Remigiusz Lwowski von Hochenhaüser
Komentarze
Cytuję:
Odpowiadając na pytania partii uważam że jej przewodniczący zwany El Dictatore jest szaleńcem gdyż wymyślił odważny moim zdaniem plan który w zamyśle jest nieco kontrowersyjny i wręcz rewolucyjny przez co stosunek wyborców do niego może być różny.
Czy wymyślanie odważnych i kontrowersyjnych planów jest świadectwem szaleństwa? Jeśli będzie Pan dalej publicznie i bezpodstawnie oskarżał mnie o niezrównoważenie psychiczne, obawiam się, że będę musiał złożyć pozew do Trybunału. Kampania wyborcza kampanią wyborczą, a pewnych granic się po prostu nie przekracza.
Cytuję:
i wręcz rewolucyjny
Jak już to KONTRrewolucyjny!
Kierownictwo Partido Tropicano del Dictatore Más Grande y Sabio rząda sprostowania nieprawdziwych informacji zawartych w artykule. Nie planujemy przewrotu separatystycznego, w naszym programie jest wyraźnie mowa o nadaniu niepodległości Tropicanie przez władze Sarmacji. Gdybyśmy się chcieli sami oderwać, po co mielibyśmy startować do Sejmu?

Rządamy też, aby autor udowodnił, że: a) nasz ukochany El Dictatore jest szaleńcem, b) jesteśmy partią nacjonalistyczną, c) jesteśmy partią seperatystyczną, d) ruchy nacjonalistyczne są na terenie Sarmacji karane (i to wg autora surowo!).

Jeżeli redakcja nie przedstawi dowodów w powyższych kwestiach, oznaczać to będzie, że są one zwykłymi pomówieniami, łamiącymi art. 43 ust. 1 pkt. 3-4 Kodeksu Sprawiedliwości.

Przypominamy również, że kto znieważa El Dictatore, znieważa też cały Naród Tropicański.
Życzyłbym powodzenia, ale jutro ze sobą gramy, więc może lepiej nie :P
Cytuję:
Czymże jest ta zgnilizna dokładnie? Co za rewolucja?
Jak to, co za rewolucja? Mikroświatowa oczywiście!
Dziękuję za sprostowanie i przepraszam za rozsiewanie błędnych informacji. Podałem jednak źródło, jak widać wprowadzało ono w błąd.
Cytuję:
W mikronacjach trudno o przewrót, bo zazwyczaj to władca (król, książę, prezydent...)
W Suderlandzie, jak czytałem na forum Bialenii, monarchię obalono poprzez włam na konto admina. W Austro-Węgrach konieczność obejścia admina rozwiązano poprzez przenosiny na nowe forum. Tak więc się da ;)
Cytuję:
Po drugie, we Francji i innych krajach władza zdobyta w trybie rewolucyjnym w końcu zdobyła legitymację społeczną.
Kiedy się sprawnie morduje przeciwników, w końcu większość zacznie Cię popierać, tak.
A w Hiszpanii Franco przez większość chyba nie jest dobrze pamiętany, a jednak obecne państwo zaczyna się od jego buntu.
Nie mówiąc już o naszym przewrocie majowym, a później samozwańczym przejęciu władzy przez gen. Sikorskiego. Oba miały wątpliwe poparcie, władze powstałe w wyniku obu są dziś uznawane za legalne (Mościckiego sytuujemy w gronie polskich prezydentów, Sikorskiego w premierów).
Cytuję:
poza tym w realu polityka zagraniczna nierzadko bywa niemoralna, stosowane są podwójne standardy itp., co jednak pochwalać jest trudno
Uznawanie jakiegoś rządu za legalny nie jest równorzędne z pochwalaniem ^^

Można zastosować jeszcze jeden bardziej ogólny przykład. W danym państwie rządzi prezydent X. Zostaje obalony przez generała Y, który skupia w swych rękach całą władzę. X ma teraz dwie możliwości jej odzyskania - a) ponowny przewrót, z pomocą wewnętrznych popleczników lub obcego państwa, jednak jeśli uznajemy przewroty za nielegalne, no to nie może tak wrócić do władzy b) Dogadanie się z generałem Y. Jednak rozmawianie z nim jak równy z równym oznacza uznanie nowego rządu za jakoś tam legalny. Rząd powstały w wyniku rozmów będzie miał źródło władzy zarówno w zamachu, jak i w mandacie społeczeństwa, które wybrało prezydenta X (choć to drugie pewnie już będzie słabsze).
Idąc tym tropem myślenia dojdziemy do wniosku, że (odnosząc się do nieistniejącego reala) państwo polskie nie powinno uznawać rządów: Francji (zamachy stanu od Wielkiej Rewolucji po samozwańczy Komitet Wolnych Francuzów), Portugalii (od wprowadzenia, oczywiście w drodze zamachu stanu, republiki, mnóstwo przewrotów), Hiszpanii (od XIX wieku uzurpatorzy na tronie, później przewrót Franco), Wielkiej Brytanii (Chwalebna Rewolucja), Stanów Zjednoczonych (wojna o niepodległość i wojna secesyjna), a także samego siebie, bo przecież naszym świętem narodowym jest wspomnienie bezkrwawego zamachu stanu, jakim było uchwalenie Konstytucji wbrew obowiązującemu prawu. Nie wspominam tu już o Rosji, Chinach etc.

Trzeba też nadmienić, że część wymienionych powyżej zamachów była przeprowadzana bez poparcia lub wręcz przy oporze większości społeczeństwa.

Tak więc skoro w realu władze osiągające swój status w drodze udanego zamachu stanu są uznawane za legalne, nie rozumiem, czemu w mikronacjach nie miałyby być.

Można też rozważyć sytuację, w której Sarmacja uznaje rząd obalonego prezydenta za wciąż urzędujący i interwencją zbrojną przywraca mu władzę. Jednak w takim wypadku źródłem władzy tego rządu nie będzie już wola obywateli, ale obce mocarstwo. Wątpię by było to akceptowalne dla Bialeńczyków.
@RCA Używając słowa "Bóg" miałem oczywiście na myśli Boga chrześcijańskiego.
@Enoq Raczej nie w przypadku Kugarii, bo ma zablokowane forum (chyba, że przenieśli się na inne). Jednak przed Dreamlandem plasuje się też Suderland, a na swoich plecach Dreamlandczycy czują pewnie oddech UTN-u.
Cytuję:
To nie władza się uprawomocnia sama - ale uprawomocniają ją obywatele. Chyba, że mowa o monarsze, którego legitymacja nie pochodzi z nadania społecznego.
Wchodzimy na mocno metafizyczne wody, ale dobrze, podejmuję wyzwanie. Skoro akceptuje JO króla, nawet jeśli rządzi wbrew obywatelom, to w czym gorszy jest cywilny dyktator? Oczywiście, w świecie realnym istnieje różnica, gdyż źródłem władzy królewskiej jest Bóg, Allah albo jakaś inna siła wyższa. Jednak w mikronacjach z taką sytuacją mamy doczynienia chyba wyłącznie w Kugarii. Gdzie indziej źródłem władzy króla są albo obywatele (jeśli tron jest elekcyjny) lub autorytet założyciela monarchii, od którego bierze ona początek. Ten drugi przypadek łatwo przyrównać do udanego zamachu stanu, bo taki przewrót oznacza obalenie starego porządku (poprzez uchwalenie nowej konstytucji etc.), co de facto jest utworzeniem danej mikronacji na nowo.

Nie twierdzę, że popieram takie działania, uważam jednak, że skuteczni puczyści mają odpowiednią legitymację do sprawowania władzy (przy czym, gdyby pucz wywołał masowy exodus obywateli i zapaść aktywności, to trudno uznać go za skuteczny).
Cytuję:
Opozycja wobec nowych władz - czy też praworządni obywatele walczący z nielegalnymi puczystami? Wg. mnie musimy być bardzo ostrożni w sformułowaniach. Regułą, przestrzeganą na przykład w OPM, było uznawanie wyłącznie legalnych władz, chyba, że legalna władza w ogóle przestała istnieć.
Każda władza, której źródłem jest udany zamach stanu jest legalna, bowiem sama się uprawomocnia. Przy czym, w tym wypadku myślę, że będzie można mówić o udanym zamachu dopiero po uchwaleniu (oktrojowaniu?) nowej konstytucji, co zapowiada Rząd Tymczasowy.
Cóż za niekoszerna mapa. Przecież na południe od Kugarii jest półwysep! :P
Nieśmiszne :(
Nieśmiszne :(
Czy tropicańska tequila też może być? Bo u nas woda często zapaskudzona przez rekiny.
Cytuję:
Jestem obywatelem Starosarmacji i w sumie nie dziwie się spadkiem aktywności. Władze tego regionu są ospale a praktycznie większość nowych pomysłów jest skreslana bo są "Nowe".
Bardzo mi przykro czytać takie słowa. Po pierwsze, pragnę zauważyć, że sam baronet do tych ospałych władz należy, jako burmistrz. Po drugie, chcę zapytać, czy którykolwiek z projektów baroneta, który mi się nie podobał, krytykowałem używając argumentu, że to jest złe, bo nowe? Czy podjął baronet kiedykolwiek merytoryczną dyskusję gdy wyrażałem wątpliwości co do baroneta projektów? Wreszcie, czy projekt utworzenia miasta Harz został odrzucony?

Ospałe władze Starosarmacji stworzyły obywatelom pole do aktywizacji w ramach "Miesiąca z Lennem". Na razie spotyka się to z zerową reakcją, także baroneta. Ośmielę się też zauważyć, że ospały Namiestnik regularnie zyskuje tytuł przodownika aktywności za kolejne miesiące i jest trzecim najaktywniejszym obywatelem STS, przy czym dwaj pozostali, JKM i AFvTD, angażują się także w innych samorządach.
Incisive nie działa :/
@RCA To dlatego tak WKM śmierć chodzi po głowie ;P
Cytuję:
Coraz głośniej docierają do mnie głosy — czas na republikę, czas na ograniczenie roli samorządów do stricte narracyjnej.
Hmmm... Głosy, czy bardzo konkretny głos?
No nie, a gdzie jakieś obrazki? :P
Gdzie Kuryer Koronny???!!! :D
Trzeba przelać pieniądze na odpowiednie konto, uzyskać potwierdzenie przelewu (trzeba wejść w saldo konta i kliknąć odpowiednią funkcję) i złożyć wniosek do NIA z załączonym potwierdzeniem.
@HochErik
Cytuję:
Opłata za przeniesienie artykułu na inną instytucję (od sztuki) wynosi 1000 lt od artykułu i stanowi dochód Księcia.
Wniosek do NIA, tylko jest płatny. Również jak Alfred apeluję o justowanie i podział na akapity.
Cytuję:
Warto się zastanowić czy a nóż
Auć
@AFvTD Nie, w regulaminie napisałem, że ta możliwość przysługuje tylko obywatelom Starosarmacji ;)
Cytuję:
Podkreślić warto, że jednak zasady zabawy umożliwiają udział wszystkim Baridajczykom.
No nie do końca. Wszyscy mogą komentować i sercować (zresztą tego trudno zabronić), ale jeśli mają lenno poza STS, to nie mogą być stricte uczestnikami.