Krzysztof Czuguł-Chan
Komentarze
@Helwetyk Ale zdajecie sobie sprawę, że przy każdej istotnej zmianie nie robi się zmian formalnych, ale najpierw poświęca się mnóstwo czasu i środków, by ludzi uświadomić, zbudować pozytywne nastawienie, zmobilizować, a dopiero potem się zajmuje się formalizmem? Bez tego odrzut jest gwarantowany. Trzeba otępić układ odpornościowy przed przeszczepem. Albo zrobić podkład przed ciężkim piciem. Sami sobie wybierzcie wersję.
Wolałbym wiedzieć jakie są objawy zakażenia, bo wątroba boli i to może być od tego.
@Helwetyk szkoda, że nie przede wszystkim.
Skomentowałbym, ale nie lubię się powtarzać, więc pozwolę sobie jedynie odesłać do artykułu sprzed około kwartału, który napisał JKM, praktycznie w tym samym brzmieniu, a także do mojego komentarza pod nim.

Dodam tylko, że monarcha, który chce likwidować monarchię po raz n-ty*, to raczej monarchą być nie powinien, bo skoro postrzega monarchię jako coś do zlikwidowania, to przez swoje poglądy nie jest w stanie nią efektywnie kierować.

No i do zobaczenia za kwartał, aż objawi się kolejny artykuł tej klasy.

___
* 2-gi albo 3-ci jako monarcha, n-ty w ogóle.
Tym razem Szanownej Redakcji udało się przewidzieć ligowe sukcesy Powagi ;(
Znam kogoś, kto z chęcią by uzupełnił. @Helwetyk
Niestety. To prawda.

D08CQ8H9.png
Karolina ;)
Cytuję:
Jednocześnie NIA ma kłopoty z tak prozaicznymi rzeczami, jak implementacja ustaw.
Nie, nie ma.
Coś pięknego. Naprawdę. Warto się było męczyć te kilkanaście lat, by móc to usłyszeć.

Dla młodszej i mniej świadomej części sarmackiego społeczeństwa, oryginał:
@AlbertJanMaat chciałbym :)
Bo i Dreamland nie jest liczony jako wyłącznie Domena Królewska, a w zasadzie jako ogół ichniego forum, więc... ;)
Kiedyś związane było to bezpośrednio z gratyfikacją finansową. Teraz stanowi bezsensowny byt pozostawiony w tej postaci przez jednego z kanclerzy.

Art. 12. Ustawy o finansach publicznych artykułom >=10 serc (Artykuł na Medal >= 12 serc) przyznaje nagrody.
Chcieliście wolnego Baridasu, a póki co wychodzi Wam opóźniony...
To z całą pewnością bardzo ważne wydarzenie dla obu stron, choć jedna strona [sarmacka - przyp. autora] może tego nie doceniać.

Przyłączenie Hasselandu może stać się punktem zwrotnym, bo pojawia się znacząca siła, zarówno osobowa, jak i ideowa. Oto ożywczy powiew świeżego powietrza, niby otwarcie okna zimą po czterodniowym melanżu w kawalerce ze ślepą kuchnią. Rychłe zaburzenie silnie spolaryzowanej sceny politycznej, bo powiew świeży, ale doświadczony. Pytanie tylko czy to wykorzystamy jako dźwignię, by ruszyć zmurszałą Sarmację i pchnąć ku dawnej świetności, czy poczekamy aż zapał Hasselandczyków wypali się, odbijając nieustannie od ściany nieaktywnego sarmackiego społeczeństwa, i będą gnuśnieć razem z nami.

Wiadomym jest, że w nadchodzących miesiącach onieśmielająco aktywni, bo muszą się usadowić w nowym otoczeniu. Może tchnie to trochę życia i w Sarmatów. W końcu jak coś się dzieje, to tych stojących pod ścianą z rękami w kieszeniach widać najbardziej, więc będzie wstyd. Pytanie tylko na ile się jeszcze tym przejmujemy.
Idź być księciem gdzie indziej.
Chciałbym tyle postów na forum KDW :)
@RCA ja tu słońcu, piwa jakieś, ale nie mogłem sobie odmówić tej przyjemności.
W Domu? W Domu von Thorn? (BP, MSPANC)
@RCA Korona powinna raczej potępić takie zachowanie, jak samodzielne przyłączanie sobie ziem, a nie w prywatnej wiadomości przedstawiać swoje oczekiwania.
I to jest, jak rozumiem, akcja przeprowadzona za zgodą i przy współpracy z Koroną?
@RemigiuszL Wielkie umysły myślą podobnie!
@leszcz trzeba się publikować na forum! Chyba że Pan Redaktor czasem zajrzy w tabelę, jak go ładnie poprosicie ;)
Świetne streszczenie, tak trzymać!

I mała errata: Powaga jest pierwsza w ogonie Ekstraklasy tzw. grupie spadkowej :)
No, ale! Nieważne jak piszą. Ważne, żeby pisali! ;)
Oczywiście wcześniej pisałem półżartem, bo na wiele więcej nie pozwolił czas (nogi drętwieją, a na telefonie pisać ciężko).

Teraz natomiast pozwolę sobie przekazać myśl, która pojawiła się u mnie w czasie lektury artykułu i tej quasi debaty — za skrajnie szkodliwe uważam podejście klasy "jest źle, jest marazm, trzeba zaorać wszystko". Do tego prezentowane przez monarchę. W miejscu publicznym.

Powinno się raczej zacząć od tego, co jest dobre i przede wszystkim to rozwinąć, bo da wymierne efekty praktycznie od razu, a do tego powoli uzupełniając braki i naprawiając wadliwe elementy, bo wywalając całość zostajemy z niczym. Dodatkowo — prezentowana tu (i nie tylko) negatywna retoryka przynosi ZAWSZE skutki przeciwne do zamierzonych. Od samego czytania się odechciewa, bo jak działać, gdy tak marnym jest to mikropaństwo i to, co tu powstaje, że jeno wapno i lemiesz może je uzdrowić.

Zero pomyślunku pod kątem efektu psychologicznego. Tu nie chodzi o zaklinanie rzeczywistości, bo tak, mamy spore braki, ale trzeba sobie zdać sprawę jak taka postawa, prezentacja stanowiska, oddziałuje na innych. Zwłaszcza tych, którzy jeszcze cokolwiek robią.

Ja jeszcze coś robię i tak, szczerze mi się odechciało.

A co do popełniania błędów — nie chodzi o to, żeby ich nie popełniać, ale o to, żeby się na nich uczyć i popełniać nowe, wynikające z nowych działań, a nie w kółko te same. Trzeba się rozwijać.


Jak tak to czytam wszystko, to tu chyba grupowa terapia xanaxem jest potrzebna. W czopkach.
Wrócę z pracy, to wyzeruję wszystko. Możecie już zacząć pisać Sarmację 2.0.
Chociaż chyba lepiej byłoby to zrealizować graficznie w stylu Trybuny. W razie czego, jak już wybrana zostanie opcja — służę pomocą.