Tropicano Asociación de Piratas, Contrabandistas y Corsarios

Artykuł został oznaczony jako Artykuł na Medal.
750px-Flag_of_Edward_England.svg.png
Dzisiejszego wieczoru w jednej z licznych w Soli tawern portowych odbyło się ważne spotkanie. Wzięli w nim udział wszyscy najpotężniejsi piraci, przemytnicy i korsarze, jacy zamieszkują Tropicanę. Zgromadzeniu przewodniczył trener klubu Piraci z Tropicany, Remigiusz Vladimirowicz Lwowski von Hochenhaüser.

Każda grupa miała własny cel do osiągnięcia. Przemytnicy są od lat bardzo zaniepokojeni rozwojemi mafii cukrowych na wyspie, które zalewają kontynent tworzonym z genetycznie modyfikowanej trzciny białym proszkiem, wypierając od dawna parujące w tym interesie rodziny. Co najgorsze, mafiosi do przemytu używają kugarskich uchodźców, a nie rodzimych pracowników. Z kolei piraci nie mogą obecnie liczyć na żadną pomoc ze strony państwa, a że proceder nie jest już tak dochodowy jak kiedyś, brak im libertów by zreperować zbutwiałe statki. Także korsarze nie żyją bez problemów. Ich listy żelazne dawno wygasły, przez co de facto nie są już korsarzami. Skutkuje to tym, że ci Wandzie ducha winni ludzie są atakowani przez marynarkę KSZ, a gdy korsarska fregata “Muerte” została zdobyta podczas łupieżczego rajdu na wodach Kugarii, jej załogę powieszono na rejach. Gdyby mieli ważne listy żelazne, mogliby liczyć na rozstrzelanie.
LafitteClaiborneJackson.jpg
Rysunek obradujących

Sytuacja nie wygląda więc najlepiej. Jednak nagle pojawiło światełko w tunelu. Jaśnie Oświecony Niamiestnik Starosarmacji zapowiedział utworzenie dzielnicy Tropicana. Wyspiarze znów będą mogli stanowić sami o sobie. Wobec tego zgromadzeni przedstawiciele trzech profesji postanowili powołać organizację, która w nowej dzielnicy będzie reprezentować ich interesy. Powstało więc Tropicano Asociación de Piratas, Contrabandistas y Corsarios - Tropicańskie Stowarzyszenie Piratów, Przemytników i Korsarzy, którego przewodniczącym (nazwanym “Caudillo”) został Remigiusz Vladimirowicz Lwowski von Hochenhaüser. Miejmy nadzieję, że niedługo ta instytucja pojawi się w systemie.
250px-USS_Constitution_1997.jpg
Jakie będą cele TAdPCC? Na razie postanowiono o trzech. Narracyjna walka z mafiami cukrowymi, uzyskanie nadania listu żelaznego przez Jego Książęcą Mość dla całego stowarzyszenia, a także rozbudowa tropicańskiej floty. To ostatnie będzie można zrealizować nie tylko narracyjnie, jeżeli nasz Namiestnik ukończy (kiedyś) system gospodarczy dla STS. Ewentualnie dokonamy zakupów w Sclavinii jeżeli system fabryk w Odolanisie pojawi się szybciej.

Dodatkowymi celami będzie oczywiście ogólne wspieranie przyszłego El Dictadore, rozwoju Tropicany, a także pozyskiwanie nowych członków. Tak więc jeżeli jesteś lub chcesz zostać tropicańskim piratem, przemytnikiem, albo korsarzem, przyjmiemy Cię z otwartymi ramionami!
Dotacje
1 500,00 lt
Dotychczasowi donatorzy: Guedes de Lima, Paviel Gustolúpulo, Tomasz Ivo Hugo.
Serduszka
10 769,00 lt
Ten artykuł lubią: Fryderyk von Hohenzollern, Yennefer von Witcher, Guedes de Lima, Ivo Karakachanow, Julian Fer at Atera, Thimoteus ik Hohentsolern, Sławomir von Hohenzollern-Wikidajło, Paviel Gustolúpulo, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Laurẽt Gedeon I, Tomasz Ivo Hugo, Timan Demollari, Juliette Alatriste, Król Patryk I Labacki, David de Hoenhaim.
Komentarze
Guedes de Lima
Se... aj... koronel... Siara!
Odpowiedz Permalink
Thimoteus ik Hohentsolern
A czy można zostać kapitanem Specjalnego Tropicanskiego
odziału Korsarzy na wodach Sclavinskiich?
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
A czy można zostać kapitanem Specjalnego Tropicanskiego
odziału Korsarzy na wodach Sclavinskiich?
Kapitanem raczej nie, nie chcemy rabować Sclavinii, ale przyda się faktoria handlowa w Eldoracie, żeby było gdzie sprzedawać łupy :D
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
a listy kaperskie to wy macie? :) GJ!
Odpowiedz Permalink
Paviel Gustolúpulo
Załatwi się gdyby nie mieli. Czego się nie robi dla krajan
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
a listy kaperskie to wy macie? :) GJ!
Listy żelazne i kaperskie to jest to samo i, tak jak napisałem w artykule, będziemy się o nie ubiegać ;)
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
Coś mi się wydaje że list żelazny a list kapersk to dwie różne rzeczy ale mogę się mylić :)
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
Coś mi się wydaje że list żelazny a list kapersk to dwie różne rzeczy ale mogę się mylić :)
No cóż, list żelazny jest rzeczywiście szerszym pojęciem. Chodzi mi o dokument wystawiany przez monarchę, który sprawiał, że pirat stawał się korsarzem (albo inaczej kaprem), czyli szedł na służbę monarchy i podlegał prawu wojennemu, pozostając jednak niezależny od wojskowego dowództwa. Takowy dokument określany był różnie - list kaperski, żelazny, korsarski, patent, letter of marque and reprisal, albo lettre de course :)
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
spotkałem się ze wszystkimi tymi określeniami listu kaperskiego :) wyjątkiem jest list żelazny, gdzie po prostu znam inne znaczenie tego słowa , tak czy inaczej GJ :)
Odpowiedz Permalink
Tomasz Ivo Hugo
Biedni ci przemytnicy... ale nad skrótem, to by mogli popracować
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
Jakieś relacje z Hanzą Almerską?
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
Jakieś relacje z Hanzą Almerską?
O, nie słyszałem o czymś takim :o
Odpowiedz Permalink
Roland Heach-Romański
To możecie dosłuchać.
Odpowiedz Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
To możecie dosłuchać.
Ciekawe, czy jest jakiś opis działań Hanzy poza Teutonią?
Odpowiedz Permalink
Thimoteus ik Hohentsolern
To na pewno list żelazny?
Wikipedia
List żelazny (glejt) (łac. salvus conductus) – zgodnie z kodeksem postępowania karnego specjalny dokument, wydawany przez właściwy miejscowo sąd okręgowy, zapewniający oskarżonemu przebywającemu za granicą pozostawanie na wolności do czasu prawomocnego ukończenia postępowania.
Odpowiedz Permalink
Thimoteus ik Hohentsolern
Wikipedia
Korsarz (ang. corsair, privateer)[1] – pirat działający na zlecenie władcy w czasie wojny lub pokoju, którego wynagrodzeniem była całość lub większość łupów. Dzięki korsarzom władca mógł razić flotę przeciwnika, nie wydając pieniędzy ze skarbca na marynarkę wojenną. Korsarz otrzymywał od swojego monarchy list kaperski (lub inaczej patent)[2], który dawał mu prawo do wpływania do portów tego monarchy, co umożliwiało sprzedaż łupów i ewentualny remont jednostki.

Tak, Erald mówił dobrze :)
Odpowiedz Permalink
Bartek Staniszczak
Co tu się wyprawia :)
Permalink
Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Cytuję:
Tak, Erald mówił dobrze :)
Jestem pewien, że gdzieś widziałem list żelazny użyty w tym znaczeniu, ale ponieważ nie mogę sobie przypomnieć gdzie, to muszę przed wami skapitulować. Znalazłem zresztą termin bardziej pasujący do klimatu Tropicany, a mianowicie "Patente de corso" :)
Odpowiedz Permalink
Thimoteus ik Hohentsolern
Patente de corso brzmi dumnie :D
Odpowiedz Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.