Zobacz interaktywną mapę

KSZPrasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach

Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.

Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU

Website monitoring Creative Commons License

Park Stołeczny
To co było, to co jest ...

Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.

07 września 2008 r., 15:43 — Daniel hr. Chojnacki

To co było i to co jest. Poniżej wklejam legendarne już słowa (zgadnijcie kogo), dotykające (zgadnijcie czego). Pomimo, że zostały napisane dość dawno temu i w innych okolicznościach, nadal zachowały aktualność. Czy Ty również identyfikujesz się z tekstem poniżej...?

Tak, jak napisałem przed kilkoma dniami, pochodzące z wyboru władze znalazły się w stanie rozkładu. Podjąłem wówczas decyzję o przeprowadzeniu niezbędnych dla odnowy sytuacji w Księstwie Sarmacji zmian w konstytucji sarmackiej. Zmiany te znacząco ograniczą przyczyny niekończących się sporów w naszej wspólnocie. Wypływają one z założenia, iż należy liczyć przyczyny, a nie skutki choroby. Choroby, z którą bezskutecznie zmagaliśmy się na przestrzeni ostatnich miesięcy, a która zaatakowała ostatnio Sarmację z wielką mocą. Nasze księstwo stało się domem podzielonym, areną walk między różnymi grupami ludzi. Zbyt często przedkładaliśmy własne interesy czy aspiracje ponad dobro ogółu. Zbyt wiele żądaliśmy, sami nie dając nic w zamian. Zbyt wielka była chęć poniżenia adwersarza, zbyt mała dotarcia do prawdy i wypracowania kompromisu.

Sarmacja ma za sobą okresy lepsze i gorsze. Zawsze potrafiliśmy przezwyciężyć wspólnymi siłami gorsze czasy, i wierzę, że tym razem będzie podobnie. Wiarę tę chcę jednak oprzeć na solidnych fundamentach. Jakkolwiek trudny nie byłby mój apel, wzywam wszystkich Was do tego, abyście wznieśli się ponad toczone w przeszłości spory i podjęli trud budowy bardziej solidarnego społeczeństwa. Abyście zawsze na uwadze mieli to, iż Wasze czyny dotykają innych Sarmatów. Abyście starali się dostrzec racje Waszych adwersarzy i broniąc — nierzadko stanowczo, ale bez gniewu i złości — własnych stanowisk pamiętali o szacunku dla drugiej strony oraz zwykłej, ludzkiej przyzwoitości. Abyście potrafili przyznać się do błędów, które popełniamy wszyscy, i umieli powiedzieć „przepraszam”. Abyście przed zabraniem głosu zastanowili się, czy istotnie warto sprawę podnosić publicznie. Abyście nie tylko krytykowali, ale potrafili także docenić słowem lub czynem to, co uważacie w naszym kraju za godne pochwały.

Zdaję sobie sprawę z błędów, jakie popełniłem na przestrzeni ostatnich trzydziestu miesięcy. Nierzadko podejmowałem decyzje w pośpiechu, bez rozwagi. Chęć postawienia na swoim przesłaniała mi nieraz szacunek dla drugiej osoby. Wiele razy unosiłem się gniewem, moimi czynami czy wypowiedziami lub ich brakiem w Sarmacji dotknięte były inne osoby. Przekonany jestem zatem, iż publiczny rachunek sumienia powinienem rozpocząć od siebie. Dlatego też, z tego miejsca, pragnę przeprosić za to, co względem nich niewłaściwego uczyniłem, [...]

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0
Artykuł czytano 132 razy.

Komentarze

Brak komentarzy.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Użyteczne odsyłacze i wyszukiwarki