Piotr de Zaym
Komentarze
@kaxiu Zgadzam się, że gdy dostrzeże się złe działanie Księcia, to trzeba takiemu złemu działaniu - przeciwdziałać. Co do obecnej sytuacji - chaosu prawnego nie ogarniemy natychmiast (właściwie każdy kolejny incydent wskazuje, że sarmackie prawo jest dziurawe jak durszlak i na dodatek mocno przerdzewiałe), a dla opanowania chaosu społecznego potrzeba minimum zgody różnych formalnych i nieformalnych stronnictw i osób. Z tym będzie ciężko.
@BrunonKrasnodebski Pomysł na model brytyjsko-średniowieczny bardzo mi się podoba. A że głowa państwa winna być wzorem cnót... cóż, zgoda nie w 100, a w 1000%! Powinna...
@Karolina W Sarmacji jestem diukiem, w Hasselandzie - arcyksięciem i Królem-Seniorem ;)))
Dobrze napisane. Ale... ale ja mam świadomość, że dla co najmniej kilku Sarmatów, państwo jest wirtualne, ale emocje całkiem realne. Byli tacy, co angażowali się całym sercem, duszą, wszystkim. Ciężko przeżywali porażki i cieszyli się z sukcesów. Nawet grając w najprostszą grę komputerową doświadczamy jakichś emocji. Co dopiero funkcjonując w mikronacjach.
@kaxiu Rozumiem, że są w Sarmacji osoby, które planują działania trochę jak partię szachów - co najmniej kilka(naście) ruchów naprzód ;) Ale ja zdecydowanie bym wolał, żeby zamiast koncentrować się na obalaniu Księcia, skupić się na wybraniu jak najlepszego Księcia i następnie go wspierać (co nie oznacza, że bezkrytycznie).
Kluczowe jest jedno pytanie: czy Książę ma być takim prezydentem o skromnych uprawnieniach, dla tradycji nazywanym Księciem - czy raczej Monarchą? Jeśli pozbawimy Księcia immunitetu i kolejnych uprawnień, stanie się kimś mniej znaczącym niż król(owa) w nieistniejącej, realowej Wielkiej Brytanii. Ot, wybieramy sobie Szefa Państwa, nazywamy go Księciem, ale możemy w dowolnej chwili oskarżyć, skazać, wyrzucić.
Owszem, zgoda, sytuacja, gdy Książę jest w TK, nie jest dobra. Tu trzeba się poważnie zastanowić. Ale według mnie zamiast rozważać, jak łatwiej Księcia móc karać, trzeba raczej myśleć nad czymś zupełnie innym. Może spróbujmy zastanowić się, kto może być kandydatem na Księcia? Może spróbujmy postawić jakieś wymogi? Bariery? Zabezpieczenia? Wymóg jakiegoś tytułu arystokratycznego? Jakiegoś doświadczenia na sarmackich urzędach?
Niestety, bywa tak, że kandydat wydaje się świetny, ale na tronie się nie sprawdza. Jestem w Sarmacji dostatecznie długo, by o tym pamiętać. Nigdy nie będzie pewności, że Książę okaże się rewelacyjny i wspaniały. Ale to my musimy starać się wybrać najlepszego.
Dla jasności: ja w Sarmacji byłem już Kanclerzem, Podkanclerzym, Ministrem, Wiceministrem, Namiestnikiem prowincji, Burmistrzem... A w Hasselandzie Królem, Gubernatorem Generalnym i Premierem. Nie zamierzam ubiegać się o sarmacki tron.
Ponieważ nikt tu nic nie pisze, napiszę ja... Znów o realu, o tym pałacu i gwardii w czarno-granatowych strojach... :) Pewnego razu przechodziłem Bredgade... patrzę, jakaś dystyngowana pani jedzie na rowerze. I widzę, że ludzie się jej kłaniają. Królowa! Królowa jechała z Amalienborgu! Innym razem przechodziłem przez Amalienborg i widzę staroświecki, czarny samochód - limuzynę, ze złotą literą M i jedynką, a nad nimi - korona. Szofer wysiadł, podszedł do pałacowych drzwi, chwilę porozmawiał, wrócił i powiedział po angielsku do niewielkiego tłumku: "jeszcze dziesięć - piętnaście minut". Nie mogłem czekać, poszedłem, szkoda, zobaczyłbym Królową - tym razem w samochodzie.
Zdjęcie, które się pojawia na stronie Sarmacji... w realu byłem tam wielokrotnie :)
@kaxiu Z reala znamy polityków, którzy głosują ZA, ale się nie cieszą ;) więc w mikronacjach to tym bardziej możliwe. Tym niemniej wciąż nie wiem, jakie listy kandydatów będą ustawiane losowo.
@CarmenLaurent To czy mogę prosić o wyjaśnienie, o jakich listach kandydatów mowa jest w ustawie? Bo nie rozumiem.
Teraz rozumiem powody zgłoszenia tej propozycji - dziękuję JKMości. Natomiast faktycznie "kolejność list kandydatów" jest błędem, bo nie ma list kandydatów, tylko sami kandydaci.
I zgadzam się, brak dyskusji nad projektem ustawy zawsze jest błędem.
Zajrzałem do Sejmu. Długa jakaś ta dyskusja nad zmianą ustawy wyborczej, długa, wręcz zażarta, ale bardzo merytoryczna! Jak się cieszę, że nie będę kandydować!
Ja kandydować nie zamierzam, ale chętnie dowiedziałbym się, na czym polegał problem z kolejnością alfabetyczną?
@KrzysztofHans Dziękuję. Tak czy inaczej liberty jako element gospodarki będą funkcjonować, gdy pojawi się gospodarka - ja mam ich bardzo dużo i poza kantyną nie bardzo mam na co je wydawać.
@KrzysztofHans

ad 1 - a jakiś konkretny konkret można prosić?
ad 3 - a kto to usiłuje zrobić i gdzie?
ad 4 - a kto się przejmuje cenami w Sarmacji?
ad 8 - co to jest "likwidacja rangi Króla dla Księcia"? i na czym polegałoby postawienie na miasta?
ad 9 - jak władza żyje z podatków? Bo za liberty to niemal nic nie można kupić. Ja mam baaaardzo dużo libertów i co ja mam z nimi zrobić?
Tak z ciekawości, czemu jest jednocześnie partia i stowarzyszenie?
I dodatkowo, co do programu:
1. Aktywne usuwanie wadliwych aktów prawnych --- czyli przykładowo jakich?
3. Reagowanie na sytuacje w których to, władza pozwala sobie na o wiele za dużo robiąc tym samym krzywdę obywatelom. --- na przykład?
4. Likwidacja drożyzny cenowej przy produktach i usługach. --- co jest za drogie?
8. Robienie wszystkiego tego czego władza i konkurencyjne partie nie chcą lub boją się zrealizować - chcemy przełamywać granicę! --- na przykład?
9. Otwartość na sprawy ludzkie a nie na zasobność ich portfeli czy biurokrację. --- a jak na cokolwiek wpływa zasobność portfeli?
Gospodarka narracyjna działała bardzo sprawnie. Cyberyjskie złote, zastąpione później przez dukaty, krążyły w obiegu bardzo intensywnie.
Co do historii DRW to mam jej szczątki jedynie. Nie dysponuję całą listą dyskusyjną, wszystkimi postami, więc będzie ciężko. Jeden przykład, to odpowiedź prezydenta DRW Dagoberta Hilla na moją propozycję - poszukiwałem burgrabiego:
Cytuję:
30 sierpnia 2001 10:08

Ta wiadomość została wysłana jako wiadomość o wysokiej ważności.
> Dagobert Hill wrote:
>
> > jestem zainteresowany zostac burgrabia.
> > Mysle, ze mozemy zapomniec o wasniach miedzy
> > Wariatkowem i Krolestwem.
>
> Znakomicie. Musimy jeszcze podyskutowac o wynagrodzeniu. Przy okazji:
> proponuje objecie (na razie spolecznie) funkcji mojego doradcy jako
premiera
> Rzadu Krolestwa Hasselandu. Na zatrudnienie cudzoziemca na posadzie
rzadowej
> bede zapewne potrzebowal zgody Krolowej.
> Pozdrowienia,
> Piotr baron [de Zaym]
> Premier Rzadu Jej Krolewskiej Mosci
>
Królowa generalnie nie wtraca sie do polityki Rzadu i wkraczac zamierza
jedynie w wypadkach szczególnej wagi. Ustalenie zasad stosunków
miedzynarodowych w zakresie okreslonym Konstytucja pozostaja w
rekach Premiera, który w odpowiednim rozporzadzeniu moze okreslic
nowe stanowiska i uposazenia a takze zasady wspólpracy z sasiednimi
panstwami w okresie pokoju.
Na potrzeby rzadu Skarb Królestwa przeznacza na miesiace 9-12/2001
kwote 100.000 zl. Jest to budzet Królestwa do rozdysponowania przez
Premiera. Projekt budzetu obejmujacy 25% rezerwe budzetowa powinno
sie przedstawic do publicznego wgladu do 30 wrzesnia 2001r.
LOS
Jak już parokrotnie pisałem w różnych miejscach, wg mnie "Magda Hasse" to w rzeczywistości cztery osoby. Bank "ręczny" działał prawie 24 godziny na dobę, tzn. jakaś zlecona operacja realizowana była w ciągu 15-20 minut - nie uwierzę, że jedna osoba siedziała przed komputerem całe doby. Poza tym widać było różnice w sposobie pisania. No i z królową Magdaleną się dogadywałem, a z Cymeryjką - w ogóle. Niestety, więcej nie wiadomo - gdy pisała do mnie później, to z konta które znikało. W sumie jest to bardzo dziwne. Nie wiem, co się z nią dzieje.
@Artur Niestety, zniknęła już bardzo dawno - i odezwała się do mnie dwa razy, też już dawno.
@kaxiu Kiedyś mnie też nie porwało, ale potem, jakoś się wkręciłem - i już trudno było przestać.
@kaxiu Jak ciężkie tomieszcze, a dobre, to się czyta, choć ręce mdleją ;) Ja seriale oglądam bardzo wybiórczo. Ostatni najbardziej ulubiony - to "Lost" ("Zagubieni"), jedyny, który z rodziną obejrzeliśmy po kilka odcinków pod rząd. Choć ostatni sezon jest ewidentnie słabszy, tym niemniej polecam...
@kaxiu Ja seriale lubię, ale na pewno nie wszystkie... Wieloczęściowe książki - też niespecjalne. Co więcej, nie jestem fanem grubych i cięzkich książek, które się ciężko czyta w łózku...
@kaxiu Fiasko - niezbyt lubię. Pokój na Ziemi - średnio. Ogólnie, jego najpóźniejsze książki lubię mniej od tych starszych.
Dick - to trailer serialu wygląda super ale sam serial jakoś hmmmmm nudny?
https://www.youtube.com/watch?v=hzz_6dmv03I
@Artur Wysoko się Pan ceni ;))) No cóż, jak Pan nie chce brać udziału - to trudno. Może ktoś inny zechce. Ostatecznie, to co tu robimy ma sprawiać przyjemność, a nie przykrość. Mam wrażenie, że Panu jest cały czas bardzo smutno...
@kaxiu Po "Człowieku z Wysokiego Zamku" zacząłem korzystać z porad I Ching - potem mi przeszło. No fakt, Lem jest skrajnie różnorodny, choć to chyba zaleta?...
@kaxiu Ależ znam! Dicka bardzo lubię, "Człowiek z wysokiego zamku" świetny (serial niestety wg mnie słabszy), "Ubik"... @Artur a za jakie pieniądze? 2000 lt?
@Artur A Pan swoje? To nudne już. Proszę siadać i pisać będzieje, to warto będzie poczytać.
Prace dydaktyczne są zawieszone. Poza tym HAN działa. Aha - termin konkursu, czyli wpisywania tu swoich będziejowych prac - 24 czerwca! Dwa tygodnie!
To jest pytanie, rzucone na wiatr, właściwie do nikogo. To jest tzw. disclaimer - nie kieruję tego do żadnej konkretnej osoby i jeśli ktoś poczuje się urażony, to będzie mi bardzo przykro.
CZY O TO WAM CHODZIŁO?
Cieszycie się? Zadowoleni? Wasze na górze?