaną, nie chwyci tak bardzo, można poprosić o wsparcie, poparcie kogoś z autorytetem, kogoś z władzy. Zresztą jestem przekonany, że jeśli przedstawi Pan ciekawy pomysł, tacy ludzie sami "przyjdą" i poprą narrację.

Owszem, rozmowy są ważne, dyskusje są kwintesencją mikronacji, ale proszę spojrzeć choćby właśnie na projekt "smok Azmaloth" - mało kto o tym wiedział, po prostu przedsatwiono wszystkim narrację i poszło. Tak, wiem, tutaj jeszcze potrzebna była praca programisty Diuka Czuguł-Chana, ale z drugiej strony - do narracji nie od razu to jest potrzebne (choćby wspomniane trzęsienie ziemi w Ferze, czy powyżej zima w Teutonii). Nie od razu Czarnolas zbudowano ;-)

I najważniejsza kwestia narracji - w większości powinna ona być dobrowolna. Napisałem "w większości", żeby ktoś mnie nie złapał za słówko i nie napisał, że narracja, którą tworzy Sejm jest obowiązkowa dla wszystkich ;-)

Bomba atomowa? Żaden problem - może to być zaplanowana próba, nieplanowany wybuch w trakcie transportu. Kwestia dogadania się z Samorządem, wyznaczenia terenu skażenia i... puszczenie wodzy fantazji, narracji. Ale gdyby miał być wydany akt prawny, który regulowałby, że wszystkich wybuch dotyka, podejrzewam, że mogłoby się to nie spodobać.
Odpowiedz Permalink
Konrad Jakub Arped-Friedman
@Gmoh Polityka zagraniczna konstytucyjnie należy do kompetencji JKM. Nie mamy MSZ, bo JKM osobiście zajmuje się dyplomacją, z pomocą ambasadorów. Książę może powołać sekretarza stanu ds. dyplomacji, który jest jakby Ministrem Spraw Zagranicznych, ale Rząd tego zrobić nie może.

Jednocześnie, dosłownie przed chwilą zostałem właśnie powołany na tegoż sekretarza, więc można powiedzieć, że jestem właśnie takim Ministrem SZ — ale podlegam w tej kwestii JKM.
Odpowiedz Permalink
Prokrust Zombiakov
A ja to chcialem kiedys zrobic symulacje epidemii zombie - taka turowke, ze codziennie kolejni mieszkancy sa zarazeni ale tez kazdego dnia zywy moze jakies zombie ubic. I przeprowadzic takie cwiczenia w kazdym z miast Starosarmacji.

Tez by uszlo ale wiadomo.... wiekszosc marudzacych by powiedziala, ze "to nei pasuje do Ksiestwa, to nie realne w naszej rzeczywistosci, a co jak Zombie zjedza wszystkich"
Odpowiedz Permalink
Dominik Vulpis
@Zombiakov spokojnie jam lisem i mnie nie grozi zostanie zombie ;) a jak dobrze zapłacicie to mogę ubić każdą kreaturę. Nawet sejmową :D
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.