Krzysztof Czuguł-Chan
Komentarze
z browaru Kormoran popijam
piwo Irish wyśmienite,
choć w Olsztynie warzone,
już trzecie wypite.
Co prawda studia techniczne zgwałciły moje umiejętności pisania czegoś ponad "w wyniku przeprowadzonych badań laboratoryjnych...", ale z miłą chęcią coś skrobnę, jeśli chodzi o recenzje, bo opowiadania, które onegdaj popełniłem wymagałyby sporego dopracowania przed publikacją ;)
Tak, wiem, że podatek od różnicy, skrót myślowy z mojej strony. Dziękuję uprzejmie za przelew Waszej Książęcej Mości i całemu kolektywowi, który wspólnymi siłami wypracował tą wspaniałą możliwość, z której skorzystam jeszcze wielokrotnie!
Pozostaje zakrzyknąć: Do dobrobytu! Do Wielkich Oczu!
Sprzedała 447 korców za 805 lt i stracił z tego 2x81 lt, zrobiła Wielkie Oczy, bo w Bytowie 1,84 lt za korzec! Moja chcieć zwrot różnicy!
W realu, znaczy się, w realu ;) Czy przewidywane jest jakieś prężniejsze rozwianie związku? Systematyczne publikowanie jakiś artykułów o tematyce wędkarskiej w realiach sarmackich, stworzenie struktur związkowych itp.?;)
Co prawda wolę łowić na zewnątrz, ale do SZW się dołączam z miłą chęcią :)
Kiedyś męczyłem BassFishing i jeszcze jakąś grę na PC...chyba FishingSimulator, ale jakoś mnie nie kręcą takie gry, chociaż i to dobre, jak się chce połowić, a nie ma się kiedy ;)
Linia jest słuszna, ale miarki? ;/ Bardziej burżujskie nazwy winny objawiać się w miarę łaknienia alkoholowego, bo przecie plebs zadowoli się kuflem pospolitego sikacza, ale czy ktoś bardziej poważany, a nawet jaśnie oświecony ma spożywać tenże w ilościach hurtowych? Nie do pomyślenia. Rozumiem, że "my nie pijemy na butelki, pijemy na półki, na wypadek wszelki nosimy piersiówki...", ale spożywać miarki...