Na pytania odpowiada Hrabia Robert Von Thorn
Seria wydawnicza: Wywiady

4ey4r4hD.png
kKf7l1wT.png


Dziękuję serdecznie że zgodził się Pan Hrabia udzielić wywiadu. Chciałbym poruszyć w pierwszej kolejności ostatnie sprawy którym żyli politycy i w tym sejm.
Tak więc był Pan Hrabia kandydatem na Asesora Trybunału jak i jeszcze dwóch kontrkandydatów. Dwóch zrezygnowało i w tym pan hrabia, po czym został tylko jeden bez konkurencji. Mówił Pan Hrabia coś o konsultacjach społecznych, jednak wycofanie się dwóch kandydatów jednocześnie to wydaje się dziwne. Dlatego prosiłbym by Pan Hrabia podał jakieś szczegóły odnośnie tego, co spowodowało że Pan Hrabia się wycofał?


Witam serdecznie Panie Redaktorze. Odpowiedź na pytanie jest bardzo prosta - zostałem przekonany, że ATK Hergemon jest lepszym kandydatem ode mnie a jego wiedza i ciągłość doświadczenia jest czymś z czego nie warto rezygnować.

Proszę mi wybaczyć moją śmiałość Panie Hrabio. Zawsze tak łatwo pan ulega? Nie wierzy pan w swoje siły? Nie chciał Pan pokazać społeczeństwu że warto zaufać w pana kompetencję co do stanowiska Asesora?

Pełniłem w Sarmacji niemalże każdą możliwą funkcję. Po prawdzie nie muszę nic nikomu udowadniać. A dążenie do funkcji za wszelką cenę nie przynosi chluby. Ponad własną ambicję cenię sobie współpracę i lojalność. Nie muszę walczyć o coś za wszelką cenę. A i nie mam obecnie dobrej "prasy", więc i cele mych działań nastawione są dziś głównie na poprawę tego stanu.

Będąc na profilu pana hrabiego da się zauważyć w opisie pana doświadczenie i tym bardziej zdziwiłem się że nie uważał się Pan Hrabia na równi godnego tego stanowiska co pana kontrkandydat.
Jednak zdecydował się Pan Hrabia na kandydowanie na stanowisko Marszałka. Co Pana Hrabiego do tego skłoniło?


Nigdzie nie napisałem, że nie uważam się za mniej godnego... Proszę nie wkładać w me usta słów, których nie wypowiedziałem. Co się zaś tyczy Marszałka Sejmu to po pierwsze dlatego, że zawsze w tej roli się świetnie czułem, a po drugie dlatego, że chcę wrócić do czynnego działania na polu, które daje mi radość.

Ponieważ jest pan Hrabia kandydatem na Marszałka to rozsądnym wydaje się pytanie o to jak pan widzi sejm w Sarmacji? Ostatnio zagorzała na ten temat dyskusja. Jedni wolą tak jak jest a inni znowu wybory. A jakie Pan Hrabia ma wyobrażenie o sejmie?

Obecny model funkcjonowania Sejmu Wielkiego to można powiedzieć moje dziecko. Ja zmianę tę zainicjowałem i przeprowadziłem przez poprzedni Sejm. Dziś, po pół roku, muszę powiedzieć, że jestem zawiedziony. Z tego zawodu wynika też moje wyobrażenie przyszłego Sejmu. Jedyne moje marzenie to Sejm aktywny. Pełen dyskusji, wykorzystywania roli posła do kreowania polityki, korzystania z narzędzi, które posłowie od dawna mają do kontroli Rządu. Marzy mi się by Sejm przestał być jednym wielkim kółkiem wzajemnej adoracji, którym niestety jest dziś, w którym, nie daj Powago, ktoś kogoś o coś spyta, zada pytanie poselskie czy złoży projekt ustawy... o debacie nie wspominając. Tego braku zaangażowania i chęci działania w Sejmie nie zmieni żaden model Sejmu. To tkwi w naszej mentalności, i sztucznym unikaniu sytuacji konfliktowych (a polityka to są sytuacje konfliktowe). Także czy zostanie Sejm Wielki, czy wrócimy do modelu sejmowych wyborów... efekt będzie taki sam.

Czy jako Marszałek zamierza Pan Hrabia jakoś przeciwdziałać tej słabej aktywności? Ma Pan Hrabia jakieś pomysły? Może Marszałek ma jakieś narzędzia do tego by powiedzmy zmusić posłów do większego zaangażowania?

Obecnie prawo dyscyplinowania posłów jest zarezerwowane dla Jego Książęcej Mości, a JKM z większą ochotą po środek ten nie sięga. Marszałek Sejmu może jedynie dbać o to by wszystko odbywało się w zgodzie z regulaminem Sejmu. Natomiast nawet w tak niewygodnej prawnej sytuacji jest światełku w tunelu. To Marszałek Sejmu decyduje o tym ile zarabiają posłowie. Stworzenie mechanizmu premiującego faktyczną aktywność, a nie jedynie mechaniczne głosowania, nie jest nazbyt trudnym zadaniem, i z pewnością nad tym bym się pochylił.

Polityka właściwie nie powinna istnieć bez partii, jednak w Sarmacji partie są bo są, ale bez większego znaczenia. Da się coś z tym zrobić by nabrały większego znaczenia i zaczęły funkcjonować jak partie walczące o wdrażanie swojego programu?

Ale skąd założenie, że polityka nie powinna istnieć bez partii? Każdy z nas ma swoje interesy, każdy z nas ma cele, każdy z nas coś chce zrealizować. De facto każdy z nas jest partią! Sytuacja w mikroświecie jest na tyle dynamiczna, że partie, które powstają, równie szybko padają, głównie dlatego, że to co nas łączyło przed startem kadencji szybko traci na znaczeniu. W mikroświecie partie polityczne mają znaczenie tylko gdy toczą bój o wielkie idee — na przykład monarchia versus republika, czy unitarny versus federacyjny charakter państwa. Dziś natomiast w Sarmacji nie ma wielkich przeciwstawnych idei. Panuje powszechna zgoda co do ustroju, i to na czym się skupiamy to łatanie prawa i poprawianie tego co już istnieje. Siłą rzeczy to nie są sprawy o takim ładunku emocjonalnym by wokół nich tworzyło się coś więcej niż doraźne, stricte koniunkturalne sojusze.

Dziękuję Panie Hrabio za poświęcony czas. Życzę panu wygrania wyborów Marszałkowskich i spokojnego weekendu.
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: John Rasmusen, Fryderyk von Hohenzollern, Tomasz Ivo Hugo.
Serduszka
8 176,00 lt
Ten artykuł lubią: Jan via Teutończyk, Guedes de Lima, John Rasmusen, Yupeng Beijin-Zhao, Henryk Wespucci, Cudzoziemiec, Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek, Rihanna Aureliuš-Sedrovski, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Tomasz Ivo Hugo.
Komentarze
Yupeng Beijin-Zhao
Tytulatura pls :C.
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Co tytulatura? Jest OK. Tytulatura baridajska obowiązuje w Baridasie. Sławomir nie popełnił faux pas!

Raz jeszcze dziękuję za wywiad!
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
Dawno nie było wywiadu ze mną. Chcę wrócić na celebryckie salony.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
A ze mną się boją rozmawiać. Nie wiem dlaczego, może to przez ten kordon Waffen-OK przy biureczku?
Odpowiedz Permalink
John Rasmusen
To ty nie wiesz? Yenn ogłosiła, że "kto podejdzie do mojego Rolandzika, ten będzie miał przej*****'
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
@Vladimir
Może kiedyś ;D może nawet będziesz nastepna ;) nic nie stoi na przeszkodzie ;)
Odpowiedz Permalink
Yupeng Beijin-Zhao
Konsul jest przecież zajęty Odolanisem, to nikt nie chce przeszkadzać :P.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
My już mamy metody sprawiania "by się chciało". Oj mamy.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
@Jihymed Z chęcią wzięłabym udział w wywiadzie, ale pozwolicie mi go edytować, by wyglądał lepiej.
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Vlad powiedz ty mi, jaki my mamy stopień spokrewnienia? Jak dobrze rozumiem, jestem twoim stryjem?
Odpowiedz Permalink
John Rasmusen
Cioteczną babką ze strony matki
Odpowiedz Permalink
Cudzoziemiec
Vlad to moja żona.
Odpowiedz Permalink
Vladimir ik Lihtenštán
@Roland Tak.
Odpowiedz Permalink
Alfred Fabian von Hohenburg Tehen-Dżek
@Vlad
Myślę że do rozmowy z tobą bardziej nadaje się Wikidajło. ;) Bez urazy ;)
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.