Księstwo Sarmacji należy do Organizacji Polskich Mikronacji

Zobacz interaktywną mapę

Najlepsze miejscowości
według oficjalnego rankingu miejscowości

KSZPrasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach

Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.

Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU

Website monitoring Creative Commons License

Brama Sarmacka
Homar Poniedziałkowy (?)

Korona oraz Brama Sarmacka nie ponoszą odpowiedzialności za treść komentarzy, opinii i stanowisk opublikowanych przez redaktorów Bramy Sarmackiej. Zaproponuj artykuł Opublikuj artykuł w Parku. Regulamin Bramy Sarmackiej.

10 czerwca 2008 r., 13:09 — Jakub Kaczyński

Homar co prawda 'letko' spóźniony i nieco nieświeży, ale zawsze dla Was!

 

Luksusowy Ośrodek Rehabilitacji Demokratycznej w Wandowicach, lekarz siedzi na dyżurce, wokół sajgon, szaleńcy wchodzą sobie na głowę, wydzierają się, bija się, kompletny odjazd, skaczą po łóżkach, jedzą karaluchy, rzucają się poduszkami. Nagle do lekarza podchodzi taki najbrudniejszy. Koszula - ścierwo, pazury czarne, tłuste włosy, na nogach podarte kapcie, nieogolony, sińce pod oczami. Lekarz na niego patrzy i mówi:
- A co to takie piękne do mnie przyszło? Małpka?
Facet nic.
- A może Napoleon albo książę?
Facet nic.
- A może to taki piękny przybysz z obcej planety nas odwiedził?
Facet na to:
- Panie, k*rwa, ja z PASI. Ogarnij Pan ten sajgon, bo mi tu kazali internet podłączyć!

 

Pewnego razu niewidomy z Sarmacji postanowił odwiedzić Wandystan. Wsiada do samolotu wandyjskich linii lotniczych i zapada się w miękkim, dużym fotelu.
- Hej... - mówi niewidomy - ale duży fotel.
- W Wandystanie wszystko jest większe, niż gdzie indziej - mówi siedzący obok pasażer.
Kiedy niewidomy wylądował w Preceklhandzie, pierwsze kroki skierował do baru. Dostał kieliszek borygo wandyjskiego, bada go dłońmi i mówi z podziwem:
- Ale duże kielichy tu macie.
- W Wandystanie wszystko jest większe niż gdzie indziej - mówi barman.
Po kilku łykach niewidomy pyta barmana, gdzie jest toaleta.
- Na drugim piętrze, trzecie drzwi po prawej - pada odpowiedź.
Niewidomy idzie, ale gubi drogę i zamiast do toalety, wchodzi do sali z basenem. Potyka się, wpada do wody i przerażony krzyczy:
- Nie spłukiwać! Nie spłukiwać!

 

Rano w biurze Ministerstwa Finansów i Gospodarki, kolega pyta Ministra:
- Stary, skąd masz takie limo pod okiem?!
- A, bo jak się wczoraj wieczorem modliliśmy przy stole i właśnie mówiliśmy "ale zbaw nas ode złego", to niechcący spojrzałem na teściową...

 

Rynek Grodziska, jakieś występy. Gdzieś z tyłu pośród stojących widzów rozlega się nagle:
– Hej, kolego!
Nieco dalej ktoś odwraca głowę.
– Kto, ja?
– Tak, ty…
– Nie jesteśmy na „ty”!
– O, sorry, kolego.
– Nie jestem twoim kolegą!
– Słuchaj, przyjacielu.
– Ani przyjacielem!
– Posłuchaj mnie, gościu…
– Nie jestem żadnym „gościem”!
– No to jak mam…
– „Proszę pana”…
– OK, więc proszę…
– … „szanownego”.
– Dobra, k…, a więc proszę szanownego pana…
– Dobrze, dobrze…
– Czy szanowny pan widzi tamtego małego szczyla?
– Tego, który wsiada na motor?
– Tak, właśnie tego.
– Widzę.
– No więc chciałem powiedzieć, kiedy byliśmy jeszcze przy „kolego” – on akurat op…dalał wielce szanownemu panu kieszenie i torbę. Nie ma za co!

 

 

Chłopak z Eltdorfu ożenił się z dziewczyną ze wsi Nadzieja, lecz bardzo wstydził się jej wiejskiej wymowy. Postanowił wysłać ją do Dreamlandu, aby tam nabyła manier, a przede wszystkim nauczyła się po "miejsku" mówić.
Po kilku tygodniach dziewczyna wraca. Wychodzi z samolotu i woła do męża:
- Heloł bejbi! Heloł bejbi!
- O, proszę, jak ładnie! - myśli mąż.
A ona krzyczy dalej:
- Heloł bejbi! Juści jezdem nazad!

 

Rozmowa w jednym z barów w Stiepanowce:

- Co byście zrobili, jeśli złapalibyście złotą rybkę?
- Ja bym poprosił ją o pieniądze.
- A ja o miłość.
- A ja bym usmażył gadzinę!
- Dlaczego?
- Poprzednio ją poprosiłem o miłość i przyjaźń. Teraz uganiają się za mną zakochani faceci, a kobiety proponują: "Zostańmy przyjaciółmi".

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 5 czytelników. Średnia nota: 5
Artykuł czytano 154 razy.

Komentarze

2008-06-10 13:52 - autor: Marietta „Morrigan ” s.d. Barbescu-Wołyńczyk
Hhahahahahahahahaha... :D
Jak dla mnie to świetny.

2008-06-10 15:10 - autor: Bartosz „Ojebejbe” bar. von Thorn-Mackiewicz
Pierwszy miażdży!

2008-06-10 15:51 - autor: Calisto „Winheart” v-hr. Kami-Chojnacka
Nie najgorszy :) Choć i tak najlepsze były homary serwowane przez Zradetzky'ego :)

2008-06-10 15:59 - autor: Marcin „Piotr” Grzelak
Supeerrrrr :DDD

2008-06-10 17:23 - autor: Konrad „Sobik” de Luna y Euskadi
Fantastyczny! :D

2008-06-10 17:32 - autor: książę Piotr Mikołaj
GE-NIAL-NY. Zwłaszcza nr 1 !:)

2008-06-10 17:32 - autor: książę Piotr Mikołaj
GE-NIAL-NY. Zwłaszcza nr 1 !:)

2008-06-10 17:45 - autor: Anna „Marzanna” s.d. de Luna y Euskadi
Gratulacje- świetny

2008-06-10 18:50 - autor: Jakub „Morpheus” v-hr. Kaczyński
W imieniu Redakcji pragnę wyrazić radość z każdego uśmiechu wywołanego na twarzy czytelników!! (:

I oczywiście -- zapraszam do nadsyłania dowcipów, anegdot i krotochwil, które znajdą się w następnych wydaniach Homara!

2008-06-10 20:53 - autor: Daniel bar. von Staufen
A mnie sie 2 podoba ;))

2008-06-10 21:11 - autor: Dariusz „Kedar” hr. Makowski
Vivat Ssak Naczelny :D

2008-06-10 22:07 - autor: Marcel „marcel” bnt Hans
Trzeci jest fajny :D

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Użyteczne odsyłacze i wyszukiwarki