Markus Arped
Komentarze
Przecież Baridas nie jest Sarmacją — to mieszanka różnych kultur. Nas z historią Europy wiąże jedynie monarchia absolutna, ale już korzenie baridajskie są latynoskie (pomijając to, że latynosi akcentują dziedzictwo iberyjskie). Narracyjnie w Baridasie żyło też wiele osób rasy czarnoskórej, co ostatecznie doprowadziło do powstania autonomicznej Republiki Południowego Baridasu (bazującej na Republice Południowej Afryki), więc czemu teraz miałaby do nas nie pasować autonomia bazująca na Kraju Kwitnącej Wiśni? Byłoby to bardzo ciekawe urozmaicenie.

To, jak już zresztą ujął mój małżonek, Jaśnie Wielmożny Ignacy mar. Chojnacki-Ferski, wewnętrzna sprawa Baridasu i jego Króla.
Cytuję:
Swoje podpisy pod wnioskiem złożyli nie tylko członkowie RSO, ale też i m.in. małżonek Wicekróla Baridasu…

Akurat mój małżonek, mam wrażenie, prędzej by się pochlastał, niż złożył podpis pod tym wnioskiem. :-D
Sam jesteś „Almerczyk”. BP, MSPANC. :-D
Nasze źródła donoszą, że ten cały Wicekról Baridasu zaproponował większą sumę niż pani architekt na początku. :-D

Cholerny brukow… oh, wait. Powodzenia w pracy w nowej redakcji!
[*] Almera
Co to w ogóle za moda, żeby ogłaszać założenie partii, zanim się zbierze trzy osoby, które mają bierne prawo wyborcze?
Karolina von Lichtenstein
Jestem trochę zawiedziona, spodziewałam się flejmu w komentarzach na ten temat. Zwłaszcza ze strony Baridajczyków, bo to przecie Kraj Korony, a nie prowincja!111oneone

Cause I'm bored. Kierunek, w którym zmierza rzeczpospolita sarmacka, jest dość oczywisty — to pogłębiająca się stopniowo decentralizacja i wielonarodowość. Nie można mówić o „mniejszościach narodowych”, kiedy z najliczniejszym narodem zamieszkującym rzeczpospolitą, czyli narodem sarmackim, nie utożsamia się zapewne nawet połowa obywateli.

Powiedzmy sobie uczciwie, że potęga rzeczpospolitej polega właśnie na tym, że zamieszkuje ją społeczeństwo zróżnicowane, które jednak wspólnie tworzy „sarmacki krąg kulturowy”. Działając na rzecz swojej prowincji czy kraju Korony, utożsamiając się przede wszystkim z mieszkańcami samorządu, w rzeczywistości działamy na rzecz całej rzeczpospolitej. Dominująca rola narodu sarmackiego nie jest bynajmniej potrzebna.
Nie wiem, komu bardziej współczuć — Rajńczykom, którzy z kraju całkiem rozwiniętego trafiają do brudnej Teutonii (to, wręcz przeciwnie, oni powinni się odgrodzić), czy Teutończykom, którzy potrafią wyłącznie kopiować rozwiązania stosowane z powodzeniem w Królestwie Baridasu. Mur jest jeden i jest nim Wielki Mur Baridajski, stojący zresztą na granicy z Loardią.

Baridajczycy z chęcią przyjmą jakichkolwiek uchodźców, jednak pod jednym warunkiem — nie mogą wyglądać, pachnieć i pisać jak Teutończycy.
A co to jest „kolinizacja”? :-D
Wybacz, ostatnie miejsce w obu kategoriach zarezerwowałem ja. :-D
Nie miałem okazji dobrze poznać Ojka, ale zdołaliśmy wymienić parę zdań. Ogromna strata. Szkoda…
Dlatego piszę, że „nie zawsze”. :-D
Krzysztof Czuguł-Chan
Życiowa porażka ludzie ufają mi tak samo jak Markusowi...
Ale to sondaż zaufania, a zaufanie, na szczęście, nie zawsze idzie w parze z posiadaniem ogromnej ilości czasu czy byciem nolifem. :-D Przykładowo: ufam bezgranicznie Jaśnie Wielmożnemu Ignacemu mar. Chojnackiemu-Ferskiemu, prywatnie mojemu małżonkowi i najchętniej bym na niego zagłosował (ubolewam, że zabrakło miejsca w tym sondażu — może innym razem), ale to bynajmniej nie wiąże się z jego pracowitością w rzeczpospolitej sarmackiej.
Rihanna Aureliuš-Sedrovski
Cóż nie przebijemy betonu ;)
Jeśli mówi Jaśnie Wielmożna Pani o Jaśnie Oświeconej Karolinie dssie von Lichtenstein czy Jego Książęcej Wysokości Helwetyku Romańskim, to jestem przekonany, że „beton” nie bez powodu jest „betonem”. I nie jest to żadna ujma, a wręcz przeciwnie…
Artykuł naprawdę przedni, więc leci serduszko i dotacja, ale nie zgodzę się z jednym zdaniem, a mianowicie z: „Nie ma chyba drugiego takiego samorządu sarmackiego, który przeżył tak burzliwą historię pełną zawirowań”.

Po przykłady nie trzeba sięgać daleko — Baridas. Początkowo niepodległa republika, która przeżyła swój epizod w Pakcie Leblandzkim, następnie republika w unii z Dreamlandem, potem znów niepodległa republika, która tworzy m.in. z Solardią Konfederację Juweńską, potem niepodległa monarchia, potem chwilowy rozłam: monarchia w unii w Sarmacją i „niepodległa” republika Kordiana Męczyszczykiewicza („dwa Baridasy”), jeden, monarchistyczny Baridas w unii z Sarmacją, eksperyment z anarchistycznym Baridasem, bez jakichkolwiek władz i w ramach unii, a następnie znów monarchistyczny Baridas w unii. Trzeba to kiedyś dokładniej spisać. :-)

Zresztą, Sclavinia też miała burzliwą historię — temu chyba nikt nie zaprzeczy, ale jej już w takich szczegółach nie znam.
Dziękuję, Wasza Królewska Mość. Gratuluję też pozostałym nagrodzonym. :-)
Raz jeszcze — dziękuję i gratuluję wszystkim nagrodzonym. Oby tak dalej!
Dziękuję! :-)
Dopiero teraz uważnie przeczytałem Karo24, bo w trakcie uroczystości, niestety, nie miałem czasu. Chcę serdecznie podziękować Jaśnie Oświeconej Karolinie diuczessie von Lichtenstein za urozmaicenie obchodów świetną relacją. :-)
Unia baridajsko-sarmacka nie jest ani wyłącznie personalna, ani nie jest też realna, bo nie powstał z niej jeden podmiot prawa międzynarodowego. Królestwo Baridasu jest de iure osobnym państwem, chociaż mamy wspólne z Księstwem Sarmacji instytucje, takie jak chociażby: sądownictwo, walutę czy nawet — jeśli o informatycznych elementach mowa — serwer i forum.

I nie, Kanclerz Księstwa Sarmacji nie ma absolutnie żadnej władzy w Królestwie, gdzie wszelka władza pochodzi od Króla. Nie ma tym bardziej, że obecny kierunek polityki zagranicznej Księstwa i Korony Księstwa Sarmacji zależy przede wszystkim od Jego Królewskiej Mości Tomasza Ivona Hugona, nie zaś od Rady Ministrów.
W rozumieniu rzeczpospolitej sarmackiej używa się terminu „Księstwo i Korona Księstwa Sarmacji”, gdzie „Księstwo” jest oczywiście Sarmacją, a „Korona Księstwa Sarmacji” — krajami Korony, czyli obecnie wyłącznie Baridasem.

Zresztą, rzeczpospolita sarmacka może mieć — i ma — wspólnego monarchę, a nie wspólnego Kanclerza. Poważany Pan Serieus kaw. Ahabejż jest zatem Kanclerzem Księstwa Sarmacji, nie zaś Kanclerzem rzeczpospolitej sarmackiej.
Zanim przesłucham do końca, a zapowiada się naprawdę świetnie, tym bardziej, że miałem już relację z pierwszej ręki, to przyczepię się do jednego szczegółu.
Cytuję:
Moimi pierwszymi gośćmi byli: Serieus Ahabejż (Kanclerz Korony Księstwa Sarmacji)…

Królestwo Baridasu nie ma Kanclerza. :-D
Calisto Norvegicus-Chojnacka
Mam dość tego że GiS traktuje się gorzej bo nie był nigdy osobnym państwem. Otóż był: Księstwem Sarmacji i ta nazwa nadaje się najbardziej. Korona Sarmacji to pewien kompromis między tym co można a tym co by się chciało.

To jest tak daleko idący kompromis, że zacząłem się zastanawiać, czy Wam nie podziękować, że nie chcecie się nazwać „Księstwem Sarmacji”. Zresztą, nikt nie traktuje Gellonii i Starosarmacji gorzej, na Wandę. Nie podoba mi się, że w ten sposób próbujecie usprawiedliwić chęć zmiany znaczenia terminu „Korona Księstwa Sarmacji”. Jest tyle innych pasujących określeń do Waszego dziedzictwa.
Tytus Aureliusz-Chojnacki
Sam Markus zaznaczasz, że Korona Księstwa Sarmacji to termin wyłącznie prawny, dzięki któremu możecie się właśnie tak nazywać i słusznie.

Nigdzie nie napisałem, że to termin wyłącznie prawny.
Julian Fer
Było by super gdyby z GiS powstał kraj koronny, bo to daje duże możliwości, o których WKW Markus w Baridasie chyba już zapomniał, bo Dwór niby jest, a nikt nawet nie słyszał od miliona miesięcy, że Dwór w Baridasie istnieje. Wielu Baridajczykom jest przykro z tego powodu, ale jak widać na układy nie ma rady.

To prawda, byłoby cudownie, gdyby rdzeń Księstwa Sarmacji był de iure niepodległym od tegoż Księstwa państwem.

Dodam jeszcze, że bycie krajem Korony (nie: krajem koronnym) nie daje jakichś o wiele większych możliwości, daje jedynie status. Mamy te same prawa, obowiązki i przywileje, co prowincje, ale możemy być uznawani za osobny podmiot międzynarodowy. Nieszczególnie wiem, co ma do tego Dwór Królewski, ale źle o Sławetnym Panie świadczy niewiedza o jego istnieniu. W jego skład wchodzą niemal wszyscy aktywni urzędnicy: od Kasztelana Almery, przez Pisarza i po Lingwistę (oczywiście jest ich więcej, ale wymieniłem tych, którzy obecnie wykazują się najwyższą aktywnością).

Słów o „układach” nie skomentuję, bo żadnych układów nie ma.
Tytus Aureliusz-Chojnacki
W mojej opinii nazwa "Korona Sarmacji" odnosi się bardziej do tożsamości i dziedzictwa jakie posiadają mieszkańcy obecnej Gellonii i Starosarmacji. W żadnym razie do Krajów Koronnych i w efekcie do Korony Księstwa Sarmacji.

Zachęcam do przeczytania tych przepisów prawa sarmackiego, w których mowa o „Księstwie i Koronie Księstwa Sarmacji”. „Korona Księstwa Sarmacji” zapewne od 2006 r. odnosiła się do krajów Korony Księstwa Sarmacji — dlaczego teraz ma być inaczej? Absolutnie nie przemawia do mnie argumentacja z Ćwirka, że chodzi tutaj wyłącznie o Sarmację, a nie o Księstwo Sarmacji, bo niczym się to nie różni.
Henryk K. Leszczyński
@Ignac kiedy ostatnio użyłeś nazwy "Korona Księstwa Sarmacji"?

Wiem, że nie było to pytanie do mnie, ale ja od czasu do czasu używam. :-D
Calisto Cami-Chojnacka
A prawda jest taka że żaden Baridajczyk,Sclavińczyk czy Teutończyk nie będzie decydował jak mamy się nazywać. My za Was nie decydowaliśmy, więc możecie się powoli przyzwczajać do nowej nazwy ;)

Nic dziwnego, że nie decydowaliście, bo inne samorządy zmieniały nazwę może raz. Baridas — nigdy. Gdybyście wymyślili nazwę, która nie jest jeszcze w użyciu — i to w dodatku wobec kraju Korony, którego dobro leży mi szczególnie na sercu — to nawet bym się tutaj nie wypowiedział, ewentualnie pogratulowałbym sprawnego wyjścia z kryzysu.
Rattus Norvegicus-Chojnacki
Tak czy inaczej, jak już zostało zauważone, od nas nikt nie ingerował w zmiany ustrojowo-systemowe innych obszarów KS :)

Nikt przecież nie ingeruje w zmiany ustrojowo-systemowe Gellonii i Starosarmacji, może jedynie w nazwę, która z kolei — jak już wyżej wspomniałem — jest w użytku. Tym samym można powiedzieć, że to nie my ingerujemy w nazewnictwo, tylko Wy, próbując zmienić znaczenie terminu „Korona (Księstwa) Sarmacji”.
"Ignacy
Pieprzyć UK. Skoro "jesteście Sarmacją" to stańmy się kurna federacją i luj. Nie bd lepszej okazji :)

Pieprzyć federację. :-D
Nie jestem i nie byłem nigdy związany z Gellonią i Starosarmacją, ale może „Terytorium Koronne” albo po prostu „Starosarmacja”? Obie nazwy, zdaje się, były już niegdyś używane. „Gellonia i Starosarmacja” to faktycznie potworek, bo w skład Waszego terytorium wchodziło wiele prowincji i nie ma, jak myślę, wyraźnej potrzeby stawiania Gellonii na piedestale — aczkolwiek na pewno nie zgodzą się ze mną Gellończycy. :-D
Cytuję:
Jak na razie wszystko wskazuje na to, że Gellonia i Starosarmacja zmieni nazwę na Koronę Sarmacji.

Z tym, że „Korona (Księstwa) Sarmacji” to termin obejmujący kraje Korony Księstwa Sarmacji, a zatem obecnie wyłącznie Królestwo Baridasu, jak już zresztą wspomniał JKW Helwetyk Romański na forum Królestwa: http://fc.sarmacja.org/viewtopic.php?f=304&t=6157&start=80#p158921. Myślę, że nazwanie prowincji Koroną może być mylne.
Braci się nie traci! PDW, Ivan! ;-)
Zapraszam w odwiedziny! :-D