Prasa sarmacka
Aktualizacja o pełnych kwadransach
Artykuły nie reprezentują oficjalnego stanowiska Księstwa Sarmacji.
Agencje :: Redakcja :: RSS :: RSS z SzU
Archiwum :: Archiwum Parku :: Archiwum SzU
Przeszukaj archiwa Bramy, Parku i SzU
Park Stołeczny
Niezwykłe czasy wymagają niezwykłych środków
Korona nie ponosi odpowiedzialności za treść materiałów opublikowanych w ramach Parku stołecznego. Opublikuj swój wpis lub film z YouTube.
03 kwietnia 2008 r., 08:53 — Robert Janusz von Thorn-Czekański
Niezwykłe czasy wymagają niezwykłych środków.
Co w sytuacji, gdy sarmacka scena polityczna podzielona jest na dwa bloki, doszliśmy do sytuacji klasycznego pata i żaden z bloków nie jest w stanie swobodnie powołać już nie tyle Rządu co nawet Marszałka IP? Dla mnie to jest niezwykły czas - czas, którego już dawno w Sarmacji nie było - czas wymagający niezwykłych środków.
Republikańska Partia Sarmacka (RPS) zaproponowała kompromis - porozumienie - dzięki któremu obecny pat może zostać przełamany i doprowadzić do powołania Kanclerza i Rządu. Porozumienie dotyczy Marszałka - podzielenie kadencji na pół - najpierw kandydat UKL Andrzej Dzikowski, później kandydat SPD Krzysztof Konias. Kompromis dobry, odzwierciedlający wolę działania obu stron. Brawo dla RPS i jej przewodniczącego Mateusza Cezara.
Co zrobili inni by przełamać impas? Osobiście przed wyborami zawarłem porozumienie z RPS oraz rozpocząłem rozmowy z UKL. Po wyborach skierowałem swoje propozycje w kolejności: do UKL, do LRM, do SPD. Jednym słowem - wypełniłem to co obiecywałem - szukałem porozumienia ze wszystkimi i chciałem zbudować stabilną większość parlamentarną i rządową. Z wymienionych ugrupowań jedynie LRM wprost odrzuciło propozycję współpracy - bardzo tego żałuję. Rozmowy z UKL zakończyły się porozumieniem i wsparciem Andrzeja Dzikowskiego w staraniach o funkcję Marszałka IP.
Kierując swe kroki do SPD nie spodziewałem się cudów. Byłem przekonany, że jakakolwiek propozycja zostanie odrzucona wprost. Nie została. Przewodniczący SPD - Krzysztof Konias - przyjął propozycję życzliwie, nie odrzucił jej i obiecał, że SPD o tym porozmawia. Od złożenia propozycji mija dziś czwarty dzień i wszystko wskazuje na to, że SPD pomimo pierwotnej życzliwości propozycję postanowiła odrzucić. Wola SPD.
Szanowni Państwo! Żadna z moich dotychczasowych propozycji nie zostaje wycofana. Jestem skłonny szukać porozumienia i jestem zdeterminowany by to porozumienie znaleźć - mam dobrą wolę i liczę na dobrą wolę ze strony kolegów z LRM i SPD. W Sarmacji nie mogą decydować sympatie i antypatie. Liczyć się powinny wspólne działania, plany a przede wszystkim fachowość w działaniu. Działania, działania, działania.
Kończąc ten przydługi felieton, sięgam po kolejny niezwykły środek. Oddaję się do dyspozycji SPD i LRM. Jeśli uznacie, że polityk, który jako jedyny z obecnych posłów zdobył drugi raz z rzędu największą liczbę głosów, jako jedyny zdobył większe poparcie niż trzy miesiące temu, który ma niewątpliwe umiejętności zarówno szukania porozumień, jak i organizacyjne, nie odrzuca współpracy, nie kieruje się emocjami i sympatiami, nie jest politykiem, który może wg. Was tworzyć Rządu Księstwa Sarmacji, to czekam na kontrpropozycję. Od początku lutego zależało mi na tym by zdobyć społeczne i polityczne poparcie dla postawionego sobie celu - wejścia do IP i stworzenia Rządu. Poparcie społeczne uzyskałem, czy odmówicie mi poparcia, choćby cichego, życzliwego, politycznego?
Niezwykłe czasy wymagają niezwykłych środków. Warto dla Sarmacji odrzucić kryterium "lubię, nie lubię".
Informacje o artykule
Artykuł oceniło 0 czytelników. Średnia nota: 0 Artykuł czytano 145 razy.
Komentarze
2008-04-03 09:37 - autor: Michał kaw. "Reve" von Karausche
Jeżeli kawaler nadal będzie uderzał w ton "sympatie/antypatie" i "lubię/nie lubię" to na pewno nie zaskarbi sobie poparcia LRM. Już dawno ustaliliśmy, że tu nie chodzi o jakieś osobiste urazy (co kawaler sugeruje w stosunku do mnie bez przerwy) a różnice w ocenie możliwości i SKUTKÓW działalności kawalera jako Kanclerza. LRM oczywiście raz jeszcze zastanowi się nad słowami, które zawarł kawaler w powyższym tekście. Rezultat będzie - chyba - taki sam jak poprzednio.
2008-04-03 09:47 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
Możliwości - jestem przekonany, że osoby, które wiedzą jak pracuję i kieruje inicjatywami, których się podejmuję podzielą przekonanie, że możliwości działań mam niemalże nieograniczone - zarówno właśnie umiejętności organizacyjne, jak i umiejętności szukania porozumienia, a nade wszystko zwyczajnie ponad przeciętna aktywność - to mówi samo za siebie.
Co do skutków - trudno mi wyobrazić sobie jakie to miałyby być skutki - bo o negatywnych Szanowny Pan mówi. Czy jest Pan w stanie, Panie Michale, powiedzieć cokolwiek o skutkach mojej działalności parlamentarnej, regencji, sądowej, czy rządowej - w czasach gdy kierowałem Rządem? Nie sądzę - i to nie jest przytyk, czy oskarżenie, zwyczajnie nigdy nie mieliśmy obaj ze sobą do czynienia - ani na kanwie towarzyskiej, ani współpracy, ani żadnej innej. Ergo - ja tak na prawdę nie znam Pana, a Pan zaś nie zna mnie. Co nie zmienia faktu, że ja bardzo bym chciał to zmienić.
2008-04-03 11:16 - autor: Krzysztof hr. "Kwazi" Konias
Ja za to Cię znam Robercie i powiem tak: spróbuj przekonać tych członków SPD do siebie, którzy głosowali za opcją tworzenia rządu przez SPD z kanclerzem z SPD. Jest ich nie mało, a ja - z oczywistych przyczyn - nie czuję najmniejszej motywacji, aby reklamować przed nimi Twoją kandydaturę na szefa rządu.
2008-04-03 11:28 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
I to właśnie jest o tym o czym pisałem. Dziękuję za potwierdzenie.
2008-04-03 11:39 - autor: Krzysztof hr. "Kwazi" Konias
No - napisałeś - ale coś z tego dalej wynika? Czy ty na prawdę myślisz, że w SPD wystarczy rozmawiać z samym kierownictwem, a ono już wszystko przepchnie w partii? Nawet jakbym był przekonany do Twojej kandydatury to sam mój entuzjazm nie wyniesie Cię na najwyższy urząd władzy wykonawczej.
2008-04-03 11:44 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
Nie, ja nie rozmawiałem z SPD z samym kierownictwem. Zapewniam Cię. Natomiast wszyscy odsyłają do Ciebie... Może SPD wskaże osobę, z którą w imieniu całej SPD mam rozmawiać? Bo w tej chwili mamy zamknięte koło. Ja do ludzi, ludzie do Ciebie, a Ty mnie do ludzi... i tak możemy do lipca?
2008-04-03 11:56 - autor: Krzysztof hr. "Kwazi" Konias
Ja oczywiście cieszę się z zaufania członków SPD. Ale nie w każdej kwestii mogę być osobą, która przemawia w imieniu całej SPD. Nie wiem czy taka osoba istnieje. W każdym razie partia dała mi jasno do zrozumienia, że nie chodzi o stołki. Nawet gdyby w Twoim ewentualnym rządzie wszystkie ministerstwa należałoby do SPD to niewiele się zmieni. Niektórym trudno uwierzyć, że jesteś odpowiednią osobą na urząd Kanclerza. Inni boją się o zachowanie dorobku SPD. Jeszcze inni mają podobne ambicje jak Ty.
Mnie nie pozostaje w tej sytuacji nic innego jak twarde obstawanie przy stanowisku, które w partii zostało już niemal przegłosowane.
2008-04-03 12:37 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
Rozumiem i wobec tego czekam :)
2008-04-03 13:27 - autor: Matwiej diuk "Skarbniq" Skarbnikow
Zajebiście. Brama milczy przez dwa tygodnie a potem staje się tubą propagandową RCA-RPS. Ktoś tu protestował po nieobiektywnym artykule Bruthusa...
2008-04-03 13:32 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
Gdyby PARK działał, to by BS nie była potrzebna. Komentarz JKM w art. RPS:
"2008-04-03 01:33 - autor: Książę Piotr bar. Mikołaj
(W Bramie, bo Park mi się znowu zepsuł :/)"
2008-04-03 13:41 - autor: Robert Janusz kaw. von Thorn-Czekański
Wróć... to nie JKM. To Cezar. Faktem jest, że Park nie działa.
2008-04-04 15:37 - autor: Karol kaw. "Khartoum" Khartoum
Hmmm, cóż proszę państwa, jako człowiek, który jakiś czas temu zrezygnował z życia w KS, obserwuję Wasze perypetie z zaciekawieniem :) i dochodzę do pewnych wniosków, a właściwie do potwierdzania pewnych faktów w swoim umyśle. Co więcej, nie patrzę już z perspektywy członka SPD, co jest dla mnie bardzo wygodne ;). Odnoszę wrażenie, że konflikt o stanowisko marszałka IP, jest jakoby kulminacją tego co działo się między partiami w czasie ostatnich kilku kadencji IP. Osobiście, nie podoba mi się fakt, że kolejne osoby chcą się łączyć w koalicję "ponad podziałami". Jakby nie było ważne czy partia jest lewicowa, czy prawicowa i jaki jest jej "program". Przełóżmy to na polską scenę polityczną, niektóre z prób porozumienia wyglądaj tak jakby PIS chciał wejść w koalicję z LID. :) Zasadniczą przyczyną aktualnego problemu jest to, że ostatnio utworzyło się w KS bardzo dużo opcji politycznych, w związku z tym "rozdrobnienie" głosów jest większe i praktycznie nie da się tego rozwiązać w "racjonalny" sposób. Jednak, może to prowadzić do utraty tożsamości, przez niektóre partie, no i Pana Czekańskiego, ale Pan już chyba zdecydował jakiś czas temu stanąć ze wszystkimi i przeciw wszystkim startując samotnie w wyborach ;). Nie wątpię jednak, że porozumienie jest potrzebne, pytanie tylko, za jaką cenę? Widać, że SPD wszystkiego w swoich rękach zebrać nie zdoła, a jednocześnie nie może "odpuścić" sobie tej kadencji by RCA nie doszedł do władzy, co by się niechybnie stało gdyby SPD pozwoliło tworzyć rząd pozostałym partiom, bez nich. Pozostaje jeszcze kwestia LRM, które jest chyba najbardziej narażone na utratę tożsamości, ze względu na to, że jakąś tożsamość w ogóle jeszcze ma. Fakt, konflikt istnieje i należy znaleźć jakieś wyjście z tej sytuacji. Jednak, trzeba pamiętać, że każdy konflikt prowadzi do rozwoju, właściwie nie sam konflikt, a budowanie porozumienia. Natomiast, brak konfliktu to zastój, a to oznacza, że KS mimo wszystko zmierza ku dobremu. :)
Opcje archiwum
- Inne teksty tego autora.
- Najwyżej oceniane. (ponad 10 ocen)
- Najczęściej czytana.
- 40 lat minęło... czyli teksty dokładnie sprzed roku, dwóch itd.


Bank Sarmacji
Restauracje w Sarmacji
Sarmacka Liga Piłkarska
Foto-galeria "Razem"
Encyklopedia Micropedia
Serwis Organizacji
Śpiewnik Sarmacki
Baridajski Serwis Aukcyjny
Poczta Baridajska
Czat Sarmacki