Księstwo Sarmacji należy do Organizacji Polskich Mikronacji

Zobacz interaktywną mapę

KSZPrasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach

Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.

Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU

Website monitoring Creative Commons License

Park Stołeczny
Polityczne zaangażowanie.

Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.

06 kwietnia 2008 r., 10:11 — Ariston z Chios h. 

Pytanie do Księcia

Tzw. relacje polityczne cechują się dążeniem do osiągania celów. Kluczowym celem jest sprawowanie władzy – wywieranie wpływu na innych poprzez kształtowanie norm którymi się będę kierować, czyli tzw. szeroko rozumiana działalność polityczna jest jedynie środkiem. Tyle prymitywizowanej i uproszczonej politologii. W praktyce bowiem władza staje się polityką a polityka władzą – choćby w postrzeganiu władzy jako narzędzia do politykowania. W systemie liberalnej demokracji rotacja w sprawowaniu władzy przekłada się na tzw. kadencyjność która skraca perspektywy polityczne do następnych wyborów. Celem staje się politykowanie gdyż sprawowanie władzy może zaprowadzić jedynie:
A – do wygranej
B – do przegranej

Jałowość polityki w której ona sama staje się celem, a realizowanie ważnych kwestii poprzez kształtowanie systemu prawnego – kontrolowania istotnych instytucji Państwa, przedkładane jest na popularność, ranking, populizm, intrygowanie prowadzi do zniechęcenia i zamienia politykę w regulowany cyrkiem wyborczym długi sen zimowy obywateli budzonych co jakiś czas zabawą oddawania głosu na takich bądź innych kandydatów. Czym więcej w polityce intrygi, braku pamięci, dążenia do splendoru i przechodzenia do porządku dziennego nad własnymi grzechami tym ciekawiej, zabawniej, żywiej.

Taka gra polityczna to naginanie rzeczywistości dla jednego celu – zdeptać innych, wywyższyć siebie. Moralność (jakże wielu powie – pojęcie nie znajdujące jakiegokolwiek odzwierciedlenia w rzeczywistości) nie istnieje i jest balastem. Dobra pamięć - balastem umożliwiającym jedynie wystawianie się na kpiny i szyderstwa tych którzy zwykle z racji na swoje przeszłe działania zasługują dokładnie na to co do tej pory zrobili. Balast dobrej pamięci przytłacza jednak ją posiadających w konfrontacji z obietnicami, rankingami, rojonymi perspektywami tych którzy przede wszystkim winni swą przeszłość pamiętać.

Teraz do konkretów – Sarmacja stara się we wszystkim nawiązywać do rzeczywistości –szczególnie uderzające jest nawiązywanie sarmackie do prawodawstwa i polityki z rzeczywistości. Prawo i polityka sarmacka powiela wszystkie wady tego z czym na co dzień mamy do czynienia w kraju. Nadmiar norm prawnych, naginanie tych nielicznych które faktycznie są stosowane na potrzeby chwili, dążenie do takiego uelastyczniania pojmowania prawa wedle którego władza może zawsze wszystko zależnie od polityki.

O wielu wadach prawa sarmackiego pisałem już gdzie indziej, zresztą koń jaki jest każdy widzi. To samo można powiedzieć o sarmackiej polityce – wszystko jest w niej podporządkowane wizji jednego człowieka. Pisze on scenariusze z żelazną konsekwencją realizując taką wizję w której „nie ważne co się dzieje ważne by się działo”. Czy to co się teraz dzieje w Sarmacji warte jest by o tym pisać choć jedno słowo? Niestety każde bez potrzeby napisane słowo wpisuje się w scenariusz „byle się cokolwiek działo”. I się dzieje.
Książę – czyli właściciel przedsięwzięcia, wirtualnej gry – Sarmacji – robi co chce jak przystało na właściciela realizującego swe prawa z własności wynikające, których pełnię oddaje prawo do zniszczenia przedmiotu własności.

W zaistniałej sytuacji chciałem w swoim imieniu wyraźnie zaznaczyć że powyższe uwagi zawierają w sobie niezmiernie krytyczną ocenę działalności Księcia. Z całą konsekwencją chcę podkreślić jednocześnie że zgadzam się całkowicie z Jego prawem do takiego realizowania praw właścicielskich i dysponowania przedmiotem własności jakie tylko sobie wymarzy. Chce by Sarmacja sczezła – niechaj sczeźnie. Pytanie tylko jaki przykład Daje tym którzy przybyli do Sarmacji bez cynizmu i z idealistycznymi celami. Czemu służy taka gra polityczna, wykreowana przecież od początku do końca przez Księcia? Jako konserwatyście nie wypada mi żądać takiej odpowiedzi od właściciela, bowiem wolność dysponowania Sarmacją przez Księcia jest dla mnie niemal nieograniczonym uprawnieniem wynikającym z własności rzeczy. Stawiam jednak pytanie jak długo gra Księcia będzie cyklicznym wywoływanie kryzysów, podważaniem wiary w konieczność premiowania przyzwoitości, a budzeniem przekonania że jest wręcz przeciwnie? Rozumiem że sens przypowieści o synu marnotrawnym jest ulubioną przypowieścią Księcia i zamiast powiedzieć wprost że „chcę by coś, cokolwiek się działo” Zasłoni się wybaczaniem i radością z nawrócenia grzeszników, prawem do drugiej (trzeciej, ...pięćdziesiątej) szansy. I niech tak będzie.

Informacje o artykule

Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0
Artykuł czytano 121 razy.

Komentarze

Brak komentarzy.

Dodaj swój komentarz:


Chcę wiedzieć o nowych komentarzach

Opcje archiwum

Użyteczne odsyłacze i wyszukiwarki