ppłk Alojzy Pupka-Bumbum
Komentarze
Czy to dwie strony jednej kartki? :>
Tylko dlaczego tym drugim krokiem musi być koniecznie przedstawienie się w odpowiednim dziale? Ja np. pierwsze co zrobiłem w Wandystanie, to złożyłem od razu wniosek o obywatelstwo. Może trochę bezczelnie, ale wtedy tak nie myślałem. Wniosek, dodam, przyjęty. Nie wiem czy byłbym tu dziś, gdyby został odrzucony. A poradników o tym jak postępować, żeby być dobrym obywatelem nikt raczej nie czyta, więc pisanie ich to stracony czas. Dużo istotniejsze jest informowanie bez ścian tekstu o podstawowych meandrach technicznych (co się traci nie jedząc, a co zyskuje będąc aktywnym), utrzymywanie aktualnych danych kontaktowych, ewentualnie pisanie bezpośrednio do świeżo zarejestrowanych.
Przegrało trzy do zera z Cracoffią i takie znakomite?
Filmy na Dario Fo? W sumie fasada Nowej Biblioteki Narodowej (dawnej rzeźni miejskiej) jest bardzo malownicza, ale poza nią tam nie za wiele...
Uzurpacja symbolu władzy książęcej, skhandal, gdzie jest prefekt!
Nie tylko ludowej, tow. Paralakso!
Wando, chyba nigdy bym nie spał, gdyby każdy brak racji ob. Romańskiego doprowadzał mnie do insomni :)
Cytuję:
Te funkcje w pierwszej kolejności nie były sprawowane. Były jedynie obsadzone. Najwyraźniejszym ostatnio przykładem jest Dziennik Praw, a do niedawna jeszcze Sąd Koronny.

Chciałbym żeby mi ktoś racjonalnie uzasadnił, po co i dlaczego centrala miałaby definiować na czym polega sprawowanie funkcji w samorządzie.

Pomijam już kwestię nieoficjalnych miejsc publicznych, bo to temat na inną dyskusję, ale mandragorem można być biernie obserwując sytuację; to nie jest funkcja wymagająca regularnej aktywności dla efektywnego sprawowania. Churał również działał przez dłuższy już czas wyłącznie zadaniowo i spełniał swoją rolę.

Urzędników centrali niech centrala wysadza z siodła choćby za kwadrans bez wypowiedzi, ale może niech jednak samorządy same decydują, co im jest do szczęścia potrzebne?
No co? Byłem tam wczoraj i nic się od mojej młodości nie zmieniło.
Cóż to za kaczątko pozostało całe i zdrowe? Byłaż by to Wagaria? A może Sangia
Zjedz coś, chudzinko. Paluszki takie kościste : (
Cóż robi kukulica spowita sinym dymem z rury wydechowej?
To nie może być na Dario Fo, tam nic się nie budowało od lat siedemdziesiątych.
Ojej. Pamiętam portret Michała Feliksa, orał.
To spojrzenie zdradza głęboki namysł nad dobrostanem Teutonii i całej Sarmacji.
Śmigło: Otwarty nie w znaczeniu otwartego źródła. Acz twórca deklarował że jak skończy, to zamierza je udostępnić.
Ale nagranie jak czyta to diuk de Miria? I nie było aby zalinkowane ze wzmiankowanego, padłego serwera?
Co do różnych standardów: kiedy wypowiedziałem się w wątku w SN, robiąc to po raz pierwszy ever, zostałem ukarany z całą surowością. Ob. Torped (Wando, jakie słabe to nowe nazwisko) tłumaczył wówczas, że przyczyną była właśnie pełniona przeze mnie funkcja, a JKM przyznał rację takiej argumentacji odrzucając wniosek o wyłączenie go ze składu. Jakkolwiek dalej uważam, że karę dostałem wówczas w takim, a nie innym wymiarze bynajmniej nie ze względu na swoje funkcje, to jednak jeśli już przyjmuje się (moim zdaniem głupio) taką zasadę (karanie funkcjonariuszy aparatu sprawiedliwości z całą surowością, niezależnie od tego, czy mają czyste konto, czy są recydywistami), to należałoby jej się trzymać.
MAP: W tym sęk, że jeśli coś nigdy nie było uniemożliwione, to nikt tego nie umożliwia. Techniczne zablokowanie wypowiedzi jest praktycznie nie do wprowadzenia, ale do obecnej eskalacji wykonywanie kar działało zawsze na zasadzie honorowej − i nie ma żadnego powodu żeby nie działało tak dalej. Sytuacja jaka teraz nastąpiła, nigdy nie powinna mieć miejsca i mówię tu o wszystkich jej elementach, o nieprzestrzeganiu wyroków, ale też o postawie NIA, o przestępstwach na sali sądowej, ale też o wyroki w sprawie obrazy księcia, o demonstracyjnym łamaniu prawa o braku wulgaryzmów, ale też o przegięciach w wykonywaniu tego przepisu. Chcemy resetu − przywrócenia normalności. Przestrzegamy prawa, jesteśmy cicho żeby emocje opadły, siadamy do rozmów nad tym, jak na przyszłość zapobiec powtarzaniu się takich sytuacji, ale też oczekujemy że nikt do niszczenia jedności Księstwa nie będzie nawoływał.
Przepraszam, ale nie mogę się zgodzić z takim rozumieniem instytucji referendum. Oddzielanie części kraju nie jest standardowym krokiem, nie jest też właściwą drogą rozwiązania problemu, kiedy niezadowolenie jakiejś społeczności narosło do tego stopnia, że jej część przekroczyła w reakcji pewne granice. Jeśli miałoby sens odwoływanie się do opinii Narodu, to po ochłonięciu właśnie, a nie na gorąco.

Nie lubię analogii do reala, ale jeśli dajmy na to po serii opresyjnych zachowań administracji centralnej i wyroków politycznych RAŚ zacząłby przeprowadzać zamachy terrorystyczne (kwestia skali, raczej nikt nie przejąłby się bluzgami w miejscach publicznych), a większość Ślązaków wciąż chciałaby pozostać częścią RP, to referendum przeprowadzane w całej RP nie byłoby właściwym wyjściem, zwłaszcza jeśli reprezentanci społeczności nawołują do pojednania. Mimo tego, że na gorąco mogłoby dać odpowiedź pozytywną, wobec złego pijaru regionu. Nasza społeczność, mimo złych emocji, wciąż w większości chce pozostania w Księstwie.

> zweryfikować wolę i umiejętność wspólnej pracy MW i skrajnych antywandejczyków itd.

Co przez to rozumiecie? Skrajni antywandejczycy raczej nie będą chcieli współpracować. Chcą referendum i pozbycia się Wandystanu z unii, ot i tyle.
Ignacy, nie bardzo rozumiem o czym mówisz kiedy piszesz o wyłączaniu Narodu i niańczeniu, tudzież żebraniu. Mamy taką sytuację, że w efekcie różnych działań, które wychodziły z obu stron tego konfliktu, sytuacja bardzo nabrzmiała. Żadna strona nie jest tu bez winy. Proponujemy powstrzymanie szkodliwego dla Sarmacji działania, jakim jest dążenie do oderwania jej części i deklarujemy chęć wypracowania kompromisu w spokojnej atmosferze, bez oskarżania się wzajemnie o winę i dziecinnego „kto zaczął”. Powstrzymanie się w tym momencie od działań uderzających w jedność Księstwa nie jest jakimś niańczeniem.

Trochę dobrej woli i założenia tejże po drugiej stronie, proszę.
Więcej uczestników → lepsza zabawa. Prawda stara jak v-świat.
Potwierdzam swój podpis pod powyższym :)
A TO CI NIESPODZIANKA HEEEEEEEE
Nieosadzony mandragor zajmuje trzecie miejsce w diriżablu pojednania.

6841402916_7451fca117_z.jpg