Sebastian de Alwernia
Komentarze
Nigdy nie powiedziałem, że pan robi to tylko dla zarobku, nie mam dowodów... po prostu przyjemne z pożytecznym.
Nie, dziękuję bardzo i uprzejmie, to był żart.
Po prostu Pańskie artykuły wywołują dużo emocji, czego jednym ze skutków jest niewątpliwie dochód. Nikt panu tego nie wyrzuca, wręcz przeciwnie, niech panu służy na Ziemi i Niebie, tfu-tfu-tfu. Amen.
A pan Buddus tylko rączki zaciera i liczy tantiemy...
A dlaczego miałyby być banany?
Śmiech na sali, niestety.
Przeczytałem te linijki. Tekst o propagowaniu zboczeń jest wzięty z pańskiego artykułu, czysty cytat.
I "niezwiązanym" piszemy razem. :*
A gdzie: "Razi Cię propagowanie zboczeń?"?
Summertime Sadness! ❤
Przelane. Wiwat Wanda, wiwat Proletariat!
Samotnia Mądrości to tylko tłumaczenie, nazwa brzmi Solitude de la Sagesse. A przy skrótowcach zazwyczaj pomija się zaimki i rodzajniki, dlatego jest SS, a nie SdlS.
Wojna scholandzko-scholandzka, już w kinach.
Ale jesteście niemili, oh-oh.
Nie wiem, czy da się wyczyścić historię, to nie Mozilla.
Pan nie, lecz przewodniczący i twórca tej formacji, owszem.
Bardzo mnie zaskakuje (nie wiem jeszcze, czy na korzyść czy też nie) nagła zmiana nurtu partii z, niestety, prawicowego - np. określenie "Homowandyści" czy sprzeciwianie się "lewackiej propagandzie" - na prawie libertariański. Czym jest to spowodowane, czyżby lawiną krytyki po artykułach JI Paulusa Buddusa? Trzeba być stałym w poglądach...
Z tego co widzę, pan przewodniczący po prostu źle wyraził swoje zdanie. I o ile nie popieracie w pełni małżeństw homoseksualnych to okazuje się, że mamy takie same poglądy. Podoba mi się pomysł partii narodowej, ale nie skrajnie prawicowej, która szanuje inność i wolność , jednocześnie stawiając Sarmację na (chyba) najwyższym i ważnym miejscu, nie lekceważąc przy tym innych państw/narodowości/grup/mniejszości. Powodzenia i zobaczymy...
Jaki jest stosunek NS do małżeństw jednopłciowych?
Pan raczy żartować?
Pomimo iż sam jestem wyznawcą Asamblei de Brujas, to wspieram Wandystan. I, jak podejrzewałem po pańskich wcześniejszych artykułach, chyba dość poważnie różnimy się poglądowo, żeby nie powiedzieć, że w niektórych tematach jesteśmy wzajemną opozycją.
Mam nadzieję, że nikt pana Buddusa nie atakuje. Wszyscy jesteśmy równi i każdym z nas należy się równy szacunek, bez względu na poglądy i orientację, nieprawdaż?
Nienajwyższego.
Zabawne, nie da się ukryć.
Cieszę się, że mój artykuł spowodował taką dyskusję. Miejmy nadzieję, że doprowadzi ona do podwyższenia standardów w wyrażaniu swojego zdania.
*W buzi, proszę Księcia.
Ja nie byłem obecny przy tej sytuacji, ale czy ktoś "homowandystom" zwracał uwagę?
Witam, wreszcie wróciłem.
Ależ nie, w żadnym wypadku. Użyłem retoryki przypadkowej grupy tego sporu, równie dobrze mógłbym posłużyć się pańskim cytatem. Nie zgadzam się z tym i z tym, ponieważ nie zgadzam się z ignorancją, uogólnieniami i stereotypami.
Pani de Sagre, chodzi pani o mniej więcej coś takiego: "Kto nie uważa, że Katastrofa w Smoleńsku to zamach, nie jest prawdziwym Polakiem"?