Misza "JK" Korab-Kaku
Komentarze
Chcę pomóc. Myślę, że zgodnie z wyznawaną przeze mnie zasadą, uda się zrobić więcej niż zakładamy. Na stanowiskach mi nie zależy, ale mogę obiecać, że zrobię co w mojej mocy, by trochę jeszcze wkładu wnieść do KS.
Jeżeli chodzi o Federacje czy status quo, procedury wejścia w skład...do przemyślenia.
Grunt to mieć poglądy ;)
To jest jasna sprawa, zagaduje ktoś "pomóż mi przy tapecie", wiadomo, chodzi o makijaż :P
Ten awatar ^^
Oj jak miło zobaczyć stary ale jary, element kulturowy w postaci PiSmoka <3
W tamtym przypadku procedury zadziałały nad wyraz prawidłowo. Można mówić o pewnym rokoszu. Natomiast z punktu widzenia działania Państwa, dobrze się to sprawdziło.
W zasadzie to dobre prawo, że Książę może się też aktywnie bronić od zarzutów.

To, że marszałek namawiał w taki sposób, w tak ważnej sprawie. Cóż, mógł to zrobić bardziej dyplomatycznie. Ale kto bez winy niech pierwszy rzuci kamieniem.
Sejm Wielki, jest poniekąd pewnym eksperymentem, szczególnie w konfiguracji z wybieralnym Kanclerzem. Gdyby tak zaczerpnąć z wzorów Brytyjskich i drugą osobę w wyścigu o fotel Kanclerz uczynić formalnym liderem opozycji? Nadać prawo samodzielnej inicjatywy ustawodawczej, pensje, możliwość "twardego" wniosku o przedłużenie I czytania, wniosków do TK w sprawach ustrojowych etc.

W obecnym przypadku mamy trochę utrudnioną sytuację zakazu łączenia funkcji Asesora i Posła. Co do zakazu łączenia tych funkcji są różne za i przeciw. W sumie to dobrze, bo waży tu się parę dóbr. Z jednej strony w "realu" oddzielenie wymiaru sprawiedliwości od stanowienia prawa, to norma. U nas różnie z tym bywało. Kwestia wątpliwa, najprawdopodobniej taki Asesor nie mógłby orzekać w sprawie ustaw, w których uchwalaniu w jakikolwiek sposób uczestniczył, choć i z tym w KS było różnie. Ale w sprawach karnych, ja tu przeszkód nie widzę, jeśli ktoś potrafi oddzielić te dwie sprawy... Kolejną cegiełką jest kwestia aktywności w życiu społecznym grupy Asesorów, brałbym to na pewno pod rozwagę.
Nie uważam, że polityczną gierka, bo kto na tym zyska? Nikt... Mam w sprawach wydaleń, największe doświadczenie w KS i z tego wynika ostrożność. Wspieram Księcia, Kanclerza, ale w równi stopniu z nimi każdego, którzy tego wsparcia potrzebują. Nie chodzi o ocenę faktów, a sprawę dwutorowości postępowań. Absolutnie w tej sprawię więcej powiedzieć nie chcę i nie powinienem, głos wstrzymujący oznacza że jestem wobec tego wniosku neutralny...
I nie "postanowiłem się opamiętać". Nie, uważam głosy innych posłów za złe, ale w takich sprawach zawsze głosuję dla dobra publicznego. Moja analiza wydarzeń zakończyła się na stwierdzeniu trwania sprawy karnej i pobieżnej ocenie szkodliwości. Jeśli nie byłoby sprawy karnej, zapewne byłaby bardziej dogłębna, a głos być może inny. Nie mogę na 100% uznać, że głosowanie "za" czy "przeciw" było niesłuszne. Przy toczonym postępowaniu karnym, absolutnie nie chciałem się na ten temat wypowiadać. Najchętniej w ogóle bym w tym głosowaniu nie uczestniczył, ale w tej sprawie warto by ktoś zabrał lekko odrębny głos. Nie przeciwko komukolwiek, ale byśmy byli ostrożni. Nawet jeśli podstawa zarzutów jest TOTALNIE pewna, to też mamy wymiar sprawiedliwości.
Wiem, że tą wypowiedzią zrażam sobie wszystkich po kolej, ale obecne procedury w tym zakresie są o tyle kiepskie, że dopuszczają do sytuacji dwutorowości tj. procesu Karnego i coś na kształt Trybunału Stanu.
Proszę wybaczyć mój brak udziału w debacie i ogólnie niższą aktywność. Ostatnio miałem miesiąc w życiu który wiele zmienił, od wielkiego ciężaru i bardzo trudnych przeżyć, po radość która nastaje teraz.
Nie rozumiem, pretensji do Księcia, moim zdaniem jeśli miał wątpliwości, to postąpił słusznie. Wiadomo, że rozchodzi się o względy formalne. To nie jest przeszkoda nie do pokonania, cokolwiek dalej by się z tym działo.
Z finansami publicznymi jest tak, że można przedobrzyć w jedną i drugą stronę. Przestrzegam przed pójściem na łatwiznę = dodruki. Problemem jest brak jądra gospodarczego, więc finanse są częściowo narracją.
Moim zdaniem giełda powinna być inicjatywą użyteczną społecznie. Koniec kropka. Nie jest to instytucja powołana w celu omijania prawa podatkowego.
o świetnie, że ktoś się za to zabrał.
Bardzo fajnie, że ten walor edukacyjny jest praktykowany. Czekamy na to jak strzelać z kałacha !
Postaram się być, wreszcie działa mi IRC <3
Zgadzam się z MAP, tak trzeba.
Czego chcieć więcej:] Na tym stanowisku musi być silna i odpowiedzialna osoba.
Aż tak dużych różnic nie ma.
Swietna relacja.
Co do czasu, ja mam.
Co do prefektów, przejrzystość i jasna procedura służy temu, by prefektura nie była policją polityczną, jakiekolwiek zmiany powinny być rozważne.
Co do głosu pustego, to proste przeniesienie z reala wrzucenia pustej karty wyborczej. Czy należy to zmieniać? To miałoby różne konsekwencje.
Co do SUSPENS, myślę że w miarę dobrze to zobrazowałem we wcześniejszym komentarzu. Skomplikowane, rozbudowane, funkcjonujące w sferze rządowej struktury władzy wykonawczej, to błąd.
Cytuję:
Nie, tego nie sugeruje. Zarzucam wręcz, że ty Wielmożny wicehrabio zasiadając w KWW, będąc członkiem dworu Książęcego, nie wypełniłeś w czasie przeszłym należycie swoich obowiązków.

Dajcie spokój. Jeśli wprowadza się życzeniowe przepisy, to liczymy tylko i wyłącznie na uczciwość lub/i wiedzę danych ludzi. Rozumiem również, że osoba zgłaszająca listę nie pracuje w wywiadzie i nie ma dostępu do danych pozwalających to zweryfikować.
Nie jestem fanem tego przepisu, bo stworzył nam sytuacje taką, że to osoba zgłaszająca listę możliwe, że wprowadziła, nieumyślnie w błąd funkcjonariusza publicznego, za co grozi jej kara nawet do miesiąca więzienia. Tu moim zdaniem jedyną osobą winną tej sytuacji jest sam ex.poseł i kandydat.
Cytuję:
Tak drogi Diuku Miszo nie ma potrzeby, lepiej zlikwidować coś dobrze funkcjonuje, zastąpić to bałaganem i chosem. Bo przecież SUSPENS, to nie służba cywilna w KS ? Nieprawdaż!

To nie funkcjonuje optymalnie, skoro promuje NEUTRALNOŚĆ. To nie są krytyczne instytucje, które tego wymagają. Po co walczyć o władzę i zmiany, skoro ciężko o realny wpływ, a gro osób i tak ją posiada z konkursów lub nadań poprzednich gabinetów. Oczywiście nie uważam, że instytucje te powinny być na przykład tubą propagandową, ale przed takimi zakusami powinny chronić nas Sądy, Trybunały.

Pewne rzeczy w realu są oczywiste, jasne i wskazane. Ale my jesteśmy mikronacją i nie rozbijać walki o wizję - na trylion konkursów o stanowiska tj. poza wybory.

Nie warto, patrząc z drugiej strony, zawężać odpowiedzialność Rady Ministrów i jej faktyczny wpływ na działanie Państwa. Jeśli przyjmujemy, że niektóre rządy były na tyle fatalne, że nie potrafiły odpowiednio zarządzać tymi instytucjami, to wstyd. Z tego powinno się wyciągać konsekwencje, to wyborcy powinni wyciągać odpowiednie konsekwencje. Tj. tych rządów nie wybierać do władzy. Nie tolerować bylejakości.
Chciałbym też podkreślić, że przez wiele lat funkcjonowała zasada, że szefów takich instytucji jak SOBOS, GAP etc. nie zmieniano automatycznie po wyborach i objęciu władzy, jeśli nie było ku temu wyraźnych przesłanek. I tak moim zdaniem powinno pozostać, już w jasnej, prostej strukturze rządu.
Nie ma potrzeby istnienia struktury "rządu II", jaką jest SUSPENS. Przesadnie rozbudowana poziomo administracja to błąd i niepotrzebna komplikacja i przynajmniej jeden niepotrzebny stołek. Rząd jest wybierany pośrednio w wyborach, być możenie niedługo będzie tak z Kanclerzem. Skoro tak jest, to wybrana opcja polityczna powinna brać na siebie odpowiedzialność za funkcjonowanie Państwa, którego znaczną część stanowią instytucje SUSPENS.
Ja mogę zagwarantować, że jeśli zostałbym reprezentantem, będę jednym z najaktywniejszych. Jeżeli komukolwiek taka deklaracja jest potrzebna <3 Tu się nic nie zmienia i to oczywista, oczywistość.
Rozwiewam wątpliwości.