Tomasz Ivo Hugo
Komentarze
Świetne podsumowania drużyn. Ciekawie się dzieje w SLP. Szok i niedowierzanie w przypadku Synów. Trzymam kciuki za Byki i Krokodyle!
@Leszke popalić to drink da na drugi dzień ;)
Przynajmniej młody Poseł nie secesjonował żadnego miasta ;-P
Badum tsss...
Co do wzorowania się na poprzednich ustawach, to mam nadzieję, że Autorzy nowych rozwiązań wezmą pod uwagę to, co napisałem rozpoczynając debatę nad wzmiankowanym aktem prawnym
Cytuję:
Poprzednia ustawa o Trybunale Koronnym miała tę niewątpliwą zaletę, że była krótka, bardzo krótka. Jednak wiele rzeczy było "na czuja", zgodnie ze zwyczajem, czasem w odniesieniu do reala. Nie musiała to być wcale jej wada i dopóki sądownictwem zajmowały się osoby obeznane i okrzepnięte w sarmackim ustawodawstwie, prawnicy realni. Ale to powodowało hermetyzacje sarmackiego sądownictwa, a wraz z odejściem kolejnych osób, to środowisko dodatkowo się kurczyło. A nowe osoby miały ten problem, że mogły nie znać zwyczajów, nie "czuć" niektórych spraw. To w oczach niektórych osób dyskwalifikowało ich jako asesorów. Ale czy o to chodzi, żeby środowisko było elitarne, bo jest w nim mało osób, czy dlatego, że są fachowcami? Bo nawet jeśli te wspomniane nowe osoby zostawały asesorami, to ulegały naciskom - a kiedyś to pamiętam, że tę kwestię tak rozwiązywano, a ja jako asesor zawsze tak robiłem. Ale dlaczego? Bo ja tak mówię. Wiem, że to przerysowany "dialog", ale zbyt duża swoboda ustawy o TK mogła nastręczać wielu trudności. Chociaż muszę zaznaczyć, że i z jej rozwiązań korzystałem
Wy tu gadu, gadu, a niedługo 25. miesiąc stuknie kodeksowi. Zresztą JKW już tyle razy zapowiadał jego "wysadzenie w powietrze", że chyba nie zliczę.

Co do osób przystępujących do sprawy ustrojowej, to chodziło z jednej strony o to, żeby każdy z uprawnionych podmiotów (organów) mógł się wypowiedzieć w sprawie, w której mógłby przecież być wnioskodawcą, ale ktoś innych "zablokował" jemu tę możliwość. A z drugiej, przy całym szacunku do organów, podmiotów czy osób pełniących ich funkcję, ciężko było je nazwać biegłymi. Zresztą w sprawach ustrojowych inne podmioty poza asesorami niewiele uprawnień i roboty mają.

Co do art. art. 3a i 16a, to były co prawda za mojego panowania uchwalane, ale już nie miałem cierpliwości - czekałem na nowy akt.

Warto też zauważyć, że Autor Komentarza był bardzo aktywnym uczestnikiem debaty nad kodeksem; ciekawostka - debata trwała tak długo, że musiały być dwie ze względów proceduralnych.
Nie można tego było załatwić przez Pocztę Konną i komentarze pod artykułami, na forum?...
To jest, róża, dramat. Ja mam to w róży
Gdyby nie jeden anonimowy Książę-Senior, to Starosarmacja byłaby jeszcze młodsza
@SantiVilarte cieszy mnie to niezmiernie. Tylko, że nie bardzo widzę odniesienia do mojej wypowiedzi - Kawalera wypowiedź w żaden sposób nie jest polemiką wobec niej
Ja mam też spojrzenie "z drugiej strony". Istniejemy 17 lat. To dobrze, że mamy tylu diuków, diuko-markizów itd. To znaczy, że tyle osób miało wpływ na Sarmację i chciało się w nią bawić, z wymierną korzyścią dla innych, bo coś wnieśli do Księstwa. Stałość monarchii, to także stałość tytułów, a nie odbieranie ich, bo za dużo. Może od razu róbmy w ogóle reset, bo ja wiem - co 4 lata?

Z pewnością bez porównania jest obecne "tempo" awansowania (i nie jest to przytyk do JKM - za moich czasów było podobnie) do awansowania u zarania. Ale jesteście pewni, że zostałoby wielu młodych, gdy oczekiwanie na awans to będzie perspektywa min. 6 miesięcy? Tak, były takie. I tak, wtedy nie było to nic złego, inaczej podchodzono do tematu. Czasy się zmieniają, Sarmacja też, czasem trochę jakby niezauważalnie i gdy te zmiany "zauważymy" coś nas w nich uwiera. Chcemy zmieniać Sarmację, ale nie akceptujemy zmian, które się dokonały, bo... wolimy, jak było kiedyś.
Realu w to nie mieszajmy, bo jeszcze kibicom Barcelony będzie przykro
Gdzie jest prefekt?
Serce i komentarz na zachętę. Miejmy nadzieję, że nie spocznie Pan w pisaniu i rozwijaniu się w tym pisaniu.
@ZdrajcaNarodu już dawno nikt, poza młodymi właśnie, nie oburza się na bycie grą
Pyszna majówka. Spóźnione, ale szczere życzenia wszystkiego najlepszego dla JKW @MAP
Zawartość Hasselandczyka w Hasselandzie. No, no, WKW, Wasze badania są wręcz memiczne ;-)
Pomijając mniej czy bardziej osobiste niesnaski, to serca - na pocieszenie i pokazanie, że wiem co to znaczy "wysłuchiwać", że wszystko idzie za wolno ;)

Byłem w tym miejscu, gdzie JKW, więc domyślam się, że w końcu może się "ulać" i można wręcz wybuchnąć w najmniej oczekiwanym momencie.
Bardzo ciekawie zapowiada się praca Ministerstwa w tej kadencji. Powodzenia!

Co do GQ to wcale nie musi być pasywna praca - wszak można stworzyć siatkę agentów, którzy będą podrzucać co smakowitsze, przeoczone, niezgłoszone przez innych Sarmatów.
Serce i tantiema za pdfa! Następnym razem na pewno będzie lepiej
No nie mogłem się powstrzymać
@KonradFriedman nie dla Was przykład - zawodnik wagi ciężkiej.
A czy Wy już nie odchodziliście z tej centrali?

P.S.
Jeszcze nie przeczytałem artykułu ;-)
I w 2018 nic nie było? :O
I kolejna świetna inicjatywa Teutońskiego Instytutu Historycznego! Mam nadzieję, że Kartka będzie pojawiać się częściej. Powodzenia!
Fajnie, że ktoś zabrał się za opis Giełdy. Powodzenia i wytrwałości!
Ptoweirdzam! Perzypszne nlaweki!
Przeczytałem "Exodus"... ;-)
Poważne to i Sprawiedliwe