Żelazna trójka i Lotos w półfinałach Pucharu
Seria wydawnicza: Puchar SLP - 29 sezon

HjoKBixL.jpg

Rozgrywki Pucharu SLP wkraczają w decydującą fazę. Po dzisiejszych meczach w grze pozostały już tylko cztery ekipy. Ostatnie sześć spotkań zdecyduje do której klubowej gabloty trafi kolejne trofeum.

FC Bullace - Synowie Wandy 0:1 i 1:3
awans: Synowie Wandy


Wydawać by się mogło, że konfrontacja lidera i ostatniej ekipy Ekstraklasy nie przyniesie większych emocji. A jednak Synowie do tej pory w Pucharze męczyli się, wygrywając poprzednie dwumecze tylko jednym golem. A FC Bullace pewnie wygrywało kolejne pucharowe mecze. Pierwszy mecz u Byków pokazał, że w tych rozgrywkach nie można jednoznacznie wskazywać faworytów. Na boisku działo się niewiele. Aż do 86. minuty, kiedy to z rzutu wolnego piłkę pod poprzeczkę posłał niezawodny Mosley wyprowadzając Świeckich na prowadzenie. W doliczonym czasie gry z boiska wyleciał napastnik obrońców pucharu, ale nie wpłynęło to na końcowy wynik spotkania. Przed rewanżem Synowie mieli więc skromną zaliczkę. W rewanżu na Centralnym z boiska długo też wiało nudą. Do 60. minuty. Kolejny rzut wolny i Mosley zdobywa drugiego gola w dwumeczu. Wydawało się, że losy tego starcia są już rozstrzygnięte. Jednak trzy minuty później Mejia główką zdobył gola dla Bullace. W tym momencie Bykom brakowało już tylko gola do awansu. Jednak końcówka należała do faworytów. W 77. w zamieszaniu w polu karnym Rydberg zdobył drugiego gola dla Synów, a w 88. minucie po strzale głową wynik spotkania ustalił Tyurikov. Synowie po raz trzeci z rzędu meldują się w półfinale.

K9p0dYHx.jpg

YK Słoniki Sodomia - FKK Rantiochskie Krasnoludy 0:0 i 0:3
awans: Rantiochskie Krasnoludy


Po odejściu szkoleniowca Słoników wynik tego dwumeczu wydawał się łatwy do przewidzenia. Jednak w międzyczasie na odpoczynek od piłki udał się także menadżer Krasnoludów. W lidze przyniosło to serię 4 porażek, a w Pucharze nudny pierwszy mecz. Na Arenie Namiętności w Sodomii nie wydarzyło się prawie nic wartego wzmianki. Nic oprócz bolesnego urazu filaru pomocy Krasnoludów - Svendenius wyleciał z gry na ponad dwa tygodnie. W pierwszej połowie rewanżów zasadzie niewiele się zmieniło. Gole nie padały, na ławkach trenerskich dalej zionęło pustką. Jednak w drugiej połowie na ławce Rantiochczyków nieoczekiwanie pojawił się trener Walterycz. Krasnoludy od razu wzięły się do roboty i po dwóch golach Brigi i jednym Kaupilli wygrały pewnie 3:0. Rantiochczycy także po raz trzeci z rzędu meldują się w półfinale.

KS Anioły Grodzisk - RVT Hrabia Ruhnhoff 2:3 i 1:0
awans: Hrabia Ruhnhoff (po golach na wyjeździe)


Konfrontacja rewelacji Ekstraklasy Aniołów z dominującymi w Pierwszej Klasie Hrabiami zapowiadała się na hit ćwierćfinałów. I już pierwszy mecz w Grodzisku dostarczył masy emocji. Już w 14. minucie z powodu kontuzji boisko opuścił napastnik Aniołów Indreica. Zastąpił go Ljungvik i już w 27. minucie po raz pierwszy trafił do siatki gości. Sędzia jednak nie uznał tego gola. Ale 11 minut później jego trafienie głową zostało już uznane. Wtedy do gry wzięli się goście i tuż przed przerwą po rzucie rożnym wyrównali dzięki przytomności Heinesena. Po przerwie na prowadzenie ponownie wyszły Anioły. Zza pola karnego mocno uderzył Wehner, a golkiper Teutończyków mógł tylko odprowadzić wzrokiem futbolówkę. Ale to było wszystko na co było stać stołecznych. W 56. minucie z lini pola karnego uderzył Pinda i doprowadził do wyrównania. A w 72. minucie wynik pierwszego meczu po uderzeniu głową ustalił Kulseng. Rewanż w Ruhnhoff to pełna dominacja Hrabiów, którzy raz za razem zagrażali bramce grodziszczan. Jednak Antas miał tym razem dzień konia i bronił każdy strzał Hrabiów. Na dodatek jedna z kontr Aniołów zakończyła się faulem 19 metrów od bramki. Rzut wolny na gola zamienił Topier. Do końcowego gwizdka kibice w Ruhnhoff drżeli o wynik, ale ostatecznie to Hrabiowie dzięki golom na wyjeździe awansowali do drugiego z rzędu półfinału.

6462wHNQ.jpg

Lotos Trizopolis - Lokomotiv Bałmustan 1:1 i 1:1 karne 4:3
awans: Lotos Trizopolis


Przed rozpoczęciem rozgrywek pucharowych nikt chyba nie stawiał, że obie drużyny dojdą aż do ćwierćfinału. Dwumecz ten miał więc wyłonić największą niespodziankę tej edycji Pucharu. I oba mecze pokazały, że obie ekipy nie zamierzały odpuścić swojej szansy. Pierwszy mecz w Trizopolis zaczął się od mocnego uderzenia Lokomotivu. Już w 10. minucie po strzale z pola karnego Mitterlehner wyprowadził bałmustańczyków na prowadzenie. Jeszcze przed przerwą Stalbrand zdecydował się uderzyć z dystansu zaskakując bramkarza gości i doprowadzając do remisu. Po przerwie obie ekipy dały szansę zmiennikom. Jednak Ci nie byli w stanie zmienić wyniku. Rewanż w Bałmustanie lepiej zaczęli Trizondalczycy. Heffer uderzył z 22 metrów wyprowadzając Lotos na prowadzenie. Lokomotiv długo nie był w stanie doprowadzić do wyrównania. Aż do 74. minuty. Wtedy to z linii pola karnego uderzył Saber wyrównując wynik dwumeczu. Ponieważ oba mecze zakończył się wynikiem 1:1 sędzia zarządził dogrywkę. W niej gole nie padły, wobec czego o tym, kto awansuje do półfinału decydował konkurs rzutów karnych. W nich po sześciu seriach okazało się, że dalej po raz pierwszy w historii zagra Lotos.

W półfinałach tej edycji Pucharu SLP zobaczymy więc trzech półfinalistów poprzedniej edycji i całkowitych debiutantów na tym etapie rozgrywek.

Drabinka Pucharu SLP (link do dużej rozdzielczości):
RpKwzGDu.png
Serduszka
9 429,00 lt
Ten artykuł lubią: Timan Demollari, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Albert Felimi-Liderski, Robert Dąbski-Hans, Krzysztof Czuguł-Chan, Laurencjusz Ma Hi at Atera, Gauleiter Kakulski, Sławomir von Hohenzollern-Wikidajło, David de Hoenhaim, Henryk Leszczyński, Tomasz Ivo Hugo.
Komentarze
Timan Demollari
Nie mogę się doczekać derbów. Będzie się działo ;)
Odpowiedz Permalink
Robert Dąbski-Hans
Żeby tak w lidze szło...
Permalink
Krzysztof Czuguł-Chan
Nie chcę, by to zabrzmiało roszczeniowo, ale czemu na drzewku nie ma wyników?:P
Odpowiedz Permalink
Michał Michaelus
@christosza Na drzewku nie ma wyników, bo nie przewidziano ich umieszczenia ;-)
Odpowiedz Permalink
Gotfryd Slavik de Ruth
Zapowiadają się ciekawe półfinały...mnie akurat derby Teutonii nie cieszą. Zobaczymy kto lepiej sobie poradzi z taktyką na mecze...powodzenia
Permalink
Szymon de Canterville
Chyba pierwszy raz zespół, który nas pokonał w ostatnim naszym meczu nie zagra finale. :(
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.