Albert Felimi-Liderski
Komentarze
Trudno się dziwić — kadrę prowadzi specjalista z najwyższej półki. Powodzenia w półfinale! :)
@Karolina obawiam się, że na standardowym :P
Ostatnio zaglądam do KS bardziej z sentymentu. Czasem, kiedy mam ochotę i chęci, uaktywniam się na dłuższy czas i angażuję np. w jakieś stanowisko. Powszechnie wiadomo, że zaczynałem z mikronacjami dosyć wcześnie. Kiedyś wydawało się, że tak w zasadzie będę w Sarmacji siedział i bawił się do końca życia. A potem przyszło otrzeźwienie :-)

Ładnie ilustruje to rada, którą niegdyś otrzymałem od pewnego księcia-seniora, za którym niezwykle przepadam: nigdy nie zostawaj Księciem przed maturą! Sama matura nie ma tu wiele do rzeczy, cała anegdota skłania jednak do refleksji przede wszystkim dla młodszej części naszej społeczności: Sarmacja to zabawa jak każda inna, z wiekiem wszyscy mamy coraz mniej czasu i w końcu każdy da sobie spokój na dłużej lub krócej.

Dlatego nie piszcie o uzależnieniu, o realiozie będąc w gimnazjum (oberwało mi się kiedyś za to w Kiełbasie Czarnoleskiej – diuku CC, pamiętam!), bo wszystkie takie „uzależnienia” zostają poddane weryfikacji, kiedy musicie wybrać pomiędzy wyjściem z domu, a pisaniem artykułu w DSG — zazwyczaj jednak wybiera się to pierwsze.

Poczułem się strasznie staro, a przecież dalej nie mogę zostać Księciem ;-)

Ciekawy artykuł, pozdrawiam!
Gratuluję „artykułu na medal”. A tymczasem ukrywam.
@ignac A teraz dostałby pewnie ochrzan za tak szybkie zniechęcanie nowego?
Jak najwięcej artykułów sportowych w Sarmacji!
Wracają czasy Mariana Krzywonosa, istotnie był to niezwykły pasjonat kolei. Powodzenia!
Nie wnikając w treść, dobre opracowanie. Brawo.
@AlbertJanMaat i to całkiem imponujące znajomości! Zazdroszczę!
Bardzo przyjemny konkurs, przy niektórych pytaniach trzeba się niewątpliwie nagimnastykować.
75 000 za taką fabrykę brzmi jak niezły deal.
Czy maszynę losującą wyprodukowano w Scholandii?
Tak jak obiecałem na forum, skomentuję artykuł. Pozostaje podziękować. Świetne panowanie, odbudowanie wizerunku Teutonii w mikroświecie, dobre zarządzanie ludźmi, nieograniczona pomoc i wsparcie. Ojciec Narodu i prawdziwy Monarcha. Nie potrafię przypomnieć sobie momentu, w którym w jakiś sposób Teutonia mogłaby się za Króla wstydzić. Słowa z Dreamlandu tylko to potwierdzają. Wielkie brawa.
Wiem, co znaczy budowanie drużyny długofalowo ;) Powodzenia!
Czy średnia była liczona jakimś antycznym leblandzkim sposobem? Bo ciężko mi sobie wyobrazić, aby z powyższych wyników wyszło cokolwiek innego niż średnia w okolicach liczby 3.

Jak brzmi ostatnia odpowiedź na wykresie?
@Vanderlei Ton tego komentarza wskazuje na to, że wybory kanclerskie w ostatnim czasie były zalewane kandydaturami młodych. Jak pokazuje jednak krótki research — to nieprawda. Myślę, że jeśli ujawni się jakiś sensowny, młody kandydat, to nikt nie będzie się dwa razy zastanawiał. W tym ja.
Bardzo ładne opracowanie. Mam nadzieję, że i tym razem utrzymamy się w Ekstraklasie, a w następnym sezonie przystąpimy do rywalizacji z wyższymi celami ;) Powodzenia wszystkim!
@Helwetyk najwyraźniej dla tej części osób samorządy to jedyna rzecz, która ich tu trzyma i pozwala się im utożsamiać z Księstwem Sarmacji. Jesteśmy w czarnej rzyci, więc przerzućmy wszystko do góry nogami i zrównajmy z ziemią. To świetny pomysł na państwo.

@rasey I postawiona przez Pana teza jest błędna.
Przyznam śmiało, że czytając niniejszy artykuł przecierałem oczy ze zdumienia. Treść tego wpisu, podobnie jak niektórych komentarzy to kompletne nieporozumienie.

Koncepcje rozwiązania naszych problemów aktywnościowych są zupełnie oderwane od rzeczywistości, zrywają z całym dotychczasowym, wypracowanym przez lata dorobkiem Księstwa. Szokuje mnie promowanie republiki jako antidotum na sarmackie kłopoty, szokuje mnie tak jawne ignorowanie popartej empirią Doktryny Kościńskiego, nie szokują mnie natomiast tezy stawiane przez autora. To już któryś z serii artykułów w duchu „katharsis”, mający na celu nie-wiadomo-co. Komentarz Diuka CC jest w tej chwili zasadną odpowiedzią.

Zrównanie samorządów z ziemią jest pierwszym krokiem do zrównania z ziemią Księstwa, wyjałowienia tożsamości wielu Sarmatów, w efekcie zapewne emigracji części obywateli.

A w kwestii braku pomocy, torpedowania inicjatyw nowych mieszkańców, pierwszy przykład z brzegu: p. Aaron Ramsey w jednym ze swoich poprzednich wcieleń także próbował zorganizować turniej Haxballa. Otrzymał wtedy wsparcie merytoryczne i finansowe od Gellonii i Starosarmacji. Jak się okazało, to nie wystarczyło. Pan Ramsey błyskawicznie rozpoczął cały turniej opierając się na dziwnych zasadach, zbierając sześciu zawodników, w części nieaktywnych. Pomysł upadł. Za kolejnym razem już nikt się nie zapisał. Wina arystokracji.
Piękna twórczość!
Prawdziwe. Bolesne. Ale świetne!