Ivo Karakachanow
Komentarze
Zabawą jest dla Was tekst w stylu "Jak widać wandusy są znani z niskiego poziomu kultury, i te chamskie powitanie "wypi****lać", dyskredytuje ich obecność w KB."?

To jest waszym zdaniem neutralna zabawa?

Trzeba być albo idiotą, albo skończonym chamem, żeby nie widzieć nic złego w takim tekście. Zwracam uwagę szczególnie na fragment który pogrubiłem.

Domagam się zdecydowanej reakcji władz Baridasu.

Macie jakieś kompleksy? Pokaż mi jeden z drugim co stworzyliście dla Baridasu bo jakoś nie kojarzę...
Klimagt dahrimski polega na atakowaniu cudzej pracy i autonomii? Ciekawy macie pogląd na zabawę. Napieprzanie w ludzi, którzy zawsze byli w stosunku do was mili i przyjacielscy. Ba! Nie raz broniłem zarówno Teodozjusza raz i Ciebie kiedy leciały różne śmichy-chichy. Ładnie się odpłacił.

Jest mi zwyczajnie przykro bo nie rozumiem w imię czego przypuszczacie bezpardonowy atak na mnie, Grigorija i na nasz dorobek.

Naprawdę odechciewa się czegokolwiek...
co to jest do kurwy nędzy "jarzmo wandusów"? i co wam przeszkadza i zrobiło złego CdB?
Naprawdę, Chojnacki...

"Likwidacji autonomii Republiki Południowej Baridas!
Wyzwolenie pod jarzma wandusów Ciuad De Bravo!"

Jaką trzeba być szują, żeby nie widzieć w tym nic złego.

bezpodstawny atak bez żadnej przyczyny w imię czego właściwie?
Jaką trzeba być osobą żeby nawoływać do zniszczenia paru lat cudzych starań?
Nie wiem co zrobiło RPB obywatelom Chojnackiemu u Hohenzollernowi. Trzeba straszną szują być, panowie...
Z przyjemnością przeczytałem:)
Ja pierdolę, mam nadzieję, że ktoś ten debilizm ukróci?
Ależ kurde - ja bez ironii o kamo. Mi się podobało...
że ze zdania stwierdzającego*
Z Twojej wypowiedzi wynikało, że zdanie stwierdzające że w jakimś miejscu nie ma czegoś wynika chęć narzucenia owego braku reszcie.

"U mnie w domu nie ma eletryczności" nie jest tożsame z "Uważam że wszędzie manie być elektryczności". Dlatego niezbyt fortunna jest wymiana zdań:

"-Wszędzie jest prąd!
- U mnie nie ma?
- Dlaczego, Ivo, uważasz że wszędzie ma nie być prądu?"


Paniał?:D
Czy naprawdę masz problem ze zrozumieniem zdania?
Cytuję:
"Nie wszędzie w Sarmacji panuje maniera rozkazywania. W Wandystanie np. czy w Ciuad nigdy jej nie było."

Czy z tego zdania wynika, że "Karakachanow Śr wymaga aby wszyscy byli jak Wandystan i Ciuad"?
Nie. Czy ja tak napisałem?

Też mam pytanie: Dlaczego ktoś twierdzi że WSZĘDZIE panuje kultura rozkazywania skoro to nie jest prawda, bo wymieniłem miejsca gdzi enie panuje. I dlaczego nie czytasz ze zrozumieniem i wciskasz kit, ze powiedziełem coś czego nie powiedziałem?

Wskaż GDZIE, kurna, GDZIE napisałem że wszystko musicie robić "na wzór Wandystanu i Ciuad"?

GDZIE?:)

A dwóch kolejnych z trudnościami w czytaniu lajkuje komęć. Albo mi to wskażesz albo przeproś za propagandowe insynuacje bo zaczynam mieć dość kręcenia i wkładania mi w usta słów których nie wypowiedziałem.
Ja też. Nie wszędzie w Sarmacji panuje maniera rozkazywania. W Wandystanie np. czy w Ciuad nigdy jej nie było.
Smarować każdy głupi potrafi. Sekret tkwi w umiejętnym zlizywaniu.
Sercnąłem własny komęć niechcący:(
Cytuję:
Ktoś rozkazuje ktoś wykonuje. Wszedzie tak jest.

Zapewniam pana kapitana, że nie wszędzie. Jest jeszcze kilka miejsc na tej planecie poza jednostką wojskową, pracą i sypialnią sado-maso. Dzięki Wandzie.
Po co się tak spinać? Wyluzujcie:)
"Pollin" brzmi jak nazwa popromiennej choroby pochwy. Kto tą nazwę wymyślił i rozpropagował w ogóle?:)
Nie ma co dramatyzować:) Poza tym, jak pan kapitan ujął, "realny trep" to skarb dla KSZ. Fachowiec dzięki któremu ta zabawa może nabrać czaru i smaku!
Kod
Każde nasze działanie opiera się na symulacji, narracji i systemie informatycznym. Nie ma, moim zdaniem, innej sensownej drogi dla KSZ, niż zaaplikowanie tych oczywistości do wojskowości.

Odebrałem to jako deklarację napisania przez szer. Paczenkę systemu informatycznego dla KSZ. Nie pisałby chyba, gdyby nie chciał kodować tego sam?
Rozumiem i jak wspominałem - pracę doceniam bo byłem pod wrażeniem jak tylko dostałem dostęp do forum KSZ. Ale moim zdaniem co ciekawsze wątki (ten o kamuflażu który jest świetny) powinny po zakończeniu być dostępne dla ogółu. Większość bowiem pracy w KSZ robi się za zamkniętymi drzwiami. Plus wkuwanie regulaminów i nadęcie są zwyczajnie nudne. Poza tym - naprawdę, w razie konfliktu z inną mikronacją KSZ, przykro to mówić, nie ma szans bo nie chce czerpać z wiedzy która jest. Woli być fanklubem realnego woja, kółkiem zainteresowań. Szanuję, ale czy nie da się obu spraw pogodzić. Wiedza pana kapitana, potężna baza KSZ (mundury, oznaczenia stopni, to wszystko co z prawdziwą i widoczną pasją tworzył od podstaw diuk von Graudenz) może tylko pomóc - ale musi być wykorzystana. Tworzymy wojsko czy encyklopedię wiedzy o wojskowości? Nie chcę atakować tu nikogo, po prostu widzę, że pan kapitan mógłby nieco bardziej się otworzyć, spróbować nie brać nas za laików bo w sferze wirtualnych konfliktów nimi nie jesteśmy.

Ostatnio diuk Misza-Kaku pokazywał mi książeczki wojskowe. To są perełki o których mało kto wie... Informacja to broń!

Jeśli dacie mi szansę, jeśli dacie szansę szer. Paczence i innym, to wspólnie możemy stworzyć coś wybitnego. Albo może pan kapitan pozostać przy tym jak jest teraz.

Co do wkładania pracy, mam wrażenie, że pan kapitan nie zdaje sobie sprawy ile dziesiątek godzin szer. Paczenko będzie musiał włożyć na napisanie takiego systemu jaki proponuje. To kupa pracy i chęć do niej należałoby docenić, a nie punktować z pozycji "weźcie się do prawdziwej roboty".
Z całym szacunkiem, ale mam wrażenie, że pan kapitan nie zadał sobie trudu przeczytania mojego komentarza lub go nie zrozumiał.
Salut!

Panie Kapitanie!

Jako rekrut, ale też jako doświadczony żołnierz i rewolucjonista, (bardziej niż niejeden zasiedziały w koszarach oficer KSZ) powiem, że plan szer. Paczenki jest o niebo ciekawszy niż zmuszanie rekrutów do nauki regulaminów wzorowanych na realnym wojsku. Jak zobaczyłem ilość tekstu to padłem. Ze śmiechu. Nie ma to jak "zachęcić", zwłaszcza młodszych wiekiem Sarmatów i Sarmatki. Dlatego, mimo, że teoria "wirtualnej masy" wybitnie mi nie leży, to jednak plan szer. Paczenki daje nadzieję na normalność.

Poza tym, korzystając z okazji wypowiedzi publicznej, stwierdzam, że na forum KSZ ukryte są prawdziwe perełki i widac jak wiele pracy w KSZ włożono. Kluczowym jest tu jednak słowo "ukryte". Bo nawet jeśli coś jest na stronach KSZ to ludzie o tym nie wiedzą. W warunkach mikronacyjnych to informacja, narracja, polot, akcje, reakcja i redakcja są prawdziwą bronią. Walk w wirtualnych państwach nie wygrywa ten kto ma zajebisty mundur. Wygrywa ten kto ma większy prestiż, szybsze riposty, i czyja wersja przebije się do większej ilości śledzących konflikt. Ale to podstawy teorii wirtualnej wojskowości. Nie muszę ich uczyć oficera, prawda? Może zacznijmy budować prestiż KSZ z tego co mamy - a mamy wiele świetnych rzeczy. Kamuflaż np.! Miodzio!

Jednocześnie chciałbym zapytać pana kapitana od jakiego stopnia mamy zezwolenie na uprawianie polityki w mundurze. Bo niedawny Hetman sobie nie żałował.

Proszę o pozwolenie odmaszerowania się.
jasno oświetlony rekrut Karakachanow
Pośladów nie urywa, ale macie serce na zachętę.