Ingvar Augustsson v. H. de la Sparasan
Komentarze
@leszcz ten biały nalot to utlenienie i nie wpływa na walory smakowe!
Jestem pasjonatą twórczości diuka, którą zawsze zachwyca różnorodnością, niczym staromodna bombonierka z delikatesów społem.
Pani Fatimo, zapraszam do Bazylei. Lubimy dobrą przygodę i gwarantujemy 100% dyskrecji.
@AlbertJanMaat może lepiej usunąć konstytucję a Księcia zostawić? :)
@AlbertJanMaat nie będzie tak źle. Z drugiej strony po co nam książę?
Taki książę byłby bez wątpliwości powiemem świeżego powietrza. Szanuję za odwagę!
Cytuję:
Przyznaję na koniec, że maj będzie dla mnie okresem bardzo poważnych zmian w realu więc nie nastawiam się na super aktywną pracę w Sejmie czy Radzie Ministrów. Będzie dobrze jak obronie się przed infekcją realiozy. Muszę się zaszczepić...

Kolejny książę z realiozą? :(
Mam koncepcje, ale brak umiejętności graficznych. Jak znajdę kogoś do realizacji to wezmę udział!
@AlbertJanMaat trymestry i miesiączki, tzn miesięcznice
@AlbertJanMaat tak, od poniedziałku dzieci wracają do szkół. Może być gorąco.
Gdybym miał syna, nazwałbym go Hans. Na cześć kandydata. Człowiek ze stali.
Ja jestem monarcho-faszystą więc jestem zdania, że generalnie rządzić powinien Książe, a tam gdzie jest to zupełnie niezbędne (z różnych powodów, m.in. nie przeciążania księcia) inne organy.

Jeśli jest w tym ugrupowaniu miejsce dla takiej osoby jak ja, chętnie się przyłącze.
Pan naprawdę może się bawić w swoje Krzyśkowice bez uszczerbku dla Sclavinii, jak też Sclavinia może się bawić w swój Jastrzębiec bez uszczerbku dla Pana.
Natomiast co do artykułu. Panie Hans, polecam inne myślenie. Może nie tyle nawet kwantowe, co nastawione na pozytywne działanie. Nie mamy w świecie wirtualnym narzędzi by egzekwować przynależność pikseli. Nie mamy Trybunałów Międzynarodowych, nie mamy jasnych reguł, narzędzi do egzekucji tego lub innego porządku. Skoro tak, to zamiast toczenia jałowych sporów, które powodują tylko frustracje i z jednej i z drugiej strony, i eskalują złe emocje, skupiłbym się na działaniach pozytywnych.

Podaje przykład: Zamiast kłaść nacisk na to, czy Pana rzeczywistość wirtualna wyklucza rzeczywistość lansowaną przez kogoś innego, proszę szukać raczej punktów wspólnych i płaszczyzny, na której obie rzeczywistości, pozornie różne, mogą się dopełniać.
a tak na serio, gratuluję Lordowi Szambelanowi wyważonej i dojrzałej reakcji!
Morał: Niezależnie od tego jak wielkim jesteś HUIem, jest dla Ciebie miejsce w Hasselandzie.

Dobre hasło promocyjne :D
@PiotrdeZaym okej, rozumiem że diuk jest naznaczony traumą wywołaną niegdysiejszym obcowaniem z jakimś realnym (bo działania, o których diuk pisze nie mają nic wspólnego z zabawa w mikro) pojebem. Nie będzie zbyt odkrywcze, jesli powiem, że mikroświat, jako rynsztok świata realnego, zawsze wielu takich nieciekawych dziwolągów przyciągał, kilku hoduje obecnie na swoim łonie i zapewne kilku jeszcze skusi w przyszłości... Natomiast czy z tego powodu warto wrzucać wszystkich a priori do jednego worka? Chyba nie. Hujwejbin nikomu raczej (raczej, bo nie śledzę zbyt uważnie jego aktywności) krzywdy nie robi.

Koniec końców, jeśli Diuk uzna, że limesy zostały przekroczone, zawsze jest przeciez wydalenie cudzoziemca.
@PiotrdeZaym
az sie zalogowalem zeby odpisac. Przeczytałem z zaciekawieniem. Mówiąc szczerze jedną z opcji jaką brałem pod uwagę jest to, że Hui Wei Bin to sam diuk de Zaym, a cała akcja ma na celu rozruszać Hasseland. Jak rozumiem powyższy artykuł można traktować jak dementi.

Co do tożsamości, to imo łatwa do rozszyfrowania, kwestia poszukania. Łatwo zawęzić do 2/3 osób, wszystkich jakoś tam związanych z Wandystanem/Dreamlandem.

Inna sprawa po co dociekać. Cała akcja jest zdecydowania na plus dla KH, które od lat wyróżnia się jedynie tym, że kompletnie nic ciekawego się tam nie dzieje (poza pojedynczymi kwiatkami jak rajd rowerowy Santiego). I właśnie w tym ostatnim kontekście kompletnie nie rozumiem tego:
Cytuję:
przez niego problemy może mieć Hasseland. I Sarmacja.
Cytuję:
Otóż według mnie jedynym celem "Hui Wei Bina" jest niszczenie. A konkretnie - niszczenie Hasselandu

Diuk tak na serio? (i pytam zupełnie serio, nie prześmiewczo, bo znając życie zaraz zostanę o to oskarżony)
Cytuję:
głos przeciwny odwołaniu Księcia Piotra II Grzegorza jest równoznaczny z wycofaniem swojego podpisu.

To nie jest prawda. To strasznie obłudne co napisaliście.

Cóż. Chcecie krwi, dostaliście krew.

Mikronacje nie są już dla starych ludzi takich jak ja.
Bierzcie i ssijcie z tego wszyscy, droga czarna holoto rotryjska.
@PiotrdeZaym
Cytuję:
. Jeśli jest tam NIA, to koniecznie powinno być choć jedno zdanie co to takiego i kto to coś tworzy.
Jeśli Markiz może się na to zgodzić,

Oczywiście, że jestem w stanie się zgodzić. Przecież nie będę się wykłócał o jedno czy kilka zdań. Chodzi o pewne pryncypia i trend.
@PiotrdeZaym ja uważam, że zawsze jest szansa na minimum porozumienia, pod warunkiem, że jeden rozmówca umie się wczuć w sytuację drugiego i wyobrazić sobie, dlaczego druga strona ma taki a nie inny pogląd na daną sprawę.

Z całym szacunkiem Diuku, ale mam wrażenie, że Diuk wychodzi z założenia, że 'jestem starszy, bardziej doswiadczony, wiem lepiej' i na tym empatyzowanie z rozmówca się kończy.
@PiotrdeZaym dokładnie to samo myślę o Diuku :)
@PiotrdeZaym tutaj się różnimy. Ja ufam ludziom i ufam w ich dobroć.
Cytuję:
Ja kiedyś byłem Namiestnikiem Gellonii (obecnie część Starosarmacji);

Diuku, z całym szacunkiem, ale to było 100 lat temu. To były inne czasy, inną aktywność, inna mentalność ludzi.
@PiotrdeZaym no i właśnie o tym mówię. Diuk myśląc 'dobra konstytucja' ma na myśli dobrą konstytucję realną, tzn. akt który spełnia standardy spójnej i całościowej regulacji wolnej od niedopowiedzeń. W realu jest to potrzebne ze względów choćby bezpieczeństwa ustroju i obywateli. W wirtualu nie ma obecnie zagrożeń dla tego bezpieczeństwa. Nikt nie będzie robił zamachu na system wykorzystując luki. Ryzyko, przed którym należy się chronić realnie tutaj jest oscylujące wokół 0%.