Eldoradzkie Metro cz. 2 (I co dalej) konkurs

Obudziłem się. Chyba zemdlałem i nie wiem ile czasu byłem nie przytomny. Zapewne już się spóźniłem do pracy o ile jeszcze stoi tam gdzie stała. Co właściwie się stało? Jest ciemno i wszystko zadymione. Pełno kurzu się unosi w powietrzu w wyniku katastrofy. Słychać jęki w oddali, ale nie widzę swojego przyjaciela z którym jechałem. Czy on jeszcze żyje? Może potrzebuje pomocy?

Kajtek!
Wołam swojego przyjaciela i nasłuchuję, ale nic nie słyszę. Postanawiam więc wyjść jakoś z tego rumowiska. Będzie ciężko, bo jestem osłabiony po,upadku a pociąg przechylił się na bok przez co utrudnione jest wyjście przez okno. Jakoś udaje mi się wyjść po siedzeniach. Staram się sięgnąć komórki by zapalić latarkę, ale padła i nic z tego. Miałem rzucić palenie, ale teraz cieszę się że tego nie zrobiłem, bo mam teraz przy sobie zapalniczkę. Szukam czegoś co mogę podpalić i użyć jako pochodni.

Znalazłem kawałek materiału i oderwałem kawałek metalowego z części pociągu i podpaliłem. Od razu lepiej gdy widzi się po czym stąpamy. Nieciekawy widok. Gdzie nie gdzie wystają z za okien czyjeś ręce, bo za pewne nie żyją ci ludzie. Jednak nie poddaję się i wołam czy ktoś przeżył. Odzywa się do mnie kobiecy głos.
Halo, pomocy. Jestem tutaj. Staram się biec po rumowisku by udzielić pomocy i krzyczę. Nic pani nie jest? Jest pani cała?

Weronika Chyba tak, ale nie mogę wyjść. Siedzenie przygniotło mi nogi.
Lolek Zaraz zobaczymy. Muszę dotknąć czy nie ma pani złamania.
Weronika Proszę bardzo. Tylko proszę być delikatnym
Lolek Postaram się

Dotykam Jej nogi. Ma bardzo delikatną skórę, więc staram się być delikatny jak tylko potrafię.

Lolek Chyba jest cała. Zaraz znajdę coś by podważyć siedzenie i uwolnić panią
Weronika Dobrze. Tylko proszę się pośpieszyć, bo czuję że nogi mi drętwieją z braku dopływu krwi.
Lolek Postaram się jak najszybciej.

Znalazłem jakiś bal. To chyba wspornik jakiegoś sufitu czy coś w tym rodzaju. Podważam, ale coś nie chce iść. Musi pani mi pomóc. Ja podważę a pani niech spróbuje się wyczołgać.

Udało się jest pani wolna. Podziękowała mi całując w policzek. Chyba zrobiłem się czerwony i jąkając się odpowiedziałem że nie ma za co.

Wie pan co mogło się stać? Nie, ale to nie wygląda na przypadek ani na wybuch gazu. Ktoś coś mówił o jakiejś rakiecie o której usłyszał w radiu, ale nie zdążył powiedzieć do końca. Musimy poszukać wyjścia i innych ocalałych. Jednak jeżeli to to co myślę, to tylko pod ziemią jesteśmy bezpieczni.

A o czym pan myśli? Myślę że to była głowica jądrowa, bo tylko ona ma taką siłę a do nas doszła tylko fala uderzeniowa, która przedostała się poprzez stacje metra a chmura radioaktywna poszła w górę. Czytałem kiedyś o tym i wiem co mówię. Poszukamy ocalałych osób i pójdziemy w odwrotną stronę niż przyszła fala uderzeniowa, by się oddalić od ewentualnego promieniowania

Chyba pana posłucham rzekła Weronika. Wie pan o tym więcej ode mnie a instynkt kobiecy rzadko mnie zawodzi. Obawiam się pani Weroniko że pani instynkt nieraz się przyda. Ciało. Czy ktoś żyje? Krzyczą razem. Tam widzę krzyczy Monika jakiś ruch zauważyłam....

CDN

Powieśč prawdopodobnie będzie trwała jeszcze po konkursie. Wciągnęła mnie:)
Dotacje
0,00 lt
Nikt jeszcze nie zasponsorował tego artykułu.
Serduszka
4 155,00 lt
Ten artykuł lubią: Gniewosz Sforski, Guedes de Lima, Król Patryk I Labacki, Roland Heach-Romański, Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza, Bartek Staniszczak, Cudzoziemiec.
Komentarze
Gniewosz Sforski
Podoba mi się! Chętnie będę czytał.
Odpowiedz Permalink
Guedes de Lima
Dobrze się czyta, proszę kontynuować! :)
Odpowiedz Permalink
Eradl Adrien Marcus Pius da Firenza
zacnie :) GJ!
Odpowiedz Permalink
Bartek Staniszczak
Robi się ciekawie :)
Permalink

Musisz się zalogować, by móc dodawać komentarze.