Księstwo Sarmacji należy do Organizacji Polskich Mikronacji

Zobacz interaktywną mapę

ręceprecz odtybetu

KSZPrasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach

Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.

Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU

Website monitoring Creative Commons License

Park Stołeczny
Króta pamięć - *bazylia*

Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.

08 lipca 2008 r., 18:44 — Krzysztof St. M. "Kwazi" Konias

..podpisanie projektu, nie oznacza włączenia się w jego szeregi i dalej - nie musi oznaczać zgody na bazylianizm jako taki. Złożenie podpisów pod owym projektem i manifestem było rodzajem sprzeciwu wobec Mandragoratu Wandystanu na skutek wydarzeń jakie wówczas miały miejsce.

Autorowi tego cytatu (z artykułu "Bazylianizm jest faktem, prosta droga do upadku...") muszę zadać pytania: co to właściwie jest "bazylianizm jako taki"? Czyż jedynym celem Bazylian nie był właśnie sprzeciw wobec Wandystanu? Jeżeli ktoś się podpisywał pod manifestami Bazylian to co innego mógł mieć na myśli niż sprzeciw wobec MW? Co oprócz oficjalnego celu łączyło członków Klubu św. Bazylego?

Popatrzmy na "przekrój społeczny" osób które podpisały się pod projektem Klubu św Bazylego:
  • Książę Sarmacji,(+),
  • Kajzer Valhalli,
  • 2 członków klanu Liberi, z czego 1 był żołnierzem KSZ (obaj bez przynależności politycznej),
  • 3 członków UKL, z czego 1 był żołnierzem KSZ,
  • żołnierz KSZ bez powiązań rodowych lub politycznych (+),
  • arystokrata ze Scholandii,
  • v-syn arystokraty ze Scholandii (+),
  • aktywna szlachcianka, bez powiązań politycznych (+).
Przy okazji pierwszej petycji do tego zacnego grona dołaczyli między innymi:
  • Król-Senior Baridasu,
  • Podkanclerzy rządu KS [wówczas przyszły, a obecnie już były członek SPD] (+)
  • Książę Trizodnalu [wówczas przyszły, a obecnie już były członek SPD] (+)
Generalnie tych osób nie łączyły żadne więzy towarzyskie. Łączyła ich tylko idea wyrażona na stronie WWW Bazylian.
Znakiem (+) oznaczyłem te osoby, które do dzisiaj pozostały aktywne w KS (nie jest ich wiele). A warto pamiętać, że część zwolenników Klubu odeszła z Sarmacji zaraz po wydarzeniach czerwcowych, krytykując działania KON.

Jeżeli więc Bazylianizm istnieje do dzisiaj, to w większości tworzą go inne osoby i przyświecają im inne cele niż na początku działalności Klubu (bo główny postulat Bazylian jest już od dawna nieaktualny). Ale w takim wypadku dlaczego mielibyśmy dzisiaj to coś, o czym pisze Robert von Thorn-Czekański nazywać Bazylianizmem? Czy nie jest aby tak, że RCA chcąc jakoś określić negatywne zjawisko i/lub grupę osób użył niewłaściwego określenia, bo po prostu inne nie przyszło mu do głowy, a krótka pamięć nie przypomniała mu czym był w istocie Klub św. Bazylego?

Pozostaje mi jeszcze wyjaśnić sprawę rzekomych związków mojej osoby z Klubem. Ponieważ jednak to nie moja osoba jest głównym tematem artykułu, postaram się wszystko pokazać chronologicznie.

Dygresja

Krzysztof Konias, jeden z aktywnym członków KONia i szara eminencja ruchu bazylian stara się przekonać nas wszystkich, wbrew faktom, iż nigdy nie był z bazylianami związany. To nadużycie i manipulacja faktami - prezentowanie tylko tych wygodniejszych dla siebie oraz podkreślających "niewinność" Krzysztofa jest znamienna dla opisywanego przez nas ruchu.

Te słowa wypowiedziała osoba, która sama nie posłużyła się w swoim artykule żadnymi faktami, ani odniesieniami do rzeczywistości. Oczywiście nie wynika z tego, że ta osoba kłamie, ale jeżeli prezentuje się jakąś tezę, warto pokazać jakiekolwiek materiały archiwalne, które ją potwierdzają (gdyż pamięć jest krótka). Ja we wczorajszym artykule takie materiały pokazałem, a dzisiaj zrobię to jeszcze dokładniej i szerzej, aby uniknąć podejrzeń o manipulację.

Wydarzenia czerwca 2007

1 czerwca atmosfera w KS i MW była jeszcze (przynajmniej w przestrzeni publicznej) bardzo spokojna. Jedyna oficjalna niesnaska dotyczyła raportu Michaela von Lichtensteina (członka Dworu Książęcego) o symbolach państwowych, który wytykał Wandystanowi jakieś braki na stronie internetowej.

2 czerwca na LDKS pojawiają się 3 komunikaty od Rządu KS, które wywołują dyskusję na temat polityki zagranicznej prowadzonej samodzielnie przez Wandystan.
http://groups.yahoo.com/group/sarmacja/message/156099
http://groups.yahoo.com/group/sarmacja/message/156101
http://groups.yahoo.com/group/sarmacja/message/156111
Dodatkowo zamieszczam odsyłacz wątku, w którym również pojawiły się takie komentarze:
http://groups.yahoo.com/group/sarmacja/message/156112

3 czerwca zaczyna się kolejna dyskusja, na niezbyt ważny temat, ale pojawiają się w niej po raz pierwszy elementy ostrej retoryki antywandejskiej stosowanej potem przez Bazylian:
http://groups.yahoo.com/group/sarmacja/message/156184

4 czerwca pojawia się "Apel w obronie pomnika JKM w stolicy Wandystanu":
http://groups.yahoo.com/group/sarmacja/message/156212
komentarze do niego znajdują się tutaj:
http://groups.yahoo.com/group/sarmacja/message/156213

Jeszcze tego samego dnia po raz pierwszy ujawnia się Klub św Bazylego:
http://groups.yahoo.com/group/sarmacja/message/156226
http://sarmacja.org/strona,news,2481

To są wszystkie dyskusje jakie udało mi się znaleźć, które rozpoczęły się przed 5 czerwca, czyli dniem przełomowym.
Jak widać w ŻADNEJ z nich nie wziąłem udziału. Nie napisałem na żaden temat związany z MW ani jednego słowa.
Osoby, które orientowały się wówczas w tym co się dzieje w KS i mają nieco dłuższą pamięć niż przeciętna, na pewno domyślają się dlaczego tak było.

Otóż w owym czasie zaliczałem seminarium magisterskie i swoją aktywność w KS ograniczałem do spraw służbowych, tzn. dopieszczałem Syriusza, który niebezboleśnie przeszedł wcześniej jedną z modernizacji, ponadto pisałem skrypty dla Banku Sarmacji, aby mój następca na stanowisku Prezesa BS mógł bez bezpośredniego dostępu do bazy danych wykonywać swoje obowiązki. Funkcję Prezesa Banku Sarmacji skończyłem wykonywać 5 czerwca. Właśnie wtedy mogłem nieco odetchnąć i rozejrzeć się po Księstwie.

5 czerwca dyskusje nabierają tempa i temperatury, a Wandyjczycy rozpoczynają kolejne: W tych dyskusjach napisałem tylko 2 lakoniczne komentarze, bo jeszcze nie do końca rozumiałem co się dzieje.

(ostatnie 3 linki, które zamieszczam poniżej, wydają się być najważniejsze dla ilustracji mojej tezy, dlatego szczególnie polecam do nich zajrzeć)

Wreszcie poprzez stronę główną trafiłem do petycji Bazylian:
http://petycja.sarmacja.org/36/
Wydała mi się wtedy tak szokująca, iż złożyłem pod nią swój antypodpis opatrzony odpowiednim komentarzem.

Tego samego dnia, nieco później ukazała się kolejna petycja Bazylian wyrażająca fanatyczne oddanie dla Księcia Piotra Mikołaja.
http://petycja.sarmacja.org/39/
Tam również złożyłem swój antypodpis i również dodałem stosowny komentarz. Ponadto wyraziłem swoją opinię na LDKS:
http://groups.yahoo.com/group/sarmacja/message/156445.

Tak właśnie wyglądał mój "związek" z Klubem św. Bazylego. Prawda jest taka, że w tamtym czasie z większością Bazylian po prostu nie utrzymywałem żadnych kontaktów, może poza sporadycznymi - służbowymi.

Oczywiście wielu czytelników zadaje sobie teraz pytanie: skoro prezentowałem wówczas taką postawę, to jak to się stało, że zostałem członkiem Komitetu Ocalenia Narodowego? Na to pytanie odpowiem wyczerpująco w kolejnej części artykułu. Teraz zdradzę tylko tyle, iż to nie Książę Piotr Mikołaj zaprosił mnie do KONia. Książę nawet nie spodziewał się, że mogę tak wyraźnie i zdecydowanie stanąć po Jego stronie.

ciąg dalszy nastąpi...

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 1 czytelników. Średnia nota: 4
Artykuł czytano 125 razy.

Komentarze

2008-07-08 20:33 - autor: Piotr diuk Kościński
Jakoś SM się nie pojawia na stronie Sarmacji, więc:
http://sarmackimonarchista.wordpress.com/

2008-07-08 20:54 - autor: Mikołaj mar. Arped-Muzyk-Liberi
KON był i jest grupą osób dobranych przez Anonimowego Księcia: "Sam będę wybierał sobie doradców" oraz "Sam będę dobierał sobie znajomych". Mieszasz - w artykułach w Wandei jest zaznaczone wyraźne rozgraniczenie między Bazylianami a bazylianizmem - to nie jest to samo, ale jedno z drugim jest ściśle. Maskowałeś się tak samo, jak Książę, wypowiadający to co chciał wypowiedzieć prze usta, albo raczej palce swoich "doradców". O ile Bazylianie faktycznie mogli nie przetrwać tego czasu, o tyle KON istnieje i działa. Taka tajemnica poliszynela - każdy wie, że KON ma decydujący wpływ na Sarmację, zarówno przez "doradzanie" Księciu i rozbudowaną partię "policyjną" SPD.
Najdziwniejsze jest to, że Książę otwarcie przyznaje się do antyespedyzmu, a otacza się doradcami wywodzącymi się z SPD. Streńdż, donczju fink?

2008-07-08 20:56 - autor: Mikołaj mar. Arped-Muzyk-Liberi
Dodam jeszcze tylko tyle, że cały plan pozbycia się Wandystanu był dopieszczony, obmyślony i wymuskany do każdego szczegółu. Pierwszym etapem miała być prowokacja - resztę znacie.

2008-07-08 21:00 - autor: Piotr diuk Kościński
Polecam:
http://sarmackimonarchista.wordpress.com/

2008-07-08 21:02 - autor: Piotr diuk Kościński
Przepraszam za dwukrotną reklamę "SKM", ale coś mi się ta pierwsza nie pokazała ;-))) Ja odnoszę jednak wrażenie, że był dopieszczony i obmyślony plan stopniowej WANDEIZACJI Sarmacji. Gdyby nie pozbycie się Wandystanu, przykre skądinąd, mielibyśmy teraz MANDRAGORAT SARMACJI...

2008-07-08 21:04 - autor: Krzysztof hr. Konias
Szanowny markizie Mikołaju!

Oczywiście, że gdyby Książę nie chciał abym był w KONiu to bym w nim nie był. Ja napisałem tylko, że to nie Książę mnie do KONia zaprosił. Książę mnie jedynie zaakceptował, po wstępnej rozmowie na pierwszym "posiedzeniu".
Co to pojęcia bazylianizmu - być może mieszam, ale musiałem jakoś odpowiedzieć na pogląd, że byłem "szarą eminencją Bazylian". Sam wiesz, że nie byłem.

Natomiast kompletnie zaskoczył mnie zarzut, że się maskowałem! Po co miałbym to robić? Zwłaszcza, że potem normalnie podpisałem się pod apelem KON. Czasem rzeczywiście najtrudniej udowodnić, że nie jest się wielbłądem.

2008-07-09 01:00 - autor: Mikołaj mar. Arped-Muzyk-Liberi
Czasem wypadałoby się jednak przyznać, że wielbłądem się jest, na dodatek dwugarbnym.

2008-07-09 01:18 - autor: Mikołaj mar. Arped-Muzyk-Liberi
I dlaczego unikasz nawiązań dla ważniejszych kwestii - kogo to obchodzi, czy książę cię zaakceptował, czy zaprosił, i czy na 1 czy na 9842 posiedzeniu.
Dlaczego odsuwasz temat przekształcenia Sarmacji w prywatny folwark doradców i znajomych?
Dlaczego nawet nie stwierdzisz, że KON nie działa?

Diuku: a w jaki sposób Wandystan mógł zwandeizować Sarmację? Które z uprawnień Mandragorów pozwalało na ingerencję wandejską na obszarze całej Sarmacji, a nie tylko na terenie MW?

2008-07-09 10:21 - autor: Krzysztof hr. Konias
Markizie!

KONiowi będą poświęcone dwie kolejne części tego artykułu. Ja nie odsuwam tego tematu, tylko taka była chronologia wydarzeń. KON powstał po prostu później, niż to co do tej pory opisywałem.

I nie mam się do czego na razie przyznawać. Znajdź mi chociaż jedną osobę, która stwierdzi, że zamieniłem z nią chociaż jedno słowo o Wandystanie przed 5 czerwca. Książę, który się "maskował" jednak podpisywał wszystkie projekty i petycje Bazylian. A ja się tak maskowałem, że nawet działałem na szkodę Klubu, bo nie dość, że składałem antypodpisy i krytykowałem ich na LDKS, to jeszcze 6 czerwca zrealizowalem swoją groźbę i usunąłem ze strony głównej wszystkie petycje.

Może od razu zarzuć mi, że wyrzucenie Wandystanu planowałem jeszcze zanim się przyłączył do KS, a wszystko co robiłem potem było tylko zasłoną moich prawdziwych intencji. Chyba mnie pomyliłeś z RCA.

2008-07-09 20:56 - autor: Matwiej diuk Skarbnikow
Wandystan wandeizował "kulturowo"

2008-07-09 21:19 - autor: Timios hr. Kiechajas
Mhm. To trzeba było wypieprzyć, bo Sarmacja kulturowo prezentowała się wówczas tak mizernie, że powalczyć "na kulturę" [jak to się długi czas między prowincjami odbywało] nie mogła. Rzuca to pewne światło na tamte zdarzenia.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Użyteczne odsyłacze i wyszukiwarki