Markus Arped
Komentarze
A bo to pierwszy przypadek wykorzystania wizerunku realnego polityka…?
Żarty żartami, ale już można porównać swoje poglądy z poglądami Porozumienia Sarmackiego: http://www.sarmacja.org/artykul/pokaz/7695/20. Wierny Obywatel Roland Heach wydał świetny dodatek z kandydatami, którzy nieco się spóźnili z wysłaniem swoich odpowiedzi. :-)
FR — 60%, SF — 65%, Yennefer — 50%, Aga — 65%, Herman — 55%, PS — 95%. Wspaniała inicjatywa!
Nie liczą się serca, liczy się zmiana na lepsze. Jeśli taką zmianę oferuje nam dzisiaj wniosek o referendum ws. likwidacji gospodarstw prywatnych, to nie możemy zaprzepaścić szansy danej od losu. #ObalmySystem

Aczkolwiek serc na Ćwirku naprawdę brakuje.
Już pisałem to kanałami prywatnymi, ale muszę jeszcze tutaj — gratuluję wspaniałego debiutu! Niezmiernie mnie cieszy, że w Almerze rodzą się takie talenty.
Cytuję:
łowić bawoły

:-D

Doskonałe opracowanie, ale wspomniałbym jeszcze o Syriuszu 3.0, jako dodatku do Złotej Wolności. Chociaż nie nacieszyliśmy się nim zbyt długo, to był i w znacznym stopniu zreformował złotowolnościową gospodarkę.
Cholera, ma nad sobą błąd ortograficzny, a się czepia tytulatury. :-D
Akurat taktyka na ten mecz była dość ofensywna, bo musieliśmy wygrać przewagą trzech bramek i remis czy drobne zwycięstwo nie wchodziło w grę. A tu nie dość, że trener Sarmacji ma lepszych zawodników, to jeszcze dobrze się ustawił. Trzeba porządną kadrę wytrenować. ;-)
Szkoda. Pozostaje nam kibicować reprezentacji Sarmacji.
Cytuję:
Być może powinnam traktować to jako rzecz oczywistą. Ale w tym momencie istnieje w Sarmacji tylko jeden samorząd, który nigdy nie ukarał nikogo, nie wydał oficjalnej nagany i nie chciał wprowadzać takich przepisów karnych. Zobaczycie, wszyscy uciekną do Królestwa Teutonii.

Przyznam, że na tle całego artykułu, sama końcówka — a zatem powyższy cytat — wygląda dość niefortunnie. Trzy lata temu byłem baridajskim emigrantem w Teutonii i dostałem właśnie taką naganę, o której piszesz. Przy okazji z aktem odwołania z urzędu starosty miejskiego, co wówczas oznaczało utratę mandatu senatorskiego — a byłem nowo wybranym Marszałkiem Senatu. Chociaż miałem trochę na sumieniu, to oznaczało mniej więcej: „Nie chcemy cię tu”, a przynajmniej tak to można było odebrać. :-D

Myślę, że gdyby Teutonia mogła przebierać w mieszkańcach, to by to robiła. Obecnie brakuje jej tego, co mają inne samorządy — świeżej krwi, nowych mieszkańców, którzy się buntują i chcą postawić na swoim. Absolutnie nie się zgadzam z tym, że „wszyscy uciekną do Królestwa Teutonii”, bo na razie nie ma po co tam uciekać i jakoś nikt szczególnie się nie kwapi.
Vladimir Ivanovitsš ik Lihtenštán
Pragnę dodać, że nie "założyli", tylko "założył" i to w dodatku nieTeutończyk.

Michel von Vincis-d’Agnou był wówczas obywatelem teutońskim i trochę dla Teutonii zdążył zrobić. Wypieracie się go, bo jest Wam obecnie niewygodny? Nie piszę przecież o narodowości teutońskiej, ale o osobie zaangażowanej w rozwój Teutonii.
Sławomir Chojnacki de Ruth
Ja odnoszę wrażenie że im bardziej zagłębiamy się w dyskusję o Spamie, tym bardziej nie znajdziemy sensownego rozwiązania... Jeśli wo gule takie istnieje.

Obawiam się, że „wo gule” nie istnieje. :-) A tak całkiem poważnie, to jedynym rozwiązaniem na spam jest karanie — lekceważenie tego problemu nie jest rozwiązaniem.
Krzysztof St. M. Kwazi
@Markus - bez fałszywej skromności powiem, że zrobiłbym to lepiej i mniej nerwowo.

Wszystko można zrobić lepiej, ale to nie zmienia faktu, że zostało zrobione dobrze. Sławetny Pan Siergiusz bnt Asketil nie bez powodu jest nazywany „jednym z najlepszych Ministrów Spraw Zagranicznych od czasów von Lichtensteina”.
Krzysztof St. M. Kwazi
Co do drugiego tematu - Stronnictwo Federalne nigdy nie wypowiadało się na temat tytulatury baridajskiej.

Stronnictwo Federalne nie, ale poseł (a zatem istotny reprezentant) tejże partii — jak najbardziej.
Fryderyk von Hohenzollern
Argument J. O Diuka Kwaziego jest nie do przebicia w kwestii sporu. Ktoś wulgarny, mógłby powiedzieć że z klawiatury JW, można wyczuć hipokryzję :P

Jaśnie Oświecony zapewne siedzi teraz przed komputerem i ma niezły ubaw, że ktoś poparł jego linię obrony ciemiężonych przez system Teutończyków. Tu faktycznie mamy do czynienia z hipokryzją, z tym że nie po mojej stronie — i niestety Prześwietny Hrabia nie ma o tym pojęcia.

Wątek „1000 argumentów za Wielkim Murem Baridajskim” powstał, ponieważ Teutończycy — argumentując to złymi założeniami rankingu prowincji i chcąc za wszelką cenę wygrać w sierpniu — napisali około tysiąca postów na swoim forum, w różnych wątkach. Zdecydowana większość tych postów to były wspomniane już tutaj „krótkie, nic nie wnoszące wypowiedzi”. Trudno było się przedrzeć przez forum, by uzyskać jakąś informację, a co bardziej ogarnięci Teutończycy czytali i udzielali się raczej wyłącznie w Senacie — chyba w jedynym miejscu, do którego spam nie dotarł. Sam Jaśnie Oświecony przyznawał później publicznie, że musiał robić porządki i wydzielać niektóre posty. Baridajczycy nie mogli pozostać w tyle i zaczęli zabawę w jednym wątku, który stał się z czasem swego rodzaju baridajskim ćwirkiem — miejscem, gdzie umieszcza się krótkie informacje. Całe forum pozostało czytelne, a w innych wątkach panował i panuje wysoki poziom dyskusji.

Gdyby tego było mało, oburzeni Teutończycy postanowili wówczas — a jakże — dokonać smutnej kopipasty wątku i założyli „1000 argumentów przeciw Wielkiemu Murowi Baridajskiemu”. U kogo tutaj można wyczuć hipokryzję? ;-)
Krzysztof St. M. Kwazi
Więc na czym polega rzekoma korzyść z tych działań dla sarmackich samorządów?

Dlaczego Jaśnie Oświecony nie zacytował fragmentu, w którym napisałem, że korzyść — czyli powszechne uznanie, że Awara Południowa należy do Baridasu — osiągną wkrótce? Już teraz udało się dzięki temu uzyskać poparcie kilku państw, między innymi Imperium Skarlandzkiego, Królestwa Surmeńskiego czy nawet Królestwa Hasselandu, z którym może nie jest nam po drodze, ale cieszy ten miły gest. Co zaś tyczy się sporu sclavińsko-bialeńskiego, tu został wypracowany konsensus — Krzysztof Razorblade z Bialenii zaoferował, że zmieni granice Anatolii (dawnej Nowej Sclavinii). Niestety, na razie przebywa na urlopie. Wszystko jest jednak kwestią czasu i zupełnie nie rozumiem, dlaczego uczepiliście się Sławetnego Pana Siergiusza bnt. Asketila jak rzep psiego ogona.

Swoją drogą, zapewne w dalszym ciągu tytulatura baridajska, a zatem chociażby zwrot „Jaśnie Oświecony”, nie jest mile widziana przez Stronnictwo Teutońskie? Do dziś nie doczekałem się odpowiedzi na zadane w Sejmie pytanie.
Kwazi St. M. Kwazi
A czy Sławetny Pan Siergiusz bnt Asketil załatwił którąkolwiek z wymienionych przez Ciebie spraw w taki sposób, aby wszystkie zainteresowany strony finalnie uznawały ten sam stan prawny?

Bez złośliwości stwierdzam, że Sarmacja może jednostronnie ogłosić cokolwiek bez zaangażowania MSZ.

To, zdaje się, tylko kwestia czasu. Poza tym, kogo niby zraził do siebie ów Sławetny Baronet? Bialenię, z którą i tak mieliśmy już negatywne stosunki — poszło o Nową Sclavinię (interes sclaviński), Wandystan, z którym się bratamy tylko wtedy, gdy upada i potrzebuje pomocy (w przeciwnym wypadku stosunki nie są nawet neutralne), czy może Dreamland i Scholandię, które ledwo zipią?

Mam wrażenie, że to my dbamy o interesy samorządów, a Stronnictwo Federalne tylko mówi, że będzie dbać. W istocie macie ciągoty do porozumienia z Ekorzynem, gdzie ogłoszono nas przecież imperialistami tylko dlatego, że walczymy o swoje.
Fryderyk von Hohenzollern
Z całym szacunkiem Jaśnie Wielmoży, nie żeby się czepiał, lecz byłbym rad, gdybyście, napisali jakie to poglądy reprezentujecie, oraz jaką wizję? Tu i teraz anie za miesiąc bądź dw, kiedy wan się nazwa spali :)

Nie sądziłem, że będę musiał komuś streszczać i pomagać w wyciągnięciu wniosków z tak krótkiego programu. Jesteśmy monarchistami, dostrzegamy ogromną rolę samorządów w życiu Księstwa Sarmacji i dbamy o ich interesy także na arenie międzynarodowej (podejmując często niepopularne decyzje, jednak w wyższym celu) — znaczna większość naszych członków działa aktywnie na rzecz swoich prowincji i kraju Korony. Popieramy również zwiększenie uprawnień Prefektów, by mógł sprawnie ograniczać krótkie i nic nie wnoszące wypowiedzi.
Fryderyk von Hohenzollern
A czemu tego programu teraz nie przygotowaliście? Czyżby chodziło o stołki?

Prześwietny Panie, na to pytanie już odpowiadałem. I z całym szacunkiem, jakie stołki? Naprawdę Prześwietny myśli, że osobami doświadczonymi, które są członkami Porozumienia Sarmackiego, w głównej mierze kieruje chęć zdobycia kolejny raz w historii stołka posła, ministra czy nawet Kanclerza? No proszę Pana.
Fryderyk von Hohenzollern
Otóż jest spójność poglądów:P

[…]

Niech mi Prześwietny wskaże partię, w której choćby jeden członek nie zgadzał się choćby z jednym postulatem. Nie każdy miał taką polityczną odwagę, by się do tego przyznać.
Kto by się spodziewał, że Stronnictwo Teutońskie (tzw. Federalne) będzie przeciwko ograniczaniu krótkich, nic nie wnoszących wypowiedzi, umieszczanych cyklicznie — przykłady: „Dałem serce” czy „Fajny artykuł”? Czy to nie przypadkiem w Teutonii, gdzie mieszka zdecydowana większość członków tej partii, takie wypowiedzi publikowane są najczęściej? Dlaczego w innych samorządach ten problem niemal nie występuje? Zacytowałem zresztą komentarze jednego z Waszych kandydatów do Sejmu. :-)
Fryderyk von Hohenzollern
Trochę lichy ten program. Jak na razie przedstawiliście państwo jedynie postulaty zmian wprawie. Czy zamierzacie przedstawić jakiś program wykonawczy?

[…]

Podzielę się pewną refleksją, która mam nadzieje nie zostanie odebrana jako atak. Mianowicie odbieram dziwne wrażenie że program był pisany na kolanie i na szybko. Fakt większość postulatów słusznych, nie zmienia jednak to faktu że wydają się być tylko hasłami wyborczymi bez konkretów. A więc drodzy politycy przedstawicie jakieś argumenty aby to na was zagłosować.

Prześwietny Panie Fryderyku hr. von Hohenzollernie, pomysł na powstanie partii Porozumienie Sarmackie zrodził się stosunkowo niedawno, kiedy członkowie Towarzystwa Przyjaciół Feru wspólnie z członkami Ligi Monarchistycznej doszli do wniosku, że nie ma monarchistów bez samorządowców (proszę nie mylić samorządowców z konfederatami) i nie ma samorządowców bez monarchistów — faktycznie reprezentujemy podobne poglądy i stoimy murem za podobną wizją Księstwa Sarmacji. Doskonale wiem, że zaprezentowane przez nas punkty programowe zdają się być krótkie i nieszczegółowe, ale są one tylko i wyłącznie założeniami; chcemy, by wyborcy wiedzieli, czego można się po nas spodziewać i do czego mamy sceptyczny stosunek. Program z prawdziwego zdarzenia zostanie jeszcze napisany i, jeśli obywatele nam zaufają, przedstawiony w Sejmie zaraz po wyborach.

Proszę się nie martwić o to, że Porozumienie Sarmackie nie przetrwa więcej niż jednej kadencji. Celowo zakładaliśmy wspólną partię, nie zaś komitet wyborczy, by związać się na dłużej. Obecnie mamy dziewięcioro członków, z czego sześcioro kandyduje w wyborach — są to osoby aktywne i zdeterminowane, by działać na rzecz Księstwa Sarmacji według własnej wizji.
Laurencjusz Ma Hi von Vincis-Kazakov
Liche to było pożegnanie w TPF. Najpierw "woda w ustach", a później w ostatniej chwili podanie listy. Hmm.

Przepraszam bardzo, ale kto tutaj uparcie milczał? Osoby zainteresowane dalszą działalnością Towarzystwa Przyjaciół Feru, chętne do pomocy w kampanii wyborczej, były na bieżąco informowane. Z całym szacunkiem, ale wypowiedzi Sławetnego Pana świadczyły o braku chęci współpracy, dlatego też o oficjalnej decyzji dowiedział się Sławetny dwa dni temu.
Młynek Kawowy
To jest najgorsza i najbardziej niepotrzebna inicjatywa polityczna, jaką dotąd oglądałem w KS, a obserwowałem kilka partii zakładanych przez Swarzewskiego. Tak Was boli to, że SF może wygrać wybory? Remedium jest proste - założyć prawdziwe stronnictwo, charakteryzujące się jakąkolwiek wspólną myślą, a nie kikutem programu, który zlepiono byle jak z postulatów krążących pocztą konną od kilku dni (i wymyślonych przez ludzi, którzy nie są członkami PS).

To jest prawdziwe stronnictwo i charakteryzuje się wspólną myślą, nawet jeśli Wielmożny myśli inaczej. Co zaś tyczy się części postulatów, to mam rozumieć, że jeśli są dobre, to mają się marnować? Nie widzę, by jakakolwiek partia przedstawiała podobne. ;-)
Krzysztof St. M. Kwazi
A mogę zapytać co to jest "doktryna zapoczątkowanej przez Siergiusza Asketila"? Chodzi o chaotyczne zrażanie do siebie innych państw?

Przyznam, że to pytanie wprawiło mnie w lekką konsternację. Liderowi Stronnictwa Federalnego nie podoba się to, że Minister Spraw Zagranicznych dbał o interesy samorządów jak żaden inny. Najpierw Sławetny Pan Siergiusz bnt Asketil dołożył wszelkich starań, by Awara Południowa wróciła do macierzy, czyli do Baridasu, a następnie w imieniu Sclavińczyków rozmawiał z Bialeńczykami na temat Nowej Sclavinii. Czy dalej mamy do czynienia ze Stronnictwem Federalnym, które dba o interesy wszystkich samorządów, czy raczej ze Stronnictwem Teutońskim, które dba o interesy swoich członków i samorządu, w którym ci członkowie w większości mieszkają?
Rihanna Aureliusz-Sedrowska
Drodzy kandydaci - która to już partia w przeciągu roku? Nazwy się zmieniają, a twarze wciąż te same...

W przeciągu roku jest to dla większości druga partia. Druga, bo wcześniej nasi członkowie byli w Towarzystwie Przyjaciół Feru lub Lidze Monarchistycznej, które się właśnie połączyły.
Rihanna Aureliusz-Sedrowska
Nie chcę tutaj nikogo oskarżać, pomawiać, ale istniała Represja, Liga Monarchistyczna, która dość długo działała, Towarzystwo Przyjaciół Feru - odłamek Represji. Niegdyś mieliśmy też do czynienia z egzotycznymi niemalże komitetami - KWAS, Bomba itd. Dlaczego nie przetrwało żadne stronnictwo?

Z tego samego powodu, dla którego nie przetrwał chociażby Front Ludowo-Monarchistyczny, w którym Prześwietna Pani działała, czy inne partie, które powstały i po jakimś czasie upadły. Z tym, że BOMBA i KWAS były komitetami wyborczymi, które — tego nikt nie ukrywał — były utworzone wyłącznie pod dane wybory i zasiadała w nich jedynie garstka obecnych członków Porozumienia Sarmackiego.
Ja akurat, ten jeden raz, kibicowałem Trizondalowi. Szykuje się niestety bratobójczy mecz Baridasu z Sarmacją. ;-)
Cztery kolejki fazy grupowej przed nami, więc jeszcze wszystko może się zmienić. Kto wie, być może nastąpi zmiana lidera w grupie C? :-D
To nie byłoby niczym dziwnym, bo Sarmacja ma o niebo lepszy skład, ale… Skład to nie wszystko. :-D
Cieszę się, że doszliśmy do porozumienia ws. bazy na Awarze Południowej, ale pojawiło się tutaj trochę nieścisłości. Awara została usypana przez Sarmację i Baridas w 2003 r. Część północna, czyli sarmacka, od zawsze wchodziła w skład Terytorium Koronnego (poprawcie mnie, jeśli się mylę), czyli właśnie obecnej Gellonii i Starosarmacji. Natomiast część południowa, baridajska, w chwili kryzysu aktywnościowego została przez Scholandczyków bezprawnie zagarnięta — wszystko ustalono nad głowami ówczesnych władz i mieszkańców Republiki, bez ich zgody (ale o tym już tutaj pisaliśmy wielokrotnie). Więc tak, mamy część sarmacką i mamy część de iure niesarmacką, bo baridajską. :-)

Swoją drogą, myślę, że Sławetny Pan Komendant zapracował sobie na sowitą premię.
Mam nadzieję, że Wielmożny Pan Marszałek Dworu przyprowadzi do pałacu jakieś dwórki, kiedy mój małżonek będzie przebywał poza kantonem Królewskim. Ktoś musi umilać mi czas, żebym przypadkiem nie umarł z tęsknoty. :-D
Baridajczycy, w następnym konkursie całe podium nasze. To dopiero początek. :-D
Już wolałbym spłonąć niż bawić się na spamtońskiej łące. Poza tym, gdzie są najwyższe szczyty górskie i zarazem najładniejsze widoki? Pewnie, że po lepszej stronie Wielkiego Muru Baridajskiego. Vladimirze, jak tragicznie musi być u Was, że nawet kataklizmy nie chcą przyjść?
Witam.
Ciekawie to wygląda.
Wierny Obywatelu Kamilu, mieszkańcy Grodziska nie muszą o wszystkim wiedzieć. Poza tym, to tylko klej. Jego wdychanie — jak pokazują badania baridajskich naukowców — jest korzystne dla zdrowia i dobrego samopoczucia mieszkańców.
Dementuję! W Almerze nic się nie pali. Mieszkańcy Grodziska kupią u nas działki za bezcen. :-D