Księstwo Sarmacji należy do Organizacji Polskich Mikronacji

Zobacz interaktywną mapę

ręceprecz odtybetu

KSZPrasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach

Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.

Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU

Website monitoring Creative Commons License

Brama Sarmacka
Wielki Aktywista, czyli Homar nieśpiący

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów Bramy Sarmackiej. Zaproponuj artykuł Opublikuj artykuł w Parku. Regulamin Bramy Sarmackiej.

30 czerwca 2008 r., 23:27 — Jakub wicehrabia Kaczyński

W maraźmie zaklęty, przebudził się Wielki Homar specjalnie dla Was, strasząc nieaktywnych i przecierając ścieżki w ogólnonarodowym zrywie aktywnościowym!

Literaci do piór, Homary do monitorów!

 

W grodziskim ZOO przed klatką z małpami zatrzymuje się wycieczka organizowana dla biednych dzieci przez Ministerstwo Dziedzictwa Narodowego. W pewnym momencie para małp zaczyna się kochać. Minister Kami nie może odciągnąć dzieci od klatki, więc idzie po dozorcę i mówi:
- Niech pan coś zrobi. Przecież nie wypada, żeby dzieci przyglądały się temu. Może da pan małpom herbatnika?
- A pani dla herbatnika przerwałaby w takim momencie?

Mały Euskadi bawi się w kuchni kolejką, a jego tata gotuje obiad. Yaraeh zatrzymuje kolejkę i mówi:
- Wszystkie cholerne dupki, które chcą wysiąść, niech do cholery wysiadają. Ci, którzy chcą wsiąść, niech do diabła wsiadają!
- Yaraeh! - krzyczy ojciec - Nie mogę uwierzyć, że używasz takiego słownictwa! Powinieneś się wstydzić! Idź teraz do swojego pokoju i nie wracaj, dopóki nie przemyślisz tego, co zrobiłeś!
Idzie więc malec do swojego pokoju i wraca za godzinę. Kontynuuje swoją zabawę tylko do momentu, kiedy mówi:
- Wszyscy panowie i wszystkie panie, które chcą wysiąść, możecie teraz wysiąść, a ci, którzy chcą wsiąść, mogą teraz wsiadać. A ci, którzy mieli kłopoty z powodu naszego godzinnego opóźnienia, niech rozmawiają z tym dupkiem w kuchni!

Po paru dniach Wanda przywołuje do siebie pierwszego mężczyznę i mówi:
– Najwyższy czas, abyście rozpoczęli proces zaludniania Ziemi, chcę abyś to rozpoczął od pocałowania kobiety.
Mężczyzna na to:
– Dobrze, ale co to jest pocałunek?
Więc Wanda dał mężczyźnie instrukcję. Po zapoznaniu się z nią, wziął on kobietę za rękę i poszli za najbliższy krzak.
Parę minut później wraca i mówi:
– To było niesamowite!
– Tak – odpowiada Wanda – wiedziałem, że ci się spodoba, a teraz chcę abyś ją pieścił.
– Ale, jak to się robi?
Więc Wanda znów poinstruował swego podopiecznego. I podobnie po paru chwilach wraca zadowolony:
– To było jeszcze lepsze niż pocałunek – mówi.
– A teraz – mówi Wanda – chcę abyś zaczął się z nią kochać.
– Ale, jak to się robi?
I znów po otrzymaniu i zapoznaniu się z instrukcją, wraca pierwszy mężczyzna po krótkiej chwili i pyta:
– Wando, co to jest ból głowy?

Piotr von Cetnarovich dołączył do ekskluzywnego, sclavińskiego klubu, który polecił mu jego brat szlachcic, będący jego członkiem od jakiegoś czasu. Siedzą w barze, piją piwo, kiedy nagle ktoś krzyczy: 21! i sala wybucha umiarkowanym śmiechem. Kilka minut potem ktoś krzyczy 34! i śmiech się wzmaga. Piotr zdziwiony tym faktem, pyta kolegę:
– Czemu wszyscy się śmieją, kiedy ktoś krzyczy numer?
Znajomy na to:
– Cóż, opowiadaliśmy te same dowcipy przez tyle lat, że w końcu je ponumerowaliśmy i jeśli ktoś chce opowiedzieć któryś z nich, krzyczy tylko jego numer.
Piotr skinął głową i spytał:
– Mogę spróbować?
Kolega przytaknął i von Cetnarovich krzyczy: 1216!. Wszyscy w klubie pokładają się ze śmiechu przez 15 minut.
– Dlaczego wszyscy śmiali się tak mocno z tego dowcipu? – zapytał.
Szlachcic na to, chichocząc:
– Tego akurat jeszcze nie słyszeliśmy.

Rozmowa dwóch studentów Wandowickiego Instytutu Nauk Orientalnych:
– Jeżeli Ko-rektor nie odwoła swoich słów, to jutro w*pierdalam z tej uczelni!
– Jak to?! A co on takiego powiedział?
– "W*pierdalaj z tej uczelni!"

Żona Daniela Chojnackiego wyjechała w delegację. Rankiem bierze więc były kanclerz dzieciaka i wiezie do przedszkola.
- To nie nasze dziecko - mówi przedszkolanka.
Jedzie do drugiego.
- Nie znamy pana synka - słyszy.
Jedzie do trzeciego, czwartego... wszędzie tak samo. Nie znają dzieciaka. W końcu młody nie wytrzymuje:
- Tato, zaliczmy jeszcze tylko jedno przedszkole, bo się w końcu na ostatnią lekcję spóźnię.

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 1 czytelników. Średnia nota: 5
Artykuł czytano 99 razy.

Komentarze

2008-06-30 23:33 - autor: Karolina bnt. de Luna y Euskadi
Dobre, tylko niech ktoś mi wyjaśni jedną kwestię... Kto jest ojcem Yaraeha? :D

2008-06-30 23:42 - autor: Yaraeh Alejandro bnt de Luna y Euskadi
Ty mamusiu...

2008-06-30 23:46 - autor: Karolina bnt. de Luna y Euskadi
Mama albo ojciec. Zdecyduj się, Yaraeh. :D

2008-07-01 00:01 - autor: Yaraeh Alejandro bnt de Luna y Euskadi
W końcu nawet dla mnie - głowy rodu - zagadką pozostaje to, czy mój ród wywodzi się od kobiety czy od mężczyzny!

2008-07-01 00:07 - autor: Silent bnt Man
Zapewne od małpy.

2008-07-01 00:11 - autor: Karolina bnt. de Luna y Euskadi
Yaraehu Alejandro, ty głową rodu? Wątpię...

2008-07-01 00:18 - autor: Yaraeh Alejandro bnt de Luna y Euskadi
*podwija rękawy*
Chcesz sie kłócić, mamo/tato?

2008-07-01 00:22 - autor: Karolina bnt. de Luna y Euskadi
A kicha. Spróbuj mnie tylko zaatakować... TH czeka ;]

2008-07-01 00:27 - autor: Karolina bnt. de Luna y Euskadi
Poza tym... kobiet się nie bije.

2008-07-01 12:40 - autor: Yaraeh Alejandro bnt de Luna y Euskadi
Ale ja do tej pory nie wiem, czy jesteś moją mamą, czy moim tatą.

2008-07-01 12:56 - autor: Karolina bnt. de Luna y Euskadi
To cię wyślę do przedszkola. Może tam cię uświadomią.

2008-07-01 13:01 - autor: Yaraeh Alejandro bnt de Luna y Euskadi
Nie jestem trochę za duży...?

2008-07-01 13:05 - autor: Karolina bnt. de Luna y Euskadi
Ale zachowujesz się jak trzylatek.

2008-07-01 13:45 - autor: Yaraeh Alejandro bnt de Luna y Euskadi
A ty masz dwanaście lat...

2008-07-01 13:46 - autor: Karolina bnt. de Luna y Euskadi
Duża różnica.

2008-07-01 13:48 - autor: Anna s.d. de Luna y Euskadi
Proszę o spokój. Teściu/ Teściowo , mężu. A kawały niezłe xD

2008-07-01 13:55 - autor: Yaraeh Alejandro bnt de Luna y Euskadi
Tak, sześciu lat.

2008-07-01 13:57 - autor: Karolina bnt. de Luna y Euskadi
Pff.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Użyteczne odsyłacze i wyszukiwarki